Harkány
#11
(11-12-2016, 18:43)andriu50 napisał(a): Chciałby dodać że ja korzystałem z tych wód przez prawie 3 lata

Czyli szanowny kolega zapewnie dobre zna okolice Harkan. Własnie na wyjeździe z miasta w kierunku Pecz jest winnica. Niestety sklep był przy niej , ale był zamknięty ( a była godzina 11-12 w południe ) . Czy ą w tym mieście inne sklepy w winem przy winnicy ?
Odpowiedz
#12
(13-12-2016, 13:04)piablo75 napisał(a): ... na wyjeździe z miasta w kierunku Pecz jest winnica. Niestety sklep był przy niej, ale był zamknięty. ...
Czy ą w tym mieście inne sklepy w winem przy winnicy ?

Harkány jest miasteczkiem uzdrowiskowym ... lepiej pojechać do winiarzy do pobliskiego Villany, to ok. 20-22 km. Wjedziesz do centrum Villany, jedziesz do momentu aż po lewej stronie tuż przy głównej ulicy zobaczysz ciąg piwniczek i winiarni. Tytaj kupisz wino bezpośrednio od producenta, degustacja obowiązkowa.
Odpowiedz
#13
I po lewej stronie, trochę schowane jest Bor Museum ,warto do niego wdepnąć . Pozdrawiam serdecznie.
Odpowiedz
#14
No to racja, naprawde warto tam zajrzeć muszę przyznać.
Odpowiedz
#15
(08-12-2016, 14:46)piablo75 napisał(a): Też mogę z czystym sumieniem polecać Harkany.

Jakie są ceny wynajmu pokoju/apartmanu (np. za osobę)?
Odpowiedz
#16
Witam , ja zawsze w Harkanach jestem w maju i za piękny pokój na Kalocsy ter 23 płacę za dwie osoby 147 euro na tydzień. Proszę wpisać Noclegi w Harkanach i wyskoczy państwu bardzo dużo noclegów.W maju tam jest już bardzo ciepło. Pozdrawiam serdecznie.
Odpowiedz
#17
Strona kąpieliska ze wszystkimi istotnymi informacjami: http://www.harkanyfurdo.hu/en

W ubiegłym tygodniu spędziłem w Harkany 5 dni, pierwszy raz. Generalnie wrażenia pozytywne, chociaż miasto i kąpielisko trąci czasami komuny, tu i tam czas zatrzymał się 30 lat temu. Widać na terenie kąpieliska, że brak kasy i wszystko co się tam robi to takie łatanie dziur. Zresztą jak Orban pluje na UE to nie można się dziwić, że nie ma funduszy unijnych na inwestycje w takie obiekty.
Pierwszy "wstrząs" miałem w szatni, gdzie po wejściu do kabiny otwieramy okienko z drugiej strony, przez które miła pani podaje nam metalowy wieszak z małym zielonym woreczkiem, do którego tak na prawdę tylko buty możemy zmieścić. Pamiętam "płacz" mojego znajomego, który chodził w kowbojkach i do dziś wspomina o tym woreczku, do którego nie mógł wepchnąć swoich kozaczków :-), a było to ponad 15 lat temu. Widać nic się nie zmieniło od tego czasu....
Bilet na cały obiekt całodzienny kosztuje 3250 HUF, po godz. 14 natomiast 2500. Szkoda, że otwarte tylko od 9 do 18. Ponoć od lipca do 20.00.
Leżaki w części leczniczej w budynku nie są płatne, ale tych jest mało względnie od rano są okupowane przez "dziadków".
Zresztą leżenie w budynku i wdychanie oparów siarkowych nie jest przyjemne (nie wiem czy w ogóle jest zdrowe?)
Cały kompleks jest bardzo ładnie położony na olbrzymim terenie parku, gdzie jest sporo zieleni, drzew, w cieniu których można się schronić przed słońcem. Spora ilość barów z napojami, jedzeniem (niestety średniej jakości), można zjeść lunch za ok. 1300 HUF.
W części spa średnia wieku 70+, więc mimo swojego wieku 50+ wróciłem odmłodzony.
Z drugiej strony kiedy spoglądałem na osoby starsze, które w dużej części były otyłe, często z problemami w poruszaniu się stwierdzam, że starość jest straszna, chociaż nie musi tak wyglądać jak widziałem, dlatego jeszcze bardziej staram się dbać o swoją kondycję.
Generalnie wrażenia z kąpieliska pozytywne oprócz WC, gdzie panował codziennie nieprzyjemny zapach uryny. Nie mam bladego pojęcia czy to kwestia braku sprzątania czy problemów u ludzi starszych, którzy mają problemy z nietrzymaniem moczu lub z oddawaniem go we właściwe do tego miejsce.

W samym mieście brak jakiś szczególnych atrakcji więc polecam wypad do Pecs, Villany czy Siklós. 
Przy głównej ulicy jest Spar, dość dobrze zaopatrzony, kawiarnie czy cukiernie oraz parę knajpek.
Mieszkaliśmy w Hotelu Harka (rezerwacja przez booking) Koszt za 2 osoby ze śniadaniem ok. 40 EUR/noc. Bardzo przyzwoity hotel z dużym zamkniętym parkingiem, dobre śniadania i bardzo miła obsługa. Jedynym minusem stare kineskopowe TV.

Odnośnie gastronomii to polecam Zold Kert Vendeglo (idąc główną ulicą w stronę Spar, który mamy po prawej stronie skręcamy za sklepem w ulicę prawo i po ok. 300 m na rogu po lewej stronie jest Karczma. Bardzo dobra kuchnia i potrawy niespotykane gdzie indziej na Węgrzech jak np. sum smażony w boczku z kluseczkami goluska i serem (po węgiersku turós csusza) czy borzas borju inaczej cielęcina w panierce z ciasta na placki ziemniaczane z kluseczkami i lecsó. Porcje duże, że zawsze zamawialiśmy z żoną jedno danie i 2 talerze. Cena dań głównych z dodatkami 2400-2700 HUF. Wino z okolic Villany 1400 HUF /litr. Bardzo miła obsługa. Jedyny minus: otwarte od 17 do 21.00.
Tyle w skrócie, jakby ktoś miał pytania z chęcią odpowiem.

Trochę nie w temacie: niektórzy narzekają na wysokie ceny kąpielisk na Węgrzech. W drodze do Harkany z racji odległości 900 km z domu nocowaliśmy w Rajeckich Teplicach na Słowacji. Obiekt o nazwie Afrodyta jest szczytem kiczu (możecie sprawdzić w necie), a bilet na 2 godziny kosztuje 19 EUR.
Odpowiedz
#18
(25-06-2018, 14:37)makgajwer napisał(a): Strona kąpieliska ze wszystkimi istotnymi informacjami: http://www.harkanyfurdo.hu/en

W ubiegłym tygodniu spędziłem w Harkany 5 dni, pierwszy raz. Generalnie wrażenia pozytywne, chociaż miasto i kąpielisko trąci czasami komuny, tu i tam czas zatrzymał się 30 lat temu. Widać na terenie kąpieliska, że brak kasy i wszystko co się tam robi to takie łatanie dziur. Zresztą jak Orban pluje na UE to nie można się dziwić, że nie ma funduszy unijnych na inwestycje w takie obiekty.

No bo przecież bogactwo bierze sie z pozyczek Uśmiech)

(25-06-2018, 14:37)makgajwer napisał(a): Trochę nie w temacie: niektórzy narzekają na wysokie ceny kąpielisk na Węgrzech. W drodze do Harkany z racji odległości 900 km z domu nocowaliśmy w Rajeckich Teplicach na Słowacji. Obiekt o nazwie Afrodyta jest szczytem kiczu (możecie sprawdzić w necie), a bilet na 2 godziny kosztuje 19 EUR.

Obiekt współfinansowany z funduszy unijnych Oczko
Odpowiedz
#19
Zöldkert Vendéglő również polecam, bardzo smaczne jedzenie.
Za to wino marne.
W Robinson Étterem na głównej ulicy dostaliśmy bardzo dobre winko w umiarkowanej cenie. Ale to nie było "z bańki" tylko butelkowe.
Nie powtórzyliśmy wizyty tamże, bo po mruknieciu pod nosem przez kelnera "tu jest restauracja, nie winiarnia" (zamówiliśmy tylko po lampce wina) nie mieliśmy już ochoty. Ale widać było, że miejscowi i turyści odwiedzają licznie i zawartość talerzy sąsiadów wyglądała zachęcająco.Oczko
Naprzeciwko na tej samej ulicy Sétány Étterem - pyszny bogracs gulyas i nie tylko.
Hint - dopytać kelnerki o hasło do WiFi bo zasięg mają spory i potem można skorzystać siedząc po sąsiedzku w lodziarni (pyszne lody, w maju '18 po 230Ft za porcję tak dużą, że podwójnych nie braliśmy Oczko)

Jeszcze jedno miejsce zareklamuję - w wiosce Kemes, o, tutaj 
jest Ormasagi Halszcsarda - pyszne dania z ryb, przemiła obsługa, rakija lub deser gratis Oczko
Pyszne dania z ryb, przemiła obsługa
Odpowiedz


Podobne wątki&hellip
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Harkány - baseny nad chorwacką granicą gon178 3 9,373 13-12-2016, 13:58
Ostatni post: andriu50



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości