Właśnie kręcę drugi sezon Egzotyki. Jesteśmy w nieco szerszym składzie, mieszkamy w Marakeszu i plączemy się po okolicy. (kontynuacja wątku https://forum.wegierskie.com/Egzotyka)
Po dwóch latach znowu wyruszamy we dwójkę do Maroka. Bezpośredni lot z Okęcia do Marakeszu linią Wizzair. Tutaj właśnie zaczyna się Ramadan. Na lotnisku kupujemy karty SIM do internetu, 40GB za 20 euro - w lokalnej walucie 200 dirhamów. Tegoroczny wyjazd będzie miał stacjonarny charakter - cały tydzień nocujemy w hotelu Racine. I tym razem wypożyczamy samochód - biuro firmy mieści się w kolorowo oklejonym furgonie na lotniskowym parkingu. Nasz Logan jest mocno poobijany, właściwie to niejeden wstydziłby się takim gratem jeździć po swoim mieście. Ale tutaj to zaleta - jednej rysy więcej nikt nie zauważy. Jedziemy parę kilometrów, parkujemy na ulicy i meldujemy się w hotelu. Na miejscu spotykamy resztę grupy i wieczorkiem wyruszamy na plac Jemaa el-Fnaa, czyli główny bazar Marakeszu. Zjadamy na mieście kolację w marokańskim stylu, a na deser ciastka z cukierni.
![[Obrazek: P1120430.jpg]](https://i.postimg.cc/T1CzzDYY/P1120430.jpg)
![[Obrazek: P1120432.jpg]](https://i.postimg.cc/nL3qQVzy/P1120432.jpg)
![[Obrazek: IMG-20260219-182939-521.jpg]](https://i.postimg.cc/GhzGYbqL/IMG-20260219-182939-521.jpg)
![[Obrazek: IMG-20260218-185444-178.jpg]](https://i.postimg.cc/yNTH6r7f/IMG-20260218-185444-178.jpg)
![[Obrazek: IMG-20260218-193644-295.jpg]](https://i.postimg.cc/9fL0cLHp/IMG-20260218-193644-295.jpg)
![[Obrazek: P1120461.jpg]](https://i.postimg.cc/hP06dQkf/P1120461.jpg)
![[Obrazek: P1120467.jpg]](https://i.postimg.cc/QCFCTrtN/P1120467.jpg)
Śniadaniowy szwedzki stół w hotelu jest bardzo bogaty, smaczne potrawy pozwalają długo wytrzymać bez podjadania. Specyfika lokalna to bardzo słone oliwki i kiszonka warzywna, która wygląda podobnie jak u nas, ale też jest słono-gorzka. I oczywiście mięso ograniczone do jakiejś bladej kiełbasy i czasami parówek, prawdopodobnie z baraniny.
![[Obrazek: IMG-20260220-083613-876.jpg]](https://i.postimg.cc/mk7DwyYf/IMG-20260220-083613-876.jpg)
Po dwóch latach znowu wyruszamy we dwójkę do Maroka. Bezpośredni lot z Okęcia do Marakeszu linią Wizzair. Tutaj właśnie zaczyna się Ramadan. Na lotnisku kupujemy karty SIM do internetu, 40GB za 20 euro - w lokalnej walucie 200 dirhamów. Tegoroczny wyjazd będzie miał stacjonarny charakter - cały tydzień nocujemy w hotelu Racine. I tym razem wypożyczamy samochód - biuro firmy mieści się w kolorowo oklejonym furgonie na lotniskowym parkingu. Nasz Logan jest mocno poobijany, właściwie to niejeden wstydziłby się takim gratem jeździć po swoim mieście. Ale tutaj to zaleta - jednej rysy więcej nikt nie zauważy. Jedziemy parę kilometrów, parkujemy na ulicy i meldujemy się w hotelu. Na miejscu spotykamy resztę grupy i wieczorkiem wyruszamy na plac Jemaa el-Fnaa, czyli główny bazar Marakeszu. Zjadamy na mieście kolację w marokańskim stylu, a na deser ciastka z cukierni.
![[Obrazek: P1120430.jpg]](https://i.postimg.cc/T1CzzDYY/P1120430.jpg)
![[Obrazek: P1120432.jpg]](https://i.postimg.cc/nL3qQVzy/P1120432.jpg)
![[Obrazek: IMG-20260219-182939-521.jpg]](https://i.postimg.cc/GhzGYbqL/IMG-20260219-182939-521.jpg)
![[Obrazek: IMG-20260218-185444-178.jpg]](https://i.postimg.cc/yNTH6r7f/IMG-20260218-185444-178.jpg)
![[Obrazek: IMG-20260218-193644-295.jpg]](https://i.postimg.cc/9fL0cLHp/IMG-20260218-193644-295.jpg)
![[Obrazek: P1120461.jpg]](https://i.postimg.cc/hP06dQkf/P1120461.jpg)
![[Obrazek: P1120467.jpg]](https://i.postimg.cc/QCFCTrtN/P1120467.jpg)
Śniadaniowy szwedzki stół w hotelu jest bardzo bogaty, smaczne potrawy pozwalają długo wytrzymać bez podjadania. Specyfika lokalna to bardzo słone oliwki i kiszonka warzywna, która wygląda podobnie jak u nas, ale też jest słono-gorzka. I oczywiście mięso ograniczone do jakiejś bladej kiełbasy i czasami parówek, prawdopodobnie z baraniny.
![[Obrazek: IMG-20260220-083613-876.jpg]](https://i.postimg.cc/mk7DwyYf/IMG-20260220-083613-876.jpg)
