Kilkadziesiąt kilometrów na zachód od Palermo leży miejscowość Segesta, a w niej znajdują się Terme Segestane - źródła termalne. Jest oficjalne kąpielisko z godzinami otwarcia i rytualną popołudniową przerwą, ale my szukamy darmowej i dzikiej sadzawki. Przy drodze spotykamy tablicę kierującą do term instytucjonalnych, dobrze widocznych z drogi.
![[Obrazek: a.jpg]](https://i.postimg.cc/28Lb81Cn/a.jpg)
Wjeżdżamy na betonowy zjazd wiodący do bramy, ale natychmiast odbijamy w lewo w polną dróżkę, która prowadzi w dół na łąkę porośniętą szuwarami.
![[Obrazek: j.jpg]](https://i.postimg.cc/HWvBVYNV/j.jpg)
Tu trzeba się przebrać i przejść przez potok. Na szczęście nie jest bardzo zimny - to zasługa przelewu z bajorka termalnego, które już po chwili widzimy przed sobą. Witamy się z obecnymi i po śliskich kamieniach wchodzimy do ciepłej wody.
![[Obrazek: c.jpg]](https://i.postimg.cc/wTRyT197/c.jpg)
W głównej niecce temperatura wynosi jakieś 38C, przy samym źródle, które sączy się ze skał - o parę więcej. Atmosfera jest raczej spokojna i leniwa, nie ma tłoku. Czasem szczeknie przywiązany w trzcinach pies, którego właściciel korzysta z kąpieli. Z góry spoglądają na nas pasące się owce. Resztki świeczek i rozlana parafina świadczą, że basenik jest czynny także nocą i służy za miejsce romantycznych schadzek przy księżycu.
![[Obrazek: d.jpg]](https://i.postimg.cc/G35TCFnb/d.jpg)
Postanawiamy sprawdzić, jak wyglądają pozostałe źródełka w okolicy. Należy pokonać symboliczną barierkę i udać się w górę strumienia, który płynie w głębokim kanionie. Wysoko nad nami krążą hałaśliwe ptaki, które chyba gnieżdżą się na tych skałach.
![[Obrazek: e.jpg]](https://i.postimg.cc/ryPRk1Xn/e.jpg)
Marsz boso po kamieniach nie należy do przyjemności. Dochodzimy do obfitego wypływu termalnej wody, gdzie można położyć się jakby w rynnie i zażywać gorącego jacuzzi. Tutaj także odbywają się wieczorki przy świecach.
![[Obrazek: k.jpg]](https://i.postimg.cc/sfHwvjLC/k.jpg)
![[Obrazek: g.jpg]](https://i.postimg.cc/DfM4Tr3w/g.jpg)
Jeszcze dalej, w małej jaskini, jest kolejne źródełko ze złożami zdrowotnego mułu. Ci, którzy chcą skorzystać z tego dobrodziejstwa, nacierają się, a potem czarni jak diabły straszą ludzi, którzy pozostali w pierwszym baseniku. Jak widać - w tych rejonach surowo obowiązują niebieskie stroje.
![[Obrazek: h.jpg]](https://i.postimg.cc/KcH32PhG/h.jpg)
![[Obrazek: i.jpg]](https://i.postimg.cc/qqSNxTxt/i.jpg)
Chwilę jeszcze pluszczemy się, wreszcie o zmroku z prawdziwym żalem opuszczamy to miejsce.
![[Obrazek: a.jpg]](https://i.postimg.cc/28Lb81Cn/a.jpg)
Wjeżdżamy na betonowy zjazd wiodący do bramy, ale natychmiast odbijamy w lewo w polną dróżkę, która prowadzi w dół na łąkę porośniętą szuwarami.
![[Obrazek: j.jpg]](https://i.postimg.cc/HWvBVYNV/j.jpg)
Tu trzeba się przebrać i przejść przez potok. Na szczęście nie jest bardzo zimny - to zasługa przelewu z bajorka termalnego, które już po chwili widzimy przed sobą. Witamy się z obecnymi i po śliskich kamieniach wchodzimy do ciepłej wody.
![[Obrazek: c.jpg]](https://i.postimg.cc/wTRyT197/c.jpg)
W głównej niecce temperatura wynosi jakieś 38C, przy samym źródle, które sączy się ze skał - o parę więcej. Atmosfera jest raczej spokojna i leniwa, nie ma tłoku. Czasem szczeknie przywiązany w trzcinach pies, którego właściciel korzysta z kąpieli. Z góry spoglądają na nas pasące się owce. Resztki świeczek i rozlana parafina świadczą, że basenik jest czynny także nocą i służy za miejsce romantycznych schadzek przy księżycu.
![[Obrazek: d.jpg]](https://i.postimg.cc/G35TCFnb/d.jpg)
Postanawiamy sprawdzić, jak wyglądają pozostałe źródełka w okolicy. Należy pokonać symboliczną barierkę i udać się w górę strumienia, który płynie w głębokim kanionie. Wysoko nad nami krążą hałaśliwe ptaki, które chyba gnieżdżą się na tych skałach.
![[Obrazek: e.jpg]](https://i.postimg.cc/ryPRk1Xn/e.jpg)
Marsz boso po kamieniach nie należy do przyjemności. Dochodzimy do obfitego wypływu termalnej wody, gdzie można położyć się jakby w rynnie i zażywać gorącego jacuzzi. Tutaj także odbywają się wieczorki przy świecach.
![[Obrazek: k.jpg]](https://i.postimg.cc/sfHwvjLC/k.jpg)
![[Obrazek: g.jpg]](https://i.postimg.cc/DfM4Tr3w/g.jpg)
Jeszcze dalej, w małej jaskini, jest kolejne źródełko ze złożami zdrowotnego mułu. Ci, którzy chcą skorzystać z tego dobrodziejstwa, nacierają się, a potem czarni jak diabły straszą ludzi, którzy pozostali w pierwszym baseniku. Jak widać - w tych rejonach surowo obowiązują niebieskie stroje.
![[Obrazek: h.jpg]](https://i.postimg.cc/KcH32PhG/h.jpg)
![[Obrazek: i.jpg]](https://i.postimg.cc/qqSNxTxt/i.jpg)
Chwilę jeszcze pluszczemy się, wreszcie o zmroku z prawdziwym żalem opuszczamy to miejsce.

![[Obrazek: a.jpg]](https://i.postimg.cc/52qrHqJb/a.jpg)
![[Obrazek: b.jpg]](https://i.postimg.cc/VkBhSBw8/b.jpg)
![[Obrazek: c.jpg]](https://i.postimg.cc/y8z5YpMW/c.jpg)
![[Obrazek: d.jpg]](https://i.postimg.cc/L8M76Qc5/d.jpg)
![[Obrazek: i.jpg]](https://i.postimg.cc/zfH5rNJv/i.jpg)