Literatura
Na węgierski zostało przetłumaczone sześć książek Olgi Tokarczuk:
Az Őskönyv nyomában (Podróż ludzi Księgi) 2000
Sok dobon játszani. 19 elbeszélés (Gra na wielu bębenkach) 2006
Őskor és más idők (Prawiek i inne czasy) 2011
Nappali ház, éjjeli ház (Dom dzienny, dom nocny) 2014
Bizarr történetek (Opowiadania bizarne) 2019
Hajtsad ekédet a holtak csontjain át ( Prowadź swój pług przez kości umarłych) 2019

W tłumaczeniu są Księgi Jakubowe ( Jakub könyvei) i Bieguni (Begunok).
Odpowiedz
Kolejne pozycje węgierskie:
1. Gra w cykora Autor: Szilard Rubin
Wydawnictwo: Studio Emka
Rok wydania: 2019 Oprawa: twarda Liczba stron: 224 Format: 13.0 x 20.0 cm
Gra w cykora – opis wydawcy
„Ta powieść, wydana po raz pierwszy w czasach raczej ponurych, na początku lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, szokowała, była czymś wręcz nie do pomyślenia – jak nagłe, niszczące uderzenie meteorytu lub pojawienie się Marsjanina w środku miasta. W literaturze węgierskiej to niezwykłe, by ktoś tak wnikliwie zbadał ciemną stronę „ja”[…]. To rzeczywiście rzadkość” – Péter Esterházy.
„Z grona „moich zmarłych” w pierwszej kolejności wymieniłbym Fiodora Dostojewskiego i Attilę Józsefa. A spośród moich współczesnych – poezję Sándora Weöresa, Ágnes Nemes Nagy […], jak również prozę László Németha, Gézy Ottlika i Szilárda Rubina” – János Pilinszky.
„Piękno. Poetyckie, wzruszające piękno bije z tej powieści, ponad ruinami i wodorostami neurastenii; prawdziwy współczesny Werter […]” – Miklós Szentkuthy.
„Klejnot literacki niezwykłej urody, który zasługuje na miejsce wśród najbardziej emocjonujących opowieści miłosnych dwudziestego wieku” – „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.
„Tragedia gorzkiej pierwszej miłości, opowiedziana w sposób doskonały” – „Der Spiegel”.
„Miłość i okrucieństwo splatają się w jedną z najbardziej intensywnych historii miłosnych w literaturze” – Papel en blanco (portal).
Nagle ogarnął mnie smutek. Koronkowe poduszki, uginające się miękko łóżko, a w nim ciało Urszuli były moim jedynym, prawdziwym zwycięstwem. Jak długo może się tym karmić mężczyzna? Za zachłannością, z jaką Urszula brała ode mnie rozkosz, zdawało się czaić okrucieństwo, chęć szybkiego zaspokojenia głodu i wyswobodzenia się.
Powieść Szilárda Rubina, opublikowana w 1963 roku, to obraz głębokiej, świadomej, a zarazem zaborczej i destrukcyjnej miłości dwojga ludzi w powojennej węgierskiej rzeczywistości. To świetnie napisana, niezwykła historia bezgranicznego cierpienia jednej z postaci – mężczyzny, narratora. Dla wrażliwego czytelnika Gra w cykora może stać się lekturową ucztą, a dla mistrzów stylu przedmiotem subtelnych analiz. Wielu węgierskich prominentnych twórców wymieniało kiedyś i wymienia do dziś tę powieść jako jedno ze swych najwspanialszych doświadczeń czytelniczych.
Do europejskich czytelników Gra w cykora trafiła dopiero po półwieczu. W ostatnich latach życia pisarza ukazał się, okrzyknięty literackim odkryciem, przekład niemiecki tej powieści, a ceniona dziennikarka Ingeborg Harms przyrównała ją do Wielkiego Gatsby’ego Johna Fitzgeralda. Po śmierci Rubina jego powieść równie entuzjastycznie była przyjmowana w innych krajach. Obecnie także polscy czytelnicy mają możliwość obcowania z tą niezwykłą prozą węgierskiego twórcy.
Szilárd Rubin (1927–2010) urodził się w Budapeszcie. Uczył się w protestanckim gimnazjum w Csurgó, a następnie w Pécsu. Studiował filologię angielską i węgierską na uniwersytecie w Budapeszcie.
Pierwsze utwory poetyckie opublikowane tuż po wojnie pomieścił w tomach Nasz los i Księżyc w nowiu.

Po 1948 roku Rubina zajmuje już tylko proza. Zachowując kompromisową postawę wobec panującego wówczas porządku politycznego i artystycznego, starał się jednak wymykać schematom i nie popadać w serwilizm.
Szilárd Rubin napisał siedem powieści, wiele szkiców i esejów, ale powieść Gra w cykora, niepozbawiona odwołań autobiograficznych, pozostaje od ponad półwiecza jego utworem literackim najistotniejszym. Została przetłumaczona na siedem języków, a kolejnym przekładom towarzyszyły niezwykle pozytywne reakcje krytyków literackich i czytelników.
Książkę przetłumaczyła Klara Marciniak.

2. Dom kłamczuchów Autor: Dezso Kosztolanyi
Wydawnictwo: PIW Rok wydania: 2019 Oprawa: twarda Liczba stron: 408 Format: 12.5 x 20.5 cm
Dom kłamczuchów – opis wydawcy
„Nieuchwytny, wielobarwny niczym tęcza” Dezső Kosztolányi, węgierski mistrz nowelistyki – o którym Sándor Márai pisał w 1958 roku: „Niektóre z nowel wstrząsające. Wielkość Kosztolányiego przewyższa wszystko, co do tej pory czytałem z literatury amerykańskiej. A tu nigdy nie opublikowano ani jednej linijki” – opowiada o zwykłych ludziach, których znamy, choć w istocie nie znamy. Ich historie rozgrywają się przed blisko stu laty, opowiedziane są jednak tak nowocześnie, bez zbędnych słów, że czytamy je tak, jakby się działy dziś. Motywem spajającym tom opowiadań jest ukazana na wiele sposobów kwestia naszego niełatwego stosunku do prawdy.

3. Kronika Niedzielna Autor: Sandor Marai
Wydawnictwo: Czytelnik Rok wydania: 2019 Oprawa: półtwarda
Liczba stron: 336 Format: 12.5 x 20.0 cm

Pierwsze wydanie tomu felietonów Kronika Niedzielna (Vasárnapi Krónika) Sándora Máraiego ukazało się nakładem wydawnictwa Révai, Budapeszt 1943; pierwsze wydanie powojenne – Akadémiai-Helikon Kiadó, 1994 roku.
Kronika Niedzielna to autorski wybór felietonów Sándora Máraiego, publikowanych od grudnia 1936 do stycznia 1943 roku w dzienniku Pesti Hirlap, w prestiżowej rubryce stworzonej przez Ferenca Molnára, następnie wiele lat prowadzonej przez Dezső Kosztolányiego, innego wybitnego pisarza węgierskiego. Zaproszenie do współpracy z Pesti Hirlap Márai przyjął jako niewątpliwy zaszczyt, ale też ogromne wyzwanie. Pozbawione pośpiesznej powierzchowności, niezwykle błyskotliwe i wyjątkowo przenikliwe teksty szybko przyniosły mu uznanie czytelników.

Kronika Niedzielna jest osobistym komentarzem Máraiego do bieżących wydarzeń politycznych i zjawisk społecznych w przededniu wybuchu i w latach drugiej wojny światowej. Márai stawia pytania o szanse oraz zagrożenia dla Węgier, zastanawia się nad powojenną przyszłością, przewiduje możliwość podziału Europy na Wschód i Zachód, oddzielone od siebie żelazną kurtyną. Wskazuje na niepewny los małych krajów, zmuszonych do walki o zachowanie tożsamości. Podkreśla, że dla ocalenia dziedzictwa i tradycji Europy niezbędna jest solidarność wszystkich narodów tworzących jej wspólnotę kulturową. Wreszcie wyraża obawę, by z wielkiej idei europejskiej nie pozostało jedynie pojęcie geograficzne, kontynent o wspaniałej naturze i pięknych zabytkach, lecz bez ducha, który spaja żyjące tu ludy i ich historię.
Na kartach Kroniki Niedzielnej Márai podejmuje wiele innych, wciąż aktualnych tematów, jak eutanazja, fabryki literatury, prawdziwy i fałszywy patriotyzm, pisarz (czy publicysta) jako sumienie narodu. Sięga przy tym do wątków z życiorysów postaci historycznych – Goethego, Skłodowskiej-Curie, Holbeina oraz popularnych postaci kultury masowej – Winnetou, Robinsona Crusoe.
Słowa, jakimi w jednym z felietonów Márai charakteryzuje dokonania Ludwiga Börnego, którego uważa za ojca nowoczesnego wschodnio-europejskiego dziennikarstwa, w pełni oddają istotę jego własnej publicystyki: „…z fragmentu, ze szczegółu umie wnioskować o całości… za kłamliwą metaforą wyczuje zakłamanego ducha wspólnoty… z wiadomości dnia wyciągać potrafi wnioski dotyczące historii, z tego, co przemija wywieść to, co trwałe, z nieszczęśliwego wypadku wnioskować o przeznaczeniu”.
Odpowiedz
"Antologia poezji węgierskiej"

Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza

"Antologia poezji węgierskiej adresowana jest nie tylko do Czytelników, którzy fascynują się poezją w ogóle, lecz również i do tych, dla których poezja stanowi literaturę abstrakcyjną. Liczę na to, że lektura pięknej, starej liryki węgierskiej może być dla nich zachętą do pokochania poezji.
Pomysł zebrania Antologii zrodził się trzy lata temu, kiedy w gronie przyjaciół przedstawiłem kilka wierszy poetów węgierskich, oczywiście w języku polskim. Udało mi się ich przekonać, że walory poezji węgierskiej, która jest niezwykle melodyjna i rytmiczna, da się zachować również w przekładzie na język polski. Melodyjność, rytmiczność, dynamiczność węgierskiej poezji wynika nie tylko z jej rytmu, lecz z kontrastu brzmieniowego sylab zawierających samogłoski półotwarte w stosunku do samogłosek wypowiedzianych gardłowo. W tym tkwi melodyjność poezji węgierskiej.
Wybór wierszy poetów węgierskich XIX i XX wieku jest oczywiście subiektywny i daleko niekompletny, ponieważ nie obejmuje utworów kilkudziesięciu poetów, którzy w tym okresie swoimi wierszami wzbogacili literaturę węgierską. Natomiast – mam taką nadzieję – stanowić będzie uzupełnienie dotychczas wydanych antologii poetów węgierskich w przekładzie polskich autorów o wiele bardziej ode mnie zasłużonych. Ich działalność ja, jako Węgier, popieram z całego serca."
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości