Witaj na Forum Węgierskim!

Forum Węgierskie to miejsce spotkań i wymiany poglądów osób zainteresowanych wszystkim, co węgierskie. Na forum znajdziesz przydatne informacje dotyczące poruszania się po

Budapeszcie

, noclegów w okolicy

Balatonu

, a także najlepszych

węgierskich kąpielisk termalnych

.

Serdecznie zapraszamy do udziału w dyskusji i życzymy miłego pobytu na forum!

usmiech

Zaloguj się, aby uzyskać
pełny dostęp do forum i ukryć ten komunikat!

Często bywacie na Węgrzech?
grzesiuu Offline
Użytkownik
Liczba postów:110
Dołączył:11.11.2014
Płeć:Mężczyzna
Skąd:Południe Polski
Węgierski:Nie
Post: #1
Często bywacie na Węgrzech?
Pytanie kieruje zwłaszcza do osob mieszkajacych blisko Wegier. Sam mam blisko bo ledwie 224 km do Slovenskiego Novego Mesta, wiec blizej niz do Wawy (300 km do niej) - jestem z Rzeszowa Szeroki uśmiech Czy wykorzystujecie tą mozliwosc na czeste wypady do kraju potomkow Arpadow? Jesli tak to po co tam jezdzicie? Ja przyznam szczerze, ze jedze tylko co wakacje na wody termalne do Nyigerhazy (jest tam tez zoo godne polecenia). Jezdzilbym czesciej, ale jeszcze sie ucze (maturzysta tegoroczny) i nie mam skad wziasc srodkow na benzyne na takie trasy, i nie mam tez osob chetnych na cos takiego Oczko Ale oczywiscie, jesli mialbym wiecej $$$$ z pewnoscia jezdzilbym tam czesciej, nawet nie w glab kraju, ale wystarczylby mi bliski TOKAJ, np. na taki weekend Oczko Pospacerowac, pozwiedzac, pozyc troche ,,wegierskim klimatem", ale to moze kiedys.


Teraz druga sprawa, kocham sport i jezdze sporo na rowerze, we wrzesniu nawet bralem udzial w amatorskim wyscigu kolarskim, ktory ukonczylem ;D Jakie miejsce wole nie mowic Szeroki uśmiech Ale oczywiscie nie jestem jakis wybitny, po prostu kocham jezdzic na rowerze , i to bardziej rekreacyjnie, anizeli wlasnie wyscigowo. Do czego zmierzam - bylby ktos chetny wybrac sie na rower w przyszlym roku do Wegier? Wiem, ze to kupe czasu, ale tak zapytam z ciekawosci czy bylby jakis odzew Uśmiech Ja bylbym bardzo chetnyOczko Pozdrawiam
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-11-2014 23:02 przez grzesiuu.)
11-11-2014 23:01
Sztasek Offline
Użytkownik
Życzliwy użytkownik. Od 100 punktów reputacji.
Liczba postów:4,061
Dołączył:21.06.2013
Płeć:Mężczyzna
Skąd:
Węgierski:Egy kicsit ;)
Post: #2
Często bywacie na Węgrzech?
(11-11-2014 23:01)grzesiuu napisał(a):  ...kocham sport i jezdze sporo na rowerze ... bylby ktos chetny wybrac sie na rower w przyszlym roku do Wegier? Wiem, ze to kupe czasu, ale tak zapytam z ciekawosci czy bylby jakis odzew. Ja bylbym bardzo chetny...

Na taką wyprawę potrzeba "bardzo dużo czasu" i kasy... o nieprzewidzianych wpadkach nie wspomnę - a tych na trasie jest multum. Bardzo dużo czasu spędzam na siodełku i to jest fajna sprawa. Zaplanowanie tekiego rajdu to nie gratka, wszystko trzeba przemyśleć, a i po drodze nie zawsze uda się taki plan zrealizować. Moje wyprawy (wiosna, jesień) ograniczją się do max. jednodniówek, tzn. wyjazd po śniadaniu, obied we własnym zakresie i powrót pod wieczór. Takich wypadów nie zorganizujesz latem - jest b.gorąco, duży ruch pojazdów mechanicznych, po głównych drogach masz zakaz poruszania się ! O "nocleg" trzeba zadbać sporo wcześniej, jeśli planujesz "rundę". Moje rowerowe wycieczki to konkretne wyjazdy-powroty z jednego miejsca.
12-11-2014 7:32
grzesiuu Offline
Użytkownik
Liczba postów:110
Dołączył:11.11.2014
Płeć:Mężczyzna
Skąd:Południe Polski
Węgierski:Nie
Post: #3
RE: Często bywacie na Węgrzech?
No dzięki za rade, wszystko masz racje. Wiesz, ja czasami sobie mysle, jak tacy podroznicy moga spac w namiocie obok drogi, czy ludzie jezdzacy na stopa... Przeciez ktos moze gaz wpuscic, okrasc, zabic itd...

A odnosnie wyprawy, masz racje ze kasy i czasu, ale chyba trzeba realizowac marzenia Oczko? Nie bylbys zainteresowany taka wyprawaUśmiech?
12-11-2014 17:49
Simon Offline
Użytkownik
Liczba postów:608
Dołączył:29.07.2014
Płeć:Mężczyzna
Skąd:Kraków
Węgierski:Nie
Post: #4
RE: Często bywacie na Węgrzech?
(12-11-2014 17:49)grzesiuu napisał(a):  ... jak tacy podroznicy moga spac w namiocie obok drogi, czy ludzie jezdzacy na stopa... Przeciez ktos moze gaz wpuscic, okrasc, zabic itd...

Gaz wpuścić, okraść, zabić? Najwyżej mandat wstawić, Flaga węgierska to nie jest dziki kraj, wystarczy wziąć gaz pieprzowy do obrony Uśmiech

PS. Obok drogi to nie jest fajnie, ale tak min. 500-600 m od drogi (np. pole kukurydzy) może być interesująca miejscówka, a w nocy raczej nikt nie ma interesu tam zaglądać Uśmiech

PS2. Co do wypadów rowerowych, rzeczywiście trzeba realizować marzenia, ale trzeba mieć "trochę" czasu (jak nie chcesz nocować w hotelach i jeść w restauracjach, to kasy nie trzeba b. dużo) Uśmiech

http://www.zamiedzaidalej.pl/
12-11-2014 18:18
Sztasek Offline
Użytkownik
Życzliwy użytkownik. Od 100 punktów reputacji.
Liczba postów:4,061
Dołączył:21.06.2013
Płeć:Mężczyzna
Skąd:
Węgierski:Egy kicsit ;)
Post: #5
Często bywacie na Węgrzech?
Moje wspólczesne wycieczki rowerowe nie należą do typowych ... jestem emerytem. Zbyt uciążliwe dla mnie "dźwiganie" całego majdanu na rowerze. Nie wyobrażam sobie "kosza" na kierownicy i dwóch "balastów" przy tylnym kole, nie mówiąc o plecaku.
Za młodu częste wyprawy rowerowe łączyłem z biwakowaniem - wiele razy solo - przeważnie w soboty i niedziele. Okres wakacji dla mnie to było spędzanie czasu na dwóch kółkach. Nocowałem wówczas na łące, w lesie, nad wodą, na tzw. odludziu. Bagaż nie miał znaczenia, najlepsze "noclegi" tylko w sianie... w tamtych latach wiejscy gospodarze, w większości, pozwalali spać w stodole...
Simon - wspomniałeś > (np. pole kukurydzy) Oczko ... to było kilkanaście lat temu, pod wieczór złapałem kichę. Było zbyt późno na klejenie i zdecydowałem się na drzemkę. Przy drodze nie miałem zamiaru, dlatego z całym majdanem udałem się w kierunku zarośli na skraj pola kukurydzy. Była ciepła noc, cisza... idealny odpoczynek. Tuż przed świtem zbudził mnie dziwny odgłos... kilkanaście metrów dalej w kukurydzy buszowały dziki. Miałem szczęście, że byłem przy krzakach... rozejrzałem się i w szarówce poranka widzę: obok mnie stoi pies i dwóch ludzi z "wintówkami" Zarumieniony polowali na dziki !
12-11-2014 19:22
grzesiuu Offline
Użytkownik
Liczba postów:110
Dołączył:11.11.2014
Płeć:Mężczyzna
Skąd:Południe Polski
Węgierski:Nie
Post: #6
RE: Często bywacie na Węgrzech?
Simon - oczywiscie, ze nie chodzi mi o restauracje itdOczko Jedzonko swoje, normalne jakies, podroznicze. Mowie, gdyby ktos byl chetny na taka wyprawe, prosze piszcie z checia sie wybioreOczko
12-11-2014 22:12


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Przez Słowację na Węgry - mapa płatnych dróg Sztasek 1,016 342,325 31-10-2017 20:20
Ostatni post: Sztasek
Na Węgry... z psem? :) ZuzaP 16 8,056 04-10-2017 21:09
Ostatni post: makgajwer
Roboty drogowe i inne ograniczenia w ruchu w Czechach, Słowacji i na Węgrzech Waldek 27 10,164 06-09-2017 12:32
Ostatni post: blackberry
Policja na Węgrzech ofiara 4 367 04-09-2017 5:06
Ostatni post: Sztasek
na Węgry przez Słowacje, winiety pithebest 266 188,958 18-08-2017 10:41
Ostatni post: irakyrtap



Często bywacie na Węgrzech?
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości