Vrbov, jakiego już nie ma
#1
Kilka słów (i parę zdjęć) o Vrbovie, sielskim kąpielisku na słowackiej prowincji. Pierwszy raz byłem tam w latach 1990'tych, potem w 2006 i ostatni raz w 2008, przed przebudową. Mieszkaliśmy na prywatnych kwaterach albo w domku na kempingu.

[Obrazek: 515f313c9803a264.jpg]

[Obrazek: 347e675a8bfbee2f.jpg]

[Obrazek: 95b2558932431264.jpg]

Było skromnie i tanio. Jednak po przejściu Słowacji na walutę euro zbudowano tam kompleks wypoczynkowy ze szkła i aluminium, z krytymi przejściami, wodotryskami i kto wie, czym jeszcze. Jak Europa, to Europa.
Samo kąpielisko leży w dolince, jednak widok z pobliskich górek zapiera - jak to mówią - dech w piersiach:

[Obrazek: f154a8380eb74ccb.jpg]

Niedaleko jest Kieżmark (Kežmarok, Késmárk) - zabytkowe miasto spiskie. "... trzy karczmy, bram czerty ułomki, cztery kościoły i gdzieniegdzie domki." Szeroki uśmiech

[Obrazek: d6c34077d34481c5.jpg]
Odpowiedz
#2
Hohoho... to mnie zaskoczyłeś. I ja pamiętam to stare Vrbov, choć już wieeeele lat upłynęło od mojego pobytu tam - byłem jeszcze dzieckiem.

Dwie rzeczy szczególnie zapadły mi w pamięć. Aluminiowe płotki wokół wejścia na kąpielisko i, jeśli nie przekręcam, nocne kupele, czyli kąpiele po zmroku. Nic szczególnego, ale wówczas na mnie - jako na dziecku - nie wiedzieć czemu te dwie rzeczy robiły największe wrażenie. Nie zapomnę też zjeżdżalni - zjeżdżałem tyle razy, że pod koniec miałem już strupy na łopatkach Język

Faktycznie tamto Vrbov ma niewiele wspólnego z tym obecnym:




Dzięki za odświeżenie wspomnień Oczko
Masz własną stronę internetową? Pomóż promować Forum Węgierskie!
Odpowiedz
#3
I ja pamiętam "Vrbov, jakiego już nie ma"
Żal, bo było fajnie. Teraz, ze względu na ceny omijamy go szerokim łukiem.
Pozdrawiam wszystkich węgromaniaków.
Odpowiedz
#4
Też tam byłam. Stary basen "jechał jajami" aż w nosie kręciło. W obecnym brakuje mi basenu wewnętrznego z prawdziwego zdarzenia. Ten basenik przy wejściu jest ul.Marszałkowską w godzinach szczytu. Poza tym można się tylko schować przy schodkach w pierwszym termalnym 1m na 2 m.
Odpowiedz
#5
W Vrbov nadal można korzystać ze starych basenów leczniczych i wielu ludzi tak robi (tańszy bilet). Jest stara czerwona zjeżdżalnia, duży basen z 1 zdjęcia, 2 brodziki dla dzieci, i baseny lecznicze. Fakt jakość starej części kąpieliska nie zachęca standardem (betonowe ściany basenów malowane farbą) oraz nieudolne izolowanie "gorszej" części klientów od tych co są na strefie TERMAL. Droższa strefa TERMAL to mały brodzik dla dzieci, 1 basem siedzący z wodą leczniczą oraz 1 basen pod mostem z wejściami w 2 budynkach (w nim są dysze masujące).
Odpowiedz
#6
(15-02-2014, 16:13)fvg napisał(a): Hohoho... to mnie zaskoczyłeś. I ja pamiętam to stare Vrbov, choć już wieeeele lat upłynęło od mojego pobytu tam - byłem jeszcze dzieckiem.

Dwie rzeczy szczególnie zapadły mi w pamięć. Aluminiowe płotki wokół wejścia na kąpielisko i, jeśli nie przekręcam, nocne kupele, czyli kąpiele po zmroku. Nic szczególnego, ale wówczas na mnie - jako na dziecku - nie wiedzieć czemu te dwie rzeczy robiły największe wrażenie. Nie zapomnę też zjeżdżalni - zjeżdżałem tyle razy, że pod koniec miałem już strupy na łopatkach Język

specjalnie dla Ciebie wspomnień czar Język cennik z 2007 roku
[Obrazek: 0d51974fbf738f10gen.jpg?t=1471986943]
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości