Witaj na Forum Węgierskim!

Forum Węgierskie to miejsce spotkań i wymiany poglądów osób zainteresowanych wszystkim, co węgierskie. Na forum znajdziesz przydatne informacje dotyczące poruszania się po

Budapeszcie

, noclegów w okolicy

Balatonu

, a także najlepszych

węgierskich kąpielisk termalnych

.

Serdecznie zapraszamy do udziału w dyskusji i życzymy miłego pobytu na forum!

usmiech

Zaloguj się, aby uzyskać
pełny dostęp do forum i ukryć ten komunikat!

Niemożliwa podróż rowerem :(
Simon Offline
Użytkownik
Liczba postów:612
Dołączył:29.07.2014
Płeć:Mężczyzna
Skąd:Kraków
Węgierski:Nie
Post: #21
RE: Niemożliwa podróż rowerem :(
(22-06-2016 6:45)grzesiuu napisał(a):  (...)
Wiedziałem, że taki post się pojawi Oczko Broń Boże, nie uważam że jestem przygotowany na taką wyprawę. Po pierwsze: musiałbym się do tego jakoś przygotować (treningi rowerem zwiększone) no i logistycznie (noclegi itd.) Ale to zacząłbym planować później. W ogóle taką wyprawę planuję w przyszłym roku na wakacje. Simon - tak biorę uwagę intreakcję z miejscowymi. Dluzsze rozmowy, imprezy nie. Awaryjnie wracac to na stopa Szeroki uśmiech Nie no nad tym sie nie zastanawialem. Na Ukranie chyba nie bardzo lubią Polakow wiec lekka obawa?

wg moich doswiadczen na UA raczej sie lubi Polakow... ale tez zalezy w ktorym regionie, nie mozna generalizowac, tym bardziej ze UA to jest bardzo duzy kraj. Co rozumiesz przez "interakcje" z miejscowymi?

http://www.zamiedzaidalej.pl/
22-06-2016 12:46
eplus Offline
Użytkownik
Życzliwy użytkownik. Od 100 punktów reputacji.
Liczba postów:2,121
Dołączył:13.09.2012
Płeć:Mężczyzna
Skąd:podkarpackie
Węgierski:Nie
Post: #22
RE: Niemożliwa podróż rowerem :(
Ja też mam wrażenie, że pojedynczy Polak jest lubiany, wielu rozmówców starało się znaleźć swój jakiś związek z Polską (podróż, krewni). Gdyby Polak chciał kupić 100 ha ziemi albo fabrykę, o, to już bym się obawiał. Tryzub w plecy jak nic. Hahahaha!
22-06-2016 13:13
grzesiuu Offline
Użytkownik
Liczba postów:110
Dołączył:11.11.2014
Płeć:Mężczyzna
Skąd:Południe Polski
Węgierski:Nie
Post: #23
RE: Niemożliwa podróż rowerem :(
(22-06-2016 12:46)Simon napisał(a):  
(22-06-2016 6:45)grzesiuu napisał(a):  (...)
Wiedziałem, że taki post się pojawi Oczko Broń Boże, nie uważam że jestem przygotowany na taką wyprawę. Po pierwsze: musiałbym się do tego jakoś przygotować (treningi rowerem zwiększone) no i logistycznie (noclegi itd.) Ale to zacząłbym planować później. W ogóle taką wyprawę planuję w przyszłym roku na wakacje. Simon - tak biorę uwagę intreakcję z miejscowymi. Dluzsze rozmowy, imprezy nie. Awaryjnie wracac to na stopa Szeroki uśmiech Nie no nad tym sie nie zastanawialem. Na Ukranie chyba nie bardzo lubią Polakow wiec lekka obawa?

wg moich doswiadczen na UA raczej sie lubi Polakow... ale tez zalezy w ktorym regionie, nie mozna generalizowac, tym bardziej ze UA to jest bardzo duzy kraj. Co rozumiesz przez "interakcje" z miejscowymi?

Rozmowy np. ze starszą panią jak się żyje jej w tej krainie Uśmiech A najlepiej na Bukowinie rumuńskiej Uśmiech
24-06-2016 6:47
WojtekRTB Offline
Użytkownik
Liczba postów:14
Dołączył:24.03.2016
Płeć:Mężczyzna
Skąd:CK
Węgierski:Nie
Post: #24
RE: Niemożliwa podróż rowerem :(
Byliśmy na Bukovinie w kwietniu, ale tej części znajdującej się po Ukraińskiej stronie. W Rumunii w tamtej części zahacz o jakąś polską wioskę Oczko

http://www.RoadTripBus.PL - przydatne informacje dla odwiedzających Węgry i inne europejskie kraje
24-06-2016 13:10
eplus Offline
Użytkownik
Życzliwy użytkownik. Od 100 punktów reputacji.
Liczba postów:2,121
Dołączył:13.09.2012
Płeć:Mężczyzna
Skąd:podkarpackie
Węgierski:Nie
Post: #25
RE: Niemożliwa podróż rowerem :(
Bez dobrej znajomości lokalnego języka można się dogadać w kwestii drogi na Bukareszt albo ceny pomidorów. Rozmowa na tematy abstrakcyjne i filozoficzne to jednak całkiem inny poziom, gestykulacja na nic się nie zda. W najlepszym razie wypadnie to tak, jak głupi dziennikarz na maratonie, który pyta zwycięzcę, czy jest bardzo zmęczony (jasne dla każdego, tylko nie dla tego dziennikarza).
Oczko
25-06-2016 7:53
Simon Offline
Użytkownik
Liczba postów:612
Dołączył:29.07.2014
Płeć:Mężczyzna
Skąd:Kraków
Węgierski:Nie
Post: #26
RE: Niemożliwa podróż rowerem :(
(25-06-2016 7:53)eplus napisał(a):  Bez dobrej znajomości lokalnego języka można się dogadać w kwestii drogi na Bukareszt albo ceny pomidorów. Rozmowa na tematy abstrakcyjne i filozoficzne to jednak całkiem inny poziom, gestykulacja na nic się nie zda. W najlepszym razie wypadnie to tak, jak głupi dziennikarz na maratonie, który pyta zwycięzcę, czy jest bardzo zmęczony (jasne dla każdego, tylko nie dla tego dziennikarza).
Oczko

no nie no, bez przesady. Sa slowniki np. Flaga brytyjska - rumunskie w telefonach... zreszta wg mnie to nie jest temat abstrakcyjny/filozoficzny, tylko normalne ludzkie rozmowy. Oprocz tego ludzie w RO moga znac francuski/hiszpanski/wloski [to ta sama grupa jezykowa + Rumuni tam dosyc czesto emigruja], niemiecki albo nawet angielski (to raczej mlodsi), czy rosyjski (to troche starsi). A jezyk Puszkina dosyc zblizony do naszego. Ewentualnie... jezyk migowy, rysunki, rebusy... ale moze byc trudno Uśmiech

http://www.zamiedzaidalej.pl/
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-06-2016 10:17 przez Simon.)
25-06-2016 10:12
WojtekRTB Offline
Użytkownik
Liczba postów:14
Dołączył:24.03.2016
Płeć:Mężczyzna
Skąd:CK
Węgierski:Nie
Post: #27
RE: Niemożliwa podróż rowerem :(
No i na czym stanęła ta niemożliwa podróż rowerem Uśmiech ?

http://www.RoadTripBus.PL - przydatne informacje dla odwiedzających Węgry i inne europejskie kraje
16-08-2016 21:56
grzesiuu Offline
Użytkownik
Liczba postów:110
Dołączył:11.11.2014
Płeć:Mężczyzna
Skąd:Południe Polski
Węgierski:Nie
Post: #28
RE: Niemożliwa podróż rowerem :(
Cześć. Wróciłem właśnie z Węgier Uśmiech Na czym stanęła? A na tym, że dalej jestem przekonany, żeby za rok pojechać Język
21-08-2016 10:33
Belgin Offline
Nowy
Liczba postów:4
Dołączył:04.04.2017
Płeć:
Skąd:
Węgierski:
Post: #29
RE: Niemożliwa podróż rowerem :(
To jest genialny pomysł z wybraniem się na rowerze w tak długą trasę. Nie tylko, można w nieco wolniejszym tempie niż samochodem pooglądać przydroża naszych południowych sąsiadów. To jeszcze pozostaje nam wspomnienie na całe życie takiej wyprawy. Uśmiech Dopiero na rowerze czuję się pokonane kilometry. Sam szykowałem się kiedyś na podobną wyprawę z tym, że w obrębie kraju. Polecam poczytać trochę tutaj http://kochamrower.pl/ o przygotowaniu zarówno kondycyjnym jak i sprzętowym. Pozdrawiam
05-04-2017 7:03
Mamut Offline
Użytkownik
Liczba postów:67
Dołączył:06.07.2014
Płeć:Mężczyzna
Skąd:Rzeszów
Węgierski:Nie
Post: #30
RE: Niemożliwa podróż rowerem :(
(22-06-2016 12:46)Simon napisał(a):  wg moich doswiadczen na UA raczej sie lubi Polakow... ale tez zalezy w ktorym regionie, nie mozna generalizowac, tym bardziej ze UA to jest bardzo duzy kraj. Co rozumiesz przez "interakcje" z miejscowymi?

Troszkę jeździłem rowerem i po węgierskiej krainie i po Ukrainie.
Węgrzy przyjmowali mnie gościnnie a Ukraińcy rodzinnie.
Nie wiem jakie miał problemy Simon w tamtym kraju, ja nie miałem żadnych. Czy to znaczy że tam nie ma przestępstw ?
Tu taka dygresja - więcej obaw o bezpieczeństwo mam przed wyjazdem do Krakowa czy Warszawy, te miejsca budzą mój niepokój.
Na Ukrainie gdzie jeździłem głównie "po zapadłych dziurach" nigdy nie miałem chwili strachu
Problemem dla rowerzystów jest przekraczanie granicy, gdyż mogą tego dokonać tylko na przejściach dla pieszych a tych na granicy z Ukrainą jest raptem dwa : Medyka i Dołhobyczów.
Owszem , na innych przejściach jest to możliwe tylko przez omijankę, czyli trzeba znaleźć bus który nas przewiezie (pewnie za opłatą)
A poza tym jak się ma głowę otwartą to wszystko jest możliwe
powodzenia
20-04-2017 20:21




Niemożliwa podróż rowerem :(
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości