Zapowiedziane szczegóły:
kąpielisko w części wewnętrznej ma basen pływacki (z tablicami "Uwaga! Dla umiejących pływać!" oraz "Czepki obowiązkowe"), cieplejszy basen z wodą czystą oraz dwa naczynia z wodą zdrowotną i palmą na środku. Minerały to jakieś 2 gramy na litr, głównie soda oczyszczona i sól kuchenna, troszkę siarki.
![[Obrazek: 111.jpg]](https://i.postimg.cc/DZrF0yyb/111.jpg)
Na zewnątrz jest basen pływacki (nic więcej nie dodam, nie umiem pływać):
![[Obrazek: 222.jpg]](https://i.postimg.cc/B6TsbQQX/222.jpg)
baseny zdrowotne (ten pierwszy czynny cały rok wraz z wewnętrznymi):
![[Obrazek: 333.jpg]](https://i.postimg.cc/Ss6qRNNj/333.jpg)
![[Obrazek: 444.jpg]](https://i.postimg.cc/1tGPX55n/444.jpg)
i oprócz rozrywkowego z rurami (zdjęcie było wyżej) - jeszcze dziecięcy:
![[Obrazek: 555.jpg]](https://i.postimg.cc/hjLgvPPv/555.jpg)
Rury są płatne dodatkowo 500Ft/dzień i czerwona podobno obciera część ciała, która się z nią kontaktuje, zaś w żółtozielonej trzeba mocno wiosłować, żeby się nie zatrzymać. Zdrowotne są oczywiście cieplejsze od reszty - 34-36C.
Kemping jest nowy i ładnie utrzymany, do tego w weekend w środku sezonu nie było toku. Łazienki bardzo porządne - kafelki, ciepła woda, mydło, papier, kurtynki przy prysznicach. Ładne są również dwupokojowe d0mki całoroczne, choć oczywiście cena jest stosowna do jakości.
![[Obrazek: 667.jpg]](https://i.postimg.cc/KzPFjvvv/667.jpg)
Żeby nie przesłodzić, to w pierwszą noc melodie cygańskie rozbrzmiewały prawie do rana, na suficie w natryskach dają się znaleźć pierwsze ogniska pleśni, a ogrodzenie z podwójnym drutem kolczastym nie wygląda sympatycznie. Przy wjeździe musiałem podpisać cyrograf, że zajmuję miejsce na własne ryzyko i kemping nie odpowiada za to, co może się stać w czasie burzy - pierwszy raz spotkałem się z taką klauzulą. Jest tam dość dużo drzew i przypuszczam, że trup ściele się wtedy gęsto.
W każdej legendzie, również tej o smokach, tkwi ziarno prawdy - leśny mikroklimat prawdopodobnie sprzyja żmijom, choć uczciwie mówiąc żadnej przez trzy dni nie spotkałem.
W cenniku kempingu jest opłata za psa (chyba 300FT), na szczęście psów żadnych nie było, bo nie lubię bestii obsikujących koła i niuchających moje kanapki. Ceny pozostałych usług kempingu nie odbiegają od przeciętnych.
kąpielisko w części wewnętrznej ma basen pływacki (z tablicami "Uwaga! Dla umiejących pływać!" oraz "Czepki obowiązkowe"), cieplejszy basen z wodą czystą oraz dwa naczynia z wodą zdrowotną i palmą na środku. Minerały to jakieś 2 gramy na litr, głównie soda oczyszczona i sól kuchenna, troszkę siarki.
![[Obrazek: 111.jpg]](https://i.postimg.cc/DZrF0yyb/111.jpg)
Na zewnątrz jest basen pływacki (nic więcej nie dodam, nie umiem pływać):
![[Obrazek: 222.jpg]](https://i.postimg.cc/B6TsbQQX/222.jpg)
baseny zdrowotne (ten pierwszy czynny cały rok wraz z wewnętrznymi):
![[Obrazek: 333.jpg]](https://i.postimg.cc/Ss6qRNNj/333.jpg)
![[Obrazek: 444.jpg]](https://i.postimg.cc/1tGPX55n/444.jpg)
i oprócz rozrywkowego z rurami (zdjęcie było wyżej) - jeszcze dziecięcy:
![[Obrazek: 555.jpg]](https://i.postimg.cc/hjLgvPPv/555.jpg)
Rury są płatne dodatkowo 500Ft/dzień i czerwona podobno obciera część ciała, która się z nią kontaktuje, zaś w żółtozielonej trzeba mocno wiosłować, żeby się nie zatrzymać. Zdrowotne są oczywiście cieplejsze od reszty - 34-36C.
Kemping jest nowy i ładnie utrzymany, do tego w weekend w środku sezonu nie było toku. Łazienki bardzo porządne - kafelki, ciepła woda, mydło, papier, kurtynki przy prysznicach. Ładne są również dwupokojowe d0mki całoroczne, choć oczywiście cena jest stosowna do jakości.
![[Obrazek: 667.jpg]](https://i.postimg.cc/KzPFjvvv/667.jpg)
Żeby nie przesłodzić, to w pierwszą noc melodie cygańskie rozbrzmiewały prawie do rana, na suficie w natryskach dają się znaleźć pierwsze ogniska pleśni, a ogrodzenie z podwójnym drutem kolczastym nie wygląda sympatycznie. Przy wjeździe musiałem podpisać cyrograf, że zajmuję miejsce na własne ryzyko i kemping nie odpowiada za to, co może się stać w czasie burzy - pierwszy raz spotkałem się z taką klauzulą. Jest tam dość dużo drzew i przypuszczam, że trup ściele się wtedy gęsto.
W każdej legendzie, również tej o smokach, tkwi ziarno prawdy - leśny mikroklimat prawdopodobnie sprzyja żmijom, choć uczciwie mówiąc żadnej przez trzy dni nie spotkałem.W cenniku kempingu jest opłata za psa (chyba 300FT), na szczęście psów żadnych nie było, bo nie lubię bestii obsikujących koła i niuchających moje kanapki. Ceny pozostałych usług kempingu nie odbiegają od przeciętnych.
