Placki po węgiersku
#1
Jeśli ktoś uważa, że placki po węgiersku są na Węgrzech zupełnie nieznane, to powinien jak najszybciej zrewidować swoje poglądy. W Var Vendeglo Panzio w Sarospatak znalazłem na stronie "Szef poleca" takie coś:

[Obrazek: a68ad243908013d6.jpg]
[Obrazek: cfd1490a598d4aac.jpg]
[Obrazek: c44c57bc4e9f47d0.jpg]

To jest pół porcji - druga połowa w tle.
Odpowiedz
#2
Skoro silą się na menu po polsku - to może znaczy, że uczą się od nas i pod nas  Oczko
Odpowiedz
#3
Polskie menu jest tam od dawna, ale wcale nie było że to placki po polsku. Przeciwnie, jakby specjalność zakładu. Po słowacku "Ponuka sefkuchara". Uśmiech
Odpowiedz
#4
Uwielbiam. Moja mama robiła mi na węgrzech . Brakuje mi tego w polsce Smutek
Odpowiedz
#5
Jakiś czas temu znalazłam informację, że węgierskim odpowiednikiem placków ziemniaczanych jest coś, co się nazywa tócsni...? Ktoś potrafi powiedzieć coś więcej, ewentualnie wyjaśnić różnicę?
Odpowiedz
#6
(11-01-2019, 19:50)Valka napisał(a): Jakiś czas temu znalazłam informację, że węgierskim odpowiednikiem placków ziemniaczanych jest coś, co się nazywa tócsni...? Ktoś potrafi powiedzieć coś więcej, ewentualnie wyjaśnić różnicę?

Tócsni, tócsnyi, tócsi, lepcsánka, röszti, cicedli, kremzli ... 
Nie ma zbyt wielkiej róznicy co do składu, ale w sposobie przyżądzania jest różnica.
- Większość "węgierskich kucharzy" ziemniaki ściera na tarce do jarzyn.
- Nie dodają mąki ziemniacznej.
- Nie wszędzie placki są smażone, tylko całe ciasto w dużej blaszce piecze się w piekarniku.
Na Węgrzech tylko kilka razy jadłem "tócsni" podobnie przygotowywane i smażone na petelni, jak w Polsce.
Odpowiedz
#7
I to się je z czymś? Bo chyba nie z polską wersją sosu pseudo-gulaszowego o konsystencji kleju do tapet jak niektóre polskie placki "po węgiersku"? Język
Odpowiedz
#8
Nie wierzysz mojemu zdjęciu? Gulasz na winie i 'lepcsanki'.
Odpowiedz
#9
Jest wiele wariacji przygotowywania, mogę śmiało stwierdzić, że więcej niż w Polsce.
Skład "węgierskich ziemniaczanych placków" jest zróżnicowany, każdy region ma swoje recepty i sposoby przyżądzania. 
Jadłem te:
- smażone z jabłkami, z grzybami
- z sosem mięsnym (pikantnym, ostrym)
- z powidłami
- smażone na słodko (bez pieprzu, zamiast soli cukier waniliowy) podawane z brzoskwiniami i morelami
Uśmiech
Odpowiedz
#10
O rany, to ostatnie mnie zaskoczyło. To ja już chyba wolę langosza z kremem kasztanowym i pastą ze słodkiej fasoli z bitą śmietaną Uśmiech.
Odpowiedz


Podobne wątki&hellip
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Hekk riba, czyli smażony morszczuk po węgiersku Tomeq 3 650 20-11-2018, 18:59
Ostatni post: szocik44
  McDonald po węgiersku julka 5 3,970 30-01-2013, 0:35
Ostatni post: Helka Travel



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości