Kuchnia węgierska - PRZEPISY
Hahaha dopiero zauwazylem, ze tam jest jest w tle symbol puszty, most przeslowy!
Pzrepis juz jest, po co sie powtarzac. I tak gotowac nie umiem.
Odpowiedz
Jeszcze o cenach naleśników
Przy szosie do Kuusamo w letniej kawiarni
[Obrazek: 357ozr4.jpg]
Obowiązuje takie menu, rok 2014, ceny w €.
[Obrazek: bfgebd.jpg]
U nas są najmniejsze i najdroższe
Odpowiedz
To jakaś kuchnia trolli, sztućce pewnie zardzewiałe, albo je się palcami? Oczko
Odpowiedz
(09-08-2016, 15:53)eplus napisał(a): To jakaś kuchnia trolli, sztućce pewnie zardzewiałe, albo je się palcami? Oczko
Wręcz przeciwnie sztućce są wypolerowane, przecież przechodzą z ust do ust a ruch jest duży. Jest wiadro z wodą ale przy takim pośpiechu, kto by zawracał sobie tym głowę. Woda ze studni z wodą podskórną czyli generalnie deszczówka a przecież deszcz jest czysty. Chyba, że jest fabryka płyt wtedy co innego. Największy zbyt na jedzenie jest jednak obok fabryki. Fabryka przy szosie itd.
Gdy staniemy tyłem do kuchni mamy taki obrazek
[Obrazek: 33kb31s.jpg]
Autorstwa tego artysty
[Obrazek: n3ouwl.jpg]
W okolicy jest dużo jezior z wodą pitną więc nie ma obaw. Chyba, że po sąsiedzku jest papiernia, to co innego. A że drzew dużo to i papierni też. Przecież każdy wykupuje ubezpieczenie unijne w razie czego. Bez obaw, ja palce wytarłem w trawę bo do studni była kolejka z dziećmi. U dzieci dodatkowo gęby do wytarcia a w trawę źle.
Odpowiedz
(09-08-2016, 17:01)Marek1953 napisał(a): [Obrazek: n3ouwl.jpg]

Hiljainen kansa - milczące osoby Zdziwiony co ich łączy z węgierską kuchnią?
PS. Fotka(i) pstryknięte 4. lipca 2014 r. w porze obiadowej Wino
Odpowiedz
(09-08-2016, 17:25)Sztasek napisał(a): Hiljainen kansa - milczące osoby Zdziwiony co ich łączy z węgierską kuchnią?
PS. Fotka(i) pstryknięte 4. lipca 2014 r. w porze obiadowej Wino
Gratuluję znajomości rzeczy, nie pozbywam zdjęć EXIFA.
Moim zdaniem, łączy je prostota i skuteczność za niewielkie pieniądze. I też nie można pogadać z bufetową.
A znajduje się tutaj
https://goo.gl/maps/Fbg1dPrSNHs
między Zatoką Botnicką a Morzem Białym, z Węgier niedaleko do Morza Czarnego.
Odpowiedz
Zmienić tytuł na "kuchnia ugrofińska" hahahahaha OczkoOczkoFlaga węgierska
Odpowiedz
(09-08-2016, 20:29)eplus napisał(a): Zmienić tytuł na "kuchnia ugrofińska" hahahahaha OczkoOczkoFlaga węgierska
Rozwaliłeś mnie, rzadko mam ochotę na konwulsyjny śmiech.
W nagrodę cennik naleśników z Polski okolice Warszawy
[Obrazek: 209su4l.jpg]
czy ktoś się domyśli kto prowadzi tę firmę?
Ponoć jadą po kosztach.
Odpowiedz
Najsmaczniejsze placki po węgiersku jadłem w zajeździe koło Popielaw. Tych z filmu Kolskiego. Gulasz jest ważny ale istotne jest też podłoże. U nas restauratorzy oszczędzają na wszystkim, nie dodają odpowiedniej ilości jajek do ciasta i stosują ziemniaki najgorszych odmian. W myśl zasady przecież to i tak się zetrze. Gradacja ząbków ostrza ścierającego ziemniaki jest też ważna. O świeżym oleju do smażenia placków nie wspominam. Wszyscy jadą na fryturze, w myśl zasady głodny wszystko zje. Teraz do dzieła i chwalić się sukcesem. Nie zapomnieć proszę o dobrej cebuli do ciasta, zwykle daje się najgorszą na zasadzie jak wyżej. O mące pszennej się nie wypowiem, zapomniałem jaką stosowałem w czasach uniesień kulinarnych.
Odpowiedz
(10-08-2016, 11:10)Marek1953 napisał(a): Najsmaczniejsze placki po węgiersku jadłem w ...

Placki po węgiersku ... Zdziwiony ... to specjał wymyslony przez Polaków.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kawa węgierska melequa 1 1,980 25-09-2014, 20:50
Ostatni post: Sztasek



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości