<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Forum Węgierskie - Kultura]]></title>
		<link>https://forum.wegierskie.com/</link>
		<description><![CDATA[Forum Węgierskie - https://forum.wegierskie.com]]></description>
		<pubDate>Wed, 21 Oct 2026 22:01:23 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Ucichł czarny głos Kőbányi – ku pamięci Gyuli Deáka Billa]]></title>
			<link>https://forum.wegierskie.com/Ucich%C5%82-czarny-g%C5%82os-K%C5%91b%C3%A1nyi-%E2%80%93-ku-pami%C4%99ci-Gyuli-De%C3%A1ka-Billa</link>
			<pubDate>Fri, 18 Sep 2026 03:30:23 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://forum.wegierskie.com/member.php?action=profile&uid=160">Waldek</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.wegierskie.com/Ucich%C5%82-czarny-g%C5%82os-K%C5%91b%C3%A1nyi-%E2%80%93-ku-pami%C4%99ci-Gyuli-De%C3%A1ka-Billa</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Ucichł czarny głos Kőbányi – ku pamięci Gyuli Deáka Billa<br />
</span></span><br />
<br />
<br />
<img src="https://nepszava.hu/i/16/9/1/1603258.jpg" loading="lazy"  width="800" height="500" alt="[Obrazek: 1603258.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Deák Bill Gyula 9 sierpnia 2026 na Festiwalu Sziget, Zdjęcie: Péter Flajsz Źródło: Népszava </span><br />
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">O śmierci Gyuli Deáka Billa poinformowano  17 września na jego oficjalnym profilu w mediach społecznościowych. Zmarł niespodziewanie po operacji, którą uznano za udaną. „Mikrofon zamilkł” – napisano o nim. To niezwykle trafne zdanie, ponieważ w przypadku Billa głos nie był jedynie narzędziem występów scenicznych. Był samą osobowością: mroczną, szorstką, a jednak elastyczną, jednocześnie poważną i wrażliwą.</div>
<br />
<span style="color: #0074D9;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Zgodnie z przypisywanym Chuckowi Berry’emu, a od tamtej pory legendarnym powiedzeniem, był on „białym wokalistą o najczarniejszym głosie”. To określenie dobrze oddawało siłę jego głosu, ale nie mówiło o nim wszystkiego.</span></span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Bill Deák nie występował bowiem na scenie w jakiejś zapożyczonej, amerykańskiej masce bluesowej. To, co śpiewał, miało budapeszteński adres: Kőbánya (X dzielnica Budapesztu).</div>
<br />
<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Kőbánya nie była tłem, lecz światopoglądem.</span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Urodził się w 1948 roku w Budapeszcie i przez całe życie pozostawał wierny tej podmiejskiej społeczności, z której wywodził się. W jego piosenkach Kőbánya nie była zromantyzowaną dzielnicą robotniczą, ale światem torów kolejowych, fabryk, knajp, ciasnych mieszkań, twardych męskich ról i wzajemnie powiązanych społeczności. Takie miejsce, w którym wartość człowieka zależała nie tyle od pochodzenia czy wykształcenia, co raczej od postawy i autentyczności.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Dlatego „Kőbánya blues” stał się czymś znacznie więcej niż tylko piosenką czy odniesieniem geograficznym. Stał się nazwą charakterystycznego, węgierskiego języka bluesowego. W głosie Billa podstawowe przesłanie tego gatunku – że bólu nie należy stłumiać, lecz nadać mu formę – w naturalny sposób połączyło się z klimatem życia na przedmieściach Budapesztu.<br />
Jego kariera rozpoczęła się w mniejszych lokalnych zespołach, w tym w Sztár, a później był wokalistą zespołów Napsugár, Wanderers i Loyd. Zapoznał się z jazzem, soulem i rhythm and bluesem, ale swój własny styl brzmienia odnalazł naprawdę pod koniec lat siedemdziesiątych, kiedy dołączył do Hobo Blues Band.</div>
<br />
<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Inny głos Hobo Blues Band</span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">W zespole Hobo Blues Band tekstom i scenicznej osobowości László Földesa towarzyszył bardziej spontaniczny, pierwotny styl śpiewania Billa Deáka. To właśnie różnice między nimi stworzyły napięcie charakterystyczne dla klasycznego okresu działalności zespołu. Hobo był narratorem zmieniającym role, a Bill – głosem, który już od pierwszego dźwięku nadawał opowieści autentyczności.</div>
<span style="color: #0074D9;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Albumy„Közép-európai Hobo Blues”, „Oly sokáig voltunk lenn”, „Még élünk” oraz wielkie dzieło „Vadászat” stały się nieodzownymi pozycjami w historii węgierskiego rocka. </span></span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Na tych nagraniach blues nie pojawiał się jako egzotyczny import, lecz jako język opowiadający o izolacji, kompromisach i pragnieniu wolności w późnym okresie rządów Kádára.<br />
Bill nie śpiewał, popisując się technicznymi sztuczkami. W jego głosie słychać było wzniosłość gospel, fizyczną siłę soulu i złamany charakter bluesa, ale przede wszystkim tę rzadką cechę, że słuchacz odczuwał osobiste wyznanie nawet wtedy, gdy wykonawca recytował tekst napisany przez kogoś innego.</div>
<br />
<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Twarz i głos Kopaszkutya</span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Film György Szomjasa z 1981 roku pt. „Kopaszkutya” nie tylko uwiecznił, ale i nadał mityczny charakter peryferiom węgierskiej sceny rockowej tamtej epoki. Bill Deák w filmie zasadniczo grał samego siebie: muzyka, którego talent i charyzma są zbyt wielkie, by system mógł go wygodnie zaklasyfikować, ale to właśnie ta pozycja outsidera nadaje mu autentyczności.<br />
Za surowymi klubami „Kopaszkutya”, zadymionymi garderobami, bezbronnymi muzykami i porywczą publicznością wyłaniało się doświadczenie całego pokolenia. W filmie Bill nie był postacią dekoracyjną, lecz dowodem na to, że ta muzyka naprawdę istnieje. Nie stworzono tej postaci za pomocą środków aktorskich: wystarczyło, że pojawił się w kadrze i zaśpiewał.<br />
Ze względu na przeszkody natury politycznej i wydawniczej ścieżka dźwiękowa do filmu mogła ukazać się na osobnym albumie dopiero znacznie później, w 1993 roku. </div>
<br />
<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Zła krew, prawdziwy blues</span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Po odejściu z zespołu Hobo Blues Band rozpoczął karierę solową. Albumy „Zła krew” i „Blues aż do śmierci” nie były po prostu hitami: pokazały, że jego głos potrafi stworzyć własną historię również poza światem HBB. Oprócz utworów tytułowych, takie nagrania jak „Kőbánya blues”, „Hosszú lábú asszony”, „Ne szeress engem” czy „Rossz vér” stały się klasykami dla wielu pokoleń.<br />
Jej późniejsze albumy – w tym „Bűnön, bűnhődés”, „Bort, bluest, békességet”, „Hatvan csapás” i „A király meséi” – dalej wzbogacały tę twórczość. Nie szukała na siłę aktualnego brzmienia i nie próbowała udawać, że jest młodszy. Raz po raz krążył wokół tego samego świata: pragnienia, zdrady, miłości, biedy, grzechu, kary i przetrwania.<br />
</div>
<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: #0074D9;" class="mycode_color">Przełomowym momentem w jego karierze scenicznej była premiera sztuki „Król István” w 1983 roku. W roli szamana Tordy  zaprezentował tak porywającą kreację, że stał się znany w całym kraju, nie tylko wśród fanów bluesa i rocka.</span> </span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Utwory „Áldozatunk fogadjátok” i „Véres kardot hoztam” w jego wykonaniu nie brzmiały jak zwykłe utwory z opery rockowej, lecz jako mroczne, obrzędowe kompozycje o potężnej sile oddziaływania. Jego chrapliwy, a jednocześnie elastyczny głos, wyrazistość ruchów i sceniczna prezencja uczyniły z szamana jedną z najbardziej zapadających w pamięć postaci tego spektaklu. Wielu, którzy wcześniej nie słuchali bluesa, poznało i pokochało Gyulę Deáka Billa właśnie jako Tordaka.<br />
Czterdzieści trzy lata później, 9 sierpnia 2026 roku, ponownie wystąpił z tymi piosenkami na dużej scenie festiwalu Sziget, podczas Dnia Piosenek Bródy’ego, poświęconego dorobkowi Jánosa Bródy’ego. Wprowadzono go na scenę na wózku inwalidzkim, a w przerwach między śpiewaniem starał się odprawiać personel medyczny, który pozostawał w jego pobliżu. Kiedy jednak zaczął śpiewać, jego stan fizyczny zszedł na dalszy plan: utwory „Áldozatunk fogadjátok” i „Véres kardot hoztam” wypełniły przestrzeń z taką samą dramatyczną siłą, jak dziesiątki lat wcześniej.<br />
Występ ten stał się jednym z jego ostatnich wielkich publicznych występów, a jednocześnie skondensowanym obrazem tego, jak przez całe życie radził sobie ze swoimi fizycznymi ograniczeniami: nie zaprzeczał im, ale nie pozwalał, by przejęły kontrolę nad sceną. Bill, siedzący na wózku inwalidzkim, a mimo to śpiewający z elementarną energią, pokazał, że siła sceniczna nie wynika ze swobody ruchów, lecz z obecności.</div>
<br />
<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Gigant nawet opierając się na kulach</span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jako dziecko chciał zostać piłkarzem. Jednak w wieku jedenastu lat stracił jedną nogę w wyniku zabiegu, który uznał za błąd medyczny. Ta strata zamknęła mu drogę do kariery piłkarskiej i wpłynęła na całe jego życie, ale w swoich publicznych wypowiedziach nie prosił, by postrzegano go jako tragicznego bohatera lub osobę godną współczucia.<br />
Nie ukrywał swojej niepełnosprawności, ale też nie czynił z niej elementu artystycznego. Kula była częścią jego scenicznego wizerunku, ale nigdy nie zastępowała jego występu. Publiczność zwracała na niego uwagę nie dlatego, że stał na scenie na jednej nodze, ale dlatego, że kiedy zaczynał śpiewać, wypełniał całą przestrzeń.<br />
Nie oznacza to jednak, że łatwo znosił swój stan. W wywiadach opowiadał o utraconym marzeniu o karierze piłkarza, o bólach fizycznych oraz o coraz poważniejszych z upływem dziesięcioleci trudnościach w poruszaniu się. Mimo to konsekwentnie na pierwszy plan wysuwał pracę, rodzinę i publiczność. Nie zaprzeczał swojej kontuzji, ale sprzeciwiał się temu, by definiowano go wyłącznie przez pryzmat tej kontuzji.</div>
<br />
<span style="color: #0074D9;" class="mycode_color"><div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Jego obecność stała się zatem jednym z najsilniejszych przykładów w węgierskiej muzyce rozrywkowej, pokazującym, że niepełnosprawność nie jest jakąś moralną lekcją, lecz częścią życia człowieka</span>.</div></span><br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Nie „pokonał” tej niepełnosprawności i nie udawał, że ona nie istnieje. Żył z nią, pracował z nią i zbudował wielką karierę, nie pozwalając, by to jego ciało wyznaczało granice jego artystycznych możliwości.</div>
<br />
<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Głos, który nie chciał być piękny, ale prawdziwy</span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Gyula „Deák Bill” przez pokolenia zachował swoją publiczność. Występował z taką samą bezpośredniością zarówno na wielkich scenach, jak i w mniejszych klubach. Nie odciął się od świata, z którego pochodził, i nie zamienił prostych, ciężkich prawd bluesa na wygodniejsze role gwiazdy.</div>
<br />
<span style="color: #0074D9;" class="mycode_color"><div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Wraz z jego śmiercią z węgierskiej sceny muzycznej zniknął nie tylko wyjątkowy głos. Odszedł również jeden z ostatnich wielkich przedstawicieli epoki, w której za wykonawcą stała jeszcze cała dzielnica, środowisko społeczne i wspólne doświadczenia.</span></div></span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">W jego wykonaniu Kőbánya nie była końcem świata, lecz jego centrum. Stąd opowiadał o miłości, o stracie, o tych, którzy upadli, i o tych, którzy po każdym ciosie próbują znów się podnieść. Gyula Deák Bill śpiewał o tym przez całą swoją karierę. I właśnie dlatego pozostaje z nami nawet wtedy, gdy mikrofon już zamilkł.</div>
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Źródło: nepszava.hu  - Gábor Tölgyesi</span><br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="//www.youtube-nocookie.com/embed/OriscZqWv3s" frameborder="0" allowfullscreen="true"></iframe>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Ucichł czarny głos Kőbányi – ku pamięci Gyuli Deáka Billa<br />
</span></span><br />
<br />
<br />
<img src="https://nepszava.hu/i/16/9/1/1603258.jpg" loading="lazy"  width="800" height="500" alt="[Obrazek: 1603258.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Deák Bill Gyula 9 sierpnia 2026 na Festiwalu Sziget, Zdjęcie: Péter Flajsz Źródło: Népszava </span><br />
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">O śmierci Gyuli Deáka Billa poinformowano  17 września na jego oficjalnym profilu w mediach społecznościowych. Zmarł niespodziewanie po operacji, którą uznano za udaną. „Mikrofon zamilkł” – napisano o nim. To niezwykle trafne zdanie, ponieważ w przypadku Billa głos nie był jedynie narzędziem występów scenicznych. Był samą osobowością: mroczną, szorstką, a jednak elastyczną, jednocześnie poważną i wrażliwą.</div>
<br />
<span style="color: #0074D9;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Zgodnie z przypisywanym Chuckowi Berry’emu, a od tamtej pory legendarnym powiedzeniem, był on „białym wokalistą o najczarniejszym głosie”. To określenie dobrze oddawało siłę jego głosu, ale nie mówiło o nim wszystkiego.</span></span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Bill Deák nie występował bowiem na scenie w jakiejś zapożyczonej, amerykańskiej masce bluesowej. To, co śpiewał, miało budapeszteński adres: Kőbánya (X dzielnica Budapesztu).</div>
<br />
<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Kőbánya nie była tłem, lecz światopoglądem.</span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Urodził się w 1948 roku w Budapeszcie i przez całe życie pozostawał wierny tej podmiejskiej społeczności, z której wywodził się. W jego piosenkach Kőbánya nie była zromantyzowaną dzielnicą robotniczą, ale światem torów kolejowych, fabryk, knajp, ciasnych mieszkań, twardych męskich ról i wzajemnie powiązanych społeczności. Takie miejsce, w którym wartość człowieka zależała nie tyle od pochodzenia czy wykształcenia, co raczej od postawy i autentyczności.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Dlatego „Kőbánya blues” stał się czymś znacznie więcej niż tylko piosenką czy odniesieniem geograficznym. Stał się nazwą charakterystycznego, węgierskiego języka bluesowego. W głosie Billa podstawowe przesłanie tego gatunku – że bólu nie należy stłumiać, lecz nadać mu formę – w naturalny sposób połączyło się z klimatem życia na przedmieściach Budapesztu.<br />
Jego kariera rozpoczęła się w mniejszych lokalnych zespołach, w tym w Sztár, a później był wokalistą zespołów Napsugár, Wanderers i Loyd. Zapoznał się z jazzem, soulem i rhythm and bluesem, ale swój własny styl brzmienia odnalazł naprawdę pod koniec lat siedemdziesiątych, kiedy dołączył do Hobo Blues Band.</div>
<br />
<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Inny głos Hobo Blues Band</span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">W zespole Hobo Blues Band tekstom i scenicznej osobowości László Földesa towarzyszył bardziej spontaniczny, pierwotny styl śpiewania Billa Deáka. To właśnie różnice między nimi stworzyły napięcie charakterystyczne dla klasycznego okresu działalności zespołu. Hobo był narratorem zmieniającym role, a Bill – głosem, który już od pierwszego dźwięku nadawał opowieści autentyczności.</div>
<span style="color: #0074D9;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Albumy„Közép-európai Hobo Blues”, „Oly sokáig voltunk lenn”, „Még élünk” oraz wielkie dzieło „Vadászat” stały się nieodzownymi pozycjami w historii węgierskiego rocka. </span></span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Na tych nagraniach blues nie pojawiał się jako egzotyczny import, lecz jako język opowiadający o izolacji, kompromisach i pragnieniu wolności w późnym okresie rządów Kádára.<br />
Bill nie śpiewał, popisując się technicznymi sztuczkami. W jego głosie słychać było wzniosłość gospel, fizyczną siłę soulu i złamany charakter bluesa, ale przede wszystkim tę rzadką cechę, że słuchacz odczuwał osobiste wyznanie nawet wtedy, gdy wykonawca recytował tekst napisany przez kogoś innego.</div>
<br />
<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Twarz i głos Kopaszkutya</span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Film György Szomjasa z 1981 roku pt. „Kopaszkutya” nie tylko uwiecznił, ale i nadał mityczny charakter peryferiom węgierskiej sceny rockowej tamtej epoki. Bill Deák w filmie zasadniczo grał samego siebie: muzyka, którego talent i charyzma są zbyt wielkie, by system mógł go wygodnie zaklasyfikować, ale to właśnie ta pozycja outsidera nadaje mu autentyczności.<br />
Za surowymi klubami „Kopaszkutya”, zadymionymi garderobami, bezbronnymi muzykami i porywczą publicznością wyłaniało się doświadczenie całego pokolenia. W filmie Bill nie był postacią dekoracyjną, lecz dowodem na to, że ta muzyka naprawdę istnieje. Nie stworzono tej postaci za pomocą środków aktorskich: wystarczyło, że pojawił się w kadrze i zaśpiewał.<br />
Ze względu na przeszkody natury politycznej i wydawniczej ścieżka dźwiękowa do filmu mogła ukazać się na osobnym albumie dopiero znacznie później, w 1993 roku. </div>
<br />
<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Zła krew, prawdziwy blues</span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Po odejściu z zespołu Hobo Blues Band rozpoczął karierę solową. Albumy „Zła krew” i „Blues aż do śmierci” nie były po prostu hitami: pokazały, że jego głos potrafi stworzyć własną historię również poza światem HBB. Oprócz utworów tytułowych, takie nagrania jak „Kőbánya blues”, „Hosszú lábú asszony”, „Ne szeress engem” czy „Rossz vér” stały się klasykami dla wielu pokoleń.<br />
Jej późniejsze albumy – w tym „Bűnön, bűnhődés”, „Bort, bluest, békességet”, „Hatvan csapás” i „A király meséi” – dalej wzbogacały tę twórczość. Nie szukała na siłę aktualnego brzmienia i nie próbowała udawać, że jest młodszy. Raz po raz krążył wokół tego samego świata: pragnienia, zdrady, miłości, biedy, grzechu, kary i przetrwania.<br />
</div>
<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: #0074D9;" class="mycode_color">Przełomowym momentem w jego karierze scenicznej była premiera sztuki „Król István” w 1983 roku. W roli szamana Tordy  zaprezentował tak porywającą kreację, że stał się znany w całym kraju, nie tylko wśród fanów bluesa i rocka.</span> </span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Utwory „Áldozatunk fogadjátok” i „Véres kardot hoztam” w jego wykonaniu nie brzmiały jak zwykłe utwory z opery rockowej, lecz jako mroczne, obrzędowe kompozycje o potężnej sile oddziaływania. Jego chrapliwy, a jednocześnie elastyczny głos, wyrazistość ruchów i sceniczna prezencja uczyniły z szamana jedną z najbardziej zapadających w pamięć postaci tego spektaklu. Wielu, którzy wcześniej nie słuchali bluesa, poznało i pokochało Gyulę Deáka Billa właśnie jako Tordaka.<br />
Czterdzieści trzy lata później, 9 sierpnia 2026 roku, ponownie wystąpił z tymi piosenkami na dużej scenie festiwalu Sziget, podczas Dnia Piosenek Bródy’ego, poświęconego dorobkowi Jánosa Bródy’ego. Wprowadzono go na scenę na wózku inwalidzkim, a w przerwach między śpiewaniem starał się odprawiać personel medyczny, który pozostawał w jego pobliżu. Kiedy jednak zaczął śpiewać, jego stan fizyczny zszedł na dalszy plan: utwory „Áldozatunk fogadjátok” i „Véres kardot hoztam” wypełniły przestrzeń z taką samą dramatyczną siłą, jak dziesiątki lat wcześniej.<br />
Występ ten stał się jednym z jego ostatnich wielkich publicznych występów, a jednocześnie skondensowanym obrazem tego, jak przez całe życie radził sobie ze swoimi fizycznymi ograniczeniami: nie zaprzeczał im, ale nie pozwalał, by przejęły kontrolę nad sceną. Bill, siedzący na wózku inwalidzkim, a mimo to śpiewający z elementarną energią, pokazał, że siła sceniczna nie wynika ze swobody ruchów, lecz z obecności.</div>
<br />
<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Gigant nawet opierając się na kulach</span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jako dziecko chciał zostać piłkarzem. Jednak w wieku jedenastu lat stracił jedną nogę w wyniku zabiegu, który uznał za błąd medyczny. Ta strata zamknęła mu drogę do kariery piłkarskiej i wpłynęła na całe jego życie, ale w swoich publicznych wypowiedziach nie prosił, by postrzegano go jako tragicznego bohatera lub osobę godną współczucia.<br />
Nie ukrywał swojej niepełnosprawności, ale też nie czynił z niej elementu artystycznego. Kula była częścią jego scenicznego wizerunku, ale nigdy nie zastępowała jego występu. Publiczność zwracała na niego uwagę nie dlatego, że stał na scenie na jednej nodze, ale dlatego, że kiedy zaczynał śpiewać, wypełniał całą przestrzeń.<br />
Nie oznacza to jednak, że łatwo znosił swój stan. W wywiadach opowiadał o utraconym marzeniu o karierze piłkarza, o bólach fizycznych oraz o coraz poważniejszych z upływem dziesięcioleci trudnościach w poruszaniu się. Mimo to konsekwentnie na pierwszy plan wysuwał pracę, rodzinę i publiczność. Nie zaprzeczał swojej kontuzji, ale sprzeciwiał się temu, by definiowano go wyłącznie przez pryzmat tej kontuzji.</div>
<br />
<span style="color: #0074D9;" class="mycode_color"><div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Jego obecność stała się zatem jednym z najsilniejszych przykładów w węgierskiej muzyce rozrywkowej, pokazującym, że niepełnosprawność nie jest jakąś moralną lekcją, lecz częścią życia człowieka</span>.</div></span><br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Nie „pokonał” tej niepełnosprawności i nie udawał, że ona nie istnieje. Żył z nią, pracował z nią i zbudował wielką karierę, nie pozwalając, by to jego ciało wyznaczało granice jego artystycznych możliwości.</div>
<br />
<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Głos, który nie chciał być piękny, ale prawdziwy</span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Gyula „Deák Bill” przez pokolenia zachował swoją publiczność. Występował z taką samą bezpośredniością zarówno na wielkich scenach, jak i w mniejszych klubach. Nie odciął się od świata, z którego pochodził, i nie zamienił prostych, ciężkich prawd bluesa na wygodniejsze role gwiazdy.</div>
<br />
<span style="color: #0074D9;" class="mycode_color"><div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Wraz z jego śmiercią z węgierskiej sceny muzycznej zniknął nie tylko wyjątkowy głos. Odszedł również jeden z ostatnich wielkich przedstawicieli epoki, w której za wykonawcą stała jeszcze cała dzielnica, środowisko społeczne i wspólne doświadczenia.</span></div></span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">W jego wykonaniu Kőbánya nie była końcem świata, lecz jego centrum. Stąd opowiadał o miłości, o stracie, o tych, którzy upadli, i o tych, którzy po każdym ciosie próbują znów się podnieść. Gyula Deák Bill śpiewał o tym przez całą swoją karierę. I właśnie dlatego pozostaje z nami nawet wtedy, gdy mikrofon już zamilkł.</div>
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Źródło: nepszava.hu  - Gábor Tölgyesi</span><br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="//www.youtube-nocookie.com/embed/OriscZqWv3s" frameborder="0" allowfullscreen="true"></iframe>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Prawdopodobnie ostatnie koncerty Jánosa Bródy'iego]]></title>
			<link>https://forum.wegierskie.com/Prawdopodobnie-ostatnie-koncerty-J%C3%A1nosa-Br%C3%B3dy-iego</link>
			<pubDate>Thu, 19 Mar 2026 03:29:30 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://forum.wegierskie.com/member.php?action=profile&uid=160">Waldek</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.wegierskie.com/Prawdopodobnie-ostatnie-koncerty-J%C3%A1nosa-Br%C3%B3dy-iego</guid>
			<description><![CDATA[5 kwietnia 2026 roku János Bródy skończył 80 lat. Już wcześniej zapowiadał, że chce zamknąć pewną epokę, epokę wielkich koncertów. Niektórzy interpretują jego słowa tak, że będzie pojawiał się jeszcze na mniejszych scenach. Jak będzie w rzeczywistości czas pokaże.  11 kwietnia 2026 roku w Arenie sportowej im. László Papp odbędzie się „wielki koncert  pt. Pierwsze 80 lat. Taki sam tytuł nosi ostatni album , który pojawił się w sprzedaży we wrześniu 2025 roku.    Podczas niepowtarzalnego i wyjątkowego wielkiego koncertu zaprezentowane zostaną nie tylko najnowsze utwory tego wciąż aktywnego autora piosenek ale również jego wcześniejsze kompozycje. .<br />
<br />
Samodzielna kariera sceniczna Jánosa Bródy'ego rozpoczęła się pod koniec lat siedemdziesiątych w Várszínház i w Teatrze Akademickim.  Po latach spędzonych w zespołach Illés i Fonográf powstawały coraz częściej utwory, których osobisty klimat, emocjonalne zaangażowanie lub ironiczny intelektualizm niemal wymagały, by ich autor sam stanął z nimi przed publicznością. Były to czasy, kiedy w piosenkach ujawniało się wiele głęboko stłumionych uczuć i myśli. János Bródy w sposób autentyczny i zrozumiały dla wszystkich wyraził marzenia i rozczarowania swojego pokolenia, a dzięki popularności swoich pierwszych nagrań wkrótce stał się postacią obserwowaną z podejrzliwością przez władze i, ku ubolewaniu oficjalnych decydentów polityki kulturalnej, zyskał popularność wśród publiczności. Do dziś pozostaje żywą legendą na nieustannie zmieniającej się scenie węgierskiego życia muzycznego.<br />
<br />
11 kwietnia 2026 roku będzie ikonicznym i niezapomnianym dniem dla tych, którzy przybędą do do Areny sportowej im. László Papp gdzie wspólnie będzicie świętować 80. urodziny Bródy'ego!<br />
Niestety na ten koncert szanse na zakup biletów są bardzo nikłe.<br />
Jednak gdyby ktoś chciał uczestniczyć w prawdopodobnie ostatnich koncertach to została  jeszcze tylko jedna  możliwość (są dostępne ostatnie bilety): <br />
w  piątek 20 marca w Agora Szombathely. Tam Bródy wystąpi z programem Bródy 80. <br />
Na koncert w Segedynie 7 kwietnia wszystkie bilety są wysprzedane.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[5 kwietnia 2026 roku János Bródy skończył 80 lat. Już wcześniej zapowiadał, że chce zamknąć pewną epokę, epokę wielkich koncertów. Niektórzy interpretują jego słowa tak, że będzie pojawiał się jeszcze na mniejszych scenach. Jak będzie w rzeczywistości czas pokaże.  11 kwietnia 2026 roku w Arenie sportowej im. László Papp odbędzie się „wielki koncert  pt. Pierwsze 80 lat. Taki sam tytuł nosi ostatni album , który pojawił się w sprzedaży we wrześniu 2025 roku.    Podczas niepowtarzalnego i wyjątkowego wielkiego koncertu zaprezentowane zostaną nie tylko najnowsze utwory tego wciąż aktywnego autora piosenek ale również jego wcześniejsze kompozycje. .<br />
<br />
Samodzielna kariera sceniczna Jánosa Bródy'ego rozpoczęła się pod koniec lat siedemdziesiątych w Várszínház i w Teatrze Akademickim.  Po latach spędzonych w zespołach Illés i Fonográf powstawały coraz częściej utwory, których osobisty klimat, emocjonalne zaangażowanie lub ironiczny intelektualizm niemal wymagały, by ich autor sam stanął z nimi przed publicznością. Były to czasy, kiedy w piosenkach ujawniało się wiele głęboko stłumionych uczuć i myśli. János Bródy w sposób autentyczny i zrozumiały dla wszystkich wyraził marzenia i rozczarowania swojego pokolenia, a dzięki popularności swoich pierwszych nagrań wkrótce stał się postacią obserwowaną z podejrzliwością przez władze i, ku ubolewaniu oficjalnych decydentów polityki kulturalnej, zyskał popularność wśród publiczności. Do dziś pozostaje żywą legendą na nieustannie zmieniającej się scenie węgierskiego życia muzycznego.<br />
<br />
11 kwietnia 2026 roku będzie ikonicznym i niezapomnianym dniem dla tych, którzy przybędą do do Areny sportowej im. László Papp gdzie wspólnie będzicie świętować 80. urodziny Bródy'ego!<br />
Niestety na ten koncert szanse na zakup biletów są bardzo nikłe.<br />
Jednak gdyby ktoś chciał uczestniczyć w prawdopodobnie ostatnich koncertach to została  jeszcze tylko jedna  możliwość (są dostępne ostatnie bilety): <br />
w  piątek 20 marca w Agora Szombathely. Tam Bródy wystąpi z programem Bródy 80. <br />
Na koncert w Segedynie 7 kwietnia wszystkie bilety są wysprzedane.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Gábor Presser i jego „403. klawisz”]]></title>
			<link>https://forum.wegierskie.com/G%C3%A1bor-Presser-i-jego-%E2%80%9E403-klawisz%E2%80%9D</link>
			<pubDate>Sun, 26 Oct 2025 21:05:06 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://forum.wegierskie.com/member.php?action=profile&uid=160">Waldek</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.wegierskie.com/G%C3%A1bor-Presser-i-jego-%E2%80%9E403-klawisz%E2%80%9D</guid>
			<description><![CDATA[Gábor Presser i jego „403. klawisz” – to muzyczne doświadczenie, które przekracza koncert<br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="//www.youtube-nocookie.com/embed/AOEY1QqMONQ" frameborder="0" allowfullscreen="true"></iframe><br />
<br />
W sobotni wieczór, 11 października, w budapeszteńskiej MVM Dome – największej krytej arenie na Węgrzech – odbył się niezwykły koncert Gábora Pressera zatytułowany „403. klawisz”. Dzień wcześniej artysta zaprezentował „próbę generalną”, która również przyciągnęła licznych fanów i dziennikarzy.<br />
<br />
Nazwa koncertu nie była przypadkowa. Presser, znany z poczucia humoru i refleksyjnego podejścia do muzyki, policzył klawisze instrumentów – było ich 404 – i postanowił nie uderzać w ostatni. „403. klawisz” stał się więc metaforą ostatniego, niezamkniętego dźwięku, pozostawionego otwartym – jak artystyczna przestrzeń na to, co jeszcze przed nim.<br />
<br />
Koncert miał wyjątkową aranżację: scena ustawiona była w samym środku hali, a publiczność otaczała ją ze wszystkich stron. Taka forma wprowadziła nową, intymną relację między artystą a widzami. Zamiast typowego koncertowego dystansu – bliskość, współuczestnictwo, wspólne oddychanie muzyką.<br />
Przygotowanie programu stanowiło ogromne wyzwanie. Presser wybierał spośród ponad sześciuset kompozycji – solowych, zespołowych i teatralnych. Celem nie było powtórzenie przeszłości, lecz jej nowe odczytanie. Jak powiedział sam artysta:<br />
„Nie chcę grać piosenek tak, jak pięćdziesiąt lat temu. Chcę, by nadal żyły – inaczej, współcześnie.”<br />
<br />
Wieczór nie przypominał tradycyjnego koncertu z największymi przebojami. Publiczność mogła doświadczyć zmieniających się temp, nieoczekiwanych aranżacji i śmiałych przejść między dźwiękiem a ciszą. Jak napisał portal koncert.hu:<br />
„Koncert obfitował w przemienne ciche i głośne partie, w nagłe zmiany tempa oraz w ponowne przemyślenie znanych aranżacji.”<br />
Już od wejścia w foyer rozbrzmiewał chór i zespół taneczny, wprowadzając gości w muzyczny nastrój. W trakcie koncertu do Pressera dołączało wielu muzyków i artystów gościnnych, czyniąc z występu wspólnotowe doświadczenie – muzyczny teatr.<br />
Kulminacją wieczoru był utwór „Ostatni klawisz”, skomponowany specjalnie na to wydarzenie. W finale na scenie pojawili się wszyscy uczestnicy projektu, a całość zakończyła się wspólnym wykonaniem – symbolicznym domknięciem muzycznej opowieści.<br />
Jak zauważył Rockinform Magazin:<br />
„Pod koniec wieczoru usłyszeliśmy właściwie wszystkich wokalistów koncertu – godne zwieńczenie występu zespołu 403.”<br />
W programie znalazły się m.in. „Mindig magasabbra” i „Nézd az őrült”, lecz w zupełnie nowych, zaskakujących aranżacjach. Krytycy zwracali uwagę, że koncert był eksperymentem, a nie nostalgicznym powrotem do przeszłości.<br />
Nie zabrakło momentów czułości, humoru i refleksji – tego wszystkiego, co przez dekady budowało niepowtarzalny styl Pressera.<br />
<br />
Wieczór „403. klawisz” był czymś więcej niż koncertem. To artystycznie zaplanowane doświadczenie, które łączyło muzykę, teatr i emocje. Presser Gábor i jego współpracownicy stworzyli wydarzenie, w którym publiczność nie była tylko widzem – była częścią spektaklu.<br />
„Scena nie była przed nimi, lecz pośród nich” – podsumował jeden z recenzentów.<br />
Nowe aranżacje i współczesne brzmienia nadały klasycznym utworom świeżość, dzięki czemu nawet wierni słuchacze mogli odkryć w nich coś nieoczekiwanego i głęboko poruszającego.<br />
<br />
„403. klawisz” to nie finał, lecz kolejny rozdział w twórczości Pressera – otwarty, pulsujący i żywy. Koncert, który pokazał, że muzyka może być nie tylko wspomnieniem, lecz ciągłym dialogiem między przeszłością a teraźniejszością.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Niestety nie mam informacji o rejestracji tego wydarzenia. Na YouTube jest kilka amatorskich filmów. Szkoda!</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Gábor Presser i jego „403. klawisz” – to muzyczne doświadczenie, które przekracza koncert<br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="//www.youtube-nocookie.com/embed/AOEY1QqMONQ" frameborder="0" allowfullscreen="true"></iframe><br />
<br />
W sobotni wieczór, 11 października, w budapeszteńskiej MVM Dome – największej krytej arenie na Węgrzech – odbył się niezwykły koncert Gábora Pressera zatytułowany „403. klawisz”. Dzień wcześniej artysta zaprezentował „próbę generalną”, która również przyciągnęła licznych fanów i dziennikarzy.<br />
<br />
Nazwa koncertu nie była przypadkowa. Presser, znany z poczucia humoru i refleksyjnego podejścia do muzyki, policzył klawisze instrumentów – było ich 404 – i postanowił nie uderzać w ostatni. „403. klawisz” stał się więc metaforą ostatniego, niezamkniętego dźwięku, pozostawionego otwartym – jak artystyczna przestrzeń na to, co jeszcze przed nim.<br />
<br />
Koncert miał wyjątkową aranżację: scena ustawiona była w samym środku hali, a publiczność otaczała ją ze wszystkich stron. Taka forma wprowadziła nową, intymną relację między artystą a widzami. Zamiast typowego koncertowego dystansu – bliskość, współuczestnictwo, wspólne oddychanie muzyką.<br />
Przygotowanie programu stanowiło ogromne wyzwanie. Presser wybierał spośród ponad sześciuset kompozycji – solowych, zespołowych i teatralnych. Celem nie było powtórzenie przeszłości, lecz jej nowe odczytanie. Jak powiedział sam artysta:<br />
„Nie chcę grać piosenek tak, jak pięćdziesiąt lat temu. Chcę, by nadal żyły – inaczej, współcześnie.”<br />
<br />
Wieczór nie przypominał tradycyjnego koncertu z największymi przebojami. Publiczność mogła doświadczyć zmieniających się temp, nieoczekiwanych aranżacji i śmiałych przejść między dźwiękiem a ciszą. Jak napisał portal koncert.hu:<br />
„Koncert obfitował w przemienne ciche i głośne partie, w nagłe zmiany tempa oraz w ponowne przemyślenie znanych aranżacji.”<br />
Już od wejścia w foyer rozbrzmiewał chór i zespół taneczny, wprowadzając gości w muzyczny nastrój. W trakcie koncertu do Pressera dołączało wielu muzyków i artystów gościnnych, czyniąc z występu wspólnotowe doświadczenie – muzyczny teatr.<br />
Kulminacją wieczoru był utwór „Ostatni klawisz”, skomponowany specjalnie na to wydarzenie. W finale na scenie pojawili się wszyscy uczestnicy projektu, a całość zakończyła się wspólnym wykonaniem – symbolicznym domknięciem muzycznej opowieści.<br />
Jak zauważył Rockinform Magazin:<br />
„Pod koniec wieczoru usłyszeliśmy właściwie wszystkich wokalistów koncertu – godne zwieńczenie występu zespołu 403.”<br />
W programie znalazły się m.in. „Mindig magasabbra” i „Nézd az őrült”, lecz w zupełnie nowych, zaskakujących aranżacjach. Krytycy zwracali uwagę, że koncert był eksperymentem, a nie nostalgicznym powrotem do przeszłości.<br />
Nie zabrakło momentów czułości, humoru i refleksji – tego wszystkiego, co przez dekady budowało niepowtarzalny styl Pressera.<br />
<br />
Wieczór „403. klawisz” był czymś więcej niż koncertem. To artystycznie zaplanowane doświadczenie, które łączyło muzykę, teatr i emocje. Presser Gábor i jego współpracownicy stworzyli wydarzenie, w którym publiczność nie była tylko widzem – była częścią spektaklu.<br />
„Scena nie była przed nimi, lecz pośród nich” – podsumował jeden z recenzentów.<br />
Nowe aranżacje i współczesne brzmienia nadały klasycznym utworom świeżość, dzięki czemu nawet wierni słuchacze mogli odkryć w nich coś nieoczekiwanego i głęboko poruszającego.<br />
<br />
„403. klawisz” to nie finał, lecz kolejny rozdział w twórczości Pressera – otwarty, pulsujący i żywy. Koncert, który pokazał, że muzyka może być nie tylko wspomnieniem, lecz ciągłym dialogiem między przeszłością a teraźniejszością.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Niestety nie mam informacji o rejestracji tego wydarzenia. Na YouTube jest kilka amatorskich filmów. Szkoda!</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Węgier László Krasznahorkai laureatem Nagrody Nobla]]></title>
			<link>https://forum.wegierskie.com/W%C4%99gier-L%C3%A1szl%C3%B3-Krasznahorkai-laureatem-Nagrody-Nobla</link>
			<pubDate>Thu, 09 Oct 2025 18:35:32 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://forum.wegierskie.com/member.php?action=profile&uid=160">Waldek</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.wegierskie.com/W%C4%99gier-L%C3%A1szl%C3%B3-Krasznahorkai-laureatem-Nagrody-Nobla</guid>
			<description><![CDATA[Więcej informacji znajdziesz na przykład pod tym linkiem:<br />
<a href="https://lubimyczytac.pl/aktualnosci/22395/laszlo-krasznahorkai-laureatem-literackiego-nobla-2025" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Nobel dla pisarza węgierskiego</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Więcej informacji znajdziesz na przykład pod tym linkiem:<br />
<a href="https://lubimyczytac.pl/aktualnosci/22395/laszlo-krasznahorkai-laureatem-literackiego-nobla-2025" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Nobel dla pisarza węgierskiego</a>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Jakich piosenek najcześciej słuchali Węgrzy w 2024]]></title>
			<link>https://forum.wegierskie.com/Jakich-piosenek-najcze%C5%9Bciej-s%C5%82uchali-W%C4%99grzy-w-2024</link>
			<pubDate>Tue, 16 Sep 2025 17:07:45 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://forum.wegierskie.com/member.php?action=profile&uid=160">Waldek</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.wegierskie.com/Jakich-piosenek-najcze%C5%9Bciej-s%C5%82uchali-W%C4%99grzy-w-2024</guid>
			<description><![CDATA[Według danych Narodowego Urzędu ds. Mediów i Telekomunikacji (NMHH) Węgrzy słuchają obecnie więcej węgierskich piosenek niż wcześniej, a zagraniczni wykonawcy  wręcz giną w tle.<br />
<br />
Do pierwszej dwudziestki węgierskiej listy Spotify  trafiło zaledwie pięciu zagranicznych artystów, natomiast na YouTubie w rankingu najpopularniejszych piosenkarzy w kraju nie znalazł się ani jeden światowej sławy wykonawca. Między innymi na to zwraca uwagę najnowsze badanie NMHH analizujące  nawyki słuchania muzyki, w którym pod lupę wzięto listy przebojów YouTube i Spotify z 2024 roku.<br />
<br />
NMHH już wcześniej prowadził podobne analizy, a porównanie z wcześniejszymi wynikami pokazało, że zagraniczni wykonawcy nie są już tak popularni wśród węgierskich słuchaczy jak dawniej. Najpopularniejszym artystą na Spotify jest zdecydowanie Azahriah, który sam zgromadził 50,7 mln odtworzeń i miał 24 utwory na listach przebojów. Na drugim miejscu pojawił sie duet Azahriaha z DESH-em, a ich wspólne piosenki osiągnęły 47 mln odtworzeń w ciągu roku. Na trzecim miejscu wśród wykonawców uplasował się Pogány Induló 34,1 mln odtworzeń. DESH pojawia się na liście Top 20 jeszcze czterokrotnie, a Azahriah dwukrotnie w różnych koprodukcjach  – można powiedzieć, że zdominowali tę platformę.<br />
<br />
Obaj znaleźli się również w dwóch najczęściej słuchanych utworach: „PANNONIA” osiągnęła 11,3 mln odtworzeń w 2024 roku, a „Rampapapam” – 9,5 mln. Trzecim był  „Úgy hiszem”  -  9,1 mln odtworzeń.<br />
Jeśli chodzi o Spotify, spośród zagranicznych artystów najczęściej słuchani byli: Billie Eilish (11 mln odtworzeń), Artemas (8,7 mln) oraz Sabrina Carpenter (8,6 mln).<br />
<br />
Przechodząc na YouTube – również tutaj nie ma znaczących zmian w kwestii popularności węgierskich artystów. W 2024 roku pierwsze miejsce zajął DESH (304 mln wyświetleń), wyprzedzając Azahriaha (277 mln), a trzeci był Young Fly (136 mln). <br />
Do pierwszej dwudziestki nie trafił żaden zagraniczny wykonawca – najbliżej był Eminem z 38 mln wyświetleń przez węgierskich użytkowników.<br />
Wśród najpopularniejszych utworów nie było zaskoczeń – ponownie dominował duet Azahriah i DESH - „PANNONIA” z 24 mln wyświetleń zdobyła pierwsze miejsce, a „Strawberry” odtworzono 22,9 mln razy. Podium uzupełnił Henn ze swoim utworem „Sandela”, który zanotował 22,1 mln wyświetleń.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Źródło: Patrik Fehér, firstclass.hu</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Według danych Narodowego Urzędu ds. Mediów i Telekomunikacji (NMHH) Węgrzy słuchają obecnie więcej węgierskich piosenek niż wcześniej, a zagraniczni wykonawcy  wręcz giną w tle.<br />
<br />
Do pierwszej dwudziestki węgierskiej listy Spotify  trafiło zaledwie pięciu zagranicznych artystów, natomiast na YouTubie w rankingu najpopularniejszych piosenkarzy w kraju nie znalazł się ani jeden światowej sławy wykonawca. Między innymi na to zwraca uwagę najnowsze badanie NMHH analizujące  nawyki słuchania muzyki, w którym pod lupę wzięto listy przebojów YouTube i Spotify z 2024 roku.<br />
<br />
NMHH już wcześniej prowadził podobne analizy, a porównanie z wcześniejszymi wynikami pokazało, że zagraniczni wykonawcy nie są już tak popularni wśród węgierskich słuchaczy jak dawniej. Najpopularniejszym artystą na Spotify jest zdecydowanie Azahriah, który sam zgromadził 50,7 mln odtworzeń i miał 24 utwory na listach przebojów. Na drugim miejscu pojawił sie duet Azahriaha z DESH-em, a ich wspólne piosenki osiągnęły 47 mln odtworzeń w ciągu roku. Na trzecim miejscu wśród wykonawców uplasował się Pogány Induló 34,1 mln odtworzeń. DESH pojawia się na liście Top 20 jeszcze czterokrotnie, a Azahriah dwukrotnie w różnych koprodukcjach  – można powiedzieć, że zdominowali tę platformę.<br />
<br />
Obaj znaleźli się również w dwóch najczęściej słuchanych utworach: „PANNONIA” osiągnęła 11,3 mln odtworzeń w 2024 roku, a „Rampapapam” – 9,5 mln. Trzecim był  „Úgy hiszem”  -  9,1 mln odtworzeń.<br />
Jeśli chodzi o Spotify, spośród zagranicznych artystów najczęściej słuchani byli: Billie Eilish (11 mln odtworzeń), Artemas (8,7 mln) oraz Sabrina Carpenter (8,6 mln).<br />
<br />
Przechodząc na YouTube – również tutaj nie ma znaczących zmian w kwestii popularności węgierskich artystów. W 2024 roku pierwsze miejsce zajął DESH (304 mln wyświetleń), wyprzedzając Azahriaha (277 mln), a trzeci był Young Fly (136 mln). <br />
Do pierwszej dwudziestki nie trafił żaden zagraniczny wykonawca – najbliżej był Eminem z 38 mln wyświetleń przez węgierskich użytkowników.<br />
Wśród najpopularniejszych utworów nie było zaskoczeń – ponownie dominował duet Azahriah i DESH - „PANNONIA” z 24 mln wyświetleń zdobyła pierwsze miejsce, a „Strawberry” odtworzono 22,9 mln razy. Podium uzupełnił Henn ze swoim utworem „Sandela”, który zanotował 22,1 mln wyświetleń.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Źródło: Patrik Fehér, firstclass.hu</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Katedra Przyjaźni i Braterstwa Polsko-Węgierskiego]]></title>
			<link>https://forum.wegierskie.com/Katedra-Przyja%C5%BAni-i-Braterstwa-Polsko-W%C4%99gierskiego</link>
			<pubDate>Thu, 31 Jul 2025 16:25:01 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://forum.wegierskie.com/member.php?action=profile&uid=6942">Pompa@</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.wegierskie.com/Katedra-Przyja%C5%BAni-i-Braterstwa-Polsko-W%C4%99gierskiego</guid>
			<description><![CDATA[Za wybitny wkład w stosunki węgiersko-polskie i wsparcie dla środkowoeuropejskich ruchów niepodległościowych, Imre Molnár, historyk i biograf Sługi Bożego Jánosa Esterházyego (politycznego i duchowego przywódcy narodu węgierskiego), a także Richárd Hörcsik, poseł do parlamentu węgierskiego, zostali odznaczeni wysokimi odznaczeniami państwowymi przez prezydenta Polski Andrzeja Dudę, pisze ma7.sk.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Za wybitny wkład w stosunki węgiersko-polskie i wsparcie dla środkowoeuropejskich ruchów niepodległościowych, Imre Molnár, historyk i biograf Sługi Bożego Jánosa Esterházyego (politycznego i duchowego przywódcy narodu węgierskiego), a także Richárd Hörcsik, poseł do parlamentu węgierskiego, zostali odznaczeni wysokimi odznaczeniami państwowymi przez prezydenta Polski Andrzeja Dudę, pisze ma7.sk.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[János Bródy zaaregował na podsumowanie roku przez premiera]]></title>
			<link>https://forum.wegierskie.com/J%C3%A1nos-Br%C3%B3dy-zaaregowa%C5%82-na-podsumowanie-roku-przez-premiera</link>
			<pubDate>Mon, 19 Feb 2024 16:27:17 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://forum.wegierskie.com/member.php?action=profile&uid=160">Waldek</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.wegierskie.com/J%C3%A1nos-Br%C3%B3dy-zaaregowa%C5%82-na-podsumowanie-roku-przez-premiera</guid>
			<description><![CDATA[János Bródy zadedykował na facebook'u piosenkę dla Viktora Orbána.<br />
<br />
<br />
<iframe src="https://www.facebook.com/video/embed?video_id=766480298735387" width="625" height="350" frameborder="0"></iframe><br />
<br />
<br />
Ryzyko i skutki uboczne<br />
<br />
Widziałem  twarze wielbicieli, gdy przemawiał mądry przywódca<br />
I wszyscy uwierzyli, że obiecał szczęśliwą przyszłość<br />
I nigdzie nie było ostrzeżenia napisanego malutkimi literami<br />
By nie zażywać wszystkiego, co jest lekkostrawne<br />
<br />
Bez ryzyka i skutków ubocznych, życie nie jest do przeżycia.<br />
Możesz mieć tylko nadzieję, że przyszłość przepisana na receptę cię nie zrujnuje.<br />
<br />
A potem przyszli ci oszołomieni, których poniosło<br />
Aby uczynić obowiązkową jedyną słuszną terapię <br />
Ale nie mogli odkryć pigułki szczęścia<br />
Bo  na miłość  najlepszym lekarstwem jest małżeństwo<br />
<br />
Bez ryzyka i skutków ubocznych, życie nie jest do przeżycia.<br />
Możesz mieć tylko nadzieję, że przyszłość przepisana na receptę cię nie zrujnuje.<br />
Bez ryzyka i skutków ubocznych życie nie jest warte przeżycia<br />
W większości przypadków nie da się zapobiec rozczarowaniu.<br />
<br />
Więc pomyśl o tym, co bierzesz, ponieważ może to być niebezpieczne<br />
jeśli zażywasz leki, które dawno straciły ważność.<br />
Nie daj się zwieść wypucowanemu  wizerunkowi<br />
Jeśli dokonasz złego wyboru, modlitwa później nie pomoże.<br />
<br />
Bez ryzyka i skutków ubocznych, życie nie jest do przeżycia.<br />
Możesz mieć tylko nadzieję, że przyszłość przepisana na receptę cię nie zrujnuje.<br />
Bez ryzyka i skutków ubocznych życie nie jest warte przeżycia.<br />
Rozczarowaniu w większości przypadków nie da się zapobiec<br />
<br />
Bez ryzyka i skutków ubocznych życie nie jest warte przeżycia.<br />
Możesz mieć tylko nadzieję, że  cię nie zrujnuje przyszłość przepisana na receptę. <br />
Bez ryzyka i skutków ubocznych, życie nie jest warte przeżycia.<br />
Więc człowieku, walcz i ufaj, Lucyfer może zostać pokonany]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[János Bródy zadedykował na facebook'u piosenkę dla Viktora Orbána.<br />
<br />
<br />
<iframe src="https://www.facebook.com/video/embed?video_id=766480298735387" width="625" height="350" frameborder="0"></iframe><br />
<br />
<br />
Ryzyko i skutki uboczne<br />
<br />
Widziałem  twarze wielbicieli, gdy przemawiał mądry przywódca<br />
I wszyscy uwierzyli, że obiecał szczęśliwą przyszłość<br />
I nigdzie nie było ostrzeżenia napisanego malutkimi literami<br />
By nie zażywać wszystkiego, co jest lekkostrawne<br />
<br />
Bez ryzyka i skutków ubocznych, życie nie jest do przeżycia.<br />
Możesz mieć tylko nadzieję, że przyszłość przepisana na receptę cię nie zrujnuje.<br />
<br />
A potem przyszli ci oszołomieni, których poniosło<br />
Aby uczynić obowiązkową jedyną słuszną terapię <br />
Ale nie mogli odkryć pigułki szczęścia<br />
Bo  na miłość  najlepszym lekarstwem jest małżeństwo<br />
<br />
Bez ryzyka i skutków ubocznych, życie nie jest do przeżycia.<br />
Możesz mieć tylko nadzieję, że przyszłość przepisana na receptę cię nie zrujnuje.<br />
Bez ryzyka i skutków ubocznych życie nie jest warte przeżycia<br />
W większości przypadków nie da się zapobiec rozczarowaniu.<br />
<br />
Więc pomyśl o tym, co bierzesz, ponieważ może to być niebezpieczne<br />
jeśli zażywasz leki, które dawno straciły ważność.<br />
Nie daj się zwieść wypucowanemu  wizerunkowi<br />
Jeśli dokonasz złego wyboru, modlitwa później nie pomoże.<br />
<br />
Bez ryzyka i skutków ubocznych, życie nie jest do przeżycia.<br />
Możesz mieć tylko nadzieję, że przyszłość przepisana na receptę cię nie zrujnuje.<br />
Bez ryzyka i skutków ubocznych życie nie jest warte przeżycia.<br />
Rozczarowaniu w większości przypadków nie da się zapobiec<br />
<br />
Bez ryzyka i skutków ubocznych życie nie jest warte przeżycia.<br />
Możesz mieć tylko nadzieję, że  cię nie zrujnuje przyszłość przepisana na receptę. <br />
Bez ryzyka i skutków ubocznych, życie nie jest warte przeżycia.<br />
Więc człowieku, walcz i ufaj, Lucyfer może zostać pokonany]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Węgrzy o Polsce i Polakach]]></title>
			<link>https://forum.wegierskie.com/W%C4%99grzy-o-Polsce-i-Polakach</link>
			<pubDate>Mon, 12 Feb 2024 12:00:43 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://forum.wegierskie.com/member.php?action=profile&uid=221">rwmagyar</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.wegierskie.com/W%C4%99grzy-o-Polsce-i-Polakach</guid>
			<description><![CDATA[Loading...Moi polscy pisarze i poeci<br />
György Gömöri<br />
<br />
Kraków : Księgarnia Akademicka, 2023<br />
Stron: 231<br />
Dział: studia literaturoznawcze<br />
ISBN: 9788381389594<br />
Publikacja elektroniczna: <a href="https://books.akademicka.pl/publishing/catalog/book/592" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://books.akademicka.pl/publishing/catalog/book/592</a><br />
Wydanie drukowane<br />
<br />
<a href="https://youtu.be/wsiHXaQ02sI?si=hDnLQIr1YmiCI7c7" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://youtu.be/wsiHXaQ02sI?si=hDnLQIr1YmiCI7c7</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Loading...Moi polscy pisarze i poeci<br />
György Gömöri<br />
<br />
Kraków : Księgarnia Akademicka, 2023<br />
Stron: 231<br />
Dział: studia literaturoznawcze<br />
ISBN: 9788381389594<br />
Publikacja elektroniczna: <a href="https://books.akademicka.pl/publishing/catalog/book/592" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://books.akademicka.pl/publishing/catalog/book/592</a><br />
Wydanie drukowane<br />
<br />
<a href="https://youtu.be/wsiHXaQ02sI?si=hDnLQIr1YmiCI7c7" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://youtu.be/wsiHXaQ02sI?si=hDnLQIr1YmiCI7c7</a>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Zmarł Tadeusz Olszański]]></title>
			<link>https://forum.wegierskie.com/Zmar%C5%82-Tadeusz-Olsza%C5%84ski</link>
			<pubDate>Sun, 24 Sep 2023 03:45:57 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://forum.wegierskie.com/member.php?action=profile&uid=160">Waldek</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.wegierskie.com/Zmar%C5%82-Tadeusz-Olsza%C5%84ski</guid>
			<description><![CDATA[W wieku 94 lat w Piasecznie zmarł Tadeusz Arpad Olszański. O śmierci dziennikarza, sprawozdawcy z sześciu igrzysk olimpijskich, poinformowała jego rodzina.<br />
Tadeusz Olszański urodził się 28 sierpnia 1929 roku w Stanisławowie. Jesienią 1943 roku jego rodzina przeniosła się na Węgry, a on sam uczęszczał do polskiego gimnazjum w Balatonboglár. Potem zaczął się kolejny etap życia. W Opolu, gdzie osiedliła się po wojnie rodzina zdał maturę, a potem, w 1952 roku, ukończył Wydział Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego.<br />
Przez wiele lat kierował działem sportowym "Sztandaru Młodych", był zastępcą redaktora naczelnego "Sportowca", zastępcą redaktora naczelnego redakcji sportowej TVP, kierował także działem olimpijskim Krajowej Agencji Wydawniczej.<br />
Zainicjowana przez niego na łamach "Sztandaru Młodych" w 1963 roku akcja w związku ze wzrastającą brutalnością w sporcie i nominowanie najbardziej dżentelmeńskiego sportowca (został nim wówczas bokser Zbigniew Pietrzykowski) dała początek nie tylko w Polsce, ale także na arenie międzynarodowej idei promowania zasad fair play.<br />
<br />
Dziennikarz był człowiekiem wielu talentów.  Relacje Olszańskiego z igrzysk były pełne niezwykle interesujących informacji opisujących kariery i dramaty znakomitych olimpijczyków - Nurmiego, Kusocińskiego, Owensa i Carla Lewisa, które opisywał w "Osobistej historii olimpiad".<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Jego kolejną pasją był literatura węgierska, przetłumaczył ponad czterdzieści powieści i dramatów, w tym niezwykle popularną w świecie powieść dla młodzieży "Chłopcy z Placu Broni" Ferenca Molnara</span>. Przez cztery lata - do 1990 roku - był dyrektorem Ośrodka Kultury Polskiej w Budapeszcie, a w latach 1990-1994 korespondentem Polskiego Radia i telewizji na Węgrzech i Jugosławii.<br />
Potem związał się do końca aktywności zawodowej z tygodnikiem "Polityka", współpracując jako dziennikarz sportowy, komentował także sprawy związane wydarzeniami na Węgrzech i w krajach bałkańskich.<br />
<br />
W książce "Kresy Kresów Stanisławów" Olszański powrócił do swoich korzeni, czyli do trzeciego po Krakowie i Lwowie miasta Galicji - Stanisławowa. W ostatniej pt. "Było, minęło, zostało w pamięci" wydanej w 2022 roku napisał: "Żyłem dla pisania i z pisania. Byłem dziennikarzem, nie tylko sportowym, a także tłumaczem literatury węgierskiej, korespondentem radia i telewizji, w sumie jednak chyba najbardziej pisarzem".<br />
Współpracował z redakcjami "Dookoła Świata", "Boksu", "Perspektyw", "Szpilek", "Zdrowia", "Gentlemana" i "Urody".<br />
Olszański otrzymał nagrodę Fair Play UNESCO za książkę napisaną z Janem Lisem pt. "Czysta Gra". W 2021 roku z kolei uznany został przez Kapitułę Plebiscytu za najlepszego dziennikarza prasowego z okazji 100-lecia ukazywania się "Przeglądu Sportowego", zorganizowanego przez Klub Dziennikarzy Sportowych.<br />
<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Źródło: Eurosport, TVN24</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[W wieku 94 lat w Piasecznie zmarł Tadeusz Arpad Olszański. O śmierci dziennikarza, sprawozdawcy z sześciu igrzysk olimpijskich, poinformowała jego rodzina.<br />
Tadeusz Olszański urodził się 28 sierpnia 1929 roku w Stanisławowie. Jesienią 1943 roku jego rodzina przeniosła się na Węgry, a on sam uczęszczał do polskiego gimnazjum w Balatonboglár. Potem zaczął się kolejny etap życia. W Opolu, gdzie osiedliła się po wojnie rodzina zdał maturę, a potem, w 1952 roku, ukończył Wydział Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego.<br />
Przez wiele lat kierował działem sportowym "Sztandaru Młodych", był zastępcą redaktora naczelnego "Sportowca", zastępcą redaktora naczelnego redakcji sportowej TVP, kierował także działem olimpijskim Krajowej Agencji Wydawniczej.<br />
Zainicjowana przez niego na łamach "Sztandaru Młodych" w 1963 roku akcja w związku ze wzrastającą brutalnością w sporcie i nominowanie najbardziej dżentelmeńskiego sportowca (został nim wówczas bokser Zbigniew Pietrzykowski) dała początek nie tylko w Polsce, ale także na arenie międzynarodowej idei promowania zasad fair play.<br />
<br />
Dziennikarz był człowiekiem wielu talentów.  Relacje Olszańskiego z igrzysk były pełne niezwykle interesujących informacji opisujących kariery i dramaty znakomitych olimpijczyków - Nurmiego, Kusocińskiego, Owensa i Carla Lewisa, które opisywał w "Osobistej historii olimpiad".<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Jego kolejną pasją był literatura węgierska, przetłumaczył ponad czterdzieści powieści i dramatów, w tym niezwykle popularną w świecie powieść dla młodzieży "Chłopcy z Placu Broni" Ferenca Molnara</span>. Przez cztery lata - do 1990 roku - był dyrektorem Ośrodka Kultury Polskiej w Budapeszcie, a w latach 1990-1994 korespondentem Polskiego Radia i telewizji na Węgrzech i Jugosławii.<br />
Potem związał się do końca aktywności zawodowej z tygodnikiem "Polityka", współpracując jako dziennikarz sportowy, komentował także sprawy związane wydarzeniami na Węgrzech i w krajach bałkańskich.<br />
<br />
W książce "Kresy Kresów Stanisławów" Olszański powrócił do swoich korzeni, czyli do trzeciego po Krakowie i Lwowie miasta Galicji - Stanisławowa. W ostatniej pt. "Było, minęło, zostało w pamięci" wydanej w 2022 roku napisał: "Żyłem dla pisania i z pisania. Byłem dziennikarzem, nie tylko sportowym, a także tłumaczem literatury węgierskiej, korespondentem radia i telewizji, w sumie jednak chyba najbardziej pisarzem".<br />
Współpracował z redakcjami "Dookoła Świata", "Boksu", "Perspektyw", "Szpilek", "Zdrowia", "Gentlemana" i "Urody".<br />
Olszański otrzymał nagrodę Fair Play UNESCO za książkę napisaną z Janem Lisem pt. "Czysta Gra". W 2021 roku z kolei uznany został przez Kapitułę Plebiscytu za najlepszego dziennikarza prasowego z okazji 100-lecia ukazywania się "Przeglądu Sportowego", zorganizowanego przez Klub Dziennikarzy Sportowych.<br />
<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Źródło: Eurosport, TVN24</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Gábor Presser wystąpi w Papp László Budapest Sportaréna]]></title>
			<link>https://forum.wegierskie.com/G%C3%A1bor-Presser-wyst%C4%85pi-w-Papp-L%C3%A1szl%C3%B3-Budapest-Sportar%C3%A9na</link>
			<pubDate>Fri, 25 Aug 2023 11:52:35 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://forum.wegierskie.com/member.php?action=profile&uid=160">Waldek</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.wegierskie.com/G%C3%A1bor-Presser-wyst%C4%85pi-w-Papp-L%C3%A1szl%C3%B3-Budapest-Sportar%C3%A9na</guid>
			<description><![CDATA[W dniach 30 września i 1 października w Papp László Budapest Sportarénie odbędzie się koncert <br />
Gábora Pressera. Tytuł koncertu: Jeszcze 1 Koncert.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[W dniach 30 września i 1 października w Papp László Budapest Sportarénie odbędzie się koncert <br />
Gábora Pressera. Tytuł koncertu: Jeszcze 1 Koncert.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Zsuzsa Koncz urodziła się 77 lat temu]]></title>
			<link>https://forum.wegierskie.com/Zsuzsa-Koncz-urodzi%C5%82a-si%C4%99-77-lat-temu</link>
			<pubDate>Tue, 07 Mar 2023 11:44:32 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://forum.wegierskie.com/member.php?action=profile&uid=160">Waldek</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.wegierskie.com/Zsuzsa-Koncz-urodzi%C5%82a-si%C4%99-77-lat-temu</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Nie ma chyba na Węgrzech osoby, która nie zna przynajmniej jednej piosenki Zsuzsy Koncz. Podczas swojej 61-letniej kariery  piosenkarka zaśpiewała niezliczoną ilość przebojów, dzięki którym stała się ulubienicą kilku pokoleń. Swoją popularność zawdzięcza festiwalowi „Co kto umie” z 1962 roku.<br />
Zsuzsa Koncz jest węgierską  piosenkarką, laureatką nagród Kossutha i Ferenca Liszta, nagrody Prima Primissima  jedną z najważniejszych osobowości węgierskiej muzyki popularnej. Znana jest przede wszystkim ze swoich albumów poetyckich i piosenek o treści politycznej (w niektórych przypadkach zakazanych przed zmianą ustroju), a także eleganckiego  i zrozumiałego stylu wykonania utworów.</div>
<br />
 <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">   Najważniejsze: nie pozwól innym mówić, o czym masz myśleć, nie jestem podmiotem, tylko dorosłym obywatelem, mam swoje życie, własne przekonania i chcę żyć w zgodzie z nimi.  Odzwierciedlają to moje piosenki, zarówno o naszych prywatnych, jak i publicznych sprawach. Można nas wprowadzić w błąd na dłużej lub krócej, można nas oszukać, ale chwila prawdy na pewno nadejdzie - powiedziała Zsuzsa Koncz w jednym z wywiadów.</span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Urodziła się 77 lat temu, 7 marca 1946 roku.<br />
Jej kariera rozpoczęła się w 1962 roku w duecie Gézengúz w programie Ki mit tud (Co kto umie), następnie śpiewała z Omegą, Illésem i na krótko dołączyła do Metro. Przełomem okazał się utwór Rohan az idő (Czas ucieka), nagrany z zespołem Illés w 1966 roku.</div>
<br />
   <span style="font-style: italic;" class="mycode_i"> Nie przygotowywałam się do zawodu piosenkarki.  Od 14 roku życia zawsze pracowałam w wakacje. Byłam gońcem  w ministerstwie, instytucie badawczym, pracowałam urzędzie stanu cywilnego. Co ciekawe, po festiwalu Co kto umie? nawet nie przyszło mi do głowy żeby zostać piosenkarką.  Po maturze rozpoczęłam studia prawnicze, ale po około dwóch i pół roku poległam na prawie administracji publicznej. Nie porzuciłam uczelni od razu, ocenzurowanie  mojej płyty Jelbeszéd  (mowa znaków/język migowy) pomogło mi zdecydować: „kim będę, kiedy dorosnę”. Pomyślałam, że jeśli system uważa moje płyty  za niebezpieczne dla niego, niekoniecznie jest to dobre, ale sprawia, że to, co robię, jest ważne, a więc  muszę kontynuować. Oczywiście, jeśli mi pozwolą! I pozwolili, raczej nie zwracali na nas większej uwagi, myśleli, że jesteśmy„błędem systemowym” który się wyeliminował. W tamtej chwili  porzuciłam uniwersytet. -opowiadała Zsuzsa Koncz  magazynowi Story.</span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jej pierwszy album ukazał się w 1969 roku pod tytułem Volt egyszer egy lány (Była kiedyś jakaś dziewczyna),  w sumie wydano 98 węgierskich i 24 zagranicznych płyt solowych, z czego czterdzieści to albumy.<br />
Do największych przebojów należą:  Valahol egy lány (Gdzieś jakaś dziewczyna), Ha én rózsa volnék (Gdybym była różą),  Kertész leszek (Będę ogrodnikiem),  Mama, kérlek (Mamo proszę Cię),  Kárpáthyék lánya(Córka Kárpáthów),  Csodálatos világ (Cudowny świat)  i Miért hagytuk, hogy így legyen (Dlaczego pozostawiliśmy żeby tak się stało).<br />
Zsuzsa Koncz oprócz wspomnianych wcześniej nagród została honorową obywatelką Budapesztu.</div>
<br />
    <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">To, co mogę powiedzieć słuchaczom w piosenkach, to dla mnie najważniejsze i najcenniejsze rzeczy w życiu. Jeśli mogę to przekazać dalej to  chyba wszystko, co mogę zrobić - powiedziała dla Nőka Lapja.</span><br />
<br />
Źródło: 24.hu<br />
Dołączam piosenkę Gdybym była różą nagraną na koncercie w Budapeszteńskiej arenie sportowej w 2006. Wśród widzów na koncercie był  były (w latach 1990 do 2000) prezydent Węgier Árpád Göncz. <br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="//www.youtube-nocookie.com/embed/pxHQtuq8VcQ" frameborder="0" allowfullscreen="true"></iframe>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Nie ma chyba na Węgrzech osoby, która nie zna przynajmniej jednej piosenki Zsuzsy Koncz. Podczas swojej 61-letniej kariery  piosenkarka zaśpiewała niezliczoną ilość przebojów, dzięki którym stała się ulubienicą kilku pokoleń. Swoją popularność zawdzięcza festiwalowi „Co kto umie” z 1962 roku.<br />
Zsuzsa Koncz jest węgierską  piosenkarką, laureatką nagród Kossutha i Ferenca Liszta, nagrody Prima Primissima  jedną z najważniejszych osobowości węgierskiej muzyki popularnej. Znana jest przede wszystkim ze swoich albumów poetyckich i piosenek o treści politycznej (w niektórych przypadkach zakazanych przed zmianą ustroju), a także eleganckiego  i zrozumiałego stylu wykonania utworów.</div>
<br />
 <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">   Najważniejsze: nie pozwól innym mówić, o czym masz myśleć, nie jestem podmiotem, tylko dorosłym obywatelem, mam swoje życie, własne przekonania i chcę żyć w zgodzie z nimi.  Odzwierciedlają to moje piosenki, zarówno o naszych prywatnych, jak i publicznych sprawach. Można nas wprowadzić w błąd na dłużej lub krócej, można nas oszukać, ale chwila prawdy na pewno nadejdzie - powiedziała Zsuzsa Koncz w jednym z wywiadów.</span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Urodziła się 77 lat temu, 7 marca 1946 roku.<br />
Jej kariera rozpoczęła się w 1962 roku w duecie Gézengúz w programie Ki mit tud (Co kto umie), następnie śpiewała z Omegą, Illésem i na krótko dołączyła do Metro. Przełomem okazał się utwór Rohan az idő (Czas ucieka), nagrany z zespołem Illés w 1966 roku.</div>
<br />
   <span style="font-style: italic;" class="mycode_i"> Nie przygotowywałam się do zawodu piosenkarki.  Od 14 roku życia zawsze pracowałam w wakacje. Byłam gońcem  w ministerstwie, instytucie badawczym, pracowałam urzędzie stanu cywilnego. Co ciekawe, po festiwalu Co kto umie? nawet nie przyszło mi do głowy żeby zostać piosenkarką.  Po maturze rozpoczęłam studia prawnicze, ale po około dwóch i pół roku poległam na prawie administracji publicznej. Nie porzuciłam uczelni od razu, ocenzurowanie  mojej płyty Jelbeszéd  (mowa znaków/język migowy) pomogło mi zdecydować: „kim będę, kiedy dorosnę”. Pomyślałam, że jeśli system uważa moje płyty  za niebezpieczne dla niego, niekoniecznie jest to dobre, ale sprawia, że to, co robię, jest ważne, a więc  muszę kontynuować. Oczywiście, jeśli mi pozwolą! I pozwolili, raczej nie zwracali na nas większej uwagi, myśleli, że jesteśmy„błędem systemowym” który się wyeliminował. W tamtej chwili  porzuciłam uniwersytet. -opowiadała Zsuzsa Koncz  magazynowi Story.</span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jej pierwszy album ukazał się w 1969 roku pod tytułem Volt egyszer egy lány (Była kiedyś jakaś dziewczyna),  w sumie wydano 98 węgierskich i 24 zagranicznych płyt solowych, z czego czterdzieści to albumy.<br />
Do największych przebojów należą:  Valahol egy lány (Gdzieś jakaś dziewczyna), Ha én rózsa volnék (Gdybym była różą),  Kertész leszek (Będę ogrodnikiem),  Mama, kérlek (Mamo proszę Cię),  Kárpáthyék lánya(Córka Kárpáthów),  Csodálatos világ (Cudowny świat)  i Miért hagytuk, hogy így legyen (Dlaczego pozostawiliśmy żeby tak się stało).<br />
Zsuzsa Koncz oprócz wspomnianych wcześniej nagród została honorową obywatelką Budapesztu.</div>
<br />
    <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">To, co mogę powiedzieć słuchaczom w piosenkach, to dla mnie najważniejsze i najcenniejsze rzeczy w życiu. Jeśli mogę to przekazać dalej to  chyba wszystko, co mogę zrobić - powiedziała dla Nőka Lapja.</span><br />
<br />
Źródło: 24.hu<br />
Dołączam piosenkę Gdybym była różą nagraną na koncercie w Budapeszteńskiej arenie sportowej w 2006. Wśród widzów na koncercie był  były (w latach 1990 do 2000) prezydent Węgier Árpád Göncz. <br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="//www.youtube-nocookie.com/embed/pxHQtuq8VcQ" frameborder="0" allowfullscreen="true"></iframe>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Zmarł Ákos Kertész]]></title>
			<link>https://forum.wegierskie.com/Zmar%C5%82-%C3%81kos-Kert%C3%A9sz</link>
			<pubDate>Mon, 26 Dec 2022 15:08:13 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://forum.wegierskie.com/member.php?action=profile&uid=257">Ribizli</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.wegierskie.com/Zmar%C5%82-%C3%81kos-Kert%C3%A9sz</guid>
			<description><![CDATA[W wieku 90 lat zmarł w Montrealu Ákos Kertész, węgierski pisarz. W 2012 r. wyemigrował do Kanady, gdzie ubiegał się o azyl polityczny. Jego najbardziej znaną powieścią była „Makra, czyli cena przegranej”. Zmarł 7-go grudnia, ale dopiero przed kilku dniami podano ten fakt do publicznej wiadomości.<br />
<br />
<a href="https://nepszava.hu/3179770_meghalt-kertesz-akos" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://nepszava.hu/3179770_meghalt-kertesz-akos</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[W wieku 90 lat zmarł w Montrealu Ákos Kertész, węgierski pisarz. W 2012 r. wyemigrował do Kanady, gdzie ubiegał się o azyl polityczny. Jego najbardziej znaną powieścią była „Makra, czyli cena przegranej”. Zmarł 7-go grudnia, ale dopiero przed kilku dniami podano ten fakt do publicznej wiadomości.<br />
<br />
<a href="https://nepszava.hu/3179770_meghalt-kertesz-akos" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://nepszava.hu/3179770_meghalt-kertesz-akos</a>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Zmarł Béla Szakcsi Lakatos ikona węgierskiego jazzu]]></title>
			<link>https://forum.wegierskie.com/Zmar%C5%82-B%C3%A9la-Szakcsi-Lakatos-ikona-w%C4%99gierskiego-jazzu</link>
			<pubDate>Wed, 05 Oct 2022 23:35:38 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://forum.wegierskie.com/member.php?action=profile&uid=160">Waldek</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.wegierskie.com/Zmar%C5%82-B%C3%A9la-Szakcsi-Lakatos-ikona-w%C4%99gierskiego-jazzu</guid>
			<description><![CDATA[W niedzielę 2. października zmarł Béla Lakatos  Szakcsi. <br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="//www.youtube-nocookie.com/embed/rTu2TyAhDOY" frameborder="0" allowfullscreen="true"></iframe><br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Béla Lakatos Szakcsi był prawdziwym cudem świata. Jego improwizacje na fortepianie, irracjonalna fantazja rytmiczna, rozdzierający serce świat melodii i diabelskie wyczyny techniczne uczyniło z niego gwiazdę muzyki jazzowej, prawdziwą światową gwiazdę. Węgierski jazz poniósł ogromną stratę.</span><br />
Béla Lakatos Szakcsi urodził się w Budapeszcie 8 lipca 1943 roku. Pod wpływem ojca w wieku 9 lat rozpoczął grę na fortepianie. Uczył się w konserwatorium. <br />
W latach 60 ubiegłego wieku występował już z własnymi zespołami. W 1970 roku na festiwalu Jazzowym w Montreux z kwartetem Aladára Pege uzyskał  drugą nagrodę.  To zapoczątkowało jego karierę międzynarodową, której szczyt oznaczał wydanie płyt z Special EFX i cztery solowe albumy wydane przez wytwórnię GRP ma przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych.  Wśród jego partnerów muzycznych można znaleźć Boba Mintzer, John Patitucci, Jack DeJohnette, Dave Weckl i Franka Zappa. <br />
Od 1972 roku jako członek zespołu Rákfogó i od 1980 zespołu Saturnus odegrał dużą rolę w rozpowszechnianiu muzyki fusion na Węgrzech, jego zainteresowania obejmowały fuzję muzyki klasycznej i jazzu.Od początku lat siedemdziesiątych przez dwanaście lat wykładał na wydziale jazzowo-fortepianowym Szkoły Muzycznej im. Bartóka Béli.   Zajmował się również zbieraniem folkloru cygańskiego w oparciu o który napisał musicale cygańskie pt.: Czerwona Karawana, Niegdyś Cygańska dziewczyna, Koło cygańskie. W 1988 Teatr Rock pokazał w ramach plenerowego Festiwalu Segedyńskiego dzieło Szakcsi pt.: Bestia. <br />
W 2004 roku pojawił się album pod tytułem Na dara! (Nie bój się!), który uważany jest za cygański jazz.<br />
W 2005 roku za całość twórczości Szakcsi otrzymał nagrodę Kossuth'a.<br />
Wielokrotnie wykonał Koronacyjny koncert fortepianowy D-dur Mozarta z improwizacjami jazzowymi.<br />
<br />
W 2008 roku zaprezentowano nowy musical Sen nocy letniej, napisany wspólnie z Gáborem Miklós Kerényi (libretto) i Péterem Sziámi (teksty). Utwór oparty jest na opowiadaniu Szekspira obejmuje niemal każdy gatunek muzyki świata, dlatego zgodnie z wcześniejszymi dążeniami Szakcsi do stworzenia wspólnego języka muzyki, określony został jako worldmusical. Po pokazie na Festiwalu Segedyńskim musical duży sukces odnosi na scenie Budapeszteńskiego Teatru Operetkowego. <br />
<br />
Jego koncerty charakteryzowało połączenie jazzu i współczesnej improwizacji. Tym samym wyszedł poza utarte granice, tworząc progresywny spektakl, który odpowiada zarówno na muzykę klasyczną, jak i współczesną, muzykę ludową i jazz. Jego solowe koncerty improwizacji, a także ostatni zespół Climate Change (Szakcsi – fortepian, Mihály Dresch – saksofon, flet, Mátyás Szandai – bas, Elemér Balázs – perkusja) były tego dobrym przykładem. W 2010 roku otrzymał nagrodę Hazám (moja Ojczyzna).<br />
<br />
Zespoły:<br />
Pege Aladár Quartet<br />
Climate Change<br />
East<br />
Magyar Jazz Quartet<br />
Rákfogó<br />
Saturnus<br />
Szakcsi Gipsy Jazz<br />
Szakcsi Lakatos Trio<br />
<br />
Musicale:<br />
Czerwona Karawana - premiera: 16 marca 1974, Budapeszteński Teatr Operetkowy (Słowa i tekst: Géza Csemer)<br />
Koło cygańskie - premiera: 11 lutego 1984, Pécs Teatr Narodowy Theatre (Słowa i tekst: Géza Csemer)<br />
Bestia - premiera: 21.07.1988, Szeged, Dóm tér (Słowa i słowa: Géza Csemer)<br />
Sen nocy letniej - premiera: 25.07.2008, Dóm tér, Szeged (słowa: Péter Sziámi Müller i teksty: Miklós Gábor Kerényi)<br />
<br />
Dyskografia:<br />
My Flower My Flower, 1988<br />
Skakcsi – Sa – Chi with George Jinda, 1988<br />
Mystic Dreams mit George Jinda and Howie Morrel, 1989<br />
Eve of Chance, 1992<br />
Straight Ahead, 1994<br />
Virágom, virágom, 1998<br />
Conversation for two pianos &amp; orchestra, 1998<br />
Das Duell I-II-III. – Vukán-Szakcsi in Göttingen, 1998<br />
Conversation Plus, 1999<br />
Fourehand, 2000<br />
On The Way Back Home / Útban hazafelé, 2000<br />
In One Breath mit Lajos Kathy Horváth, 2001<br />
Long, Hot Summer: Songs of Pál S. Gábor with Dezső Ablakos Lakatos, Viktor Hárs, Endre Berecz, Béla Zsoldos, 2001<br />
Na dara! with György Orbán, András Peczek Lakatos, Mónika Rostás, Csaba Rostás, 2004<br />
Check it out, Igor with Miklós Lukács, 2005<br />
8 Trios: Róbert Szakcsi Lakatos, Béla Szakcsi Lakatos Jr., Kálmán Oláh, Jack DeJohnette, John Patitucci, 2006<br />
<br />
Nagrody i wyróżnienia:<br />
Festiwal Jazzowy w Montreux - II. nagroda (1970)<br />
Nagroda im. Ferenca Liszta (1987)<br />
Nagroda za całokształt twórczości im. Gábora Szabó (1994)<br />
Zasłużony artysta (2002)<br />
Nagroda Budapesztu (2002)<br />
Nagroda Kossutha (2005)<br />
Nagroda Prima (2006)<br />
Nagroda Moja Ojczyzna (2010)<br />
Ambasador kultury węgierskiej (2010)<br />
Artysta narodu (2014)<br />
Muzyczna Nagroda Petőfi'ego – Nagroda za Całokształt Twórczości (2022)<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Źródła: wikipedia węgierska i prasa codzienna.</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[W niedzielę 2. października zmarł Béla Lakatos  Szakcsi. <br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="//www.youtube-nocookie.com/embed/rTu2TyAhDOY" frameborder="0" allowfullscreen="true"></iframe><br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Béla Lakatos Szakcsi był prawdziwym cudem świata. Jego improwizacje na fortepianie, irracjonalna fantazja rytmiczna, rozdzierający serce świat melodii i diabelskie wyczyny techniczne uczyniło z niego gwiazdę muzyki jazzowej, prawdziwą światową gwiazdę. Węgierski jazz poniósł ogromną stratę.</span><br />
Béla Lakatos Szakcsi urodził się w Budapeszcie 8 lipca 1943 roku. Pod wpływem ojca w wieku 9 lat rozpoczął grę na fortepianie. Uczył się w konserwatorium. <br />
W latach 60 ubiegłego wieku występował już z własnymi zespołami. W 1970 roku na festiwalu Jazzowym w Montreux z kwartetem Aladára Pege uzyskał  drugą nagrodę.  To zapoczątkowało jego karierę międzynarodową, której szczyt oznaczał wydanie płyt z Special EFX i cztery solowe albumy wydane przez wytwórnię GRP ma przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych.  Wśród jego partnerów muzycznych można znaleźć Boba Mintzer, John Patitucci, Jack DeJohnette, Dave Weckl i Franka Zappa. <br />
Od 1972 roku jako członek zespołu Rákfogó i od 1980 zespołu Saturnus odegrał dużą rolę w rozpowszechnianiu muzyki fusion na Węgrzech, jego zainteresowania obejmowały fuzję muzyki klasycznej i jazzu.Od początku lat siedemdziesiątych przez dwanaście lat wykładał na wydziale jazzowo-fortepianowym Szkoły Muzycznej im. Bartóka Béli.   Zajmował się również zbieraniem folkloru cygańskiego w oparciu o który napisał musicale cygańskie pt.: Czerwona Karawana, Niegdyś Cygańska dziewczyna, Koło cygańskie. W 1988 Teatr Rock pokazał w ramach plenerowego Festiwalu Segedyńskiego dzieło Szakcsi pt.: Bestia. <br />
W 2004 roku pojawił się album pod tytułem Na dara! (Nie bój się!), który uważany jest za cygański jazz.<br />
W 2005 roku za całość twórczości Szakcsi otrzymał nagrodę Kossuth'a.<br />
Wielokrotnie wykonał Koronacyjny koncert fortepianowy D-dur Mozarta z improwizacjami jazzowymi.<br />
<br />
W 2008 roku zaprezentowano nowy musical Sen nocy letniej, napisany wspólnie z Gáborem Miklós Kerényi (libretto) i Péterem Sziámi (teksty). Utwór oparty jest na opowiadaniu Szekspira obejmuje niemal każdy gatunek muzyki świata, dlatego zgodnie z wcześniejszymi dążeniami Szakcsi do stworzenia wspólnego języka muzyki, określony został jako worldmusical. Po pokazie na Festiwalu Segedyńskim musical duży sukces odnosi na scenie Budapeszteńskiego Teatru Operetkowego. <br />
<br />
Jego koncerty charakteryzowało połączenie jazzu i współczesnej improwizacji. Tym samym wyszedł poza utarte granice, tworząc progresywny spektakl, który odpowiada zarówno na muzykę klasyczną, jak i współczesną, muzykę ludową i jazz. Jego solowe koncerty improwizacji, a także ostatni zespół Climate Change (Szakcsi – fortepian, Mihály Dresch – saksofon, flet, Mátyás Szandai – bas, Elemér Balázs – perkusja) były tego dobrym przykładem. W 2010 roku otrzymał nagrodę Hazám (moja Ojczyzna).<br />
<br />
Zespoły:<br />
Pege Aladár Quartet<br />
Climate Change<br />
East<br />
Magyar Jazz Quartet<br />
Rákfogó<br />
Saturnus<br />
Szakcsi Gipsy Jazz<br />
Szakcsi Lakatos Trio<br />
<br />
Musicale:<br />
Czerwona Karawana - premiera: 16 marca 1974, Budapeszteński Teatr Operetkowy (Słowa i tekst: Géza Csemer)<br />
Koło cygańskie - premiera: 11 lutego 1984, Pécs Teatr Narodowy Theatre (Słowa i tekst: Géza Csemer)<br />
Bestia - premiera: 21.07.1988, Szeged, Dóm tér (Słowa i słowa: Géza Csemer)<br />
Sen nocy letniej - premiera: 25.07.2008, Dóm tér, Szeged (słowa: Péter Sziámi Müller i teksty: Miklós Gábor Kerényi)<br />
<br />
Dyskografia:<br />
My Flower My Flower, 1988<br />
Skakcsi – Sa – Chi with George Jinda, 1988<br />
Mystic Dreams mit George Jinda and Howie Morrel, 1989<br />
Eve of Chance, 1992<br />
Straight Ahead, 1994<br />
Virágom, virágom, 1998<br />
Conversation for two pianos &amp; orchestra, 1998<br />
Das Duell I-II-III. – Vukán-Szakcsi in Göttingen, 1998<br />
Conversation Plus, 1999<br />
Fourehand, 2000<br />
On The Way Back Home / Útban hazafelé, 2000<br />
In One Breath mit Lajos Kathy Horváth, 2001<br />
Long, Hot Summer: Songs of Pál S. Gábor with Dezső Ablakos Lakatos, Viktor Hárs, Endre Berecz, Béla Zsoldos, 2001<br />
Na dara! with György Orbán, András Peczek Lakatos, Mónika Rostás, Csaba Rostás, 2004<br />
Check it out, Igor with Miklós Lukács, 2005<br />
8 Trios: Róbert Szakcsi Lakatos, Béla Szakcsi Lakatos Jr., Kálmán Oláh, Jack DeJohnette, John Patitucci, 2006<br />
<br />
Nagrody i wyróżnienia:<br />
Festiwal Jazzowy w Montreux - II. nagroda (1970)<br />
Nagroda im. Ferenca Liszta (1987)<br />
Nagroda za całokształt twórczości im. Gábora Szabó (1994)<br />
Zasłużony artysta (2002)<br />
Nagroda Budapesztu (2002)<br />
Nagroda Kossutha (2005)<br />
Nagroda Prima (2006)<br />
Nagroda Moja Ojczyzna (2010)<br />
Ambasador kultury węgierskiej (2010)<br />
Artysta narodu (2014)<br />
Muzyczna Nagroda Petőfi'ego – Nagroda za Całokształt Twórczości (2022)<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Źródła: wikipedia węgierska i prasa codzienna.</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Koncert dla Omegi - wersja 1.0]]></title>
			<link>https://forum.wegierskie.com/Koncert-dla-Omegi-wersja-1-0</link>
			<pubDate>Tue, 16 Aug 2022 00:12:20 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://forum.wegierskie.com/member.php?action=profile&uid=160">Waldek</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.wegierskie.com/Koncert-dla-Omegi-wersja-1-0</guid>
			<description><![CDATA[Słyszeliście? <br />
Z licznika Youtube wynika, że produkcja miała do tej pory tylko niecałe 3,5 tysiąca wyświetleń.<br />
Jak piszą autorzy:"Latem 2021 roku postanowiliśmy zrealizować "Koncert dla Omegi" - czyli przetłumaczyć wybrane piosenki legendarnego węgierskiego zespołu na język polski, przygotować nowe aranżacje i znaleźć młodych wokalistów, którzy będą mogli je zaśpiewać.<br />
Plan się udał. Znaleźliśmy znakomite teksty i najlepszych wokalistów, jakich mogliśmy sobie wymarzyć." (...)<br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="//www.youtube-nocookie.com/embed/dasXj9iP6_w" frameborder="0" allowfullscreen="true"></iframe><br />
<br />
Czekam na ostateczną wersję z lepszym udźwiękowieniem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Słyszeliście? <br />
Z licznika Youtube wynika, że produkcja miała do tej pory tylko niecałe 3,5 tysiąca wyświetleń.<br />
Jak piszą autorzy:"Latem 2021 roku postanowiliśmy zrealizować "Koncert dla Omegi" - czyli przetłumaczyć wybrane piosenki legendarnego węgierskiego zespołu na język polski, przygotować nowe aranżacje i znaleźć młodych wokalistów, którzy będą mogli je zaśpiewać.<br />
Plan się udał. Znaleźliśmy znakomite teksty i najlepszych wokalistów, jakich mogliśmy sobie wymarzyć." (...)<br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="//www.youtube-nocookie.com/embed/dasXj9iP6_w" frameborder="0" allowfullscreen="true"></iframe><br />
<br />
Czekam na ostateczną wersję z lepszym udźwiękowieniem.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Nowa seria CD z Omegą]]></title>
			<link>https://forum.wegierskie.com/Nowa-seria-CD-z-Omeg%C4%85</link>
			<pubDate>Fri, 05 Aug 2022 00:27:38 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://forum.wegierskie.com/member.php?action=profile&uid=160">Waldek</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.wegierskie.com/Nowa-seria-CD-z-Omeg%C4%85</guid>
			<description><![CDATA[Najbardziej utytułowany węgierski zespół rockowy wszech czasów, Omega, sprzedał na całym świecie ponad 50 milionów albumów. Grupa powstała sześćdziesiąt lat temu i była aktywna do  ostatnich lat – klawiszowiec László Benkő i basista Tamás Mihály zmarli w listopadzie 2020 roku, frontman János Kóbor zmarł w grudniu ubiegłego roku.<br />
Mieliśmy szczęście, że początki lat sześćdziesiątych to nie tylko początki Omegi ale i  rozwój muzyki rockowej na świecie. The Beatles and the Stones również wystartowali w 1962 roku, to co oni znaczyli dla świata, my znaczyliśmy dla byłego bloku socjalistycznego - powiedział László Benkő w wywiadzie dla Węgierskiej Agencji Telegraficznej (MTI) w 2013 roku, kiedy członkowie Omegi otrzymali nagrodę Kossutha.<br />
Wydawnictwo GrundRecords już w 2015 roku wydało cztero płytowy zbiór  anglojęzycznych nagrań Omegi. Ta sama wytwórnia, pod koniec 2020 roku, wydała ostatni, studyjny album Omegi – Testamentum. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wydawnictwo GrundRecords  postanowiło wydać serię CD o  karierze Omegi</span>. <br />
Pierwsza część - Beat, zawiera utwory z  tych singli i nagrań radiowych,  które zespół samodzielnie zarejestrował w drugiej połowie lat 60., jeszcze przed wydaniem pierwszego LP, Trombitás Frédi i straszni ludzie (wydany pod koniec 1968 roku).<br />
Na krążku pojawiło się osiem coverów utworów zagranicznych, które odniosły sukces  (Rolling Stones, Hollies, Sonny &amp; Cher, Herman's Hermits).<br />
Znajdą się na płycie wszystkie utwory z wydanych, w latach 1966-1968, singli (wśród nich pierwsze piosenki:  Nem új a nap alatt semmi ( nic nie jest nowego pod słońcem) i  Nem szeretlek (nie kocham Cię), a także wykonany przez Tamása Somló  na festiwal Pol-beat w 1967 roku utwór Azért, mert a faterod góré (Dlatego bo Twój ojciec jest szefem). Materiał wyraźnie ilustruje drogę, jaką Omega przebyła od wykonywania zagranicznych piosenek do pisania własnych utworów. Pojawienie się w zespole w 1967 roku  Gábora Pressera zwiększyło udział twórczości węgierskiej w repertuarze Omegi.<br />
Prawdziwą perełkę dla wielbicieli będzie drugi krążek Táncdalfesztivál (festiwal piosenek tanecznych),  na którym Omega była zespołem akompaniującym. Godzinna płyta z 22 utworami pokazuje jaką pracę musiał wykonać zespół, żeby w przyszłości mógł skorzystać ze studia aby nagrać swoje utwory. Na tej płycie Omega akompaniuje między innymi Saroltcie Zalatnay (Nem várok holnapig),  Kati Kovács (Hol parkoljak), Attila Dobos (Kövek a vízparton), József Németh  (Nekem több van egy kerékkel),  Clementina Magay (Nevető almák), Teri Harangozó (Hétköznapi szerelem). Ciekawostką historyczna jest piosenka  Hát, most mit tegyek wykonywana przez duet Ferenc Kállai i Géza Hofi z akompaniamentem Omegi. <br />
Materiał płyty zawiera 6 utworów, które do tej pory nie zostały wydane. <br />
<br />
Na dwóch płytach jako członkowie zespołu Omega występują: János Kóbor (wokal, gitara), László Benkő (instrumenty klawiszowe, wokal), József Laux (perkusja), Tamás Mihály (gitara basowa, wokal), Gábor Presser (instrumenty klawiszowe), György Molnár (gitara), Tamás Somló (wokal, saksofon, harmonijka ustna), András Kovacsics (gitara), István Varsányi (gitara basowa) i Mari Wittek (wokal). Pierwsze dwie płyty z serii Omega będą dostępne 12 sierpnia w Őriszentpéter, na festiwalu Hétrétórszág, podczas którego przedstawiciele rodzimej sceny rockowej oddadzą hołd twórczości Omegi 60 utworami przez trzy dni. Oficjalna premiera to 15 sierpnia. Redaktorem serii jest László Majnik, który wcześniej napisał książkę o historii zespołu Illés, Omega, Hungária i braci Tolcsvay, w świetle ich płyt i piosenek.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Najbardziej utytułowany węgierski zespół rockowy wszech czasów, Omega, sprzedał na całym świecie ponad 50 milionów albumów. Grupa powstała sześćdziesiąt lat temu i była aktywna do  ostatnich lat – klawiszowiec László Benkő i basista Tamás Mihály zmarli w listopadzie 2020 roku, frontman János Kóbor zmarł w grudniu ubiegłego roku.<br />
Mieliśmy szczęście, że początki lat sześćdziesiątych to nie tylko początki Omegi ale i  rozwój muzyki rockowej na świecie. The Beatles and the Stones również wystartowali w 1962 roku, to co oni znaczyli dla świata, my znaczyliśmy dla byłego bloku socjalistycznego - powiedział László Benkő w wywiadzie dla Węgierskiej Agencji Telegraficznej (MTI) w 2013 roku, kiedy członkowie Omegi otrzymali nagrodę Kossutha.<br />
Wydawnictwo GrundRecords już w 2015 roku wydało cztero płytowy zbiór  anglojęzycznych nagrań Omegi. Ta sama wytwórnia, pod koniec 2020 roku, wydała ostatni, studyjny album Omegi – Testamentum. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wydawnictwo GrundRecords  postanowiło wydać serię CD o  karierze Omegi</span>. <br />
Pierwsza część - Beat, zawiera utwory z  tych singli i nagrań radiowych,  które zespół samodzielnie zarejestrował w drugiej połowie lat 60., jeszcze przed wydaniem pierwszego LP, Trombitás Frédi i straszni ludzie (wydany pod koniec 1968 roku).<br />
Na krążku pojawiło się osiem coverów utworów zagranicznych, które odniosły sukces  (Rolling Stones, Hollies, Sonny &amp; Cher, Herman's Hermits).<br />
Znajdą się na płycie wszystkie utwory z wydanych, w latach 1966-1968, singli (wśród nich pierwsze piosenki:  Nem új a nap alatt semmi ( nic nie jest nowego pod słońcem) i  Nem szeretlek (nie kocham Cię), a także wykonany przez Tamása Somló  na festiwal Pol-beat w 1967 roku utwór Azért, mert a faterod góré (Dlatego bo Twój ojciec jest szefem). Materiał wyraźnie ilustruje drogę, jaką Omega przebyła od wykonywania zagranicznych piosenek do pisania własnych utworów. Pojawienie się w zespole w 1967 roku  Gábora Pressera zwiększyło udział twórczości węgierskiej w repertuarze Omegi.<br />
Prawdziwą perełkę dla wielbicieli będzie drugi krążek Táncdalfesztivál (festiwal piosenek tanecznych),  na którym Omega była zespołem akompaniującym. Godzinna płyta z 22 utworami pokazuje jaką pracę musiał wykonać zespół, żeby w przyszłości mógł skorzystać ze studia aby nagrać swoje utwory. Na tej płycie Omega akompaniuje między innymi Saroltcie Zalatnay (Nem várok holnapig),  Kati Kovács (Hol parkoljak), Attila Dobos (Kövek a vízparton), József Németh  (Nekem több van egy kerékkel),  Clementina Magay (Nevető almák), Teri Harangozó (Hétköznapi szerelem). Ciekawostką historyczna jest piosenka  Hát, most mit tegyek wykonywana przez duet Ferenc Kállai i Géza Hofi z akompaniamentem Omegi. <br />
Materiał płyty zawiera 6 utworów, które do tej pory nie zostały wydane. <br />
<br />
Na dwóch płytach jako członkowie zespołu Omega występują: János Kóbor (wokal, gitara), László Benkő (instrumenty klawiszowe, wokal), József Laux (perkusja), Tamás Mihály (gitara basowa, wokal), Gábor Presser (instrumenty klawiszowe), György Molnár (gitara), Tamás Somló (wokal, saksofon, harmonijka ustna), András Kovacsics (gitara), István Varsányi (gitara basowa) i Mari Wittek (wokal). Pierwsze dwie płyty z serii Omega będą dostępne 12 sierpnia w Őriszentpéter, na festiwalu Hétrétórszág, podczas którego przedstawiciele rodzimej sceny rockowej oddadzą hołd twórczości Omegi 60 utworami przez trzy dni. Oficjalna premiera to 15 sierpnia. Redaktorem serii jest László Majnik, który wcześniej napisał książkę o historii zespołu Illés, Omega, Hungária i braci Tolcsvay, w świetle ich płyt i piosenek.]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>