Witaj na Forum Węgierskim!

Forum Węgierskie to miejsce spotkań i wymiany poglądów osób zainteresowanych wszystkim, co węgierskie. Na forum znajdziesz przydatne informacje dotyczące poruszania się po

Budapeszcie

, noclegów w okolicy

Balatonu

, a także najlepszych

węgierskich kąpielisk termalnych

.

Serdecznie zapraszamy do udziału w dyskusji i życzymy miłego pobytu na forum!

usmiech

Zaloguj się, aby uzyskać
pełny dostęp do forum i ukryć ten komunikat!

Znad Dunaju do Balatonu. Z Balatonu nad Adriatyk. Z Adriatyku do Siedmiogrodu.
Pudelek Offline
Użytkownik
Liczba postów:268
Dołączył:31.01.2014
Płeć:Mężczyzna
Skąd:Oberschlesien
Węgierski:Nie
Post: #1
Znad Dunaju do Balatonu. Z Balatonu nad Adriatyk. Z Adriatyku do Siedmiogrodu.
Pora wrzucić relację z tegorocznego wyjazdu, oczywiście w odcinkach. Nie wiem jak to wyjdzie, z racji ograniczeń forum, ale skoro rok temu dałem radę Oczko

Wątki węgierskie oczywiście się pojawią, zresztą są już w tytule Szeroki uśmiech

"Gdzie pojechać latem w tym roku"? - to pytanie pojawia się zawsze pod koniec zimy lub na początku wiosny. Pewny był kierunek - południowa Europa. A konkrety? Krystalizowały się w kolejnych miesiącach i tygodniach. W końcu wymyśliłem objazdówkę. Bez jednego czy dwóch krajów, na których się skupimy, ale wiele różnych. Po raz pierwszy od dekady będzie żadnego nowego państwa, ale uzupełniamy braki w tych, które już mniej lub bardziej znamy.

Postanowiłem wyjazd zacząć symbolicznie od wielkiej wody - mojej ulubionej europejskiej rzeki, czyli Dunaju. Po dwóch godzinach tłuczenia się słowacką autostradą odbijam w przygraniczną dzielnicę Bratysławy - Čunovo (Dunacsún). Na jej końcu znajduje się imponujący zespół konstrukcji rzecznych.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Parkujemy przy górnej zaporze zbiornika wodnego Gabčíkovo - Nagymaros. Jego historia jest równie burzliwa jak stosunki słowacko-węgierskie.

Budowę wspólnego, międzynarodowego kompleksu uzgodniła jeszcze Czechosłowacka Republika Socjalistyczna oraz Węgierska Republika Ludowa. Miał on wyeliminować powodzie oraz dostarczyć taniej, naturalnej energii elektrycznej obu państwom, a także poprawić żeglowność na tym odcinku. Początkowo planowano, iż będzie się składał z kanału o długości 30 kilometrów doprowadzającego wodę do zapory w Gabčíkovie oraz drugiego zbiornika wyrównawczego w odległym o 100 kilometrów Nagymaros.

Prace rozpoczęto w 1977 roku. W latach 80. zostały spowolnione wskutek problemów ekonomicznych oraz rosnącego po węgierskiej stronie ruchu przeciwników zbiornika. Ostatecznie w 1988 lub 1989 Węgrzy zaprzestali budowy swojej części: uznano, że ogromne tamy spowodują klęskę ekologiczną, a społeczeństwo powszechnie kojarzyło je z wielkimi konstrukcjami socjalizmu powstałymi bez racjonalnego finansowego uzasadnienia.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Po stronie słowackiej prace były znacznie bardziej zaawansowane i władze stanęły przed ogromnym problemem, co robić dalej. Rozważano m.in. wyburzenie wszystkiego co już powstało, ale ostatecznie zdecydowano się na samodzielne dokończenie przy jednoczesnej zmianie projektu, aby zastąpić nieistniejącą część węgierską. Po rozpadzie Czechosłowacji zajęła się tym niepodległa Słowacja.

Sprawa trafiła m.in. do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, ponieważ Węgrzy protestowali przeciwko kontynuacji stawiania zbiornika, ale sąd przyznał rację Słowakom. W 1997 roku zaporę otwarto. Podobno obawy o klęskę ekologiczną nie potwierdziły się, odcinek Dunaju aż po granicę austriacką stał się bezpieczniejszy dla żeglugi, a młode państwo słowackie zyskało swą największą elektrownię wodną.

Zapora w Čunovie z lotu ptaka.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Działają tu dwie elektrownie wodne - większa o mocy 24 MW i znacznie mniejsza 1 MW. Na wschodnim brzegu, na sztucznym cyplu, otwarto muzeum sztuki nowoczesnej - Danubiana. Nie jesteśmy zwolennikami tego gatunku artystycznego, więc zerkamy tylko z zewnątrz, a próbkę zgromadzonych eksponatów widać w ogrodzie.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Kilkaset metrów dalej działa centrum sportów wodnych ze sztucznym torem do kajakarstwa górskiego. Ćwiczy tu słowacka kadra (odnosząca w tej dyscyplinie duże sukcesy), odbywają się zawody międzynarodowe, m.in. Mistrzostwa Europy (dwukrotnie) oraz Świata (w 2011).
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
22-08-2017 18:48
Pudelek Offline
Użytkownik
Liczba postów:268
Dołączył:31.01.2014
Płeć:Mężczyzna
Skąd:Oberschlesien
Węgierski:Nie
Post: #2
RE: Znad Dunaju do Balatonu. Z Balatonu nad Adriatyk. Z Adriatyku do Siedmiogrodu.
Od tego miejsca Dunaj rozdziela się na wąskie, stare, naturalne koryto, oraz nowe, sztuczne, tworzące zbiornik o nazwie Hrušov - 25 km kwadratowych powierzchni, 16 kilometrów długości, szerokość od 1 do 4 kilometrów. To raj dla miłośników sportów wodnych, żeglugi oraz dużych jednostek pływających.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


W oddali widać kominy zakładów przemysłowych oraz wieżę telewizyjną na wzgórzu Kamzík - jeden z symboli Bratysławy.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Z pamiątek nawiązujących do historii - kilka lat temu odsłonięto pomnik poświęcony brytyjskim lotnikom, zestrzelonym podczas bombardowania stolicy Słowacji w czasie II wojny światowej.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Jedziemy mało ruchliwą drogą wzdłuż betonowego, wysokiego brzegu - szeroki na 6 metrów wał służy nie tylko jako ochrona przed wylaniem wody, ale jednocześnie do treningów biegaczom i rowerzystom. Kurczę, aż chciało się ubrać sportowe buty i ruszyć truchtem przed siebie Oczko.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Ponieważ zbiornik jest dość długi, to na jego terenie działa prom, pozwalający przedostać się szybciej na drugą stronę.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Po ukończeniu budowy zapory powstała sztuczna wyspa, z obu stron opływana przez Dunaj - na wschodzie przez nową drogę wodną, a na zachodzie przez stare koryto, z zadrzewionymi i bagnistymi brzegami, na których utworzono rezerwaty przyrody. Tym korytem biegnie granica z Węgrami.

Na wyspie, dziełu nie sił natury, lecz rąk człowieka i siły maszyn, znajdują się małe ośrodki wypoczynkowe, sieć szlaków rowerowych i turystycznych, oraz trzy wioski: Vojka nad Dunajom (węg. Vajka), Dobrohošť (Doborgaz) i Bodíky (Nagybodak). Wszystkie liczą mniej niż pół tysiąca mieszkańców i we wszystkich zdecydowaną większość ludności stanowią Węgrzy.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


W pewnym momencie droga się rozdziela - prosto można dojechać do promu na węgierską stronę, a w lewo wjedziemy na wały. Mostem przekracza się jeden z bocznych kanałów odpływowych.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Dojechaliśmy do drugiej, większej zapory wodnej, na której pracuje kolejna elektrownia o mocy 720 MW.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Umocnienia wałów widoczne od strony rzeki.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Śluzy tamy w ciągu dwudziestu lat użytkowania przekroczyło 300 tysięcy statków z pięcioma milionami pasażerów.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Za tamą wybudowano 8 kilometrowy kanał "odpadowy" - dopiero po jego zakończeniu Dunaj wraca w naturalne granice.

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-08-2017 11:41 przez Pudelek.)
23-08-2017 11:41
Pudelek Offline
Użytkownik
Liczba postów:268
Dołączył:31.01.2014
Płeć:Mężczyzna
Skąd:Oberschlesien
Węgierski:Nie
Post: #3
RE: Znad Dunaju do Balatonu. Z Balatonu nad Adriatyk. Z Adriatyku do Siedmiogrodu.
Na drugim brzegu rozsiadło się miasto, od którego cały kompleks wziął nazwę - Gabčíkovo. Do 1948 roku nosiło historyczną nazwę Beš, którą następnie zmieniono na obecną, upamiętniając Jozefa Gabčíka, jednego z uczestników zamachu na Reinharda Heydricha w Protektoracie Czech i Moraw. Patron jest raczej bez zarzutu, tyle, że prawdopodobnie nie miał nic wspólnego z miejscowością. Stara nazwa obecna jest tylko w węgierskiej wersji jako Bős.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Miasteczko w przeszłości zamieszkiwali niemal sami Węgrzy, nawet dziś stanowią prawie 90%. Mimo to po I wojnie światowej granicę czechosłowacko-węgierską wyznaczono sztucznie na Dunaju, odcinając etniczne regiony węgierskie od Macierzy.

Na ulicach wszystko jest dwujęzyczne albo słowacki w ogóle się pomija.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


W centrum stoi eklektyczny gmach publiczny z kolumną morową...
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


...oraz odnowiony Pomnik Poległych zakończony gładkim wibratorem (to chyba miał być pocisk!).
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Po opuszczeniu Gabčíkova mijamy kilka następnych węgierskojęzycznych wiosek. Tak wygląda struktura etniczna większości obszaru Žitnego ostrova (Csallóköz), jednego z najgęściej zaludnionych i bogatych rolniczo terenów Słowacji.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Po kilkunastu kilometrach skręcam w prawo obok wiaduktu i nieoczekiwanie widzę, że to granica, o czym świadczą mocno pordzewiałe tabliczki.

Państwa rozdziela oczywiście Dunaj, który tutaj wygląda już "normalnie". Przekraczamy go po Vámosszabadi híd - moście, który został wybudowany w okresie II wojny światowej, kiedy dwa brzegi na kilka lat znów stały się węgierskie. Zniszczony w 1945 został ponownie oddany do użytku (odbudowany przez Węgrów) w 1973 roku. Bardzo lubię takie zielone konstrukcje Uśmiech.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Pierwszym miastem na Węgrzech jest Győr, siedziba komitatu. Zawsze obiecuję sobie wrócić do niego na zwiedzanie i zawsze spędzam w nim więcej czasu, niż chcę, ponieważ drogi są fatalnie oznakowane i gubię właściwy kierunek. Tak było i tym razem, bowiem znalazłem się na szosie biegnącej nie w tą stronę co trzeba.

Cóż robić? Do centrum nie zamierzam wracać, bo mimo sobotniego popołudnia ruch jest spory, postanawiam więc dostać się na właściwą trasę korzystając z bocznych połączeń. Dzięki temu mam okazję po raz kolejny oglądać opactwo benedyktynów w Pannonhalma, tym razem od północy.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


No i słoneczniki! Jak Węgry to muszą być słoneczniki! Szeroki uśmiech
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


W Gic mają pałacyk, przy którym ktoś rozpoczął pracę, ale nie skończył, bo podobno renowacja za bardzo przypominała niszczenie zabytku.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


W Bakonytamási wznosi się żółty kościół ewangelicki, a obok postawiono biały Pomnik Poległych ozdobiony orłem (?).
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Z kolei na obrzeżach wsi dostrzegam kirkut, obudowany współczesnym murem. Wygląda to tak dziwacznie, iż muszę się zatrzymać!
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Pomniczek wspomina o miejscowych Żydach i Cyganach wymordowanych podczas Holokaustu. W środku ogrodzenia rzeczywiście stoi kilkanaście macew, drzwi zamknięte na kłódkę. Ochrona przed współczesnymi prawdziwymi patriotami?
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Wracając do auta widzę, iż przy moim wozie zatrzymała się ciężarówka z sianem. Kierowca włączył awaryjne, wysiadł z szoferki i podchodzi do okna. Myślałem, że chce się spytać o drogę albo cuś, lecz ten dojrzał drzemiącą w środku Teresę i wystraszył się, iż... coś jej się stało w tym upale (temperatura kręciła się w okolicach 35 stopni) Szeroki uśmiech! Zdążył już wyciągnąć komórkę i dzwonić po pomoc, przerwał dopiero, kiedy uspokoiła go, iż wszystko jest w porządku.

Zaskakująca, ale bardzo pozytywna sytuacja.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-08-2017 9:44 przez Pudelek.)
24-08-2017 9:44
Pudelek Offline
Użytkownik
Liczba postów:268
Dołączył:31.01.2014
Płeć:Mężczyzna
Skąd:Oberschlesien
Węgierski:Nie
Post: #4
RE: Znad Dunaju do Balatonu. Z Balatonu nad Adriatyk. Z Adriatyku do Siedmiogrodu.
Około godziny 17-tej docieramy do Pápy. Nie chodzi jednakże o papieża, a o miasto o tej samej nazwie. Stajemy w nieco rozkopanym centrum, pełnym zabytkowej architektury.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Szczególnie ładny jest rynek: odnowione, kolorowe kamieniczki z wykuszami i podcieniami. Na środku duży, barokowy kościół św. Stefana.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Z drugiej strony główny plac miasta zamyka pałac należący niegdyś do jednego z najbardziej znamienitych rodów węgierskich - Esterházy.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Ludzie przed słońcem chowają się w cieniu albo w okolicach fontanny. My postawiliśmy na lody, które na Węgrzech (i w większości krajów na południe od RP) mają zazwyczaj formę potężnych gałek, które trudno mi zjeść, zanim się rozpuszczą Oczko. Skonsumowaliśmy je na ławeczce naprzeciw sklepu z chińskim dziadostwem. Czego tam nie ma? Jest ruhák i cipők. Kabátak (od kabaka?). Gyerek (zapewne Edward). A nawet Pólók. Ślązaków brak.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Kontynuujemy podróż w kierunku południowym, do Balatonu, gdyż godzina coraz późniejsza. Zawsze tak jest, że wyznaczam jakąś marszrutę, a potem ten czas ucieka jak szalony.

W Bakonypőlőske mieszka kilka procent Niemców (stąd tablica Peretschke). To pozostałość po osadnictwie Szwabów Naddunajskich, zamieszkującej Bakony (Las Bakoński), niewielkie pasmo górskie położone na północ od węgierskiego morza.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


W Devecser przy skrzyżowaniu stoi pałac, pierwotnie zamek, także będący własnością Esterházych.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Im bliżej Balatonu tym więcej ciekawych formacji na horyzoncie. Bakony ma niewysokie góry (maksymalnie 704 metry n.p.m.), ale o interesujących kształtach. Niektóre wyglądają jak stożki wulkaniczne.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Ten szczyt po prawej udało mi się zidentyfikować: Csobánc (376 metrów) z ruinami zamku, który wielokrotnie usiłowali zdobyć w XVI wieku Turcy, ale bez powodzenia.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Na szosie nr 71, która jest główną arterią przelotową wzdłuż północnego Balatonu, wpadam w wielokilometrowy korek. Nie ma żadnego wypadku czy prac drogowych, po prostu jest taki ruch. Dawno nie byłem tutaj w szczycie sezonu turystycznego (zazwyczaj odwiedzamy jezioro już pod koniec sierpnia), więc zapomniałem, że nadal cieszy się tak dużą popularnością.

Nasza miejscowość docelowa jest na południowym brzegu, a okrążenie go to jeszcze wiele, wiele kilometrów. I choć miałem początkowo inne plany, to wykupuję na tankszteli winietę, aby ostatni odcinek przebyć szybko autobaną, która też jest dość zatłoczona (sporo ludzi wraca z Bałkanów na północ).

Z tego miejsca dobrze widać górzysty północny brzeg Balatonu (południowy jest płaski) oraz samą taflę zbiornika.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Na znajomym kempingu przykre rozczarowanie - jest całkowicie zapełniony! Takiej sytuacji właściciel nie miał już dawno. Sporą grupę stanowią Niemcy, dla wielu z nich to ostatni wakacyjny weekend, a oni po latach przypomnieli sobie miejsca, gdzie jeździli wypoczywać ich rodzice z DDR-u...

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-08-2017 10:00 przez Pudelek.)
28-08-2017 9:59
Pudelek Offline
Użytkownik
Liczba postów:268
Dołączył:31.01.2014
Płeć:Mężczyzna
Skąd:Oberschlesien
Węgierski:Nie
Post: #5
RE: Znad Dunaju do Balatonu. Z Balatonu nad Adriatyk. Z Adriatyku do Siedmiogrodu.
Nad Balatonem obozujemy jak zwykle w Balatonföldvár. Liczący nieco ponad dwa tysiące mieszkańców położony jest na południowym brzegu, prawie w jego połowie. To wybór w dużej mierze sentymentalny: właśnie tu spędziłem pierwszy zagraniczny wyjazd, jeszcze z rodzicami. I choć nie był to już PRL, to i wtedy ciepły basen Balatonu i madziarska mowa wydawała się innaą planetą w porównaniu z Bałtykiem Oczko.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Balatonföldvar ma wszystko to, czego do wypoczynku potrzeba: jest deptak z lokalami gastronomicznymi, sezonowe wesołe miasteczko, supermarket, apteka, poczta (która staje się zbędna, bo kto jeszcze wysyła pocztówki z wakacji?), dla uduchowionych nawet kościół (pamiętam, że ksiądz prowadzący podczas mojej pierwszej wizyty mszę tak mocno wydawał mi się mieszaniną feldkurata Katza z powieści Haszka i lekarza z "CK Dezerterów", że non stop rechotałem w ławce Szeroki uśmiech). Są dwie i pół plaży. Pół, ponieważ jedna z nich to kawałek trawnika niedaleko przystani i ciasno tam jak cholera.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Plaża wschodnia od tego roku jest płatna! Może Balaton jest tam jakiś inny, a trawa bardziej soczysta? Tylko tak tłumaczę sobie fakt pobierania dodatkowej opłaty...

W mieście znajduje się stacja kolejowa na jednej z głównych węgierskich linii: Budepaszt - Nagykanizsa. Pociągi kursują bardzo często.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


(Na zdjęciu lokomotywa MÁV V41, której produkcję zakończono w 1982 roku, ale nadal króluje na węgierskich torach.)

Zgodnie z wymogami czasów współczesnych obok ścieżek spacerowych znajdują się trasy dla rowerzystów. Jako biegacz stwierdzam, że to doskonała okolica do aktywności Uśmiech.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Sama osada pojawia się w źródłach pod nazwą Földvár już w XI stuleciu, lecz jako miejscowość turystyczno-kąpielowa została założona dopiero w II połowie XIX wieku przez rodzinę Széchényi. Opracowano projekt ośrodka, wytyczono nowe drogi, które do dzisiaj w wielu miejscach przecinają się pod kątem prostym.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Tutejsze deptaki uważane są za jedne z najładniejszych nad Balatonem, otoczone zadbanymi, starymi drzewami.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Za płotami widać stuletnie domy wypoczynkowe, które zdecydowanie nie są na naszą kieszeń.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Jak pisałem poprzednio: zaskoczył nas całkowicie zapełniony kemping, na którym zwykle nocowaliśmy. Przenieśliśmy się więc do drugiego, zlokalizowanego bliżej centrum, ale zaniedbanego i z nieobecnymi właścicielami. Właściwie gdybyśmy się uparli, to w ogóle nie musielibyśmy płacić za nocleg, bo kasę zostawiliśmy... sprzątaczce.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Tym razem w pierwszą podróż zagraniczną pojechał jeszcze jeden pasażer - Śliwka. Po pierwszej nocy odważyła się wyjść z samochodu, a potem nawet przymierzała się do kierowania Uśmiech.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


No, ale jak Balaton to muszą być kąpiele. Na szczęście plaża zachodnia nadal jest dostępna bez żadnego dodatkowego haraczu. Moim zdaniem nic jej nie brakuje.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-08-2017 12:23 przez Pudelek.)
29-08-2017 12:23
Pudelek Offline
Użytkownik
Liczba postów:268
Dołączył:31.01.2014
Płeć:Mężczyzna
Skąd:Oberschlesien
Węgierski:Nie
Post: #6
RE: Znad Dunaju do Balatonu. Z Balatonu nad Adriatyk. Z Adriatyku do Siedmiogrodu.
Tym razem trafiliśmy na bardzo wietrzną pogodę. Początkowo w połączeniu ze słońcem to nie przeszkadza, choć o normalnym pływaniu można zapomnieć.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


W miarę upływającego czasu wiatr się zmaga, a chmury po niebie płyną bardzo dziwnie: wyższe w jedną stronę, niższe w drugą. Na horyzoncie pojawiają się coraz ciemniejsze plamy, widać, że w oddali pada, a następnie nad północnym brzegiem przechodzi burza.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Zaczynam czuć się jak nad morzem - można przeskakiwać fale, woda zabiera ze sobą pozostawione zbyt blisko klapki i ochlapuje ludzi. Temperatura nie jest już tak przyjemna dla kogoś kto oczekiwał upałów podobnych do poprzednich dni. Ale to było do przewidzenia: wysokie temperatury nie mogą trwać wiecznie, a duchota robiła się nie do wytrzymania...

Część budynków przy plaży najlepsze lata ma już za sobą. Na drugim zdjęciu palarnia.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Wracamy wąskimi chodnikami z nawierzchnią pofałdowaną przez korzenie drzew. Czasem można zajrzeć komuś do ogródka: tutaj wejście do małej knajpki.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Od kiedy pamiętam Węgrzy kuszą turystów cyrkami. Nie jednym, nie dwoma, ale kilkoma. W Polsce i na Śląsku ta forma rozrywki raczej zdycha, a tutaj co krok reklama. Choć nie wiem, może nad Bałtykiem jest inaczej? Każdy z tych plakatów jest niby inny, to jednak wszystkie podobne: panny ze sztucznymi cyckami, wyżelowani, dobrze opaleni panowie prowadzący show, różne zwierzęta wykonujące sztuczki ku uciesze widzów. W jednym atrakcją ma być Cygan z białymi ustami. Jako klaun? Czy to czasem nie ma podłoża rasistowskiego?
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Wieczorem ruszamy coś zjeść. Mijamy sąsiadów z kempingu, którzy wracają z miasta i informują, że za godzinę ma zacząć ostro lać. Meteorolodzy tradycyjnie troszkę się pomylili: niebo otwarło się na głowy jakieś trzy minuty po tej rozmowie...
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Wiatr smagał ciało jak wściekły. Idąc na brzeg oberwałem urwaną gałęzią - na szczęście małą. Tak wzburzonego Bałtyku jeszcze nie widziałem; grant raz po raz przeszywały błyski.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Udało nam się dotrzeć do knajpy, gdzie w końcu zamówiłem coś węgierskiego (dzień wcześniej z racji późnej pory została już tylko tradycyjna, węgierska pizza). Trafił mi się miejscowy bigos, jakaś odmiana pörkölta. Ale całkiem smaczny Uśmiech.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Podczas konsumpcji przypomniał mi się wczorajszy wątek polski: do pizzerii przychodzi grupa osób znad Wisły. W rękach dzielnie dzierżą butelki... Perły. Weszli do lokalu, po czym szybko wyszli na zewnątrz, nie wiedząc do końca czemu obsługa nie pozwoliła im dokończyć swojego piwa w środku...

Po jakimś czasie przestaje padać, ale wszystko jest nieprzyjemnie mokre i zimne...
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-08-2017 22:14 przez Pudelek.)
30-08-2017 22:14
Pudelek Offline
Użytkownik
Liczba postów:268
Dołączył:31.01.2014
Płeć:Mężczyzna
Skąd:Oberschlesien
Węgierski:Nie
Post: #7
RE: Znad Dunaju do Balatonu. Z Balatonu nad Adriatyk. Z Adriatyku do Siedmiogrodu.
Poniedziałek jest słoneczny, ale chłodny. Rezygnuję z kąpieli, bo liczę na to, że w kolejnych dniach uda się ją zaliczyć w cieplejszych warunkach.

Przed opuszczeniem węgierskiego morza zajeżdżamy do sąsiedniego Balatonszárszó. Zadbany park sąsiaduje z dużym, opuszczonym budynkiem, chyba dawnym kinem.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Na jeziorze ciągle fale, lecz wyraźnie mniejsze.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Ciekaw jestem jak kozłują piłką? Szeroki uśmiech
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Na trawie dziwny pomnik. Górnicy? Nie, to upamiętnienie Attilli Józsefa, młodego poety z okresu międzywojennego; w 1937 roku popełnił samobójstwo na pobliskich torach, kładąc się pod pociąg.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Tu też plaża płatna. Może ze złotym piaskiem?

Oddalamy się od Balatonu. Po kilku kilometrach staję w Kőröshegy. Kiedyś była to centralna miejscowość okolicy, dziś z racji odległości od jeziora pozostaje na uboczu. Ale posiada kilka ciekawych zabytków.

Najważniejszy z nich to gotycki kościół Krzyża Prawdziwego z XV wieku.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Przy skrzyżowaniu piękny, realistyczny Pomnik Poległych; oficer z sumiastym wąsem.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Druga świątynia - ewangelicka - z początku 19. stulecia.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Stare gospodarstwo z podcieniami.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Przykładem nowej architektury jest ogromny wiadukt autostradowy: 16 filarów, 88 metrów wysokości, prawie 2 kilometry długości.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Suniemy na południe boczną drogą. Coraz mniej widać aut turystów, asfalt coraz gorszy. Ale są morza słoneczników i kukurydzy, dwóch węgierskich naczelnych Uśmiech.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


W Kaposvárze przegapiam zjazd na obwodnicę, ale szybko naprawiam swój błąd. Dalsza podróż przebiega już prawidłowo. Zatrzymuję się dopiero przed zamkniętym szlabanem w Sásd (niem. Schaschd, chor. Šardin). To już Baranya, komitat z największą liczbą mniejszości narodowych na Węgrzech.

Obserwując Roma na motocyklu stwierdzam, że dawno u nas nie widziałem Simsona...
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Korzystając z okazji staję w centrum aby uwiecznić dwa Pomniki Poległych:
- z Wielkiej...
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


...i II wojny.
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek


Ten drugi stylizowany jest niby na rzymski... Wśród nazwisk większość ma niemieckie brzmienie, choć imiona są węgierskie. Garstka Szwabów Naddunajskich nadal tutaj mieszka, ale na ulicach widać głównie śniade twarze, prawie nieuchwycone w statystykach.

A przed nami główne miasto tej części kraju.

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-08-2017 22:07 przez Pudelek.)
31-08-2017 22:07
Slavekk Offline
Użytkownik
Liczba postów:286
Dołączył:18.09.2012
Płeć:
Skąd:
Węgierski:
Post: #8
RE: Znad Dunaju do Balatonu. Z Balatonu nad Adriatyk. Z Adriatyku do Siedmiogrodu.
(24-08-2017 9:44)Pudelek napisał(a):  Miasteczko w przeszłości zamieszkiwali niemal sami Węgrzy, nawet dziś stanowią prawie 90%. Mimo to po I wojnie światowej granicę czechosłowacko-węgierską wyznaczono sztucznie na Dunaju, odcinając etniczne regiony węgierskie od Macierzy.

Wszystkie granice są sztuczne.
Na południe od tej są miejscowości zamieszkałe w większości przez Słowaków
Może należało granicę wyznaczyć jeszcze bardziej na południe?
Oczko

Cytat:W Bakonytamási wznosi się żółty kościół ewangelicki, a obok postawiono biały Pomnik Poległych ozdobiony orłem (?).
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

Za małe fotki żeby ocenić
Może to Turul...
01-09-2017 6:47
Pudelek Offline
Użytkownik
Liczba postów:268
Dołączył:31.01.2014
Płeć:Mężczyzna
Skąd:Oberschlesien
Węgierski:Nie
Post: #9
RE: Znad Dunaju do Balatonu. Z Balatonu nad Adriatyk. Z Adriatyku do Siedmiogrodu.
(01-09-2017 6:47)Slavekk napisał(a):  
(24-08-2017 9:44)Pudelek napisał(a):  Miasteczko w przeszłości zamieszkiwali niemal sami Węgrzy, nawet dziś stanowią prawie 90%. Mimo to po I wojnie światowej granicę czechosłowacko-węgierską wyznaczono sztucznie na Dunaju, odcinając etniczne regiony węgierskie od Macierzy.

Wszystkie granice są sztuczne.
Na południe od tej są miejscowości zamieszkałe w większości przez Słowaków
Może należało granicę wyznaczyć jeszcze bardziej na południe?
Oczko
są granice które można nazwać naturalnymi, np. biegnące grzbietami gór Uśmiech

Faktycznie na Węgrzech istnieją wioski zamieszkałe przez Słowaków, ale bardziej na wschód, m.in. w Górach Bukowych i wokół Budapesztu. Natomiast nie wiem, czy w którejś z nich Słowacy stanowią większość.

Cytat:Za małe fotki żeby ocenić
Może to Turul...
Nie, to jednak chyba orzeł, albo turul orłowaty Szeroki uśmiech

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
01-09-2017 6:59
Sztasek Offline
Użytkownik
Życzliwy użytkownik. Od 100 punktów reputacji.
Liczba postów:4,030
Dołączył:21.06.2013
Płeć:Mężczyzna
Skąd:
Węgierski:Egy kicsit ;)
Post: #10
RE: Znad Dunaju do Balatonu. Z Balatonu nad Adriatyk. Z Adriatyku do Siedmiogrodu.
(01-09-2017 6:59)Pudelek napisał(a):  ...Faktycznie na Węgrzech istnieją wioski zamieszkałe przez Słowaków, ale bardziej na wschód, m.in. w Górach Bukowych i wokół Budapesztu. Natomiast nie wiem, czy w którejś z nich Słowacy stanowią większość.

Na Węgrzech nie ma miejscowości której większość stanowią Słowacy.
Są dwie miejscowości, gdzie słowacka mniejszość liczy ok.40% ogółu, są to Pilisszentkereszt (Mlynky) w okręgu Pest i Kardos (Kardoš) w okręgu Békés. Pod względem ilości mieszkańców o słowackich korzeniach na pierwszym miejscu jest miasto okręgowe Békéscsaba (Békéšská Čaba).
Słowacy zamieszkują też w: Alsópetény (Dolné Peťany), Felsőpetény (Horné Peťany), Erdőkürt (Kirť), Örménykút (Irminčok), Piliscsév (Čív), Tótkomlós (Slovenský Komlóš), Répáshuta (Repašska Huta).
01-09-2017 17:57


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Nad Cisą, Prutem i Dunajem Pudelek 53 7,387 14-11-2016 22:50
Ostatni post: Simon



Znad Dunaju do Balatonu. Z Balatonu nad Adriatyk. Z Adriatyku do Siedmiogrodu.
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości