05-08-2017, 22:26
Moją towariszkę obtarły buty, siedziała rano, zapisywała jak jest plaster z gogle tłumacza.Wchodzimy do apteki, wyjmuje karteczkę i stara się przeczytać to co zapisała, na twarzy aptekarki konsternacja
. Ciężko też jest pokazać o co nam chodzi,w końcu w desperacji mówię 'plaster' - aaaa plaster, i dostajemy cośmy chcieli

