Degustacja win wegierskich
#11
Winiarnia na tokajskim rynku "Borostyán Pince", to takie komercyjne miejsce Język ...
Odpowiedz
#12
Dzisiaj wybraliśmy się do Tokaju po wino. Odpowiedź mailowa z Benko Borhaz przyszła, gdy już traciłem nadzieję. Co do godzin otwarcia już się nie zdążyłem dowiedzieć, ale przecież nie jedna winnica jest w Tokaju. Prowadziły nas współrzędne GPS ze strony podrzuconej przez kol. Sztaska. Naprzeciw dworca kolejowego w Tokaju, pod naskalną mozaiką przedstawiającą Wielkie Węgry, mieści się rząd kilkunastu piwniczek.

[Obrazek: e7980143bcedce4e.jpg]
[Obrazek: 55f4bfa03729867e.jpg]
Zaledwie trzy albo cztery były czynne, niektóre wydają się czekać na sezon (alarmy, kwiatki), inne chyba są nieczynne od dłuższego czasu ("elado", zardzewiałe kłódki). Spośród tych czynnych piwnica Benko wyróżniała się korzystnie wystrojem i sposobem prezentacji wyrobów. Butelka 0,5l 6-putonowego Aszu kosztuje 6.500, gdy w Sarospataku w restauracji można nabyć na wynos za 11.000. Zakupione butelki można zapakować w kartoniki po 250ft. To mi się spodobało, bo wcześniej widywałem tylko drewniane skrzyneczki, na pewno bardziej efektowne, ale cenowo nie do przyjęcia. Można płacić kartą.

[Obrazek: 9ec36954a32abf4e.jpg]
Na koniec zostaliśmy zaproszeni do zwiedzenia piwnicy, pełnej pleśni, pajęczyn, starych beczek i nowoczesnych zbiorników z nierdzewki, współfinansowanych przez Unię. Ten ostatni szczegół utwierdził mnie w przekonaniu, że piwnica nie jest skansenem ani fotomontażem, lecz działającą fabryką wina.

[Obrazek: 91e2c5629142b6a1.jpg]
Odpowiedz
#13
(02-05-2017, 20:29)eplus napisał(a): Dzisiaj wybraliśmy się do Tokaju po wino. Odpowiedź mailowa z Benko Borhaz przyszła, gdy już traciłem nadzieję. Co do godzin otwarcia już się nie zdążyłem dowiedzieć, ale przecież nie jedna winnica jest w Tokaju. Prowadziły nas współrzędne GPS ze strony podrzuconej przez kol. Sztaska. Naprzeciw dworca kolejowego w Tokaju, pod naskalną mozaiką przedstawiającą Wielkie Węgry ...
[Obrazek: e7980143bcedce4e.jpg]

z cytatem: Flaga węgierska "Hiszünk Magyarország feltámadásában" - Flaga polska "Wierzymy w zmartwychwstanie Węgier"
Odpowiedz
#14
Niezły zbieg okoliczności. Wczoraj wracając przez Tokaj do Krakowa też zajechaliśmy w to miejsce - jednak szukając innej polecanej piwniczki. Po tamtej ani śladu, jednak zaszliśmy do piwniczki Benko. Pan obsługujący bardzo miły - dał nam do degustacji cztery wina, z których zakupiliśmy trzy :-) Co ciekawe degustacja była darmowa, choć z tego co wiem, gdzie indziej jest płatna. Wina przetestowaliśmy od razu po powrocie (dwa były w plastikowych butelkach, więc trzeba było od razu rozlać). Szczególne wrażenie zrobił słodki Furmint - dla mnie super. Już teraz trochę żałuję, że pożałowałem pieniędzy na większą ilość (i tak dzieci się śmiały, że się rozpijemy, bo tyle wina kupiliśmy - moim zdaniem ilość była raczej skromnaUśmiech). Piwniczkę polecam, pomimo że przy rynku sprzedawali w sklepie (koło coopa) furminta za ponad dwa razy taniej, ale nie wiadomo, co to było. Niestety trzeba wrócić do szarej rzeczywistości i przynajmniej przywiezione winko ją trochę osłodzi.
Odpowiedz
#15
Wino węgierskie można degustować w Egerze Juhas Pince i Petrany Pince (właścicielka jest Polką prowadzi pensjonat i sprzedaje wina.
Tarcal koło Tokaju Szedmak Pince (właściciel mówi po polsku ) i bardzo ciekawie opowiada
o produkcji Tokaju. Obok piękna winnica i hotel Grof Dagenfelt zwiedzanie i degustacje.
W Tokaju jest dużo piwnic degustacja praktycznie wszędzie przy zakupie.
Tolscva koło Tokaju piwnice Oremus degustacje i sklepik.
W Budapeszcie jest muzeum szampana Torley.Można zwiedzać i degustować i na końcu kupić..
Takler Kuria koło Szekszardu to nasz najbliższy wyjazd i degustacje czerwonych win z tego rejonu bo uchodzą za jedne z lepszych na Węgrzech.:
Odpowiedz
#16
Ja polecam Tokaj-Hétszőlő Szőlőbirtok Rákóczi Pince Tokaj 3910 Tokaj, Kossuth tér 15.
dla mnie najlepszy Tokaj jaki piłem. Na głównym deptaku w Tokaju kupisz w co 2 sklepie 3 L za 1800 Forintów i to wino można przelewać do butelek bo zawiera siarczyny. Wina zakupione w winnicy niekoniecznie są z "siarą" i tu może być kłopot po otwarciu ...tylko szybka degustacja. W tym roku jednak skorzystam tez z tych adresów co podali koledzy wyżej Uśmiech
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości