W poniedziałek ogłoszono, że linie lotnicze Wizz Air wycofają się jesienią z Abu Zabi i skoncentrują się na swoim głównym rynku w Europie Środkowo-Wschodniej. Decyzja ta jest częściowo spowodowana trwającym od prawie dwóch lat kryzysem politycznym w regionie Bliskiego Wschodu, który uniemożliwił rentowną działalność.
Reuters przypomina, że założona na Węgrzech tania linia lotnicza początkowo obsługiwała podróżnych w Europie Wschodniej, stopniowo rozszerzając działalność na Europę Zachodnią. Sześć lat temu otworzyła bazę w Abu Zabi. W tym czasie firma spodziewała się znacznego wzrostu lotów na Bliskim Wschodzie. Ale w poniedziałek wycofała się z tego: częste zamknięcia przestrzeni powietrznej i zakłócenia ograniczyły podróże, operacje przynosiły straty i nie było żadnych oznak poprawy.
Według prezesa Józsefa Váradiego, Wizz Air wraca do tego, na czym zna się najlepiej: rynku Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie Ryanair jest jego głównym konkurentem. Stwierdził, że w ostatnich latach poświęcali temu regionowi mniej uwagi, ale teraz ponownie skupiają się na nim z pełną siłą. To są rynki, o których wiemy, że działają.
Váradi zauważył, że jeszcze przed eskalacją wojny Wizz Air doświadczał już trudności w Abu Zabi, a ekstremalne upały powodowały szybsze zużycie silników, zmniejszając wydajność operacyjną. Ponadto firma nie uzyskała dostępu do rynku w Indiach i Pakistanie, który początkowo jej obiecano, co ograniczyło jej potencjał ekspansji.
Linie lotnicze ogłosiły wcześniej, że zawieszą loty do Dubaju i Abu Zabi w okresie od 3 lipca do 15 września z powodu eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i wynikającego z tego zamknięcia przestrzeni powietrznej.Váradi zauważył, że jeszcze przed eskalacją wojny Wizz Air doświadczał już trudności w Abu Zabi, a ekstremalne upały powodowały szybsze zużycie silników, zmniejszając wydajność operacyjną. Ponadto firma nie uzyskała dostępu do rynku w Indiach i Pakistanie, który początkowo jej obiecano, co ograniczyło jej potencjał ekspansji.
W ciągu najbliższych pięciu lat Wizz Air otrzyma od Airbusa 280 nowych samolotów, z których większość zostanie rozmieszczona w Europie Środkowo-Wschodniej. Region ten odpowiada obecnie za około dwie trzecie wszystkich operacji przewoźnika. Wielka Brytania, Włochy i Austria stanowią łącznie mniej niż 30 procent, a Abu Zabi tylko 5 procent.
Według Váradiego, będzie wystarczająco dużo pasażerów, aby skorzystać z tej floty, nawet jeśli Ukraina nie zostanie ponownie otwarta jako pełnoprawny rynek - chociaż mówi on byłoby wspaniale, gdyby Ukraina mogła wrócić.
Źródło: 24.hu
