Przewóz alkoholu (Słowacja)
#1
Panowie a jak może się odnieść słowacka policja w razie upojenia alkoholowego pasażerów z tyłu ?
Odpowiedz
#2
Mów, że wieziesz delegację polskiej policji na wspólne ćwiczenia. Oczko Pijaka nie wolno u nas wieźć na motorze (żeby nie spadł), nie może iść ulicą, bo się zatacza, no to jak ma trafić do domu? A taksówką napity może jechać? Byleby miał w zasięgu ręki kaftan odblaskowy (też pewnie super wymysł mafii kaftaniarzy na Słowacji). Oczko
Odpowiedz
#3
Problem będzie, jeśli będziesz miał otwarty alkohol na pokładzie.
Odpowiedz
#4
Poważnie? Słyszałem, że tak jest w USA. A jak wiozę pędzoną palinkę zakręconą nieoryginalnie? Tak właśnie miałem ostatnio, plus niedopite wino... Myślę, że jak się doczepią, to nawet aspirynę mogą uznać za dragi...
Odpowiedz
#5
eplus - łatwo taką palinkę dorwać ?Język
Odpowiedz
#6
Wyszedł offtopic, ale w relacji na gorąco Oczko z Nyirbathor pisałem, że drinkuję z Węgrami mieszkającymi z Rumunii Znajomość zaczęła się od małego nieporozumienia - pani coś wołała, myślałem, że do mnie, okazało się, że do synka, potem wymiana drobnych upominków, ojciec chłopca nalał mi 3 kieliszki palinki upewniwszy się, że nie będę jechał samochodem, na pożegnanie dostałem jeszcze piersiówkę. Rozmawialiśmy po angielsku. Oczko
Odpowiedz
#7
(09-08-2013, 18:42)eplus napisał(a): Poważnie? Słyszałem, że tak jest w USA.

Z tego, co mi wiadomo, to i w Polsce tak jest.
Odpowiedz
#8
to jest kwestia sporna. bo z 1 str art 43 ustawy o wychowaniuw trzeźwości ogranicza miejsca picia do tych "niepublicznych" (nie chce mi sie kopiować fragmentu).
z 2 strony - czy np zamkniete auto zaparkowane na ulicy bedzie miejscem publicznym?

http://forumprawne.org/prawo-wykroczen/5...zer-2.html tu macie poruszony problem, ja z zasady nie przyjmuje mandatów'

i pamiętajcie - funkcjonariusz może odstąpić od ukarania jesli dacie mu do zrozumienia, że samo zwrócenie uwagi jest wystarczające dla was aby nie lamać więcej prawa + społeczna szkodliwość czynu jest naprawdę znikoma... ogarnięty policjant odpuści, a nadgorliwy to i tak jak rekin po zwęszeniu krwi...
Odpowiedz
#9
Jak w aucie jest butelka i pijany, to znaczy, że doszło do spożycia w miejscu publicznym? To niedługo za posiadanie narzędzia gwałtu też będą karać, jak w kawale o bacy, u którego znaleźli bimbrownię, ale nie znaleźli bimbru. Nie dajmy się zwariować... Czytałem kiedyś, że dawno temu w cyrku pokazywano pchły, które nie skakały, tylko chodziły. Było to ogromną niezwykłością, bo pchły zawsze skaczą (dziś mało kto widział pchłę, wtedy była to codzienność). A szkolenie pcheł było niezwykle proste - zamykało się je w puszce od pasty do butów i gdy pchła podskoczyła - uderzała się w głowę! Często mam wrażenie, że my wszyscy siedzimy w takim pudełku po paście, a sufit co chwilę jeszcze się obniża. W proteście w miejskich korkach nie zapinam pasów, zapłaciłem parę miesięcy temu stówkę i dalej nie zapinam - wolność nie ma ceny, samochód to miejsce prywatne, a do fotoradarów pokazuję nieprzyzwoite gesty.
Post do skasowania, bo już całkiem nie na temat spamujemy... Oczko
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Ceny paliw na Węgrzech i w krajach tranzytowych (Czechy, Słowacja) Rafał 4 497 Wczoraj, 17:03
Ostatni post: Michal80



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości