W upalne letnie dni brzegi Balatonu wypełniają się kąpiącymi się ludźmi. Zanurzając się w wodzie, niewielu z nich myśli o tym, że kremy chroniące przed oparzeniami słonecznymi wpływają nie tylko na naszą skórę, ale także na samo jezioro. Zawarte w filtrach UV substancje chronią powierzchnię skóry przed szkodliwym promieniowaniem, lecz podczas kąpieli część z nich spłukuje się i trafia do wody.
Substancje czynne w kremach przeciwsłonecznych można podzielić na dwie główne grupy:
• Filtry fizyczne – za pomocą drobnych cząsteczek mineralnych odbijają promienie słoneczne od powierzchni skóry.
• Filtry chemiczne – działają w głębszych warstwach skóry, pochłaniając promieniowanie UV.
Z punktu widzenia środowiska największe problemy powodują właśnie filtry chemiczne, ponieważ łatwo przedostają się do wody.
Zaskakujące ilości w Balatonie.
Według ekspertów z Instytutu Limnologii Balatonu HUN-REN, w szczycie sezonu letniego do jeziora może trafiać nawet 850 kilogramów chemicznych filtrów UV dziennie. Badania pokazują, że związki te można wykryć nie tylko w wodzie, lecz także w osadach dennych oraz w organizmach wodnych – na przykład w glonach czy małżach.
Co robią naukowcy?
Od trzech lat badacze regularnie monitorują 13 najczęściej odwiedzanych plaż Balatonu. Mierzą stężenie pięciu najpowszechniejszych związków stosowanych w filtrach UV i oceniają ich ryzyko ekologiczne. Szczegółowe wyniki zostaną wkrótce opublikowane w czasopiśmie naukowym.
Oprócz mapowania zanieczyszczeń prowadzone są także eksperymenty laboratoryjne, w których sprawdza się wpływ składników kremów przeciwsłonecznych na organizmy wodne. Naukowcy pracują również nad metodami umożliwiającymi usuwanie tych zanieczyszczeń z wody.
Jednym z celów instytutu jest znalezienie bardziej przyjaznej środowisku alternatywy. We współpracy z jedną z firm badacze identyfikują grupę naturalnych związków filtrujących promieniowanie UV, z których w przyszłości będzie można produkować ekologiczne kremy przeciwsłoneczne.
Źródło: Sokszínű Vidék
Substancje czynne w kremach przeciwsłonecznych można podzielić na dwie główne grupy:
• Filtry fizyczne – za pomocą drobnych cząsteczek mineralnych odbijają promienie słoneczne od powierzchni skóry.
• Filtry chemiczne – działają w głębszych warstwach skóry, pochłaniając promieniowanie UV.
Z punktu widzenia środowiska największe problemy powodują właśnie filtry chemiczne, ponieważ łatwo przedostają się do wody.
Zaskakujące ilości w Balatonie.
Według ekspertów z Instytutu Limnologii Balatonu HUN-REN, w szczycie sezonu letniego do jeziora może trafiać nawet 850 kilogramów chemicznych filtrów UV dziennie. Badania pokazują, że związki te można wykryć nie tylko w wodzie, lecz także w osadach dennych oraz w organizmach wodnych – na przykład w glonach czy małżach.
Co robią naukowcy?
Od trzech lat badacze regularnie monitorują 13 najczęściej odwiedzanych plaż Balatonu. Mierzą stężenie pięciu najpowszechniejszych związków stosowanych w filtrach UV i oceniają ich ryzyko ekologiczne. Szczegółowe wyniki zostaną wkrótce opublikowane w czasopiśmie naukowym.
Oprócz mapowania zanieczyszczeń prowadzone są także eksperymenty laboratoryjne, w których sprawdza się wpływ składników kremów przeciwsłonecznych na organizmy wodne. Naukowcy pracują również nad metodami umożliwiającymi usuwanie tych zanieczyszczeń z wody.
Jednym z celów instytutu jest znalezienie bardziej przyjaznej środowisku alternatywy. We współpracy z jedną z firm badacze identyfikują grupę naturalnych związków filtrujących promieniowanie UV, z których w przyszłości będzie można produkować ekologiczne kremy przeciwsłoneczne.
Źródło: Sokszínű Vidék
