Pociągiem?
#1
Cześć, cała nasza czwórka (rodzice + 2 małych dzieci) nigdy nie byłą na Węgrzech i w tym roku chcielibyśmy to zmienić.
Nie za bardzo chcielibyśmy jechać samochodem ani lecieć samolotem więc pomyśleliśmy o pociągu z Warszawy do Budapesztu.
Intercity oferuje podróż nocą wagonem sypialnym za ok. 1200zł w obie strony.
Mam pytanie: czy ktoś z Was kiedyś podróżował pociągiem? Czy wagony sypialne są wygodne? Czy w pociągach jest bezpiecznie?
Mam prośbę o Wasze rady i z góry dziękuję!
Odpowiedz
#2
Tu masz informację na temat podróży "sypialnym" lub "kuszetką" (wagonami do leżenia).

https://zbiorowy.info/2018/06/tak-wyglad...-w-polsce/
Odpowiedz
#3
(12-04-2019, 21:48)namore napisał(a): Mam pytanie: czy ktoś z Was kiedyś podróżował pociągiem? Czy wagony sypialne są wygodne? Czy w pociągach jest bezpiecznie?

Oj, pod jaki dobry adres trafiliście! Od ponad 10 lat kursuję pociągami na trasie Warszawa - Budapeszt. I absolutnie każdemu polecam to rozwiązanie.

Bardzo lubię prowadzić, przez lata pracowałam jako dziennikarka motoryzacyjna, ale to ogromny komfort, że wieczorem wsiadasz w pociąg w Warszawie, a rano budzisz się wyspany w Budapeszcie. Jeśli wybieracie się do stolicy, to samochód na miejscu na pewno nie jest Wam potrzebny. A jeśli jedziecie dalej nad Balaton, to jest to kwestia +1,5 h pociagiem.

W wagonie sypialnym są 3 miejsca do spania. Nie wiem, w jakim wieku macie dzieci, ale myślę, że zmieścilibyście się w jednym przedziale. Na pewno warto pytać o bilety SparNight - to promocyjna pula biletów, tylko nie wiem, na ile można ją łączyć ze zniżkami dla dzieci.

Według mnie wagony sypialne są bardzo wygodne. Linię tę obsługują tylko polskie składy, które na tle innych państw europejskich są naprawdę niezłe. Niektórzy narzekają, że łóżka są dość twarde, co mi akurat odpowiada. Nie są też przesadnie długie, ale ja mam 183 cm wzrostu i jakoś się mieszczę. Łóżka są też względnie wąskie, ale z kilkuletnim dzieckiem spokojnie można się przespać.

W przedziale jest umywalka przykrywana blatem, która zarazem służy za stolik. Toalety są po obydwu końcach wagonu. Przedziały są zamykane na zamek i łańcuch.

W wagonie sypialnym jest konduktor/konduktorka, który też czuwa nad bezpieczeństwem podróżnych. Cały wagon jest zamykany, otwierany tylko na tych stacjach, gdzie wiadomo, że ma ktoś wsiąść - najczęściej w Krakowie i Bratysławie. Nigdy nie miałam żadnej nieprzyjemnej sytuacji, choć oczywiście konduktor zawsze powtarza, żeby się na noc zamykać, co robię.

Last but not least: pociąg jest jedynym środkiem komunikacji, w którym dzieci nie mają choroby lokomocyjnej.
Odpowiedz
#4
(17-04-2019, 19:14)Helka Travel napisał(a): Oj, pod jaki dobry adres trafiliście! Od ponad 10 lat kursuję pociągami na trasie Warszawa - Budapeszt. I absolutnie każdemu polecam to rozwiązanie.

Bardzo dziękuję za obszerną i merytoryczną odpowiedź!!! Bardzo mnie zachęciłaś do tego rozwiązania, mimo że podróż wyjdzie sporo drożej niż jazda samochodem. Jednak jeśli mam dzieci w wieku 7 i 3 lata to wielogodzinna jazda samochodem byłaby udręką. Liczę na to, że dzieci zniosą lepiej podróż pociągiem.
Przyznaję, że byłem sceptyczny do podróży pociągiem z powodu zasłyszanych informacji o złym poziomie bezpieczeństwa na terytorium Czech, cytuję:
"[...] ponadto w pociągu nocnym bywa niebezpiecznie na terytorium Republiki Czeskiej, co nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę nieudolność czeskiej policji. Osoby jadące pociągiem na Węgry i do Austrii powinny zachować szczególną ostrożność, nawet w wagonach z miejscami do leżenia i sypialnych. [...]"

źródło: http://kolejnapodroz.pl/2018/02/12/pocia...dnik-2018/
Odpowiedz
#5
Pozwolę sobie odpowiedzieć trochę na 2 sposoby:

1.      Nie tylko ja jeżdżę pociągiem na trasie Warszawa-Budapeszt. Tak przyjeżdża do mnie regularnie mama, co roku na wakacje moi przyjaciele z 4 dzieci (kuszetką, bo ma 6 miejsc), całe rzesze polsko-węgierskich znajomych, nie wspominając o mojej szalonej przyjaciółce, która mieszka w Siófok,  a pracuje w warszawskiej firmie i trasę Wwa-Bp pokonuje pociągiem sypialnym 2 razy w miesiącu. Nikt nigdy nie miał nieprzyjemnych przygód, nie padł ofiarą kradzieży.

2.      Pierwszym forum, na jakim się udzielałam, było nieistniejące już IC Forum – forum miłośników kolei, w skrócie MK. Byłam tam jedyną dziewczyną. Zawsze dużo jeździłam pociągami, bo moi rodzice nie mieli samochodu. I mam niepohamowane zamiłowania techniczne. Najlepsza podróż to taka, którą można przegadać z kierownikiem pociągu. Dziennikarskie zacięcie sprawiało, że zawsze miałam informacje z pierwszej ręki. Nie piszę tego, żeby się chwalić. Raczej uwiarygodnić, że wiem, o czym mówię.

Zdrowy rozsądek w podróży przyda się zawsze. Konduktor czuwa, ale jest jeden. Pewnie, że trzeba się zamykać, nie wychodzić do toalety podczas postoju na stacjach (ja z reguły podróżuję sama, przy 2 osobach nie ma tego problemu, ktoś zostaje pilnować bagażu i przedziału – toalety mają obieg zamknięty).

Historia kolei i napadów na pociagi jest niemal nierozłączna. Nie łudźmy się, że w pociągu Warszawa-Bruksela nie ma kradzieży. Złodziejskie bandy na trasie Warszawa-Budapeszt niestety w większości działają na terenie Czech i Słowacji i często, choć nie wyłącznie składają się z obywateli tych państw pochodzenia romskiego. Najchętniej działają na krótkich, transgranicznych trasach i celują w przedziały z miejscami do siedzenia, do których dostęp jest ułatwiony.
Odpowiedz
#6
Wagon sypialny jest dość mocno odseparowany (zamknięte przejście pomiędzy wagonami oraz drzwi wejściowe do wagonu są otwierane i zamykane na stacjach przez "opiekuna"wagonu). Tym samym ciężko do takiego wagonu się komuś z zewnątrz dostać. Dużo gorzej jest w przypadku miejsc siedzących. Tutaj czy w Polsce, czy W Czechach czy gdziekolwiek indziej zarówno w dzień jak i w nocy (szczególnie) można zostać okradzionym.
Odpowiedz
#7
Niestety wbrew temu, co pisze q3d wejść do wagonu sypialnego jest dość łatwo. On w założeniach powinien być tak zamykany, ale często przejścia pomiędzy wagonami są otwarte. Albo drzwi popsute. Albo popsuta toaleta w kuszetce i dlatego otwarte przejście do sypialnego. Trzeba pamiętać, że to są wagony eksploatowane non-stop bez żadnej zmiany, codziennie pokonujące trasę Wwa-Bp. 

Poza tym, jeśli są wolne miejsca, to konduktor ma prawo i obowiązek je sprzedać. I tu się zdarza, że wsiada ktoś, kto deklaruje chęć kupna biletu, potem się okazuje, że nie stać go na sypialny, pociąg już ruszył, przepuszcza się pasażera do kolejnych wagonów... Te procedury nie są sztywne z myślą o kliencie, ale oczywiście każdy ukłon w stronę pasażera to ukłon w stronę złodzieja.

Nie dajmy się zwariować, nie obciążajmy też całą winą kolei. Po prostu w podróży zawsze warto zachować czujność i zdrowy rozsądek.
Odpowiedz
#8
Bilet kupiony... Spędziłem na dworcu trochę czasu przy okienku. Była spora kolejka, a ja miałem sporo pytań zanim się zdecydowałem (Pani kilkukrotnie sprawdzała dla mnie ceny przy różnych konfiguracjach podróży).
I pomyśleć że w 21. wieku nie można kupić biletu przez internet sprawdzając samemu wszelkie kombinacje rezerwacji....  Zmieszany
Na samolot, prom jakoś można... a na pociąg w Polsce nie można  Zły

Dziękuję za Wasze wszelkie rady! Podzielę się wrażeniami po powrocie. Liczę że będzie wszystko dobrze  Oczko
Odpowiedz
#9
Stuletni już chyba kawał, jak baca jechał pociągiem do Japonii, strasznie się namęczył na PKP, żeby wytłumaczyć, w końcu wypisali bilet i pojechał. W drodze powrotnej szykuje się na podobną gehennę, mówi kasjerce "Polska, Mszana", a skośnooka pyta - Mszana Górna czy Dolna?  Szeroki uśmiech
Odpowiedz
#10
(19-05-2019, 18:13)namore napisał(a): Dziękuję za Wasze wszelkie rady! Podzielę się wrażeniami po powrocie. Liczę że będzie wszystko dobrze  Oczko

Namore, nóż się w kieszeni otwiera. Zachowuj się i miej jakieś pojęcie o funkcjonowaniu forum! Skoro dostajesz informacje, to dzielisz się informacjami. To jest wymiana. Nikt Cię tu nie śledzi, nie jesteś członkiem NASA, informacje nie są poufne:

- pociągiem jakiej relacji jedziesz?
- w jakim terminie jedziesz, z jakiej promocji korzystasz?
- ile osób jedzie, dzieci w jakim wieku?
- w wagonie jakiego typu jedziecie?
- ile zapłaciłeś za bilet?

Czekamy na odpowiedź.

pozdrawiam,
Kasia
Odpowiedz


Podobne wątki&hellip
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Przewóz roweru pociągiem jacekgk 4 1,132 29-12-2017, 14:28
Ostatni post: jacekgk
  Dojazd pociągiem/autobusem na południe od Karpat. grzesiuu 4 1,901 15-06-2016, 16:47
Ostatni post: Sztasek
  Pociągiem do stolicy Dora_hu 16 6,834 20-06-2013, 18:57
Ostatni post: Ribizli
  Przejazd pociągiem lisia312 2 2,226 21-10-2012, 3:10
Ostatni post: Waldek
  Bratysława - Budapeszt pociagiem? Aga 6 8,924 04-07-2012, 19:01
Ostatni post: Lilly Lill



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości