Fidesz przygotowuje się do przyszłorocznych wyborów
#1
Parlament zdecydował: nieograniczone środki finansowe mogą być od teraz wykorzystywane na kampanie wyborcze.

W trybie pilnym, przed przerwą wakacyjną, Zgromadzenie Narodowe zagłosowało za wnioskiem Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP) o zniesienie limitu pieniędzy, które można wydać na kampanie wyborcze do parlamentu. Wniosek złożono półtora tygodnia temu. Propozycję poparło 133 posłów rządowych, 46 głosowało przeciw, a 1 wstrzymał się od głosu. W przyszłym roku partie i kandydaci będą mogli wydawać nieograniczone kwoty, nawet Lőrinc Mészáros lub inni miliarderzy będą mogli angażować się w kampanie wyborcze.
Limit wydatków został wprowadzony przez Fidesz w 2013 r. w celu zapewnienia sprawiedliwości i równych szans między kandydatami i partiami. Zgodnie z ówczesną zasadą, partie mogły wydać maksymalnie 5 mln forintów na każdego ze swoich 199 kandydatów. Od 2014 r. kwota ta jest corocznie zwiększana w oparciu o indeks cen konsumpcyjnych ogłaszanych przez Centralny Urząd Statystyczny (KSH). W ostatnich wyborach parlamentarnych dozwolony budżet dla partii wynosił 5,91 mln forintów na kandydata, tj. łącznie 1,176 mld forintów jeśli wystartowałyby we  wszystkich 106 okręgach jednomandatowych i przedstawiłyby listę krajową.

Imre Vejkey, István Hollik i Lőrinc Nacsa z KDNP, którzy zgłosili wniosek, stwierdzili, że rozporządzenie w sprawie ograniczeń wydatków na kampanię jest obecnie przestarzałe, a ze względu na "skandal USAID" i zagraniczne wsparcie koalicji opozycyjnej nie służy już celowi, dla którego zostało stworzone w 2013 roku. Dlatego uważają, że najlepszym rozwiązaniem jest zniesienie limitu.

"Po prostu dostosowują zasady do praktyki i zapobiegają ryzyku naruszenia prawa".
- powiedział  Telexowi o poprawce  Miklós Ligeti dyrektor ds. praw Transparency International Hungary (TI).
Mimo że Fidesz do tej pory nie przestrzegał tej zasady, Państwowy Urząd Kontroli Węgier (ÁSZ) nie ukarał ich.
Według obliczeń TI, K-Monitor i Átlátszó.hu, w wyborach w 2014 r. partie rządzące wydały 2 miliardy 780 milionów forintów na kampanię, podczas gdy ustawowy limit wynosił wówczas 995 milionów forintów. W rzeczywistości jednak na kampanię wydano znacznie więcej pieniędzy, jeśli uwzględni się kampanię plakatową bliskiego Fideszowi Forum Koalicji Obywatelskiej (CÖF), oraz reklamy rządowe, które dodały kolejne 1,1 mld forintów do wydatków partii rządzących na kampanię w 2014 roku.
Już wtedy Fidesz próbował obejść limit, zlecając znaczną część swojej kampanii, niezależnym na papierze, organizacjom pozarządowym, takim jak CÖF, która organizowała marsze pokojowe, czy później Megafon Cyfrowy Inkubator Centralna Nonprofit spółka z o.o. .
Nie inaczej było w ostatniej  kampanii wyborczej do parlamentu. Według analiz przeprowadzonych przez organizacje pozarządowe zajmujące się przejrzystością, Fidesz, CÖF i Gabinet Premiera kierowany przez Antala Rogána wydały łącznie ponad 3 miliardy forintów na plakaty w marcu 2022 roku, co stanowi prawie trzykrotność ustawowego limitu i osiem razy więcej niż kwota wydana przez  opozycję, utworzoną z sześciu partii, na kampanię plakatową. Do tego doszły wydatki na media społecznościowe.

Jednak według Miklósa Ligetiego obecnie mamy do czynienia z nową sytuacją. Po pojawieniu się Pétera Magyara istniałoby większe ryzyko, gdyby Fidesz nie przestrzegał zasad, które sam stworzył. Fakt, że partie rządzące dokonują nadmiernych wydatków, obchodząc zasady, może być bardziej widoczny w dyskursie politycznym niż wcześniej.
"To może być wstępne cięcie. Obawiają się, że w przyszłym roku nie będzie tak łatwo uciec od nieograniczonych wydatków. Opinia publiczna jest teraz bardziej otwarta"
-powiedział dyrektor prawny TI. W poprzednich kampaniach tylko nieliczna część społeczeństwa posiadała wiedzę,  że partie rządzące wydawały na kampanię kilkakrotnie więcej niż jest to prawnie dozwolone. Zdaniem Ligetiego, gdyby przewodniczący Partii Tisza wskazał na nieprawidłowości Fideszu na wczesnym etapie kampanii, opierając się na publicznie dostępnych reklamach na Facebooku, mogłoby to mieć poważne konsekwencje.

"Propozycja ta nie zmierza w kierunku zwiększenia kontroli i przejrzystości finansowania kampanii i partii, ale raczej jeszcze bardziej rozluźnia i tak już bardzo słabe zasady", powiedział naszemu portalowi  Sándor Léderer, dyrektor K-Monitor. Jego zdaniem, gdyby zwiększenie przejrzystości było prawdziwym celem partii rządzących, miałyby one do dyspozycji wiele innych narzędzi.

Według ekspertów, z którymi rozmawiał nasz portal, ustawa nadal nie zapewnia większej przejrzystości działań kampanijnych, możliwości monitorowania partii przez Urząd, a w przypadku wykrycia nieprawidłowości - odpowiednich sankcji. Jednym z głównych problemów, według Sándora Léderera, jest to, że ÁSZ nadal nie uznaje działań kampanijnych za kampanię, jeśli na przykład kandydat partii rządzących wygłasza przemówienie na wiejskim festiwalu finansowanym przez lokalnego przedsiębiorcę lub jeśli prorządowe media, które są wypełnione państwowymi reklamami, otwarcie prowadzą kampanię na rzecz Fideszu. ÁSZ  najczęściej sprawdza jedynie sprawozdania i faktury partii.
Możliwe, że przyjęta właśnie propozycja jest jedynie wstępem do bardziej złożonego pakietu ustaw, które Fidesz wykorzysta do przygotowania się do wyborów w 2026 roku. To prawda, rząd obiecał zaledwie kilka tygodni temu, że już nie zmieni zasad wyborczych do kwietnia przyszłego roku.

Źródło: Balázs Cseke telex.hu
Odpowiedz


Podobne wątki&hellip
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Nowy/nowa na forum? Przedstaw się! italodisco 854 851,843 18-12-2025, 12:19
Ostatni post: ankaaaa
  Chce mi się śmiać... fvg 153 175,716 04-09-2025, 19:32
Ostatni post: adamlca
  Nie wzbogaciłem się dzięki koneksjom - powiedział zięć Orbána Waldek 2 612 15-07-2025, 17:13
Ostatni post: Waldek
  Wcale nie chce mi się śmiać ... oldman58 2 1,708 30-01-2022, 15:21
Ostatni post: oldman58
  No i stało się Waldek 1 2,021 27-08-2018, 0:43
Ostatni post: eplus



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości