Fotoradar w Kehtely
#1
Hej, przebywam obecnie nad Balatonem niedaleko Kehtely. Niestety nie zwrocilem uwagi że znajduje się tam fotoradar a miejscowi mowili mi że jest aktywny i działa. Raz mogłem tam przekroczyć prędkość o ok 25 km/h... W pozostałych przypadkach nie wydaje mi się (jeździłem tam pod nim parę razy nie wiedząc że jest, ale jechałem wolno ze względu na korki tam panujące). Ktoś już kiedyś stamtąd dostał swój mandacik? Przypuszczam że go zapłacę jak dostanę, nie chce później miec firmy windykacyjnej na karku... Ale to nie koniec bo na Słowacji jadąc umieszczane są takie pomiaru prędkości które wyświetlają twoja aktualna predkosc... Czy one również służą jako fotoradar czy tylko przestrzegają przed tym aby zwolnić?
Odpowiedz
#2
Te na Słowacji to strachy na wróble. Nie są groźne.
Odpowiedz
#3
Byłbym "ostrożny" z taką opinią  Oczko , choć prawdopodobieństwo otrzymania mandatu ze Słowacji jest bardzo mało prawdopodobne (w 2018 roku było tylko 79 zapytań o Polskich kierowców Uśmiech ). Sam czekam jak to jest w przypadku "niespodziewanego" wjazdu na autostradę bez winietki. Przeciwieństwem są Węgry gdzie liczba zapytań jest ponad 40 tysięcy, a mandat z fotoradaru przychodzi już po tygodniu.
Odpowiedz
#4
Na Słowacji przydrożny radar tylko pogrozi ostrzeżeniem "spomal". Natomiast groźniejsi są policjanci wyposażeni w broń laserową (tak mi się wydaje) i strzelający z ukrycia. Tyle, że muszą Cię dogonić i "odpokutować" na miejscu, bo ta "broń " nie rejestruje kogo postrzeliła (nr rejestracyjny). To tyle z mojego doświadczenia.
Odpowiedz
#5
Dziękuję bardzo za odpowiedzi. Ale coś tak czuję że za tydzień przyjdzie mi pocztówka z Węgier na jakieś 40 tys forintów... Yh.
Odpowiedz
#6
Witam, to te tablice wyświetlające prędkość na Słowacji, plus kamerka to nie są fotoradary?Jak u nich właściwie wygląda fotopstryk bo na Węgrzech to są bramy z kamerami rozumiem tak?Miałem w jakiejś małej wiosce 58 km/h na 50-tce po prostu nie zdążyłem wyhamować po wieździe i zastanawiam się czy coś z tego dostanę?Ponadto też obawiam się czy nie wjechałem na płatny odcinek nie pamiętam autostrady R2 LUB R4 przejechałem tylko kawałek nie było napisane Myto ani nic a ponadto pod oznaczeniem autostrady coś dziwnego przekreślonego(podejrzewam winieta)przejechałem krótki odcinek po czym zjechałem na starą drogę prowadzącą do starego przejścia chyba droga nr 86?I cały czas wioskami, czy ktoś nią jechał?
Odpowiedz
#7
Jeśli chodzi o obwodnicę Svidnika, to od dawna aż do ostatnich doniesień jest ona bezpłatna.
Tablice wyświetlające prędkość na Słowacji to straszaki, na 100%. Połowa zresztą nie działa. Ale jeśli ostrzega, to warto sobie wziąć do serca.
Na Węgrzech zdarzają się też kontrole doraźne, radar na poboczu na trójnogu. Dawniej były zapowiadane w Internecie. Oczko
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości