Wszystko co dobre szybko się kończy...Szybka decyzja i szybki wyjazd, niemniej jednak bardzo udany. Pogoda dopisała, więc kolejny raz Berekfurdo okazalo się gościnne. Wszystko powoli wraca do normalności, kiedy wyjeżdzalismy w sobotę, połowa kempingu była już zajęta i było sporo ludzi z zewnątrz na basenach. Wszystkie atrakcje są czynne, punkty gastronomiczne również. Droga powrotna przysporzyła nam jednak trochę przygód, w ostatniej chwili przepłynęliśmy przez 200-metrową kałuże na jezdni w okolicach Jasła, które było w centrum całkowicie nieprzejezdne, ponieważ główne skrzyżowania zostały zalane wodą nawet do wysokości metra. Wszystko jednak skończyło się szczęśliwie i kolejny wyjazd do Berekfurdo można zaliczyć do udanych.
