Viktor Orbán i podsumowanie roku
#1
W sobotę po południu Viktor Orbán  wygłosił po raz 24 przemówienie z podsumowaniem roku. Tym razem wydarzenie miało miejsce  w Várkert Bazár w Budapeszcie. Wśród słuchaczy pojawili się sympatycy partii rządzącej Fidesz, oprócz polityków znaleźli się też ludzie kultury: pisarze, aktorzy, muzycy, piosenkarze. Jednym słowem ścisła elita Węgier. Podsumowania takie Orbán Viktor jako pierwszy wprowadził do świata polityki wewnętrznej w 1999 roku.
Oto niektóre tezy wystąpienia premiera odnoszące się do wydarzeń z zeszłego roku i tych aktualnych.

Kłopoty pojawiają się nagle, nie pukają, tylko wyłamują drzwi.

Prawie dwa tygodnie temu w Turcji i Syrii miało miejsce niszczycielskie trzęsienie ziemi, w wyniku którego zginęło 44 000 osób. Kłopoty przychodzą nagle, nie pukają, tylko wyłamują drzwi – rozpoczął swoje wystąpienie Viktor Orbán.
Jak powiedział, w akcji ratunkowej brało udział 167 Węgrów, którzy ryzykując własnym życiem z ruin uratowali 35 osób. Następnie pozdrowił obecnych na sali ratowników, bohaterów.


Tak dobrze się już ułożyło, wszystko było tak pięknie przemyślane.

Jutro, w niedzielę, można wypocząć po przemówieniu tak długim jakie  zwykli  wygłaszać  Atatürk czy Fidel Castro – powiedział premier, ale obiecuje krótkie przemówienie, które daje więcej radości z  życia. Najważniejszym pytaniem jest, czy ogromne zmiany zachodzące w życiu europejskim, które niosą ze sobą zadania intelektualne, polityczne, gospodarcze i militarne, wywierają presję na całe życie węgierskie, przygnębiają nas czy elektryzują. Tak dobrze się już ułożyło, wszystko było tak pięknie przemyślane – powrócił do  ostatnich dziesięciu lat, prawdopodobnie mając na myśli cały okres  pomiędzy latami 2010 a 2022 . Przedzieraliśmy się przez sterty gruzów socjalistycznych rządów, bezrobocie, kurczącą się gospodarkę, leżąc przed Zachodem, żyjąc z zasiłków, przez rachunki za media, przez stwierdzenie  jest dobrze tak jak jest i przez brak wymagań.  Właśnie zaczęliśmy wierzyć, że dla Węgrów znajdzie się miejsce pod słońcem i to miejsce będzie tutaj. Że lepiej się żyje z pracy niż z pomocy społecznej, że dziecko jest takim ciężarem jakim jest szczęście. Że nie musimy zabierać sobie  nawzajem, bo potrafimy upiec znacznie większy chleb niż do tej pory. Milion ludzi poszedł do pracy, gospodarka wzrosła trzykrotnie,  a płaca minimalna była trzykrotnie wyższa niż średnia płaca za socjalistów. Zreorganizowaliśmy państwo węgierskie, odsunęliśmy na bok tych, którzy przeszkadzali i zbudowaliśmy nową gospodarkę, w której każdy może znaleźć swoją własną drogę. Spociliśmy się obficie, nasze kolana i łokcie były posiniaczone i pojawiło się sporo pęcherzy, ale czuliśmy, że było warto.

Wujkowie Sorosa podesłali tutaj dolary wartości 4 miliardów forintów.

W zeszłorocznych wyborach  ponownie zdobyliśmy dwie trzecie głosów, mimo że cała lewica zjednoczyła się przeciwko nam. Premier wspomniał , że nawet Bruksela próbowała „wysuszyć skarbiec”.
Wujkowie Sorosa wyłożyli na wybory  dolary wartości 4 miliardów forintów, ale stracili. 
Premier wskazywał, że kampania wyborcza opozycji  była finansowana przez grupę związaną z  Györgyem Sorosem.
Następnie, używając dawnych słów Ferenca Gyurcsány'ego, powiedział, że w opozycji panuje bałagan, nie mały, ale bardzo duży.

Ubiegły rok był najtrudniejszym rokiem od czasu zmiany ustroju.

Po latach covidowych przenieśliśmy się w lata wojny. Byliśmy pod ciągłą presją – mówił premier. Według niego ubiegły rok był najtrudniejszy od czasu zmiany ustroju. Stwierdził, że  kiedy Zachód przystąpił do wojny  wprowadzając sankcje, wszystko trzeba było przemyśleć od nowa. Musieliśmy ponownie przeanalizować wszystkie wielkie cele,  które wyznaczyliśmy sobie w 2010 roku. Ale według niego nie muszą  zrezygnować ze swoich celów, wystarczy zmienić sposób dochodzenia do celów. Polityka zagraniczna pozostaje, chcemy pozyskać nowych przyjaciół. 
Następnie to wymienił:
• Trwa zjednoczenie narodu. Węgrzy za granicą mogą na nas liczyć,
    • pozostaje polityka rodzinna, sojusz zawarty z emerytami i 13 . emerytura,
    • Pozostaje społeczeństwo oparte o pracę i pozostają obniżone koszty mediów.

Jeśli Bruksela nie pomoże w budowie elektrowni, to zrobi to ktoś inny.

Pozostają prognozy ekonomiczne: kontynuuje się połączenie  uniwersytetów z gospodarką,  rząd będzie w stanie utrzymać większościowe udziały węgierskie w  sektorze bankowym i branży mediów, przemysł telekomunikacyjny też do tego się przyłączy.
Obietnica złożona prowincji pozostaje niezmieniona: zabezpieczą tyle pieniędzy, jakich prowincja nawet nie widziała za monarchii austro-węgierskiej. Wskrzesimy zniszczony przez prywatyzację węgierski przemysł spożywczy, obiecuje: „będziemy mieć narodowych czempionów, którzy odnajdą się na rynkach  światowych”. Pozostaje  plan rozwoju dla wschodniej części kraju: „Czas wreszcie zjednoczyć Panonię i Hunnię gospodarczo i pod względem poziomu życia”. Na Dunaju budowane są mosty, przemysłowy trójkąt Miskolc-Debrecen-Nyíregyháza dogania zachodni trójkąt transdunajski. Do tego potrzeba dużo  energii i będziemy budować elektrownie, nawet jeśli Bruksela nie weźmie w tym udziału: będzie inaczej.
Sytuacja finansowa rodzin z dziećmi niech będzie  lepsza niż tych, które nie mają dzieci, wojna tu czy tam. To się stanie, ale wiem, że nam, Węgrom, to nie wystarczy: wiemy, co się stanie, pytanie brzmi, co będzie do tego czasu”.


Żyjemy w najniebezpieczniejszym roku od zmiany ustroju.

Moi drodzy przyjaciele, jeśli rok 22 był najtrudniejszy, to rok 23 będzie najniebezpieczniejszym rokiem od czasu zmiany ustroju. Obok migracji czają się dwaj nowi wrogowie: wojna i inflacja. Jeśli chcemy powrócić na drogę prowadzącą w górę, musimy zażegnać te dwa niebezpieczeństwa, musimy przebić się przez nie. Ale jak?

Na Zachodzie wszyscy są po stronie wojny.

Jeśli chcemy chronić Węgry, jest tylko jedno wyjście: nie brać udziału w wojnie rosyjsko-ukraińskiej – stwierdził premier. Ale według niego nie będzie to łatwe, bo jesteśmy częścią świata zachodniego, częścią UE i NATO. Tam wszyscy są po stronie wojny, a przynajmniej tak się wydaje.
Następnie zapytał, czy Węgry mogą pozostać same po stronie pokoju. Czy trzymanie się z dala od wojny jest moralnie słuszne? Takie jest jego przekonanie. Powiedział, że Rosja zaatakowała Ukrainę, a my pomagamy ukraińskim uchodźcom. Ale widać też, że to nie jest dobro i zło, ale dwa narody słowiańskie prowadzą wojnę. To jest ich wojna nie nasza powiedział Orbán.
Dodał uznajemy prawo Ukrainy do samoobrony, ale to nie może pojawić się ponad interesami węgierskimi.
My nie dostarczamy broni, nie zrywamy kontaktów z Rosją. Zwrócił uwagę, że umowy gazowe, naftowe i jądrowe pozostaną w mocy, bo to leży w interesie Węgier. Mówił też o tym, że nie zgadzają się na umieszczanie księży i hierarchów kościelnych na liście sankcyjnej,  wystarczy, że zrobili to z artystami i sportowcami. Mówiąc o szansach, powiedział, że jego zdaniem wojna pokaże, że Rosja nie ma żadnych szans w starciu z NATO. Według niego rosyjska armia nie jest w stanie zaatakować NATO. Jak powiedział, już dawno zaproponowano  powołanie wspólnej armii  unijnej.

Członkostwo w NATO jest dla Węgier sprawą kluczową .

Cel strategiczny jest wspólny: aby Rosja nie stanowiła zagrożenia dla Europy i aby między nami była wystarczająco szeroka i głęboka, suwerenna Ukraina. Według zwolenników wojny Rosja musi zostać, w tym celu,  pokonana, Orbán uważa, że trzeba negocjować. Poważny argument to również to, że życie można uratować tylko poprzez zawieszenie broni”.
„Wojna wydobyła też na powierzchnię kilka poważnych prawd. Pierwszym z nich jest kwestia naszego członkostwa w NATO. Potwierdzamy, że  członkostwo w NATO jest dla Węgier sprawą kluczową. 
Jesteśmy zbyt daleko na wschodzie, na wschodnim krańcu zachodniego świata, by z tego zrezygnować. Oczywiście w głębi lądu byłoby łatwiej, ale historia nie dała nam tego luksusu”. Podkreśla, że NATO jest sojuszem obronnym, a nie koalicją wojenną i nie ma żadnych zobowiązań poza wspólną obroną.
Każdy, kto myśli, że potrafi stopniować wojnę, nie docenia ryzyka. Ci, którzy to popełniają, żyją z dala od wyniszczającej rzeczywistości bitew na linii frontu. Ale my tu żyjemy. Mieszkańcy Brukseli jeszcze nie oddali życia, ale Węgrzy już oddali, jednocześnie w tym czasie zrywają nasze symbole w Munkács, zastępują dyrektorów naszych szkół.
Więcej szacunku dla Węgrów w Munkács, Kijowie, Brukseli i Waszyngtonie!
Według Orbána Europa stoi na krawędzi wojny i toczy pośrednią wojnę z Rosją. Jeśli dostarczasz broń, dostarczasz informacje satelitarne, szkolisz żołnierzy jednej ze stron, finansujesz jej operacje, nie ma znaczenia, co mówisz: prowadzisz na razie wojnę pośrednią.

Węgry i Watykan po stronie pokoju.

Wkrótce usłyszymy też o żołnierzach sił pokojowych - powiedział Orbán w związku z wojną rosyjsko-ukraińską po tym, jak wymienił, że choć na początku wojny nie było mowy o transporcie broni, to dziś mówimy o transporcie czołgów. Powiedział, że kiedy Rosja rok temu zaatakowała, Zachód podniósł konflikt do poziomu paneuropejskiego.
To, co się stało, to kolejny argument przeciwko brukselskiemu superpaństwu na rzecz państw narodowych. Jak straciliśmy naszych sojuszników pokoju? - zapytał  premier. Według niego byli wśród nich Niemcy, którzy nie dostarczali broni, tylko hełmy. Dla porównania czołgi Leopard wkrótce będą atakować  na Ukrainie. Według premiera inni również zwrócili się do Niemców pod wpływem nacisków z zewnątrz. Zostaliśmy we dwójkę  Węgry i Watykan. Na nich nie  można narzekać.

Żeby Amerykanie nie wysyłali na Węgry po Dobrym przyjacielu (Goodfriend) i Człowieku ściskającemu (Pressmana ) Puczystę!

Ton dyplomatyczny zaostrza się: rząd musi znosić obelgi i szantaż. Gdzie byliśmy odkąd Hillary Clinton wysłała André Goodfrienda do Budapesztu? „Wtedy dobrze manewrowaliśmy, nasze obliczenia zadziałały, pojawiły się ekipy ratunkowe w postaci Donalda Trumpa. Od tego czasu w Potomacu upłynęło  dużo wody”. Orbána uważa, że ekipa  Bidena też  ma poczucie humoru, bo wysłali David Pressmana jako kolejnego ambasadora, by „za wszelką cenę wcisnął Węgrów do obozu wojennego. To dobrze, humor może pomóc przyjaźni w trudnych czasach. Ale nie powinniśmy doczekać czasów, żeby przysłali nam kogoś o nazwisku Puccini – poinformował Waszyngton.
W 2024 roku w Ameryce odbędą się kolejne wybory, a nasi republikańscy przyjaciele przygotowują się do ich powrotu ze powiększonymi  mięśniami. Oczekuję, że demokracja pokaże swoje początki także w Europie, większość będzie domagać się zawieszenia broni, rozsądku, a w razie potrzeby wybierze nowe rządy. Nie będzie pieszego  galopu, ale wszystkie gładsze, wygodniejsze drogi doprowadzą do wojny.
Nie mamy złudzeń, nie jesteśmy naiwni, nie jesteśmy dziećmi-kwiatami '68, ani marzycielskimi pacyfistami. Wiemy, że negocjacje nie będą negocjacjami ukraińsko-rosyjskimi, pokój mogą przynieść negocjacje rosyjsko-amerykańskie, które są nieuniknione – powtórzył jak swoją starą mantrę premier. Zdaniem zwolenników wojny czas działa na korzyść Ukraińców, walka zmieni układ sił. Zdaniem węgierskiego rządu walka nie przyniesie pokoju, ale pogłębiający się konflikt, uwikłanie państw  otwartą wojnę, cierpienia i niebezpieczeństwo wojny światowej.

Zniżkowe bilety wojewódzkie i krajowe.

Zgodnie z wcześniejszymi informacjami od 1 maja zostaną wprowadzone zniżkowe bilety wojewódzki i krajowe w komunikacji publicznej. Cena miesięcznego biletu wojewódzkiego to 9450 Ft, a krajowego 18900 Ft.

Zawodowi szarlatani, „nawróceni” prawicowi ekonomiści .

Według Orbána rok 2022 mógł złamać kręgosłup węgierskiej gospodarki. „Zawodowi szarlatani, szanowani byli prezesi banków centralnych, nawróceni prawicowi ekonomiści” już pogrzebali gospodarkę. Rekordowe rezerwy walutowe, spokojny forint – odpowiada na to i ustanawia w 2022 roku trzy rekordy: eksportu, inwestycji i zatrudnienia.
Inflacja jest jak tygrys: musi być trafiona pierwsza.  Do końca roku zredukujemy inflację do jednocyfrowej  „Sytuacja jest poważna, ale nie beznadziejna, w rzeczywistości jest pełna nadziei”. Instynkty życiowe Węgrów działają, wiedzą wszystko.  Opierając się na  na podstawie konsultacji narodowych, stwierdza, że panuje powszechna zgoda.[/b][/i][/i][/b]


Inflacja: kłopoty ściągnęła na nas Bruksela.

Powiedział, kłopoty ściągnęła na nas Bruksela sankcjami dotykającymi sektor energetyczny. Według niego nazywa się to usankcjonowaną inflacją, która trafiła w Europę, mimo że celem była Rosja. Wcześniej obiecali, że zakończy to wojnę, jednak tak się nie stało. Przypomniał, że faktycznie na początku mówiło się, że sankcje nie zostaną rozszerzone na nośniki energii, a to się nie sprawdziło. Oczywiste jest,  że cena wszystkiego rośnie wraz ze wzrostem cen energii, zwłaszcza jeśli kraj pozyskuje energię z importu. Według wyliczeń premiera sankcje wyjęły z kieszeni Węgrów w 2022 roku cztery biliony forintów. W interpretacji Orbána firmy mogły przeznaczyć tę kwotę na podwyżki płac, państwo na obniżki podatków lub wsparcie dla rodzin, a rodziny na zakup mieszkań. Ale – kontynuował – zamiast pomocy z Brukseli płyną tylko kolejne sankcje, a my nawet w 2022 roku nie otrzymaliśmy pieniędzy, które państwa członkowskie zaciągnęły wspólnie jako pożyczkę, którą też będziemy spłacać.
Następnie dodał, węgierskie rządy prawa są kwestionowane, a to przy  Parlamencie Europejskim  powinien dyżurować radiowóz policyjny -  w ten sposób  odniósł się do sprawy korupcyjnej z udziałem PE. W związku z tym  to państwa członkowskie powinny nadzorować Brukselę, a nie odwrotnie.
Premier zauważył również, że przeciętna rodzina na Węgrzech oszczędza miesięcznie 181 000 forintów na mediach dzięki interwencji rządu. A limit stóp procentowych chroni 350 000 osób i powinien pozostać, na darmo. Przypomniał, że limit chciałaby znieść  „lewica”
.

Nie ma wybaczenia za pedofilię.

W corocznym wystąpieniu Orbán poruszył też sprawę asystenta pedagoga, który utrzymywał kontakty  seksualne ze 15 letnim uczniem, jednocześnie opisywał szczegóły  w mediach społecznościowych. Nie ma usprawiedliwienia dla pedofilii, dziecko jest święte i nienaruszalne, a zadaniem dorosłych jest chronić je za wszelką cenę. Nie obchodzi nas, czy świat wariuje i jakim obrzydliwym maniom oddają się niektórzy ludzie.  Orbán zganił Brukselę i powiedział, że na Węgrzech powinien wejść w życie najsurowszy w Europie system ochrony dzieci. Obiecał też zmianę prawa w tej sprawie. Według niego do wygrania tej bitwy potrzebni będą także rodzice i nauczyciele. Propaganda płci jest najniebezpieczniejszą rzeczą, która czai się na nasze dzieci.


Wykorzystałem materiały z 24.hu, telex.hu.
Odpowiedz


Podobne wątki&hellip
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Deficyt budżetu w 2023 roku wiekszy niż zakładano Waldek 0 230 02-04-2024, 22:28
Ostatni post: Waldek
  Orban nie zaprosił Morawieckiego na święto Węgier. "Upadek tradycyjnie dobrych stosun mariusz 1 302 31-08-2023, 10:05
Ostatni post: ember
  Podsumowanie lutego na portalu Ambasady RP w Budapeszcie. Waldek 1 513 24-03-2023, 13:06
Ostatni post: ember
  Wyższe świadczenia dla emerytów węgierskich w przyszłym roku. Waldek 0 375 13-12-2022, 21:57
Ostatni post: Waldek
  Viktor Orbán w Berlinie o wojnie rosyjsko ukraińskiej Waldek 1 361 12-10-2022, 6:19
Ostatni post: polijerry



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości