Co najbardziej zaskoczyło Was na Węgrzech?
#31
całkiem przyzwoicie można sobie pokój umeblować. Oczko
: Ɔ(X)И4M :
Odpowiedz
#32
To teraz moje wrażenia, o których w Polsce czasami nie pamiętam, ale teraz mam je w Budapeszcie na świeżo:
1. Prysznice, o których juz pisałam w związku z Rockmaratonem - zasłonka, która u nas jest nieodzowna tu jest tylko gadżetem fakultatywnym (tzn. zwykle jej nie ma, bo i po co, skoro "w łazience same dziewczyny"). W moim obecnym akademiku (komuna na zadupiu przy Nagytéténi út) poza tym, nie dość, że prysznic jest nieruchomo przymocowany do ściany, to na dodatek jeszcze nie ma "prysznica właściwego" (zuhányrózsa), jest sam kran, z którego leci woda.
2. Chleb jest strasznie grubo krojony. Kiedy gryzę taką węgierską kromkę, czuję się nieprzyjemnie zapchana bułą, nie wiem ile masła musiałabym nałożyć na to, żeby się dobrze jadło... I poza tym tak patrzę, że prawie nie ma tu ciemnego pieczywa Smutek

Cdn.
Odpowiedz
#33
(13-09-2012, 12:22)Lilly Lill napisał(a): ... 2. Chleb jest strasznie grubo krojony. Kiedy gryzę taką węgierską kromkę, czuję się nieprzyjemnie zapchana bułą, nie wiem ile masła musiałabym nałożyć na to, żeby się dobrze jadło...
Cdn.

Wyjęłaś mi to z ust Uśmiech U nas, jak kupię chleb, to czasami te cieniutkie kromki mnie denerwują (opłatek mam w kościele Uśmiech ) Jednak to, jak oni u siebie kroją te chleby - łooo kurcze. Rzeczywiście - można się zapchać.

Poza tym, zwróciłem jeszcze uwagę na nakrycia głów. Jak w Polsce, poparadowałbym z moją łysinką tylko jeden dzień w pełnym słońcu, to już spokojnie mógłbym sobie dorobić jako sygnalizator świetlny (czerwonego Szeroki uśmiech )
Tam, uświadomiłem sobie, że oni generalnie nie noszą nic na głowach ...
Ok, spróbowałem i rzeczywiście - nic. Nic nie piecze, nic nie boli, nic nie świeci. Skóra jakby powoli się opala. Powoli. Dodam, że nie używałem żadnych filtrów. Dziwne
Odpowiedz
#34
Co do mówienia głośno i wyraźnie po polsku, to na mojej stałej kwaterze pojawiły się kiedyś dwie rodziny z PL i panie zaczęły z babcią-gospodynią (niestety już parę lat nie żyje ['] ) negocjować cenę, oczywiście ni w ząb. Po trzech zmarnowanych minutach jedna Polka na serio mówi do drugiej: No i jak oni chcą Polakom wynajmować, jak ani słowa po naszemu nie rozumieją? Ale super-babcia wzięła telefon, zadzwoniła do jakiejś swojej znajomej, cos poszeleściła, dała słuchawkę Polce, i kontakt został nawiązany. Miała dwujęzyczną koleżankę i tak sobie z ćwokami poradziła.
Odpowiedz
#35
A ja zwróciłam uwagę na okna w blokach. Wszystkie miały zewnętrzne żaluzje, a otwierały się w dziwny (jak na polską tradycję) sposób, tzn. jak drzwi obrotowe.
Odpowiedz
#36
To już południe. Klimat taki, że ciężko bybylo życ bez tych żaluzji Oczko

a z tymi drzwiami obrotowymi nie łapie, o co chodzi Zdziwiony
Odpowiedz
#37
Jak te dzrwi obrotowe wyjaścić? Skrzydło okna nie otwiera się na prawo albo lewo, ale chyba musi mieć zawiasy pośrodku (góra i dół), bo połowa skrzydła wystaje na zewnątrz a połowa do środka mieszkania. Coś jak okna w dachu, ale w pionie a nie w poziomie.
Odpowiedz
#38
Ok, to chyba zbyt skomplikowane dla mnie Oczko
Odpowiedz
#39
Chyba coś takiego tylko w pionie.

[Obrazek: oaueza.jpg]
Odpowiedz
#40
(13-09-2012, 12:22)Lilly Lill napisał(a): nie dość, że prysznic jest nieruchomo przymocowany do ściany, to na dodatek jeszcze nie ma "prysznica właściwego" (zuhányrózsa), jest sam kran, z którego leci woda.

a jest przynajmniej jakieś pokrętło regulujące temperaturę? na Dayce nie było...

nie pamiętam, czy już o tym nie pisałem, ale w Bp zaskoczył mnie system oznaczeń godzin odjazdów autobusów z poszczególnych przystanków. z tego co pamiętam, to na każdym przystanku danej linii wisiał taki sam rozkład, napisano za to orientacyjne, ile minut sobie trzeba dodać do podanej godziny.

w ogóle, mnóstwo kontrolerów. kiedyś jak wracałem dwoma nocnymi [z przesiadką], to dwa razy spotkałem grupkę kanarów. z tym że jedni przywitali się jó estét, a drudzy - jó reggelt!. Oczko

a kiedyś się zamyśliłem i wziąłem kontrolera za rozdawcę ulotek. i grzecznie podziękowałem...
: Ɔ(X)И4M :
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Węgierska nutka na dziś Sztasek 920 207,566 10 godzin(y) temu
Ostatni post: Marek1953
  Polska telewizja na Węgrzech Sztasek 3 2,779 15-07-2018, 15:33
Ostatni post: Sztasek
  Węgierska muzyka na żywo w Polsce Lilly Lill 28 13,553 15-01-2018, 10:09
Ostatni post: Taira
  W jaki sposób kupujecie polskie książki na Węgrzech? rasta 3 1,909 16-02-2016, 10:31
Ostatni post: Sztasek
  Bractwa Rycerskie na Węgrzech Maciek 4 2,716 03-09-2013, 12:05
Ostatni post: Aattaa



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości