02-08-2017, 21:12
Miałam podobną sytuację. Chciałam kupić jajka, więc machałam rączkami ułożonymi w kształt skrzydełek i gdakałam do miłego pana w Penny. Pan się chyba wystraszył i znikł na zapleczu. Powtórzyłam manewr przy sprzedawczyni i okazało się, że jajek nie ma. Więc usiłowałam kupić woreczki do lodu stojąc przy butelkach wody mineralnej i trzęsąc się z zimna. Woreczków niestety też nie było
.
