Baseny + pole namiotowe - gdzie jechać
#1
Cześć,

zwracam się do Was z pewną prośbą szukam basenów termalnych i pola namiotowego. Na miejscu będę ę z 2 dzieci w wieku do 10 lat i 3 osobami dorosłymi (jest nas w sumie 5 łącznie ze mną) Gdzie byłem: Mesokoved, Bogacz
Czego szukam: baseny termalne, najlepiej z polem namiotowym, mile widziane BASENY + POLE jako KOMPLEKS z 1 biletem.
Dobrze by było by w pobliżu były jakieś bary.

Na miejscu (na polu namiotowym) mile widziane WiFi Uśmiech

Pozdrawiam
Czekam na propozycje.
Odpowiedz
#2
Witaj, dobrze trafiłeś, bo temu jest poświęcone 90% forum. Przyczółek filologii węgierskiej jest wobec wielkiego napływu turystów skutecznie marginalizowany - niech mi Administracja wybaczy to spostrzeżenie. Spędziłeś na forum prawie godzinę i to się chwali. Jeździsz zapewnie przez Barwinek i możnaby Ci polecić Sarospatak, gdyby tylko ogrodzenie mieli z gumy. Co tam się dzieje w sezonie, to widać na zamieszczonych zdjęciach. Hajduszoboszlo także mogłoby być. Oczko Na szczęście Twoje kryteria to jakby definicja węgierskiego kempingu termalnego - prawie każdy je spełnia (wi-fi też jest z reguły dostępne). Regułą są też zniżki dla dzieci albo wstępy rodzinne. Propouję - wpisz swój wybór, a my doradzimy albo skrytykujemy, może coś dodamy... Warto odejść z głównych szlaków i potem pochwalić się wakacjami np. w Naguszentkemenyvilloszer (uprzedzam - raczej nie znajdziesz na mapie Oczko ) Miłego pobytu u Bratanków!
Odpowiedz
#3
Cześć.

Właśnie wróciłem z Węgier. Bogacs znasz to się nie będę wynaturzał Szeroki uśmiech
Kemping funkcjonuje, nowe zjeżdżalnie od tego roku tez, winnice również.

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Tiszaujvaros.
Dla dzieci na pewno jest to "ciekawsze" miejsce niż Bogacs, z atrakcji mają tak zwaną rwącą rzekę i falę
Dla dorosłych SPA w budynku co w przypadku deszczu może mieć znaczenie Szeroki uśmiech.

Kemping nie jest w 100% zintegrowany z basenami. Trzeba przejść przez drogę.
W cenę kempingu wliczone są bilety na baseny. Dodatkowo musisz zapłacić 300 Ft za dzień/ na jedną osobę korzystającą ze zjeżdżalni.

Ogólnie wrażenie pozytywne. Duuuuży teren.. Byłem w środku tygodnia więc nie wiem co się dzieje przez weekend.. W okolicy co prawda widać kominy elektrociepłowni i rafinerii + okoliczne bloki mieszkańców ale na prawdę to nie przeszkadza, jeżeli Ktoś chce wypocząć i nacieszyć basenami.

Bogacs pod tym względem ma swój klimacik.

Aaaaaa, zapomniałem. Teren kempingu jest praktycznie bez drzew.
Wi-Fi łapałem z apartamentów znajdujących się na terenie samego kempingu
Na kempingu oczywiście sporo namiotów. 5 minut od kempingu pieszo jest TESCO. Sanitariaty i kibelki czyste.

Pozdrawiam i życzę udanego pobytu.
Odpowiedz
#4
Mała prośba. Wiedzielibyście, gdzie jest jakiś fajny basen termalny (okolice Nyiregyhaza), w miarę tani i z możliwie dużą ilością przyrody (żeby można było się rozbić "na dziko")
Bary w pobliżu raczej niemile widziane...
@eplus, to Naguszentkemenyvilloszer gdzie jest? Oczko

Pozdrawiam i myślę, że doradzicie coś sensownego Oczko,
Simon
Odpowiedz
#5
Miało być "Nagyszentkemenyvilloszer" i to jest zmyślona nazwa, bo po co spalić jakieś zaciszne miejsce? Niszowych kąpielisk jest więcej niż tych kurortów, i wiele jest opisanych na forum. Każdy myślący człowiek coś dla siebie znajdzie, jeśli choć trochę mu zależy. Jeśli nie - Hajduszoboszlo czeka. Oczko
Myślałem nawet, żeby stworzyć dla tych leniwych gotowca: Jedź na Barwinek, w Preszowie kup winietę, pamiętaj o zapasowych żarówkach, za Koszycami autostrada, dalej na Miskolc i Debrecen, skręć w prawo do H-boszlo. Pensjonat taki a taki, ceny takie, wstęp do aquaparku tyle forintów. Koniecznie skosztuj gulaszu i langosa. Wracając kup 40 tokajów i 10 słoików papryki. Gotowy scenariusz wyjazdu. Oczko
W okolicach Ny-hazy jest Sostofurdo, fajny basen, ale nie za tani. Nie za bardzo rozumiem tego rozbijania się na dziko, bo kemping z wstępem na basen kosztuje niewiele więcej od samych wejściówek. Można byłoby teoretycznie cały dzień się moczyć na kąpieliskach, a na noc zwijać się do namiotu pod lasem, bez prądu i nawet bez ciepłej wody, i wytrzymać tam do kolejnego ranka, ale czy warto? A jak wypadnie coś pozwiedzać w okolicy, to wyruszysz nieogolony i nieumyty?
Odpowiedz
#6
No, na mnie HB z pewnością nie czeka Oczko. A ten gotowiec to dla stacjonarnych turystów.

PS. Wiem, że to zmyślona nazwa, ale trudno znaleźć coś zacisznego :/
A tak serio, to poszukam czegoś chyba już w terenie Uśmiech
Odpowiedz
#7
(03-08-2014, 18:56)eplus napisał(a): Miało być "Nagyszentkemenyvilloszer" i to jest zmyślona nazwa, bo po co spalić jakieś zaciszne miejsce? Niszowych kąpielisk jest więcej niż tych kurortów, i wiele jest opisanych na forum. Każdy myślący człowiek coś dla siebie znajdzie, jeśli choć trochę mu zależy. Jeśli nie - Hajduszoboszlo czeka. Oczko
Myślałem nawet, żeby stworzyć dla tych leniwych gotowca: Jedź na Barwinek, w Preszowie kup winietę, pamiętaj o zapasowych żarówkach, za Koszycami autostrada, dalej na Miskolc i Debrecen, skręć w prawo do H-boszlo. Pensjonat taki a taki, ceny takie, wstęp do aquaparku tyle forintów. Koniecznie skosztuj gulaszu i langosa. Wracając kup 40 tokajów i 10 słoików papryki. Gotowy scenariusz wyjazdu. Oczko
W okolicach Ny-hazy jest Sostofurdo, fajny basen, ale nie za tani. Nie za bardzo rozumiem tego rozbijania się na dziko, bo kemping z wstępem na basen kosztuje niewiele więcej od samych wejściówek. Można byłoby teoretycznie cały dzień się moczyć na kąpieliskach, a na noc zwijać się do namiotu pod lasem, bez prądu i nawet bez ciepłej wody, i wytrzymać tam do kolejnego ranka, ale czy warto? A jak wypadnie coś pozwiedzać w okolicy, to wyruszysz nieogolony i nieumyty?

eplus, lubię spanie na dziko, ale nie w tym rzecz. Camping Sostofurdo+baseny ile mniej więcej kosztuje? A szczerze mówiąc, dzikie noclegi to chyba na Rumunię sobie zostawię Oczko.
Odpowiedz
#8
W Sosto nie jest kamping połączony z basenami wiec osobno płacisz a tu masz linki; http://www.igricecamping.hu/index_pl.html
http://pl.sostort.hu/kapielisko-parkowe/
Odpowiedz
#9
Hotel Sosto, tuż przy basenach, też prowadzi pole namiotowe.
Odpowiedz
#10
Fajnie byłoby mieć tak zwany należny urlop i móc zjeździć Węgry odkrywając fajne, nieznane miejsca. W moim przypadku, a także w przypadku dużej części forumowiczów, wypad na Węgry ogranicza się do Węgier północnych - bo blisko. Czasu nie ma dużo, a trochę spokoju przydałoby się, żeby wypocząć. Z tym spokojem na polu namiotowym to jest loteria. Zagadnienie nadaje się na oddzielny temat.
Dlatego trudno jest coś komuś podpowiedzieć, poza surowymi faktami. Sam doświadczam skrajnie różnych wspomnień z tych samych miejsc. Na udany wypoczynek ma wpływ wiele niedefiniowalnych czynników.
A co do dzikich noclegów, to raczej kojarzą mi się z "gołymi" plażami. To też jest jakiś sposób na wypoczynek.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Baseny w Tiszaujvaros eliza1385 130 117,053 18-06-2018, 22:16
Ostatni post: piablo75
  Co wybrać? baseny z dziećmi Attan 9 511 17-05-2018, 15:14
Ostatni post: slołmen
  Późno jesienny wypad na ciepłe baseny McMichael 32 5,596 12-11-2017, 22:05
Ostatni post: Simon
  Baseny termalne we wschodnich Węgrzech Pudelek 30 14,605 25-09-2017, 16:33
Ostatni post: cocodrillo1
  Miskolc Tapolca - baseny jaskiniowe andrasz 35 163,692 24-07-2017, 15:05
Ostatni post: Aga23



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości