Mała odległość, a tak ciepło. Dlaczego tak się dzieje?
#1
Mam pytanie. Z mojego Rzeszowa - do Satu Mare jest tylko 364 km! I co? Owszem, Rzeszów na tle pozostałych miast kraju wypada jako jedne z najgorętsze miast w Polsce (bez porównania np. z północną Polski, czy chociażby środkiem itd.), to jednak przy miastach, chociażby północnych Węgier (Miszkolc, Tokaj, Nyigregyhaza - czy też południowo-wschodniej Słowacji (Trebisov, czy chociażby Vranov n/Toplą już) wypada już słabiej. Jak to jest, że np. w Satu Mare jest dzień w dzień 35, 37, 33, stopni, i tak w kółko cały czas....Ja nie mówię, bo u mnie dzisiaj było 34 stopni, a np. w innych rejonach Polski chłodniej, ale z chęcią chciałbym mieszkać w takim klimacie jak klimat węgierski, rumuński...

Może mi ktoś wytłumaczyć, że pomimo tak bliskiej odległości warunki są tak zróżnicowane? Tylko tak profesjonalnie? Dlaczego tak jest? Słyszałem taki mit, że gdyby nie byłoby Tatr, u nas też byłoby lepiej, to prawda? Czym się to różni? Błagam, bo strasznie mnie ciekawi, czemu tak blisko i gorąco,a u nas jest jak jest... Serdecznie pozdrawiam!
Odpowiedz
#2
P. Bóg tak stworzył, a człowiek nie może się nadziwić... Oczywiście, że Karpaty oddzielają krainy i chyba inaczej jest, jak zawieje od Morza Czarnego czy Śródziemnego, a inaczej, jak od Bałtyku. Oczko Mam działeczkę w Dolinie Strugu (na pewno kojarzysz rejon), a mieszkam bardziej na południe, na nizinach blisko przyszłej autostrady A4. I czasem jadę sobie na działkę, na około mgła albo ponuracka pogoda BurzaParasol, mijam przysiółek Albigowa Honie - jest tam góra zwana chyba Patryja, w każdym razie jest to pasmo znanej Ci na pewno Magdalenki - i wjeżdżam w bajeczne słońce... Dodgy! A co to za góra? Chyba 400 m npm. i 100 czy 130 względem poziomu autostrady czy Wisłoka... I teraz porównać z Karpatami... Oczko
To było wytłumaczenie nieprofesjonalne. Profesjonalnego nie udzielę, profesjonalnego na pewno bym nawet sam nie zrozumiał... Szeroki uśmiech
Odpowiedz
#3
No ale, gdzie to się robi taki klimat cieplejszy? Bo wpisuje np. ,,Turt, pogoda" i to jest w Rumunii (samiutki północ Rumunii i już jest upalnie tam dzień w dzień...) Gdzie takie coś jest i co powstrzymuje, że na Podkarpaciu tak nie ma?
Odpowiedz
#4
(24-07-2015, 15:55)grzesiuu napisał(a): No ale, gdzie to się robi taki klimat cieplejszy?
Gdzie takie coś jest i co powstrzymuje, że na Podkarpaciu tak nie ma?

Matura to za mało, aby to zrozumieć ... Szeroki uśmiech
Odpowiedz
#5
No wiem, że za Karpatami, chodziło mi czy ktoś się orientuje może gdzie jest taka mniej więcej granica pomiędzy naszym klimatem zimniejszym, a tym południowym..
.
Szastek, bardzo mily komentarz skierowany do mnie Uśmiech Dzieki Uśmiech
Odpowiedz
#6
grzesiuu - mam znajomą po meteorologii, 17 lat pracuje w zawodzie i ciągle powtarza, że zjawisk pogodowych nie da się łatwo pojąć i zrozumieć.
Sąsiad jest pszczelarzem, jego prognozy są trafniejsze niż te podawane przez "pogdynkę" Oczko .
Odpowiedz
#7
W związku z tym, że na fachową odpowiedź chyba nie ma co liczyć, to ja swoje trzy groszy dołożę. Zawsze podczas podróży wczesnowiosennej z Rzeszowa (granica krainy pagórkowatej i równin) do północnych Węgier (płasko) przez karpacką Słowację można obserwować różny stopień rozwoju wegetacji roślin. Przy czym najczęściej jest on zależny odwrotnie od wysokości ponad poziom morza. Często w okolicach Barwinka spotyka się już zapomniany lub jeszcze nie widziany śnieg. Ale temat nie o tym.
W tym roku zamiast dolnośląskiego, to Podkarpacie jest najcieplejszym regionem kraju. Gorące powietrze znad Afryki płynąc na północ omija Alpy po stronie Węgier, przewala się ponad Karpatami i zahacza wschodnie województwa Polski. Temperatury mamy niewiele niższe niż w północnych Węgrzech. Natomiast kiedy powieje chłodniejsze i wilgotniejsze powietrze z północnego zachodu, to na nizinach węgierskich jest bardziej sucho i cieplej. Podobno zasadą jest, że jak wilgotne powietrze wznosi się napotykając góry, to ochładzając się traci wilgoć w postaci deszczów.
Najważniejsze dla nas jest to, że na Wegrzech mamy bardziej gwarantowaną pogodę niż nad polskim morzem.
Odpowiedz
#8
Nie chcę zakładać nowego tematu, więc tu pytam. Czy u każdego, kto się długo opala na słońcu tworzy się rak? Druga sprawa, jak to jest, że mnie opala a nie mam czerwonej skóry, skóra mi nie schodzi itd. Dodam, że nie jestem bladej, białej karnacji, tylko takiej powiedziałbym normalnej, lekko ciemniejszej, ale naprawdę lekko. I trzecia sprawa: czy ludzie pustyni z najgorętszych miejsc świata, i nie najgorętszych (np. Włosi, Hiszpanie) też mogą z działania słońca nabawić się tego raka? Bo trochę się boję, bo spędzam całe dnie na polu Uśmiech (tak się mówi u nas Szeroki uśmiech) Pozdrawiam
Odpowiedz
#9
Grzesiu - nie jestem ciemnej karnacji, ale jestem opalony.
Sporo przebywam na słońcu w okresie wiosennym, gdy jest słonecznie i wietrznie - jak to się mówi: nie słońce, ale wiatr mnie osmala. W oresie jesiennym też sporo czasu jestem na słońcu. Nie stosuję żadnych kremów ani kosmetyków blokujących promienie UV. Latem korzystam ze słońca rano i późnym popołudniem, nie mam żadnych plam... ale zdarza mi się, że moja skóra jest zuważalnie lekko podrumieniona. Nigdy nie leżakuję, jak to się pospolicie mówi "opalam na słońcu Szeroki uśmiech " - to ludzka głupota.
Raka skóry się nie boję - nie dam się upiec promieniami słonecznymi.
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#10
No ja tak samo. Nie opalam się jakoś specjalnie - po prostu jeżdżę sporo na rowerze, chodzę po podwórku itd. Z racji, że mam sporo wolnego czasu, to dużo właśnie przebywam na polu. Jestem opalony - nie powiem, że nie i to jest ładna opalenizna. A mam takie pytanko jeszcze - ponoć osoby o bladej karnacji, jasnych włosach i jasnych oczach nie opala, albo opala bardzo słabo. Mam w rodzinie takie przypadki - karnacja biała typowo, i jakoś nic nie ciemnieje. Mówię tu o kuzynach, ciotce. A ja - nie powiem - nie jestem typem ,,południowej urody" (ciemna karnacja, włosy itd.), tylko powiedziałbym, że raczej środkowoeuropejskiej (włosy brąz, oczy - co zaskakujące zielone, karnacja lekko powyżej białej) i strasznie mnie opala. Jak to jest? Tych z ciemnymi włosami mniej opala? Bo znam wiele osób o ciemnych włosach i czarnych oczach i ich skóry są dosłownie białe (wiele przypadków). Ich bardziej opala, czy mniej bo mają więcej melaniny?
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Ukraina - dlaczego mnie tam ciągnie ? Mamut 12 972 16-01-2018, 16:58
Ostatni post: eplus



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości