Jeden z owoców spotkania premiera z prezydentem w USA
#1
W mediach pojawiła się dyskusja na temat owoców spotkania Viktora Orbána z prezydentem Donaldem Trumpem.
Najbardziej niespodziewanym wynikiem przygotowanego z wielką pompą, przeprowadzonego i szeroko komentowanego szczytu Donalda Trumpa i Viktora Orbána było ogłoszenie przez węgierskich i amerykańskich polityków tzw. „amerykańsko-węgierskiego pakietu finansowego”. O jednym z jego pewnych elementów – tzw. „swap line”, czyli linii wymiany walut – jako pierwsza napisał portal Válasz Online, a później dokładniejszą analizę przygotował portal Portfolio.
Według źródeł portalu Telex, w Stanach Zjednoczonych ekspertem od takich porozumień jest sekretarz skarbu Scott Bessent, który najprawdopodobniej zasugerował Donaldowi Trumpowi, że warto coś takiego zapowiedzieć. Ani jednak amerykański prezydent, ani węgierski premier nie do końca zrozumieli, o co chodzi.

Czym jest swap line?
Istota takiego porozumienia polega na tym, że Bank Narodowy Węgier (MNB) może otrzymać walutę obcą (w tym przypadku dolary amerykańskie) od strony amerykańskiej, przekazując w zamian forinty jako zabezpieczenie. Tego rodzaju linie płynności zapewniają, że źródła finansowania w walucie obcej będą dla Węgier stale dostępne. Ma to przede wszystkim wzmocnić kurs forinta – w trudniejszej sytuacji rynkowej nie trzeba byłoby nagle kupować dolarów na rynku, co mogłoby osłabić walutę.
Po dopracowaniu szczegółów, umowę podpiszą MNB oraz specjalny amerykański fundusz Exchange Stabilization Fund, podlegający Departamentowi Skarbu. Po stronie amerykańskiej nie będzie więc niezależnego Fedu, lecz instytucja rządowa.

Narzędzie międzynarodowe, ale nie nowość
Swap line to instrument stosowany na poziomie międzynarodowym między instytucjami finansowymi państw. Największe takie porozumienie zawarto w 2011 roku, gdy Europejski Bank Centralny (EBC) podpisał umowę o wzajemnej wymianie walut z bankami centralnymi Wielkiej Brytanii, Kanady, Szwajcarii, USA i Japonii.
EBC nadal utrzymuje podobne porozumienia (m.in. ze Szwecją, Danią, Kanadą, Chinami i Japonią), a ich szczegóły można śledzić na jego stronie internetowej. Ważne jednak, że w tabelach EBC występuje rozróżnienie: choć Węgry, Polska i wiele państw bałkańskich są wymienione, to w ich przypadku chodzi o repo line, a nie o swap line.
Różnica jest taka, że swap nie zmniejsza rezerw walutowych – za forinty otrzymuje się dolary. USA zawierały już podobne umowy (za pośrednictwem Fedu) z Kanadą, Szwajcarią czy Meksykiem.

Co to znaczy w praktyce?
Komentarze w węgierskich mediach i wypowiedziach polityków – zarówno pozytywne („tarcza ochronna”), jak i negatywne („zadłużenie”) – przeceniają znaczenie tej informacji.
W rzeczywistości, jeśli chodzi jedynie o ustanowienie swap line, to nie jest to kredyt i nie zastępuje funduszy unijnych. Służy tylko temu, aby w razie kryzysu, gdy trudno byłoby zdobyć walutę na rynku, Węgry nadal miały do niej dostęp.
Narrację o „kredycie” rozpoczął Péter Magyar, lider partii Tisza, porównując to do wcześniejszych pakietów pomocowych MFW, jednak sam rząd również nie komunikuje tego jasno. Minister budownictwa i transportu János Lázár wspominał o tym w jednym zdaniu z funduszami unijnymi, co było mylące. Nie jest wykluczone, że w ramach całego pakietu pojawi się również element pożyczkowy, ale na razie nie ma o tym żadnych informacji.
Swap line sam w sobie nie oznacza kredytu – to raczej linia wymiany walut. Ma sens, gdy np. wygasa zagraniczny dług w dolarach, a rząd chce go spłacić bez sięgania do rezerw walutowych. W tym sensie przypomina to linię kredytową, ale dotyczącą wymiany walut.

Polityczny wymiar ogłoszenia
Rząd przedstawia to jako „finansową tarczę ochronną”, co wpisuje się w znany schemat komunikacyjny Fideszu: chronienie Węgrów przed nieistniejącymi zagrożeniami. Wcześniej mówiono np., że
    • rząd zapobiegł podwyżce cen gazu,
    • powstrzymał „operacje zmiany płci u przedszkolaków”,
    • ochronił kraj przed „falami migrantów” i „ukraińskimi służbami specjalnymi”.
Teraz pojawił się nowy motyw: ochrona przed „atakami finansowymi”.
W rzeczywistości jednak nie ma obecnie takiego zagrożenia – forint jest wystarczająco silny, rezerwy walutowe są w porządku, a finansowanie państwa stabilne (choć kosztowne). Każdy instrument zwiększający poczucie bezpieczeństwa jest oczywiście pozytywny, ale nie ma mowy o realnym kryzysie.
Ponieważ porozumienie jest dla Węgier ważniejsze niż dla USA, można to nazwać pomocą dla Węgier (albo dla Fideszu przed wyborami), ale nie jest to pomoc darmowa. Wymiana walut odbywa się z odsetkami – ponieważ forint ma wyższe stopy procentowe niż dolar, to Węgry płacą za tę wymianę.

Kto był, a kogo zabrakło
Choć kilku węgierskich decydentów finansowych przebywało w Waszyngtonie, przedstawicieli Banku Narodowego Węgier tam nie było – mimo że to właśnie ta instytucja miałaby kompetencje do negocjowania takiego porozumienia.
Na razie zatem mamy jedynie polityczną deklarację, bez szczegółowej umowy.
W komunikatach pojawiały się określenia takie jak „financial shield” (finansowa tarcza) i „swap line” (linia wymiany), które mają dać Węgrom dostęp do dolarowej płynności – przydatnej tylko w sytuacjach kryzysowych.

Eksperci: lepiej nie zwiększać rozdawnictwa
Analityk Viktor Zsiday (Hold Alapkezelő, fundusz Citadella) zauważył, że taka pomoc ma znaczenie tylko w skrajnych sytuacjach kryzysowych. W jego ocenie obecnie na Węgrzech nie ma takiego zagrożenia.
Ostrzegł też, że byłoby poważnym błędem, gdyby rząd wykorzystał to jako pretekst do zwiększenia wydatków przed wyborami. Jak przypomniał, koszty finansowania węgierskiego długu są wysokie – 6–7% wobec 3–4% w Czechach, Chorwacji czy na Słowacji.
Z punktu widzenia rynków taki instrument może odstraszać spekulantów przed atakiem na forinta, ale jego nagła promocja może też niepotrzebnie zwrócić uwagę świata finansów na Węgry.
Szczególnie niefortunne było porównanie do Argentyny, która zmaga się z chronicznym kryzysem i dewaluacją peso – choć tam również Scott Bessent był stroną amerykańską, a partnerem był BCRA, czyli argentyński bank centralny.

Podsumowanie
Jeśli porozumienie faktycznie zostanie podpisane, będzie to dla Węgier pozytywne – każde dodatkowe narzędzie obronne jest warte posiadania. Ale nie jest to ani kredyt, ani darowizna, ani ratunek przed kryzysem. To raczej techniczne zabezpieczenie, które ma znaczenie dopiero wtedy, gdy sytuacja na rynkach stanie się naprawdę trudna.

Źródło: Gergely Brückner  telex.hu
Odpowiedz
#2
Nie wiem, czy to to samo spotkanie, ale gdzieś mi przeleciało w internetach info, jakoby O1G załatwił u Agenta Orange uchronienie serbskiego koncernu NIS od sankcji amerykańskich poprzez przejęcie go przez MOL.
A tymczasem na stronie naszego MSZ ostrzegają turystów, że wskutek sankcji może być problem z płatnościami kartami Visa/MC/Amex na stacjach paliw NIS i jedynym pewnym środkiem platniczym są dinary serbskiego w gotówce.
Ktoś wie czy to przejęcie NIS faktycznie nastąpiło bądź jest spodziewane?
No i czy to prawda z tymi kartami?
Odpowiedz
#3
No tak, za rogiem leżało...
https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/ana...-koncernie
A jakieś komentarze że strony węgierskiej?
Odpowiedz
#4
(28-01-2026, 17:19)Slavekk napisał(a): (...)
Ktoś wie czy to przejęcie NIS faktycznie nastąpiło bądź jest spodziewane? No i czy to prawda z tymi kartami?

Na temat przejęcia pisałem na forum: https://forum.wegierskie.com/MOL-porozum...-rafinerii

Odnośnie płatności na stronie NIS (https://www.nisgazprom.rs/en/news/vazno-...enje/)jest poniższa informacja

Ważne powiadomienie o płatności na stacjach paliw NIS
Przemysł naftowy Serbii działa obecnie na podstawie sankcji, a zatem płatność kartami Visa, Mastercard i American Express nie jest możliwa.

Na wszystkich stacjach benzynowych NIS Petrol i Gazprom można dokonywać płatności za pomocą jednej z następujących metod:
- gotówką;
- z wykorzystaniem Karty Dina;
- aplikacją m-banking wszystkich banków (za pośrednictwem opcji IPS Show);
- aplikacją Drive.Go (z kartami Dina i Metoda płatności IPS).

Dokonując płatności, możesz bezproblemowo zbierać i korzystać z punktów bonusowych, wraz ze wszystkimi innymi korzyściami z programu lojalnościowego „Sa nama na putu”, a także korzyści z karty firmowej NIS.

Jeśli nadal nie masz aplikacji Sa Nama na putu, możesz go pobrać, jeśli jesteś użytkownikiem urządzeń z Androidem z naszej strony internetowej poprzez link: https://www.nisgazprom.rs/en/download-th...obile-app/

Niniejszym informujemy, że dostawy na stacje paliw NIS i Gazpromu są regularne i że nasze paliwa, tak jak dotychczas, są najwyższej jakości.

Dziękuję za zaufanie, zrozumienie i wsparcie.
Odpowiedz


Podobne wątki&hellip
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Nowe informacje - Kto płaci za udział premiera Węgier na meczach piłkarskich? Waldek 0 534 12-09-2025, 0:02
Ostatni post: Waldek



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości