11-03-2026, 17:04
Moskwa wysłała zespół technologów politycznych do Budapesztu, aby ingerować w wybory parlamentarne na Węgrzech w kwietniu 2026 roku, dowiedział się VSquare z wielu europejskich źródeł bezpieczeństwa narodowego. Operacja, nadzorowana przez powiernika Putina Siergieja Kirijenko, ma na celu utrzymanie Viktora Orbána przy władzy – i jest zgodna z tym samym scenariuszem, który Rosja zastosowała w Mołdawii. Celem jest pomoc rządowi premiera Viktora Orbána w zapewnieniu sobie kolejnego zwycięstwa wyborczego.
Mówi się, że operacja jest nadzorowana przez Siergieja Kirijenko, Pierwszego Zastępcę Szefa Sztabu Putina i głównego architekta infrastruktury wpływów politycznych Rosji w kraju i za granicą. Były szef państwowej korporacji nuklearnej Rosatom, Kirijenko został mianowany szefem polityki wewnętrznej Putina w 2016 roku i od tego czasu znacznie rozszerzył swój portfel na zagraniczne ingerencje wyborcze. Jego ostatnie i najbardziej agresywne działanie miało miejsce w Mołdawii, gdzie agenci pod jego kierownictwem prowadzili sieci zakupów głosów, farmy trolli i kampanie wpływów naziemnych, których celem jest podważenie proeuropejskiej prezydent Mai Sandu.
Operacja przyniosła mieszane wyniki, ale według źródeł zaznajomionych z danymi wywiadowczymi, ten sam scenariusz jest obecnie stosowany na Węgrzech. Źródła bezpieczeństwa narodowego z trzech różnych krajów europejskich poinformowały, że wywiad został udostępniony sojuszniczym służbom, a wiele agencji UE i NATO jest już świadomych wysiłków. Stany Zjednoczone podzieliły się również w lutym wrażliwymi informacjami wywiadowczymi w tej sprawie.
Od czasu operacji w Mołdawii struktura wpływów zagranicznych Kirijenko przeszła reorganizację. Pod koniec 2025 roku prezydent Putin powołał nową Dyrekcję Prezydencką ds. Partnerstwa Strategicznego i Współpracy, rozwiązując dwa departamenty wcześniej prowadzone przez Dmitrija Kozaka, który od tego czasu odszedł ze stanowiska. Kiriyenko powołał Wadima Titowa na szefa nowej dyrekcji – zaufanego współpracownika z czasu pracy w Rosatom, gdzie Titow zarządzał międzynarodową działalnością korporacji. Titow nie ma konwencjonalnego tła dyplomatycznego; podobnie jak Kirijenko, jest przede wszystkim agentem politycznym. W centrum zainteresowania dyrekcji jest przestrzeń postsowiecka, która w obecnym strategicznym myśleniu Kremla obejmuje Węgry.
Operacja ma również komponent naziemny. Według europejskich źródeł bezpieczeństwa narodowego plan zakłada osadzenie zespołu specjalistów od manipulacji mediami społecznościowymi w ambasadzie rosyjskiej w Budapeszcie, z paszportami dyplomatycznymi lub służbowymi, aby chronić ich przed wydaleniem. Podejście odzwierciedla taktykę stosowaną w Mołdawii, gdzie stwierdzono, że personel rosyjskiej ambasady koordynował działania wywrotowe w terenie, co skłoniło mołdawskie władze do zmniejszenia personelu dyplomatycznego Rosji o ponad dwie trzecie po latach prób demontażu sieci.
Źródła opisały kontyngent Budapesztu jako trzyosobowy zespół działający w imieniu GRU, rosyjskiej służby wywiadu wojskowego. Ta grupa zadaniowa przybyła do Budapesztu kilka tygodni temu, choć nie jest jasne, czy już rozpoczęli działalność wywierania wpływu. Ich dokładna tożsamość została również ustalona przez zachodnie agencje wywiadowcze.
Operacja pasuje do szerszego wzorca. Jak wcześniej informował VSquare, Węgry są niezwykle przyjazne w goszczeniu rosyjskich dyplomatów wojskowych z podejrzanymi przynależnościami do GRU, z których niektórzy kultywowali kontakty w ramach węgierskiego ekosystemu mediów wyrównanych przez rząd – takich jak niemiecko-węgierski prorządowy propagandysta Georg Spöttle, który utrzymywał bliskie relacje z rosyjskim attaché wojskowym.
Pro-Orbánowskie placówki w ostatnich miesiącach wzmocniły narracje związane z Kremlem na temat Ukrainy z rosnącą intensywnością – środowiskiem medialnym, które, jak zauważają analitycy, sprzyja rodzajowi operacji wpływu, która jest obecnie opisywana. Według jednego z środkowoeuropejskich źródeł bezpieczeństwa narodowego, węgierski zespół Kirijenko jest w aktywnym kontakcie z agentami kampanii powiązanymi z rządem Orbána.
Źródło: Szabolcs Panyi (VSquare)
