Co teraz czytasz?
Nie przesadzajmy, ale dziękuję Uśmiech
Odpowiedz
Ja sobie czytam Konana Barbarzyńce, lubię fantasy ale jakoś omijałem ten tytuł. Dopiero co zacząłem. A z rzeczy bardziej praktycznych to czytam książki dla programistów i scenarzystów.
Odpowiedz
[Obrazek: 4c8c8b840b55a8f4.jpg]

https://tezeusz.pl/illyes-gyula-lud-puszty-1131771

"Lud puszty" przedstawia dzieciństwo autora na tle życia Racegresz, folwarku gdzieś w okolicach Fehervaru. "Puszta" oznacza właśnie folwark, gdzie małorolni chłopi i wyrobnicy żyli w skrajnej nędzy, głodując, bez żadnych perspektyw na poprawę losu. Mimo przetaczającej się wojny światowej, mechanizacji, rozwoju miast, dla nich jeśli się coś zmieniało, to tylko na gorsze. Ludzie puszty tak przywykli do swego ubóstwa majątkowego i mentalnego, że nie szukali żadnego wyjścia, nawet naukę szkolną uważali za coś zbytkownego i bezużytecznego. Bardzo przygnębiająca wizja, właściwie to z tego powodu raczej przekartkowałem tę książkę. Spodziewałem się większej ilości anegdot, jakichś humorystycznych historyjek, które były warte zapamiętania, a tu tylko głód, bieda i nędza. Widząc rzeczywiście ponadprzeciętną liczbę otyłych ludzi na basenach pierwszy raz pomyślałem sobie, że skłonność do objadania się może być atawizmem nabytym wskutek wielopokoleniowego głodu.
Odpowiedz
Oczko  powieść dla młodzieży (ifjúsági regény), Örsi Ferenc - "A Tenkes kapitánya" 
Jest też w formacie pdf (HU) >>> A Tenkes kapitánya
Odpowiedz
(25-10-2014, 15:37)eplus napisał(a): Listopadowy magazyn "Poznaj Świat" - artykuł o Węgrzech. To pismo lubi zawyżać poziom tekstami w rodzaju "Z plecakiem przez Andy", "Kajakiem po Nilu" czy "Śladami Cooka". Tym razem jednak klasyka - tagi: wino, piwniczki, dolina pięknej pani, eger, kuchnia węgierska, egri bikaver, wody termalne, mezokovesd, miszkolc, lilafured.

Trzy artykuły o Węgrzech na 7 lat to dosyć mało. W najnowszym numerze artykuł o kraju bratanków i nareszcie temat potraktowany szerzej - parę stron o stolicy i o prowincji, miastach, wsi i oczywiście kuchni.

A tu archiwalny artykuł dostępny za darmo: http://www.poznaj-swiat.pl/artykul,Budap...nowicz,757

[Obrazek: Budapeszt_Mowa_pomnikow.jpg]
Odpowiedz
Jest już zajawka, piszę nowy post, żeby był widoczny:

https://www.poznaj-swiat.pl/artykul,smak...rdasz,2952

[Obrazek: Smak_goracy_jak_czardasz.jpg]
Odpowiedz
Fekete István "Tüskevár"   Zmieszany   pdf >>> http://www.orczyanna.hu/kotelezok/tuskevar.pdf
Odpowiedz
Ja aktualnie czytam "Pacjentkę" Alexa Michaelides Uśmiech
Odpowiedz
"Lato" Tove Jansson Uśmiech - pisarki, które stworzyła Muminków
Odpowiedz
(17-07-2016, 16:31)eplus napisał(a): Skończyłem "Dzienniki kołymskie" Jacka Hugo-Badera. Autor, miłośnik maratonów, wybiera się (tym razem autostopem) w podróż wielokrotnie dłuższą, przez Syberię. Autor dziwi się, jak ziemia bogata niemal we wszystkie naturalne dobra może swoim mieszkańcom przynosić same cierpienia, nieszczęścia i zwątpienie. "Patchworkowe" Oczko rodziny, miasta opustoszałe, zanim ukończono ich budowę, skażone środowisko, minus piętnaście stopni w mieszkaniach na początku zimy. Z młodzieńczą naiwnością odkrywa fakty, które były znane 30 lat temu przeciętnemu słuchaczowi Wolnej Europy. Przy okazji przekazuje światu miejskie legendy z tamtych stron - o niedźwiedziach-ludojadach, skarbach ukrytych w tajdze, złotych samorodkach wielkości ludzkiej głowy, o naprawie spalonych żarówek, o leczeniu raka głodem, a gangreny - spirytusem. I o niesamowicie bogatych mafiosach, którzy czasem lubią prywatnie, bez obstawy, wyskoczyć na ryby. Natura nie znosi próżni, więc na podłożu ateizmu kwitnie zabobon. Nieodparcie nasuwa się myśl, że straszną moc musiała mieć klątwa, jaką rzucił syberyjski szaman na Kozaków Iwana Groźnego, którzy rozpoczęli eksploatację Syberii. Przy tym przekleństwa afrykańskiego czarownika (z dowcipu) to jak wyzwiska małych dzieci na podwórku. Oczko

Po trzech latach przypominam tego posta. Parę miesięcy po tej recenzji Hugo-Bader ucharakteryzował się na Afrykańczka i wybrał na Marsz Niepodległości w nadziei, że ktoś mu wleje i będzie mógł napisać w Gazecie Wyborczej o ksenofobii i rasiźmie Polaków. Ponoć na 60.000 ludzi znalazł się jeden, który do niego wystartował, ale zaraz go zgasili dwaj inni uczestnicy, a trzeci wyraził ubolewanie i przeprosił "Murzyna". Ale i tak prowokator użalił się, że odczuwał niewyartykułowaną nienawiść ze strony tego tłumu. Cóż, artykuł o ksenofobii wypadł blado. Wybaczcie, proszę, tę wstawkę polityczną - łobuz Ziemkiewicz podsumował, że Bader byłby w znacznie większych opałach, gdyby udał się na Marsz bez kamuflażu, jako dziennikarz Gazety Wyborczej.
Uśmiech
Ale nie o to mi chodzi. Zwróćcie uwagę, jaką miałem wtedy fazę prorocką - jak Nostradamus! W końcówce przywołałem stareńki dowcip, który, jak sądzę, wszyscy znają - student z Afryki spotyka się w Polsce z wyzwiskami i zaczepkami, a że był on synem czarownika, to rzuca klątwę: żeby w tym kraju zawsze brakowało sznurka do kombajnów, żeby każdy prezydent był niedoukiem, żeby kible były zawsze brudne, pociągi się spóźniały i ogólnie żebyśmy mieli to, co mamy.
Uśmiech
No i wyprorokowałem: wprawdzie Związek Radziecki upadł pod własnym ciężarem, ale za to w Polsce Murzynów biją! Ze niejasne? Przepowiednie Nostradamusa też nie są jasne.
Uśmiech
https://dorzeczy.pl/kraj/65558/Wymalowal...brone.html
Odpowiedz


Podobne wątki&hellip
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Budapeszt mnie zainspirował i teraz mam problem :) mart 7 5,309 24-03-2015, 14:37
Ostatni post: korilaj3



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości