Balaton - ścieżka rowerowa
#1
Ścieżka liczy chyba 257 km (dokładnie nie pamiętam). Nie wiem ile czasu zajęłoby objechanie jej, bo nie pokonałam tego dystansu w ciągu jednej wyprawy. Były to krótkie, jednodniowe wycieczki. Moim punktem wypadowym było Balatonfüred, gdzie mieszka moja ciotka. Rower pożyczyłam od żony kuzyna. Na rozgrzewkę, pojechałam do Tihany. Można tam zobaczyć piękny kościół Benedyktynów. Widok na jezioro jest niesamowity, zwłaszcza o zachodzie słońca - niesamowite wrażenie. Niedaleko kościoła jest okrągły budyneczek - knajpka o nazwie Echo. Kiedy staniemy niedaleko niej i krzykniemy to usłyszymy echo.
Pierwsza wycieczka była do Badacsony. Tutaj weszłam na górę o tej samej nazwie. Dotarłam do punktu widokowego, z którego miałam zobaczyć całą okolicę. Rozczarowałam się, bo zmęczyłam się podejściem pod górę a dookoła zobaczyłam same drzewa. Na szczycie góry znajdują się formacje skalne o nazwie kőkapu (kamienne wrota). Niestety nie dotarłam do nich, bo chyba byłam w innej części góry.
Innego dnia pojechałam w drugą stronę niż Badacsony, do Szántód. Po drodze minęłam Balatonkenese, gdzie znajduje się plaża dla naturystów (ale tam nie byłam) i znane miasto turystyczne Siófok. Z Szántód przepłynęłam promem do Tihany i rowerem do domu mojej ciotki.
Kolejnym punktem wyprawy była Szent György Hegy (Góra Św. Jerzego) słynna z bazaltowych organów, które są o wiele bardziej okazałe niż kőkapu czy Hegyestű w Monoszló. To była krótka wycieczka. Trwała tylko 4 godziny. Mój kuzyn jechał na winnicę do Szentbékkálla. Wpakowałam się z rowerem do jego samochodu, a on wywiózł mnie aż do Badacsonytomaj, skąd wystartowałam we właściwą podróż. Trochę się spieszyłam, bo chciałam wrócić z kuzynem do Füredu, dlatego też nie dotarłam do samych bazaltowych organów. Widziałam je z daleka, wyglądały imponująco. Z powrotem pojechałam do Szentbékkálla przez Káptalantóti i Lengyeltóti. Cały czas było z górki. Wycieczka ta nie przebiegała po ścieżce rowerowej na całej trasie.
Przy okazji, dopiero w zeszłym roku wspięłam się pod górę do organów. Wyglądały niesamowicie.
Kolejna wycieczka, to Hegyestű w Monoszló. Hegyestű - znaczy góra-igła.
Wejście jest płatne. Bilet kosztował 400 HUF. Obiekt ten należy do Geoparku, więc warto zachować bilet, bo w innym miejscu dostaniemy zniżkę. Miejsca te są wyszczególnione na bilecie. Kilka lat wcześniej byłam w jaskini z wujkiem w Balatonfüred (Lóczy barlang), po uprzednim zwiedzeniu tej góry, i kupiłam 2 bilety, za które dałam 600 HUF a nie 800 HUF. To niewiele, ale zawsze coś.
Ostatnią wyprawę odbyłam do Balatonboglár, gdzie znajduje się Dom Przyjaźni Polsko-Węgierskiej ((Lengyel-Magyar Barátság Háza). Przed wojną była tu polska szkoła.
Droga przebiegała następująco: do Tihany rowerem, potem promem do Szántód i dalej znowu rowerem. Cena biletu na prom - 500 HUF, na rower 200 HUF.
Rowery można wypożyczyć w sklepach rowerowych, które prowadzą też serwis. W sezonie letnim może być problem z wypożyczeniem, więc trzeba wcześniej skontaktować z takim sklepem.
Jeśli chodzi o noclegi - wynajęcie pokoju w domu jest raczej drogie, agroturystyki takiej jak u nas raczej nie ma, pozostaje camping. W Balatonfüred camping kosztuje 4 euro (miejsce pod namiot). Można też wypożyczyć domek, ale to już drożej.
W punkcie informacyjnym "Infotour" można kupić mapę okolic Balatonu - około 900-1000 HUF. Do mapy dołączone mogą być małe mapki największych kurortów. Można też kupić książkę z trasami wycieczek rowerowych - cena około 3000 HUF. Nie pamiętam tytułu, ale książka jest dość gruba i ma formę atlasu wielkości A5 (może trochę większa)
Ścieżka rowerowa jest dobrze oznaczona.
W zeszłym roku stacja benzynowa MOL zorganizowała "bringa pont". Były to punkty kontroli i naprawy rowerów znajdujące się przy ścieżce rowerowej. Podróżny, który miał problem z bicyklem, mógł oddać go do przeglądu i ewentualnej naprawy. Wszystko odbywało się od ręki i za darmo. Wystarczyło tylko powiedzieć co się stało. Można było też otrzymać mapkę z rozmieszczeniem takich punktów. Ja też skorzystałam z ich usług, bo coś stukało przy pedałach. Kuzyn był pośrednikiem, bo mój węgierski nie jest aż tak dobry (uczę się sama od dwóch lat).
Na Węgrzech jest 7 tras rowerowych. Kiedyś wujek zdobył dla mnie mapę tych tras. Objaśnienia są po angielsku. Nie wiem skąd ją wziął, ale na pewno nie kupił jej w Infoturze. Dostał ją od kogoś kiedy pracował w hotelu. W Infoturze jest raczej niedostępna.
Odpowiedz
#2
Genialny opis! Dzięki wielkie.

Kilka pytań, które mi się nasunęły:

(05-06-2012, 22:27)malika_12 napisał(a): Rowery można wypożyczyć w sklepach rowerowych, które prowadzą też serwis. W sezonie letnim może być problem z wypożyczeniem, więc trzeba wcześniej skontaktować z takim sklepem.

Wiesz może, jak się kształtują ceny za wypożyczenie roweru?



Ścieżka okala cały Balaton? Można przejechać dookoła czy są jakieś momenty, że brakuje nawierzchni?

Pozdrawiam Uśmiech
Masz własną stronę internetową? Pomóż promować Forum Węgierskie!
Odpowiedz
#3
O ile dobrze pamiętam, to około 1500 HUF - 2000 HUF
Ścieżka okala prawie cały Balaton. Są momenty kiedy trzeba jechać po ulicy lub bocznymi ścieżkami.
Północna część jeziora jest płaska i mniej ciekawa.
Jeżdżąc rowerem wokół Balatonu byłam też w Balatonederics, gdzie według mojej ciotki znajduje się najlepszy punkt widokowy (kilátó) na jezioro. Niestety nie dotarłam do niego, bo nie miałam za dużo czasu bo się spieszyłam. Zahaczyłam też o ruiny zamku w Szigliget.
Bazaltowe organy w Szent György Hegy były ostatnim punktem wycieczki tego dnia. Wcześniej było Szigliget i Balatonederics. Chciałam wrócić z kuzynem samochodem z Szentbékkálla do Balatonfüred więc miałam ograniczony czas. Dlatego też nie dojechałam do bazaltowych organów chociaż byłam bardzo blisko. Swoją podróż zakończyłam przed zakrętem na trasie do Tapolcy, do której stamtąd było tylko 13 km.
Zapomniałam poprzednio powiedzieć, że jeśli ktoś chce się wybrać do Monoszló to musi skręcić w bok w miejscowości Zanka.
Balaton - to jezioro pochodzenia wulkanicznego dlatego jest tam tyle bazaltowych formacji skalnych. W Szentbékkálla można zobaczyć kamienne morze (kő tenger), które jest pochodzenia polodowcowego.
Jest też sporo jaskiń. Najbardziej znana to jaskinia z jeziorem w Tapolcy. Można popływać łódeczkami. Byłam tam kilka lat temu,[/color] bez roweru. Bilet był drogi, około 4000 HUF.
Balaton-felvidéki Nemzeti Park - Park Narodowy Wyżyny Balatonu - to park, w którego skład wchodzi m.in. jaskinia w Tapolcy i góra Hegyestű.
Woda z kranu nad Balatonem jest mineralna (źródlana). Kiedy jeździłam na rowerze nie musiałam kupować wody w sklepie tylko brałam z hydrantów, których w południowej stronie jest sporo, w przeciwieństwie do północy gdzie ich chyba w ogóle nie ma. Niedaleko Szentbékkálla jest miejscowość o nazwie Kékkút (w dosłownym tłumaczeniu Niebieska Studnia). Znajduje się tam studnia, w właściwie hydrant (nie wiem jak to nazwać), gdzie można napełnić butelki. Dużo ludzi tam przyjeżdża. Każdy napełnia po parę butelek. Ja z bratem i z młodszym kuzynem, który obecnie mieszka w Budapeszcie, napełniliśmy 9 butelek. To było jakieś 6 lat temu. Mam nadzieję, że jest tak do dziś.

Jadąc z Veszprém do Balatonfüred mijamy miejscowość o nazwie Csopak (tuż przed B-d). Tutaj na ulicy Sportowej 1 (Sport utca) znajduje się hotel Kagyló (Muszla). Właścicielem jest małżeństwo - on Polak, ona Węgierka - więc jak nietrudno zgadnąć obsługa mówi po polsku. Byłam tam w 2009 r., bo szukałam transportu do Polski. Nocleg ze śniadaniem i obiadokolacją kosztował 18 euro. Przy grupach powyżej 20 osób są zniżki.
Odpowiedz
#4
Dla zobrazowania wpisu maliki_12 wrzucam mapkę, jaką udało mi się znaleźć w sieci.

Mapa ścieżki rowerowej wokół Balatonu:

[Obrazek: biciklisbalaton1000gyor.gif]

[Kliknij, aby powiększyć!]



LEGENDA:

Pogrubiona linia czerwona - zakaz poruszania się rowerem po drodze
Linia czerwona - droga niepolecana rowerzystom
Przerywana linia zielona - można poruszać się po drodze rowerem

Linia zielona - droga polecana rowerzystom
Pogrubiona linia zielona - ścieżka rowerowa

"Słoneczko" - lampa systemu ostrzegającego przed burzą
Żaglówka - port żeglarski
i - informacja turystyczna

Wanna - baseny termalne
Kotwica - port promu
Przerywana linia niebieska - trasy promów
Masz własną stronę internetową? Pomóż promować Forum Węgierskie!
Odpowiedz
#5
*KOREKTA:
Mniej ciekawa jest południowa strona Balatonu, a nie tak jak napisałam "północna". Chodziło mi o tę stronę jeziora gdzie jest Siófok, Szantód, Fonyód.
Odpowiedz
#6
Na ścieżce rowerowej wokół Balatonu znajdują się automaty do zakupu dętek. Bardzo przydatna rzecz. Sama złapałam flaka i dętkę kupiliśmy w Balatonfured. Potem okazało się, że automat mieliśmy pod samym nosem - nocowaliśmy wtedy na Pelso Campingu w Alsóörs.

[Obrazek: DOLxDEh.jpg]

Obok automatu znajduje się miejsce odpoczynku dla rowerzystów. Z tyłu, za tablicą opisującą osobliwości flory i fauny Balatonu, znajduje się drewniana leżanka. A parę metrów dalej niewielki punkt widokowy.

[Obrazek: Svc5UvN.jpg]
Odpowiedz
#7
Gdybym to ja miał ten automat z gumkami Zarumieniony , to dwieście metrów wcześniej postawiłbym automat rozrzucający gwoździki. Szeroki uśmiech
Odpowiedz
#8
Niepotrzebne gwoździe - matka natura już się tym zajęła.

[Obrazek: fhWGZBB.jpg]

To podziwialiśmy na ścieżce rowerowej. Fajnie wygląda Szeroki uśmiech
Odpowiedz
#9
Ścieżki wokół Balatonu bywają stare i dziurawe
[Obrazek: j7c0ts.jpg]
jak i nowe i gładziutkie
[Obrazek: 34qs1gn.jpg]
Proponuję wszystkim ludzikom zwiedzenie okolicy Kis-Balaton
Jest tam dobra infrastruktura rowerowa, cisza, spokój i piękne widoki
[Obrazek: a0cfw3.jpg]
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Balaton w sierpniu - północny brzeg Mika0228 0 155 04-06-2018, 11:48
Ostatni post: Mika0228
  Balaton na jeden dzień Agamek12 12 2,609 29-05-2018, 23:52
Ostatni post: HelkaTours
  Pod namiot Balaton szczalka 1 470 02-05-2018, 19:51
Ostatni post: tkoko
  Gdzie nad Balaton w sierpniu Elżbieta.S. 4 1,125 27-04-2018, 0:59
Ostatni post: HelkaTours
  Majówka nad Balatonem - projekt "Otwarty Balaton" budapeszter 12 7,090 02-04-2018, 17:49
Ostatni post: Sztasek



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości