28-09-2014, 20:32
Dzień 3 - 13 sierpnia.
Wyjeżdżamy koło 9. Na ten dzień brak planu, chcemy dotrzeć do Sighisoary (miejsce urodzenia Draculi).
Jedziemy cały dzień (prawie) - mijamy oblewające się wodą Rumunki, niemyte od X lat samochody, aż po prawie 300 km (19.00) docieramy do Sighisoary. Miasteczko piękne, ale już zaczyna być opanowywane przez turystów
W mieście urodził się Dracula (w jego domu rodzinnym jest restauracja).
Po godzinie ruszamy w kierunku trasy Transfogaraskiej - nie udaje się dojechać, nocleg mamy na dziko nad jeziorem, 20 km przed tą szosą.
Co ciekawe, pogadaliśmy sobie też trochę z Rumunem, któremu zginął pies... rozmowa była po francusku - angielskiego facet ni w ząb.
Co do zdjęć - znajdują się tutaj.
Wyjeżdżamy koło 9. Na ten dzień brak planu, chcemy dotrzeć do Sighisoary (miejsce urodzenia Draculi).
Jedziemy cały dzień (prawie) - mijamy oblewające się wodą Rumunki, niemyte od X lat samochody, aż po prawie 300 km (19.00) docieramy do Sighisoary. Miasteczko piękne, ale już zaczyna być opanowywane przez turystów

W mieście urodził się Dracula (w jego domu rodzinnym jest restauracja).
Po godzinie ruszamy w kierunku trasy Transfogaraskiej - nie udaje się dojechać, nocleg mamy na dziko nad jeziorem, 20 km przed tą szosą.
Co ciekawe, pogadaliśmy sobie też trochę z Rumunem, któremu zginął pies... rozmowa była po francusku - angielskiego facet ni w ząb.

Co do zdjęć - znajdują się tutaj.