Ukraina - dlaczego mnie tam ciągnie ?
#1
Przeglądając archiwa własnego kompa wybieram niektóre zdjęcia do skopiowania.
W tej postaci papierowej trafią do rodzinnego albumu te z najważniejszymi momentami.
W ubiegłym roku miałem okazję zrobić "podkowę Lwowa". Planowałem to już parę lat.
Nie był to pierwszy wyjazd na Ukrainę. Sam zastanawiam się co mnie tam znowu ciągnie?
"Podkowa Lwowa" to dotknięcie historii Polski która w czasach radosnego ustroju była pomijana. Może więc chcę nadrobić zaległości i zobaczyć miejsca które tak mocno wpisały się w nią .
Podhorce to miejscowość ok 100 km na wschód od Lwowa gdzie książęta wznieśli rezydencję w postaci zamku która miała pokazać zamożność Koniecpolskich.
[Obrazek: ABqwl2w.jpg]

Imponujący obiekt. Jako mieszkaniec Rzeszowa porównywałem go do siedziby Lubomirskich i Potockich w Łańcucie, dopóki znajoma osoba nie uzmysłowiła mi że to nie ta skala.
Podhorce to granica gdzie pogórze przechodzi w płaskie czarnoziemy, urodzajne czarnoziemy.
[Obrazek: TUhA6Z1.jpg]
.
Ci na wschodzie mieli do dyspozycji znacznie większe majątki.
To było dawniej , a dziś ?
Jak porównać stan zamku w Łańcucie i Podhorcach ?
Trzeba to zrobić osobiście, aby zrozumieć więcej, niż przekazują to kłamliwe obecnie media.
Odpowiedz
#2
Zaciekawiłeś mnie tą skalą. Czy jest rzeczywiście wielokrotnie większy od łańcuckiego?
Czy uważasz, że media fałszywie przedstawiają aktualny obraz łańcuckiego zamku?
Odpowiedz
#3
(04-01-2018, 22:11)eplus napisał(a): Zaciekawiłeś mnie tą skalą. Czy jest rzeczywiście wielokrotnie większy od łańcuckiego?
Czy uważasz, że media fałszywie przedstawiają aktualny obraz łańcuckiego zamku?
W tytule wątku sam zadałem sobie pytanie. Co tam, za wschodnią granicą znajdziemy interesującego ? Co może nas zaskoczyć ? co jest innego ?
W przypadku wspomnianego zamku sam obiekt jest porównywalny wielkością z Łańcutem.
Natomiast majątek obszarowo generował dużo większe zyski bo to były czarnoziemy.
Dzisiaj patrząc na Podhorce patrzy się na zabitą deskami budowlę na skraju ruiny.
Tutejsze media (a szerzej informacje) przekazują wykrzywiony obraz historii.
Nasze rodzime media przez dziesięciolecia unikały tematu kresów
Chcąc mieć własne zdanie warto zobaczyć to na własne oczy. Obraz upadłej wielkości i to jak jest to przez naszych sąsiadów pokazywane.
.
Gdzieś na początku XXI wieku wybrałem się do Sarospatak na basenki. Zaplanowałem trasę przez Ukrainę . Rzeszów- Krościenko- Drohobycz- Truskawiec- Wołowiec (nocleg)- Użgorod- Kisvarda- Sarospatak.
To trochę nietypowe, bo po co łączyć zwiedzanie z lenistwem?
A jednak można i warto?
Temu służy ten wpis
Odpowiedz
#4
Potocki do swojego ogródka ("Pomologia") też sprowadzał czarnoziem z Podola czy Wołynia. Niedawno widziałem odkrywkę, gdy w tym miejscu kopali pod fundamenty.
Odpowiedz
#5
(09-01-2018, 11:15)eplus napisał(a): Potocki do swojego ogródka ("Pomologia") też sprowadzał czarnoziem z Podola czy Wołynia. Niedawno widziałem odkrywkę, gdy w tym miejscu kopali pod fundamenty.

"Pany" dawniej to się umiały "bawić" Oczko Zamoyski w Kórniku miał nawet wierzbę, na której rosną do dzisiaj GRUSZKI Szeroki uśmiech (małe, ale prawdziwe, sam widziałem i mam nawet film)
Odpowiedz
#6
Ja myślę, że Potocki zrobił to po gospodarsku, a nie dla hecy.
Odpowiedz
#7
Ukraina to kraj kontrastów i sentymentów.
Kontrastów cywilizacyjnych i sentymentów pozostawionych przez działalność wielu Polaków którzy tworzyli ten region.
Zacznijmy od współczesnych kontrastów.
Zajeżdżam na stację paliw przy obwodnicy miasta rzędu powiatowego. Stacja jest nowa , posiada porządną toaletą (co u nas jeszcze nie tak dawno było rzadkością) , a także oferują wyśmienitą kawę z dobrego ekspresu.
Zadowoleni wjeżdżamy na tą obwodnicę ...... a tam coś co przypomina trakt zbombardowany w czasie wojny.
To nie są dziury w jezdni, tylko resztki asfaltu łączące miliony głębokich (lub bardzo głębokich) dziur.
Co to za obwodnica miasta ?
Jakiś czas później jechałem już przez centrum tego miasteczka , dziury też były, ale sporadycznie
...a co do sentymentów, to miasteczko to było onegdaj królewską włością nadaną królowej Bonie , o której nikt tu nie słyszał (ot !... kolejny kontrast)
Odpowiedz
#8
(09-01-2018, 22:21)Mamut napisał(a): Zajeżdżam na stację paliw przy obwodnicy miasta rzędu powiatowego. Stacja jest nowa , posiada porządną toaletą (co u nas jeszcze nie tak dawno było rzadkością) , a także oferują wyśmienitą kawę z dobrego ekspresu.
Zadowoleni wjeżdżamy na tą obwodnicę ...... a tam coś co przypomina trakt zbombardowany w czasie wojny.
To nie są dziury w jezdni, tylko resztki asfaltu łączące miliony głębokich (lub bardzo głębokich) dziur.
Co to za obwodnica miasta ?
Jakiś czas później jechałem już przez centrum tego miasteczka , dziury też były, ale sporadycznie

taki klimat wschodu! Uśmiech na ichniejszych obwodnicach czesto sa dziury, lepiej zwykle jezdzic przez miasto (jesli mowimy o miejscowosciach tej wielkosci). Jakie to miasteczko? bo ta obwodnica mnie zaciekawila! Uśmiech
Odpowiedz
#9
(10-01-2018, 19:08)Simon napisał(a): (...) Jakie to miasteczko? bo ta obwodnica mnie zaciekawila! Uśmiech
Królewskie miasto Sambor.
Kilka kilometrów od tegoż miasteczka leżą Kulczyce, wioska której właścicielem był Kulczycki. Gość z niesamowitym życiorysem. Mimo że żył dawno temu lubiał podróżować.
Pół życia spędził w Turcji gdzie nauczył się ichniego języka i tamtejszych zwyczajów.
Jednak gdy Turcy ruszyli na Wiedeń wrócił do Polski i służył Sobieskiemu, który szedł z odsieczą. Wielce się zasłużył w bitwie zdobywając bezcenne wiadomości z tureckiego obozu, toteż po zwycięstwie wezwał go król i zapytał : co chce otrzymać za swe zasługi.
-Wezmę Panie tą paszę zdobytą w obozie tureckim - odrzekł
W rzeczywistości nie była to pasza tylko kawa , wówczas jeszcze nie znana w Europie.
Kawy było dużo i Kulczycki otworzył pierwszą w Europie kawiarnię, (dokładnie we Wiedniu, gdzie do dziś stoi jego pomnik)
A co dzisiaj jest w Kulczycach ?
Znajdziemy tam mini muzeum poświęcone tej nietuzinkowej osobie i dowiemy się ze zdziwieniem , że Kulczycki był ....... Ukraińcem !
Odpowiedz
#10
Ja w 2010 r. jechałem tą drogą, ale fragment na zdjęciu to chyba bliżej Krościenka. A obwodnica Sambora to była droga tłuczniowa bez asfaltu, też jechałem i się dziwiłem, już mi się nie chciało zawracać.

[Obrazek: a1a1a33d92556067.jpg]
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Mała odległość, a tak ciepło. Dlaczego tak się dzieje? grzesiuu 29 11,081 26-12-2015, 18:34
Ostatni post: eplus
  Ukraina - Zakarpacie Sztasek 11 7,431 04-07-2015, 19:41
Ostatni post: Sztasek
  Neapol :) Byliście kiedyś tam? grzesiuu 19 6,783 17-06-2015, 18:50
Ostatni post: Simon
  Rumunia - byliście tam kiedyś? grzesiuu 11 5,702 06-01-2015, 1:39
Ostatni post: Simon



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości