Następnego ranka kontynuujemy zwiedzanie. Znowu oglądamy skałki w Scopello - wydaje się, że tkwią dokładnie w tych samych miejscach, co kiedyś. Zachęceni słoneczną pogodą postanawiamy zaliczyć Zingaro - parukilometrową ścieżkę przyrodniczą wzdłuż brzegu morza. Niestety pogoda się psuje i końcówkę szlaku pokonujemy w deszczu, a trzeba jeszcze wrócić na parking. Jest wprawdzie do dyspozycji przestronna jaskinia, w której mogliśmy przeczekać te pół godziny, tak, jak dawno temu robił to już człowiek pierwotny. Ale mamy bogate plany i ograniczony czas - nie chcemy go tracić w kamiennej norze z widokiem na pluchę. Na pocieszenie na koniec pokazuje się tęcza.
![[Obrazek: a.jpg]](https://i.postimg.cc/ZqwsY7L3/a.jpg)
![[Obrazek: b.jpg]](https://i.postimg.cc/FKTCFWxJ/b.jpg)
![[Obrazek: c.jpg]](https://i.postimg.cc/YSryHKQN/c.jpg)
![[Obrazek: d.jpg]](https://i.postimg.cc/0NkHsR7m/d.jpg)
![[Obrazek: f.jpg]](https://i.postimg.cc/bvyFhc1S/f.jpg)
![[Obrazek: g.jpg]](https://i.postimg.cc/d0sSYPGs/g.jpg)
![[Obrazek: h.jpg]](https://i.postimg.cc/mrL6sf7c/h.jpg)
![[Obrazek: i.jpg]](https://i.postimg.cc/cJx5SyfG/i.jpg)
![[Obrazek: j.jpg]](https://i.postimg.cc/KYGs2StY/j.jpg)
![[Obrazek: k.jpg]](https://i.postimg.cc/Z5FD2KvK/k.jpg)
Po powrocie przebieramy się w suche rzeczy i jedziemy do Palermo do Belli Sazi na pizzę. Przed kolacją odwiedzamy jeszcze stare śmiecie - spacerujemy Via Messina Marine, mijamy h0tel Villa d'Amato, w którym kiedyś mieszkaliśmy, i parę innych znanych nam już miejsc. W końcu zachodzimy do pizzerii. Wrażenia smakowe na najwyższym poziomie, ale zarezerwowany wcześniej stolik jest na środku pełnej sali, jest głośno i gwarno, długo czekamy na nasze zamówienie. W każdym razie kolejny punkt planu został odhaczony.
![[Obrazek: a.jpg]](https://i.postimg.cc/ZqwsY7L3/a.jpg)
![[Obrazek: b.jpg]](https://i.postimg.cc/FKTCFWxJ/b.jpg)
![[Obrazek: c.jpg]](https://i.postimg.cc/YSryHKQN/c.jpg)
![[Obrazek: d.jpg]](https://i.postimg.cc/0NkHsR7m/d.jpg)
![[Obrazek: f.jpg]](https://i.postimg.cc/bvyFhc1S/f.jpg)
![[Obrazek: g.jpg]](https://i.postimg.cc/d0sSYPGs/g.jpg)
![[Obrazek: h.jpg]](https://i.postimg.cc/mrL6sf7c/h.jpg)
![[Obrazek: i.jpg]](https://i.postimg.cc/cJx5SyfG/i.jpg)
![[Obrazek: j.jpg]](https://i.postimg.cc/KYGs2StY/j.jpg)
![[Obrazek: k.jpg]](https://i.postimg.cc/Z5FD2KvK/k.jpg)
Po powrocie przebieramy się w suche rzeczy i jedziemy do Palermo do Belli Sazi na pizzę. Przed kolacją odwiedzamy jeszcze stare śmiecie - spacerujemy Via Messina Marine, mijamy h0tel Villa d'Amato, w którym kiedyś mieszkaliśmy, i parę innych znanych nam już miejsc. W końcu zachodzimy do pizzerii. Wrażenia smakowe na najwyższym poziomie, ale zarezerwowany wcześniej stolik jest na środku pełnej sali, jest głośno i gwarno, długo czekamy na nasze zamówienie. W każdym razie kolejny punkt planu został odhaczony.
