14-06-2017, 11:03
W ubiegłym roku jechałem do Nyirbator, granicę przekraczałem w Muszynce, więc też Słowację i Węgry bez winietki, bo w tym kierunku nie ma to sensu.
Ale to wyjątek, bo zazwyczaj poruszam się na zachodzie między Czadcą a Bratysławą. Tutaj już jazda równoległymi drogami zamiast autostradą traci sens, bo jest znacznie wolniej, a i tereny mi znane, więc nic nowego nie zobaczę. No i jakoś tak jest, że jadąc na wypoczynek mi się nie spieszy, za to wracając to już mniejsza ochota na wleczenie się
Ale to wyjątek, bo zazwyczaj poruszam się na zachodzie między Czadcą a Bratysławą. Tutaj już jazda równoległymi drogami zamiast autostradą traci sens, bo jest znacznie wolniej, a i tereny mi znane, więc nic nowego nie zobaczę. No i jakoś tak jest, że jadąc na wypoczynek mi się nie spieszy, za to wracając to już mniejsza ochota na wleczenie się
