Witaj na Forum Węgierskim!

Forum Węgierskie to miejsce spotkań i wymiany poglądów osób zainteresowanych wszystkim, co węgierskie. Na forum znajdziesz przydatne informacje dotyczące poruszania się po

Budapeszcie

, noclegów w okolicy

Balatonu

, a także najlepszych

węgierskich kąpielisk termalnych

.

Serdecznie zapraszamy do udziału w dyskusji i życzymy miłego pobytu na forum!

usmiech

Zaloguj się, aby uzyskać
pełny dostęp do forum i ukryć ten komunikat!

Vrbov, jakiego już nie ma
eplus Offline
Użytkownik
Życzliwy użytkownik. Od 100 punktów reputacji.
Liczba postów:2,052
Dołączył:13.09.2012
Płeć:Mężczyzna
Skąd:podkarpackie
Węgierski:Nie
Post: #1
Vrbov, jakiego już nie ma
Kilka słów (i parę zdjęć) o Vrbovie, sielskim kąpielisku na słowackiej prowincji. Pierwszy raz byłem tam w latach 1990'tych, potem w 2006 i ostatni raz w 2008, przed przebudową. Mieszkaliśmy na prywatnych kwaterach albo w domku na kempingu.

Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Było skromnie i tanio. Jednak po przejściu Słowacji na walutę euro zbudowano tam kompleks wypoczynkowy ze szkła i aluminium, z krytymi przejściami, wodotryskami i kto wie, czym jeszcze. Jak Europa, to Europa.
Samo kąpielisko leży w dolince, jednak widok z pobliskich górek zapiera - jak to mówią - dech w piersiach:

Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Niedaleko jest Kieżmark (Kežmarok, Késmárk) - zabytkowe miasto spiskie. "... trzy karczmy, bram czerty ułomki, cztery kościoły i gdzieniegdzie domki." Szeroki uśmiech

Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek
15-02-2014 14:55
fvg Offline
Administrator
Liczba postów:2,270
Dołączył:28.01.2012
Płeć:Mężczyzna
Skąd:Lengyelország
Węgierski:Tak
Post: #2
RE: Vrbov, jakiego już nie ma
Hohoho... to mnie zaskoczyłeś. I ja pamiętam to stare Vrbov, choć już wieeeele lat upłynęło od mojego pobytu tam - byłem jeszcze dzieckiem.

Dwie rzeczy szczególnie zapadły mi w pamięć. Aluminiowe płotki wokół wejścia na kąpielisko i, jeśli nie przekręcam, nocne kupele, czyli kąpiele po zmroku. Nic szczególnego, ale wówczas na mnie - jako na dziecku - nie wiedzieć czemu te dwie rzeczy robiły największe wrażenie. Nie zapomnę też zjeżdżalni - zjeżdżałem tyle razy, że pod koniec miałem już strupy na łopatkach Język

Faktycznie tamto Vrbov ma niewiele wspólnego z tym obecnym:




Dzięki za odświeżenie wspomnień Oczko

Masz własną stronę internetową? Pomóż promować Forum Węgierskie!
15-02-2014 15:13
czesieko Offline
Użytkownik
Liczba postów:154
Dołączył:18.06.2012
Płeć:-
Skąd:Wrocław
Węgierski:Nie
Post: #3
RE: Vrbov, jakiego już nie ma
I ja pamiętam "Vrbov, jakiego już nie ma"
Żal, bo było fajnie. Teraz, ze względu na ceny omijamy go szerokim łukiem.

Pozdrawiam wszystkich węgromaniaków.
15-02-2014 15:15
Aattaa Offline
Użytkownik
Liczba postów:567
Dołączył:24.05.2012
Płeć:Kobieta
Skąd:Małopolska
Węgierski:Nie
Post: #4
RE: Vrbov, jakiego już nie ma
Też tam byłam. Stary basen "jechał jajami" aż w nosie kręciło. W obecnym brakuje mi basenu wewnętrznego z prawdziwego zdarzenia. Ten basenik przy wejściu jest ul.Marszałkowską w godzinach szczytu. Poza tym można się tylko schować przy schodkach w pierwszym termalnym 1m na 2 m.
15-02-2014 17:42
szymonskce Offline
Użytkownik
Liczba postów:4
Dołączył:23.08.2016
Płeć:
Skąd:
Węgierski:
Post: #5
RE: Vrbov, jakiego już nie ma
W Vrbov nadal można korzystać ze starych basenów leczniczych i wielu ludzi tak robi (tańszy bilet). Jest stara czerwona zjeżdżalnia, duży basen z 1 zdjęcia, 2 brodziki dla dzieci, i baseny lecznicze. Fakt jakość starej części kąpieliska nie zachęca standardem (betonowe ściany basenów malowane farbą) oraz nieudolne izolowanie "gorszej" części klientów od tych co są na strefie TERMAL. Droższa strefa TERMAL to mały brodzik dla dzieci, 1 basem siedzący z wodą leczniczą oraz 1 basen pod mostem z wejściami w 2 budynkach (w nim są dysze masujące).
23-08-2016 13:22
misiek34 Offline
Użytkownik
Liczba postów:50
Dołączył:17.09.2012
Płeć:Mężczyzna
Skąd:świętokrzyskie
Węgierski:Nie
Post: #6
RE: Vrbov, jakiego już nie ma
(15-02-2014 15:13)fvg napisał(a):  Hohoho... to mnie zaskoczyłeś. I ja pamiętam to stare Vrbov, choć już wieeeele lat upłynęło od mojego pobytu tam - byłem jeszcze dzieckiem.

Dwie rzeczy szczególnie zapadły mi w pamięć. Aluminiowe płotki wokół wejścia na kąpielisko i, jeśli nie przekręcam, nocne kupele, czyli kąpiele po zmroku. Nic szczególnego, ale wówczas na mnie - jako na dziecku - nie wiedzieć czemu te dwie rzeczy robiły największe wrażenie. Nie zapomnę też zjeżdżalni - zjeżdżałem tyle razy, że pod koniec miałem już strupy na łopatkach Język

specjalnie dla Ciebie wspomnień czar Język cennik z 2007 roku
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-08-2016 22:16 przez misiek34.)
23-08-2016 21:44




Vrbov, jakiego już nie ma
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości