Planowałem rano kąpiel w słynnej rzece, ale kwitnąca zieleń skutecznie mnie do tego zniechęciła. Plaża i przystań dla kempingowiczów wyglądała jak zaświniona łąka.
Sam kemping przypominał mi inne podobne w Serbii oraz obóz pionierów pod macedońską Ochrydą. Rzadko zaglądają tu zagraniczni turyści, a większość osób spędza w nim wiele dni, stąd i campery obudowane niczym małe domki.
Bezdomne psy leżą tu i tam czekając na jakiegoś litościwego dobrodzieja. Doczekały się
.
![[Obrazek: DSC_0125.JPG]](https://3.bp.blogspot.com/-EzAWicRcOqU/V_40if7ln7I/AAAAAAAADWo/VhgkTj4nS_ws0isr7qdh3iZDUxy90rw8gCPcB/s800/DSC_0125.JPG)
Niedaleko stoi nieśmiertelne Yugo w żółto-kanarkowych barwach.
Wracamy do Kladova i ponownie próbuję znaleźć ruiny mostu. Drogowskaz po raz drugi wyprowadza nas na pieprzone osiedle domków! Sram na to, nie będę tutaj spędzał pół dnia! Później okazało się, iż właściwa droga biegła równolegle do mojej, przy samej rzece. Niestety, w mieście wszystkie widziane przeze mnie znaki wskazywały błędny kierunek.
Twierdzy Fetislam szukać nie trzeba.
Wybudowano ją w XVI wieku na polecenie sułtana Sulejmana Wspaniałego. Miała być przyczółkiem do inwazji na Europę. Nie wiedzieli jeszcze, że prościej i taniej jest wsadzać po prostu ludzi na łódki, a następnie wysyłać w kierunku brzegu nieprzyjaciela, który radośnie przyjmie ich do siebie.
Twierdzę w 1867 roku przejęło serbskie wojsko wraz z całą okolicą. Większość terenu zajmuje dziś park. Z murów widać nieodległy rumuński Drobeta Turnu Severin z wielką stocznią i zakładami przemysłowymi. Jest nawet ławeczka dla strudzonych wędrowców.
Obok murów zewnętrznych załogę chroniła dodatkowa cytadela wewnętrzna.
![[Obrazek: DSC_0180.JPG]](https://1.bp.blogspot.com/-RYrlvrU2xv0/V_40o8KU8EI/AAAAAAAADXs/c5mi-Uhoy7Am7UzBEtPi1Oelkgiz0x5dQCPcB/s800/DSC_0180.JPG)
Reszta: http://hanyswpodrozach.blogspot.com/2016...najem.html
Sam kemping przypominał mi inne podobne w Serbii oraz obóz pionierów pod macedońską Ochrydą. Rzadko zaglądają tu zagraniczni turyści, a większość osób spędza w nim wiele dni, stąd i campery obudowane niczym małe domki.
Bezdomne psy leżą tu i tam czekając na jakiegoś litościwego dobrodzieja. Doczekały się

Niedaleko stoi nieśmiertelne Yugo w żółto-kanarkowych barwach.
Wracamy do Kladova i ponownie próbuję znaleźć ruiny mostu. Drogowskaz po raz drugi wyprowadza nas na pieprzone osiedle domków! Sram na to, nie będę tutaj spędzał pół dnia! Później okazało się, iż właściwa droga biegła równolegle do mojej, przy samej rzece. Niestety, w mieście wszystkie widziane przeze mnie znaki wskazywały błędny kierunek.
Twierdzy Fetislam szukać nie trzeba.
Wybudowano ją w XVI wieku na polecenie sułtana Sulejmana Wspaniałego. Miała być przyczółkiem do inwazji na Europę. Nie wiedzieli jeszcze, że prościej i taniej jest wsadzać po prostu ludzi na łódki, a następnie wysyłać w kierunku brzegu nieprzyjaciela, który radośnie przyjmie ich do siebie.
Twierdzę w 1867 roku przejęło serbskie wojsko wraz z całą okolicą. Większość terenu zajmuje dziś park. Z murów widać nieodległy rumuński Drobeta Turnu Severin z wielką stocznią i zakładami przemysłowymi. Jest nawet ławeczka dla strudzonych wędrowców.
Obok murów zewnętrznych załogę chroniła dodatkowa cytadela wewnętrzna.
Reszta: http://hanyswpodrozach.blogspot.com/2016...najem.html