03-07-2017, 13:36
W Nowym Sadzie najciekawsza jest twierdza, choć to formalnie już sąsiednia miejscowość za Dunajem - Petrovaradin. Wstęp kilka lat temu był bezpłatny, ładne widoki na okolicę. W samym mieście jest starówka, kościoły, ale raczej nic nadzwyczajnego.
Belgrad lubię. Sporo zabytkowych obiektów z przełomu XIX i XX wieku, zabytkowe cerkwie, no i twierdza Kalemegdan - w środku, między murami, parki, muzea i miejsca relaksu, piękny widok na Dunaj i Sawę. Ciągle budowana cerkiew św. Sawy to jedna z największych cerkwi na świecie.
Podrzuciłbym więcej zdjęć, ale forum nie czyta nowych linków z picassy, więc mam tylko kilka.
![[Obrazek: DSC_5835.JPG]](https://lh4.googleusercontent.com/-0jrZbABOin0/VFi1J7eYzXI/AAAAAAAAgE4/VUEzlshwpBs/s720/DSC_5835.JPG)
![[Obrazek: DSC_5855_hf.jpg]](https://lh3.googleusercontent.com/-3afmV2Uk0_0/VFi13-iPORI/AAAAAAAAgGQ/gcx5Yc94l-k/s720/DSC_5855_hf.jpg)
![[Obrazek: DSC_8110.JPG]](https://lh6.googleusercontent.com/-vjwuBGIlfa0/UoTtxAUZVMI/AAAAAAAAQGk/TDMc2sncmAU/s640/DSC_8110.JPG)
Dla fanów historii najnowszej.
![[Obrazek: DSC_5874.JPG]](https://lh4.googleusercontent.com/-LHaOj2Stm9Q/VFi2iePGbSI/AAAAAAAAgHI/Lz4UvAXGcVI/s720/DSC_5874.JPG)
Moim zdaniem Belgrad wart jest zwiedzania, choć wiem, że niektórym się nie spodoba. Poza centrum sporo typowej socjalistycznej zabudowy, czasem ciekawie mieszającej się z czymś starszym.
Cen w restauracjach nie podam, bo nie pamiętam, ale w mojej opinii stołowanie się w Serbii wychodzi zazwyczaj trochę taniej niż w Polsce. W Belgradzie - jak to w stolicy - można znaleźć zarówno luksusowe lokale jak i bardzo tanie. Ja kilka razy jadłem w restauracji o ciekawej nazwie "?" (niedaleko francuskiej ambasady) - funkcjonuje ona w budynku z XIX wieku, jednym z niewielu zachowanych z okresu przed przebudową stolicy Serbii z miasta orientalnego na europejski. Ceny były wyższe niż w niektórych lokalach, ale jedzenie bardzo smaczne. Z kolei na szybki głód można wciągnąć np. taką pljeskavicę w bułce i zjeść w parku razem z miejscowymi popijając piwo - masakrycznie smaczna
![[Obrazek: DSC_5823.JPG]](https://lh3.googleusercontent.com/-RAnKodKYfF0/VFi04trQekI/AAAAAAAAgEo/P6tXVdGRoyI/s720/DSC_5823.JPG)
Euro wymieniam zazwyczaj w pierwszej miejscowości po wjeździe do Serbii - w Soborze, Suboticy albo Kelebiji. Korzystam z bocznych przejść granicznych, nigdy w Roszke na autostradzie, choć teraz i te mniejsze przejścia potrafią się w sezonie mocno korkować.
Belgrad lubię. Sporo zabytkowych obiektów z przełomu XIX i XX wieku, zabytkowe cerkwie, no i twierdza Kalemegdan - w środku, między murami, parki, muzea i miejsca relaksu, piękny widok na Dunaj i Sawę. Ciągle budowana cerkiew św. Sawy to jedna z największych cerkwi na świecie.
Podrzuciłbym więcej zdjęć, ale forum nie czyta nowych linków z picassy, więc mam tylko kilka.
![[Obrazek: DSC_5855_hf.jpg]](https://lh3.googleusercontent.com/-3afmV2Uk0_0/VFi13-iPORI/AAAAAAAAgGQ/gcx5Yc94l-k/s720/DSC_5855_hf.jpg)
Dla fanów historii najnowszej.
Moim zdaniem Belgrad wart jest zwiedzania, choć wiem, że niektórym się nie spodoba. Poza centrum sporo typowej socjalistycznej zabudowy, czasem ciekawie mieszającej się z czymś starszym.
Cen w restauracjach nie podam, bo nie pamiętam, ale w mojej opinii stołowanie się w Serbii wychodzi zazwyczaj trochę taniej niż w Polsce. W Belgradzie - jak to w stolicy - można znaleźć zarówno luksusowe lokale jak i bardzo tanie. Ja kilka razy jadłem w restauracji o ciekawej nazwie "?" (niedaleko francuskiej ambasady) - funkcjonuje ona w budynku z XIX wieku, jednym z niewielu zachowanych z okresu przed przebudową stolicy Serbii z miasta orientalnego na europejski. Ceny były wyższe niż w niektórych lokalach, ale jedzenie bardzo smaczne. Z kolei na szybki głód można wciągnąć np. taką pljeskavicę w bułce i zjeść w parku razem z miejscowymi popijając piwo - masakrycznie smaczna

Euro wymieniam zazwyczaj w pierwszej miejscowości po wjeździe do Serbii - w Soborze, Suboticy albo Kelebiji. Korzystam z bocznych przejść granicznych, nigdy w Roszke na autostradzie, choć teraz i te mniejsze przejścia potrafią się w sezonie mocno korkować.
