Liczba postów: 391
Liczba wątków: 14
Dołączył: 31.01.2012
Reputacja:
164
Ja również polecam! W filmie fantastycznie pokazana jest saga wielu pokoleń rodziny, od czasów monarchii aż po współczesność. W niewielu filmach można zobaczyć jak często na Węgrzech następowały zmiany polityczno-społeczne.
Tu jest trailer:
http://www.filmweb.pl/video/trailer/-11534
Liczba postów: 148
Liczba wątków: 4
Dołączył: 06.06.2012
Reputacja:
48
06-09-2012, 16:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-09-2012, 16:33 przez Arw.)
Wrzuciłam linki do forumowego kina. Mnie też się podobał ten film.
Liczba postów: 106
Liczba wątków: 7
Dołączył: 20.06.2012
Dziś w TVP1 o 23.15 jest film "1956 - wolność i miłość" ("Szabadság, szerelem"). W jednej z ról - Sándor Csányi, znany z głównej roli w "Kontrolerach". "Uwielbiam" polskie komercyjne telewizje za nadawanie wartościowszych filmów (i nie tylko) o niedorzecznych porach, ale ten film oglądałbym nawet o 3.00!
Liczba postów: 184
Liczba wątków: 6
Dołączył: 08.08.2012
Reputacja:
44
Dzięki za przypomnienie, krzysztof73! Wspaniały film, obejrzałem - nie powiem, że z przyjemnością, bowiem film do lekkich nie należy, ale z uwagą i wzruszeniem, dodatkowo ze względu na oryginalny głos, doskonale słyszalny "spod" lektora polskiego. Nie wiem, jak inni użytkownicy, ale ja konserwatywnie wolę taki sposób lokalizowania filmów, zresztą sondaże pokazują, że nie jestem w tym odosobniony i większość Polaków przyznaje się do takiej preferencji, co czyni z nas społeczeństwo pod tym względem wyjątkowe, przynajmniej w tej części świata. Pewnie jakiś udział w tym zjawisku mają przyzwoici lektorzy z dobrą dykcją i warunkami głosowymi.
Film w każdym razie wart polecenia - piękny i pozbawiony sztucznego patosu wkładającego przekaz jak łopatą do głowy. Tragizm przez pryzmat losów zwykłych ludzi. Brakuje mi takich filmów w Polsce, mam wrażenie, że Polacy nie umieją kręcić filmów o wielkich i trudnych wydarzeniach. Potrafią Czesi, Niemcy (można by podać przykłady, ale to off-topic) i, jak się okazuje, nasi bratankowie. Szkoda tylko, że pora wyświetlania jak dla kretów!
Liczba postów: 106
Liczba wątków: 7
Dołączył: 20.06.2012
Jeżeli jesteśmy wyjątkowi pod względem lektorów, to jest się czym chwalić! Bardzo dobrze (może nawet jeszcze lepiej) ogląda się też filmy bez lektora, z tekstem na dole ekranu - można wtedy nieco podciągnąć się w języku danego filmu. A jak się ogląda filmy z dubbingiem? NIE OGLĄDA SIĘ! Nawet nie próbuję sobie wyobrazić np. Jeremy'ego Ironsa mówiącego po polsku głosem polskiego aktora . Dubbing można od biedy akceptować w filmach animowanych - i nigdzie więcej. A jak jest w węgierskiej telewizji - mordują sztukę dubbingiem?
Czy Polacy nie potrafią robić dobrych filmów o ważnych wydarzeniach? Może nie jest tak źle, jak pisze Orvos , ale zgodzę się, że w wymienionych krajach jest pod tym względem lepiej.
Liczba postów: 744
Liczba wątków: 16
Dołączył: 13.08.2012
Reputacja:
279
Tekst jest najlepszy, ale ... Mam płytę DVD z filmem "1956 Wolność i miłość", niestety napisy nie są zsynchronizowane z głosami aktorów, jest niewielkie przesunięcie. W przypadku rozmowy dwóch lub więcej osób utrudnia to bardzo oglądanie. Film, oczywiście mi się bardzo podoba(ł).
Liczba postów: 744
Liczba wątków: 16
Dołączył: 13.08.2012
Reputacja:
279
Jutro tj. we czwartek 18 X na kanale TVP Kultura o godz. 17.00 film Miklósa Jancsó Gwiazdy na czapkach (Csillagosok katonák) z 1967 roku, jeden z najważniejszych filmów węgierskich. Oto opinia jednego z forumowiczów filmweb Balet śmierci Wielki film, który w momencie swego pojawienia się mógł zaskakiwać. Wizja reżysera nie przystawała do obowiązującej wizji rewolucji, z apoteozą bolszewizmu, romantycznym patosem i wyrazistymi bohaterami, z którymi mógłby się utożsamić widz. Powstało kino niezwykle wyrafinowane plastycznie i nadzwyczaj sugestywne, redukujące do minimum słowo i przemawiające samym ruchem kamery, która powoli okrąża grupki ludzi i bezlitośnie wpatruje się w ich śmierć. Cały film to swoisty balet śmierci, jeden nieprzerwany krąg przemocy i nienawiści, w którym ludzie wydają się być tylko marionetkami w rękach Historii. Oto piękny i przerażający obraz świata w momencie kryzysowym, gdy można tylko zabijać i uciekać od śmierci. Trudno o lepszą ekranową wizję szaleństwa wojennego ludzkości... Naprawdę wybitny film.
Liczba postów: 744
Liczba wątków: 16
Dołączył: 13.08.2012
Reputacja:
279
26-10-2012, 13:04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-10-2012, 13:53 przez rwmagyar.)
Dzisiaj w KINO POLSKA o godz. 16.45 film "Ucieczka" polsko-węgierski, natomiast w poniedziałek w TVP KULTURA o godz. 17.00 "Świadek" dramat obyczajowy Węgry 1996, to już trzeci film węgierski na tym kanale w kolejny poniedziałek, to chyba jest jakiś cykl, nie wiem jak długo.
Tutaj coś o filmie Świadek: http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiade...lm_1969%29
Liczba postów: 391
Liczba wątków: 14
Dołączył: 31.01.2012
Reputacja:
164
(26-10-2012, 13:04)rwmagyar napisał(a): Dzisiaj w KINO POLSKA o godz. 16.45 film "Ucieczka" polsko-węgierski, natomiast w poniedziałek w TVP KULTURA o godz. 17.00 "Świadek" dramat obyczajowy Węgry 1996, to już trzeci film węgierski na tym kanale w kolejny poniedziałek, to chyba jest jakiś cykl, nie wiem jak długo.
Tutaj coś o filmie Świadek: http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiade...lm_1969%29
Film należy do klasyki komedii WRL-owskiej, można go porównać z "Jak rozpętałem..", bo bohater jest poczciwy i wszystkie przygody i wpadki zdarzają się wbrew jemu, z drugiej strony akcja dzieje się cały czas na węgierskiej wsi, więc po trosze to tacy "sami swoi". W każdym razie b.fajna komedia.
Warto dodać, że pod koniec filmu (nie pamiętam czy filmu "Tanu" czy sequelu "Megint Tanu") pojawia się wymysł węgierskiej gospodarki agrarnej, "węgierska pomarańcza" - po węg. Magyar Narancs. Tak też nazywa się jeden z poczytniejszych tygodników opiniotwórczych na Węgrzech. Czyli bezpośrednie nawiązanie. Zresztą Fidesz też ma kolory pomarańczowe i często w spotach używa(ł) pomarańczy...
Liczba postów: 480
Liczba wątków: 4
Dołączył: 31.01.2012
Reputacja:
113
Informacja na Wikipedii, do której prowadzi link, mówi, że w Świadku.
APO, tam jest chyba czeski błąd i chodzi o rok 1969, prawda? Rwmagyar? Początkowo myślałem, że tak podała naszanajlepszawświeciesześćdziesięcioletniatelewizjapubliczna, bo tam w omówieniu jest napisane, że bohater był strażnikiem wałów na Dunajcu. Ale nie - datę produkcji podali poprawnie.
|