Jak zostać pilotem wycieczek?
#11
Trzeba rozróżnić pilota wycieczek od przewodnika. Wbrew pozorom to dwie różne funkcje. Pilot pilotuje (czyli załatwia wszystkie formalności organizacyjno-techniczne i papierkowe grupy. Za granicą, gdzie dogaduje się i obgaduje rożne sprawy z miejscowymi, musi znać język, aby temu podołać i nie dać się zrobić w jajo czy wcisnąć sobie, czyli grupie, jakiegoś kitu, ewentualnie dać się zrobić w bambuko). Zadaniem przewodnika jest oprowadzanie grupy, które odbywa się zwykle w języku ojczystym i teoretycznie nie potrzebna jest znajomość języka obcego. Chyba że oprowadza się grupę obcojęzyczną po Polsce, to co innego. Jednak życie i ekonomia (patrząc oczami ekonomisty - maksymalizacja zysku) weryfikuje te założenia i funkcję pilota oraz przewodnika pełni zwykle ta sama osoba (za jedną stawkę umowną) i musi sobie ze wszystkim sama poradzić. Generalnie całość wygląda cukierkowo, schody zaczynają się, gdy coś się stanie, wybuchnie jakiś konflikt w grupie, ktoś się zgubi, zachoruje, zaczną się roszczenia (a nigny nie jest tak, aby każdemu dogodzić), jakość usług obiega od tego, co było w ofecie - wtedy trzeba sobie z tym wszystkim dać radę, bo tego od ciebie oczekuje grupa. Fakt, można wiele zobaczyć, poznać ciekawych ludzi, ale to raczej ciężki kawałek chleba, bo jesteś w pracy, a nie na wycieczce, jak może się zdawać.
Odpowiedz
#12
(08-12-2016, 18:51)wrona napisał(a): często poza językiem przecież znajomość historii jest kluczowym warunkiem.

Trzeba być takim mini omnibusem, bo każdego interesuje coś innego. Jednych historia nudzi, a woleliby coś z geologii, inni nie chcą ciągle oglądać zabytków, a generalnie wszyscy po krótszym lub dłuższym czasie mają dość i chcą na lody, piwo, obiad, kolację, a przede wszystkim na zakupy. Grupy zapaleńców trafiają się dość rzadko i jeśli już, to mają konkretny plan i często wiedzą więcej od ciebie (w jakiejś konkretnej dziedzinie ma się rozumieć). Osobna sprawa to wycieczki szkolne, ale to i temat również na osobny list.
Odpowiedz
#13
(09-12-2016, 9:16)TBela napisał(a): (...)
Trzeba być takim mini omnibusem, bo każdego interesuje coś innego. Jednych historia nudzi, a woleliby coś z geologii, inni nie chcą ciągle oglądać zabytków, a generalnie wszyscy po krótszym lub dłuższym czasie mają dość i chcą na lody, piwo, obiad, kolację, a przede wszystkim na zakupy. Grupy zapaleńców trafiają się dość rzadko i jeśli już, to mają konkretny plan i często wiedzą więcej od ciebie (w jakiejś konkretnej dziedzinie ma się rozumieć). Osobna sprawa to wycieczki szkolne, ale to i temat również na osobny list.

dokladnie! Chociaz chyba za najbardziej "uniwersalny" program uwaza sie ten, w ktorym jest i troche historii, i troche rzeczy zwiazanych z natura. (mniej wiecej taki program maja wyjazdy szkolne i wiekszosc wycieczek z biurami turystycznymi; te, na ktorych bylem, kladly nacisk bardziej na zabytki)
Odpowiedz
#14
oczywiście, za dużo historii powoduje znudzenie u słuchaczy.
Odpowiedz
#15
Poszukaj jakichś fajnych szkoleń dal tego typu zawodów. Na pewno coś znajdziesz Uśmiech
Odpowiedz
#16
trzeba znac jezyki i skoczyc odpowiedni kurs z licencja pilota
Odpowiedz
#17
Trzeba pokończyć odpowiednie kursy Uśmiech
Odpowiedz
#18
Gdzie najlepiej zrobić taki kurs w Warszawie?
Odpowiedz
#19
Nie chcę robić antyreklamy punktu, ale osobiście byłem w pewnej "BARDZO POPULARNEJ" szkole i poziom był niestety żenujący.... W efekcie ja i jeszcze kilka osób zrezygnowało z kontyunacji kursu.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jak oszukać Photobucketa ? OldMan 2 708 13-09-2017, 10:32
Ostatni post: OldMan
  Jak węgrzy radzą sobie z językiem polskim? piekna_ormianka 9 2,763 21-05-2017, 22:23
Ostatni post: wojti76
  Jak długo idzie list ekonomiczny? Kamjon 7 46,464 21-05-2015, 13:14
Ostatni post: Katia



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości