02-03-2026, 21:58
Następnego dnia próbujemy zwiedzić ogrody Menara, nazywają się tak samo, jak lotnisko i rzeczywiście leżą w jego pobliżu. Niestety są już nieczynne - ramadan ma swoje zasady. To nic - okolica też jest pełna zieleni, a w dali widzimy ośnieżone szczyty Atlasu.
![[Obrazek: IMG-20260224-162814-585.jpg]](https://i.postimg.cc/7ZFfCN55/IMG-20260224-162814-585.jpg)
![[Obrazek: IMG-20260224-164424-1.jpg]](https://i.postimg.cc/wMM64t1f/IMG-20260224-164424-1.jpg)
Jeszcze raz idziemy na bazar i w eleganckim hotelu jemy kolację.
![[Obrazek: IMG-20260224-172410-474.jpg]](https://i.postimg.cc/G2WCKM19/IMG-20260224-172410-474.jpg)
![[Obrazek: IMG-20260224-174447-001.jpg]](https://i.postimg.cc/NfYh02sN/IMG-20260224-174447-001.jpg)
![[Obrazek: IMG-20260224-181728-894.jpg]](https://i.postimg.cc/pXkSX01G/IMG-20260224-181728-894.jpg)
![[Obrazek: IMG-20260224-194539-173.jpg]](https://i.postimg.cc/T3FCpBjQ/IMG-20260224-194539-173.jpg)
Kolejny dzień jest ostatnim w Marakeszu - część ekipy wylatuje wcześnie rano. Odwozimy ich na lotnisko, wracamy na śniadanie do hotelu, nieśpiesznie pakujemy się i żegnamy z załogą. Po drodze udaje nam się wejść do ogrodów, które wczoraj były dla nas zamknięte. Wreszcie jedziemy na lotnisko, dwa razy okrążamy parking szukając właściwego wjazdu, oddajemy samochód bez zastrzeżeń i czekamy na samolot. Przed północą lądujemy planowo w Warszawie i nad ranem jesteśmy w domu.
![[Obrazek: IMG-20260225-070548-568.jpg]](https://i.postimg.cc/cJ7w0zFZ/IMG-20260225-070548-568.jpg)
![[Obrazek: P1120790.jpg]](https://i.postimg.cc/T15PYLTd/P1120790.jpg)
![[Obrazek: P1120789.jpg]](https://i.postimg.cc/Dwww8MvD/P1120789.jpg)
![[Obrazek: IMG-20260224-162814-585.jpg]](https://i.postimg.cc/7ZFfCN55/IMG-20260224-162814-585.jpg)
![[Obrazek: IMG-20260224-164424-1.jpg]](https://i.postimg.cc/wMM64t1f/IMG-20260224-164424-1.jpg)
Jeszcze raz idziemy na bazar i w eleganckim hotelu jemy kolację.
![[Obrazek: IMG-20260224-172410-474.jpg]](https://i.postimg.cc/G2WCKM19/IMG-20260224-172410-474.jpg)
![[Obrazek: IMG-20260224-174447-001.jpg]](https://i.postimg.cc/NfYh02sN/IMG-20260224-174447-001.jpg)
![[Obrazek: IMG-20260224-181728-894.jpg]](https://i.postimg.cc/pXkSX01G/IMG-20260224-181728-894.jpg)
![[Obrazek: IMG-20260224-194539-173.jpg]](https://i.postimg.cc/T3FCpBjQ/IMG-20260224-194539-173.jpg)
Kolejny dzień jest ostatnim w Marakeszu - część ekipy wylatuje wcześnie rano. Odwozimy ich na lotnisko, wracamy na śniadanie do hotelu, nieśpiesznie pakujemy się i żegnamy z załogą. Po drodze udaje nam się wejść do ogrodów, które wczoraj były dla nas zamknięte. Wreszcie jedziemy na lotnisko, dwa razy okrążamy parking szukając właściwego wjazdu, oddajemy samochód bez zastrzeżeń i czekamy na samolot. Przed północą lądujemy planowo w Warszawie i nad ranem jesteśmy w domu.
![[Obrazek: IMG-20260225-070548-568.jpg]](https://i.postimg.cc/cJ7w0zFZ/IMG-20260225-070548-568.jpg)
![[Obrazek: P1120790.jpg]](https://i.postimg.cc/T15PYLTd/P1120790.jpg)
![[Obrazek: P1120789.jpg]](https://i.postimg.cc/Dwww8MvD/P1120789.jpg)
