Co teraz czytasz?
#1
Z chęcią dowiem się, co czytają inni użytkownicy forum. Podawajcie tytuły książek, które własnie czytacie. Ja jakiś czas temu postanowiłem sobie odświeżyć Mistrza i Małgorzatę. No i własnie jestem w trakcie lektury Uśmiech
Masz własną stronę internetową? Pomóż promować Forum Węgierskie!
Odpowiedz
#2
Sprawiłem sobie Kindle'a i nawet nie spodziewałem się jakie to pomocne w czytaniu. Z biblioteki BN można ściągnąć sobie masę klasyki. Odświeżyłem sobie Lalkę i Pana Tadeusza, a teraz czytam Nielegalnych, jako przypomnienie przed Niewiernymi. Nie mogę wyjść z podziwu - takie to małe, a tak ułatwia czytanie. Z osiemsetstronicową cegłą trudno było iść do pracy, teraz nie mam najmniejszego problemu (moja praca pozwala na czytanie, oglądanie i internetowanie).
Odpowiedz
#3
O, to co leży na mojej półce obecnie: Tomiki Ady Endre, Iłłakowiczówna (Niewczesne wynurzenia), Z dziejów polsko-węgierskich stosunków historycznych i literackich, materiały pokonferencyjne "Dziedzictwo kresów" a z lżejszych rzeczy: Przekąski-zakąski Wojciecha Albińskiego, listy Johna Lennona, autobiografia Andrzeja Iwana. Nie lubię czytać wielu rzeczy na raz i wkurzają mnie te książki Uśmiech A z klasyki fvg i moziba: czeka Bohin Konwickiego.
Odpowiedz
#4
O też chcę taką pracę... Ja niestety teraz czytam "kierowca doskonały" tj nudna książka o przepisach drogowych na prawo jazdy ;/ ale w międzyczasie czytam sobie "Marshmallows for breakfast" taka o życiu Oczko
Odpowiedz
#5
Ja pewnie narażę się na żarty, że zdziecinniałem, ale niech tam, trudno. Właśnie skończyłem cały cykl powieści o Harrym Potterze. Najpierw zaciekawiły mnie filmy ze względu na piękną muzykę i zacząłem je oglądać. Szybko przekonałem się, że bez przeczytania książek niewiele z nich rozumiem, zatem - powiedziałem sobie - skoro przeczytałem cykl Tolkiena, Sapkowskiego i powieści o królestwie Amberu Rogera Zelaznego, to zniosę i Pottera (zasadniczo nie przepadam za nurtem fantasy).

Za to teraz czytam "Historię Anglii" Trevelyana, starsza już pozycja, ale pięknie pisana, po literacku.
Odpowiedz
#6
Pewnie trochę zaskoczę ale są to wspomnienia Mariny Vlady o Włodzimierzu Wysockim. Często czytuję teksty Włodzimierza Wysockiego i.... Jaromira Nohavicy Uśmiech
Odpowiedz
#7
Przeważnie czytam kilka książek "naprzemiennie". Z węgierskich: Ottó Tolani - Poeta ze smalcu. Powieść z wywiadu radiowego. Jeszcze czegoś takiego nie czytałem, bardzo egzotyczna, wspomnienia i przemyślenia Węgra z Wojwodiny, zauroczonego Adriatykiem, Cisą, literaturą serbską (chorwacką). Czytam powoli. Gdy na Małym Rynku pokazałem książkę Węgrowi sprzedającemu kiełbaski, chyba nie bardzo wiedział kim jest autor. Czytam też Historię filozofii w zarysie Józefa Bocheńskiego OP, wczoraj w taniej księgarni kupiłem Historię Albanii (w sierpniu jedziemy tam na wczasy), mam zamiar przeczytać, może od jutra..
Odpowiedz
#8
(24-03-2013, 14:24)rwmagyar napisał(a): wczoraj w taniej księgarni kupiłem Historię Albanii (w sierpniu jedziemy tam na wczasy), mam zamiar przeczytać, może od jutra..

Ta z wydawnictwa Trio czy coś innego?
Masz własną stronę internetową? Pomóż promować Forum Węgierskie!
Odpowiedz
#9
Tadeusz Czekalski, Jerzy Hauziński, Jan Leśny - Historia Albanii, Wydawnictwo Ossolineum wyd. II 2009 r. z cyklu Historie Krajów i Narodów, bardzo przystępna cena, nawet jak dla Krakusa - 20 zł.
Odpowiedz
#10
(24-03-2013, 14:24)rwmagyar napisał(a): Przeważnie czytam kilka książek "naprzemiennie". Z węgierskich: Ottó Tolani - Poeta ze smalcu. Powieść z wywiadu radiowego. Jeszcze czegoś takiego nie czytałem, bardzo egzotyczna, wspomnienia i przemyślenia Węgra z Wojwodiny, zauroczonego Adriatykiem, Cisą, literaturą serbską (chorwacką). Czytam powoli. Gdy na Małym Rynku pokazałem książkę Węgrowi sprzedającemu kiełbaski, chyba nie bardzo wiedział kim jest autor.


"Poeta ze smalcu" podobał mi się bardzo, choć fakt, trzeba mieć minimalną wiedzę na temat Węgier, żeby w pełni książkę wchłonąć. O Tolnaim zaczęła pisać bodajże Anna Górecka w Literaturze na Świecie, poświęcili mu nawet jeden z numerów (nr 09-10/2010) oraz jego utwory ukazały się też w numerze o Wojwodinie(nr 05-06/2009). Bardzo podobało mi się jego stwierdzenie z ksiązki, że Węgrzy mieszkający w rejonie Cisy mają coś z płazów, z nastaniem ciepłych dni wpełzają do rzeki i żyją z nia w symbiozie.
W ogóle dwa niedoceniane tereny: Cisa i Wojwodina zasługują na głębsze przyjrzenie się.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Budapeszt mnie zainspirował i teraz mam problem :) mart 7 4,759 24-03-2015, 14:37
Ostatni post: korilaj3



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości