12-09-2025, 9:25
Minister uznał, że jest najlepszym kandydatem.
Tak właśnie odpowiedział sekretarz stanu w MSZ, Levente Magyar, Bertalanowi Tóthowi (MSZP), który pytał, na jakiej podstawie jego przełożony, Péter Szijjártó, zdecydował o obsadzeniu stanowiska pierwszego radcy ambasady Węgier w Londynie.
Wcześniej portal Válasz Online pisał, że były ksiądz diecezji Szombathely, którego biskupie ambicje zostały zablokowane, mimo braku przygotowania i doświadczenia, został zastępcą szefa jednej z najważniejszych węgierskich placówek dyplomatycznych. Źródła dyplomatyczne portalu określiły błyskawiczną karierę Norberta Németha jako bezprecedensową. Z odpowiedzi Levente Magyara wynika jednak, że wystarczyło to, iż Németh Norbert często określał swoją relację z Péterem Szijjártó jako przyjacielską. Decyzja ta wywołała jednak ogromne napięcia w resorcie.
Stało się już niemal normą, że stanowiska ambasadorów zajmują czasem „odstawieni na boczny tor” lub dopiero przygotowywani politycy, osoby bez odpowiednich kompetencji, ale bliskie partiom, albo biznesmeni. (…) Jednak funkcja pierwszego radcy to teoretycznie szczyt kariery dyplomatycznej. Jeśli minister spraw zagranicznych chce wysłać sygnał, że można tam dotrzeć bez przygotowania, studiów międzynarodowych, doświadczenia i praktyki w ambasadach – i liczą się wyłącznie zasługi publiczne oraz przyjaźnie – to mamy do czynienia z całkowitym załamaniem systemu wartości – powiedział jeden z informatorów Válasz Online.
Na stanowisko zastępcy szefa misji w Londynie był wcześniej wyznaczony kandydat z korpusu dyplomatycznego, ale został odsunięty. Portal bezskutecznie próbował skontaktować się z Péterem Szijjártó, ambasadorem Ferencem Kuminem i Norbertem Némethem. Jednocześnie znajomi byłego księdza stwierdzili, że od dawna cieszy się „respektem” w kręgach rządowych Kilka lat temu otrzymał państwowe odznaczenie – Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi Węgier.
Bertalan Tóth również bezskutecznie pytał ministra Szijjártó:
Czy rzeczywiście nie są potrzebne wcześniejsze studia i lata pracy w dyplomacji, aby ktoś mógł w pełni wykonywać obowiązki zastępcy szefa ambasady?
Czy charakterystyczne dla węgierskiej dyplomacji jest to, że stanowisko uznawane za szczyt kariery zawodowej zajmują osoby bez wykształcenia kierunkowego i doświadczenia w tej dziedzinie?
Źródło: György Farkas 24.hu
Tak właśnie odpowiedział sekretarz stanu w MSZ, Levente Magyar, Bertalanowi Tóthowi (MSZP), który pytał, na jakiej podstawie jego przełożony, Péter Szijjártó, zdecydował o obsadzeniu stanowiska pierwszego radcy ambasady Węgier w Londynie.
Wcześniej portal Válasz Online pisał, że były ksiądz diecezji Szombathely, którego biskupie ambicje zostały zablokowane, mimo braku przygotowania i doświadczenia, został zastępcą szefa jednej z najważniejszych węgierskich placówek dyplomatycznych. Źródła dyplomatyczne portalu określiły błyskawiczną karierę Norberta Németha jako bezprecedensową. Z odpowiedzi Levente Magyara wynika jednak, że wystarczyło to, iż Németh Norbert często określał swoją relację z Péterem Szijjártó jako przyjacielską. Decyzja ta wywołała jednak ogromne napięcia w resorcie.
Stało się już niemal normą, że stanowiska ambasadorów zajmują czasem „odstawieni na boczny tor” lub dopiero przygotowywani politycy, osoby bez odpowiednich kompetencji, ale bliskie partiom, albo biznesmeni. (…) Jednak funkcja pierwszego radcy to teoretycznie szczyt kariery dyplomatycznej. Jeśli minister spraw zagranicznych chce wysłać sygnał, że można tam dotrzeć bez przygotowania, studiów międzynarodowych, doświadczenia i praktyki w ambasadach – i liczą się wyłącznie zasługi publiczne oraz przyjaźnie – to mamy do czynienia z całkowitym załamaniem systemu wartości – powiedział jeden z informatorów Válasz Online.
Na stanowisko zastępcy szefa misji w Londynie był wcześniej wyznaczony kandydat z korpusu dyplomatycznego, ale został odsunięty. Portal bezskutecznie próbował skontaktować się z Péterem Szijjártó, ambasadorem Ferencem Kuminem i Norbertem Némethem. Jednocześnie znajomi byłego księdza stwierdzili, że od dawna cieszy się „respektem” w kręgach rządowych Kilka lat temu otrzymał państwowe odznaczenie – Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi Węgier.
Bertalan Tóth również bezskutecznie pytał ministra Szijjártó:
Czy rzeczywiście nie są potrzebne wcześniejsze studia i lata pracy w dyplomacji, aby ktoś mógł w pełni wykonywać obowiązki zastępcy szefa ambasady?
Czy charakterystyczne dla węgierskiej dyplomacji jest to, że stanowisko uznawane za szczyt kariery zawodowej zajmują osoby bez wykształcenia kierunkowego i doświadczenia w tej dziedzinie?
Źródło: György Farkas 24.hu
