Południe: Szeged / Segedyn
#91
(18-08-2014, 17:40)Ribizli napisał(a): Post:#86 > Na Rákoczi tér ... stanął ... bardzo wymowny pomnik. ... Składa on hołd Węgrom, którzy zimą 1943 roku zginęli w walce o Stalingrad. W zakolu Donu ponieśli drastyczną klęskę. Słabo uzbrojeni i nieprzygotowani na rosyjskie zimy zostali rozbici. Straty w ciągu 12 dni walk wyniosły 105 085 tys. żołnierzy (zabici, ranni i wzięci do niewoli). Z frontu wschodniego nie wróciło do domu ok. 20 tys. żołnierzy z komitatu Csongrád, w tym 3 tys. mieszkańców Segedynu.

Podobnych pomników jest wiele, Węgrzy określają je jako "Hősi emlékművek".
Na tablicy, zawierajacej imiona i nazwiska poległych, zaginionych na polu walki, nigdy nie powróconych do domu, umieszczonej na postumencie - w niejednym węgierskim mieście, nawet i w niewielkich wioskach - można przeczytać: "az első és a második világ háborúban elesett, eltűnt hősek és áldozatok emlékére".

!

Każda epoka ma swoich Bohaterów.
Odpowiedz
#92
Ribizli: dobrze, że napisałaś trochę o tym mieście Uśmiech

Dorzucę parę zdań od siebie: miejscowość jest piękna - nie czuje się w ogóle wielkomiejskiego klimatu (a to 3. miasto Węgier) Uśmiech
Ale oczywiście największy atut to bliskość Serbii (piękna Subotica/Szabadka) i Rumunii (Arad i trochę bardziej odległe góry)! Szeroki uśmiech
Odpowiedz
#93
Ze wszystkich miast węgierskich tylko Budapeszt jest miastem wielkomiejskim. Wszystkie inne zdecydowanie mają charakter prowincjonalny. Nie piszę tego w znaczeniu perjoratywnym, wręcz przeciwnie. Kocham węgierską prowincję!
Odpowiedz
#94
(12-10-2014, 13:24)Ribizli napisał(a): Ze wszystkich miast węgierskich tylko Budapeszt jest miastem wielkomiejskim. Wszystkie inne zdecydowanie mają charakter prowincjonalny. Nie piszę tego w znaczeniu perjoratywnym, wręcz przeciwnie. Kocham węgierską prowincję!

No, nie jesteś jedyna Uśmiech. Węgierska prowincja jest świetna! Oczko - no, może jeszcze wybrzeża Balatonu mają nieco wielkomiejskości (ale to bardzo turystyczny teren, nie czuje się prowincji Smutek ).
Odpowiedz
#95
Napiszę jeszcze o jednym placu w Szegedzie. Może nie ma tam wiele do oglądania, ale jest to bardzo uczęszczane i tętniące życiem miejsce: Mars tér. Nazwa pochodzi od imienia rzymskiego boga wojny Marsa (podobnie jak w Paryżu Pole Marsowe). W czasach komuny zmieniono ostatnią literkę i nazywał się Marx tér. Potem powrócił do oryginalnej nazwy, chociaż mieszkańcom często się myli i raz nazywają go Marx térem a raz Mars térem. Jak go zwał, tak go zwał, w każdym bądź razie miejsce to od zawsze było używane jako targ. Najpierw handlowano tu zbożem i zwierzętami, później było tu pełno straganów sprzedających warzywa, owoce i liczne przysmaki (sült kolbász, langosze wszelkiej maści itp.), a także miejsce, gdzie można było kupić wszystko od kosmetyków po ubrania włącznie czyli tzw. mydło i powidło. Teraz stoi tu elegancka hala targowa. Również na tym placu znajduje się dworzec autobusowy, z którego można wyruszyć do innych miejscowości węgierskich a także pobliskiej Serbii. Na zachodniej stronie placu znajduje się znane na całych Węgrzech więzienie o nazwie Csillagbörtön (csillag-gwiazda, börtön-więzienie). Nazwę swą zawdzięcza budowli w kształcie gwiazdy, która miała służyć lepszej obserwacji więźniów. Więzienie to zostało wybudowane 130 lat temu i wtedy uchodziło za jedno z najbardziej nowoczesnych. Architektem był Gyula Wagner, który wyspecjalizował się w projektowaniu więzień i w ogóle budynków związanych z sądownictwem na terenie wielkich Węgier. Przez więzienie w Szegedzie przewinęło się wielu ciężkich kryminalistów, ale także więźniów politycznych (komuniści w okresie miedzywojennym i więźniowie okresu stalinowskiego, a takze powstańcy 1956 roku), o czym informuje tablica pamiątkowa przy głównym wejściu. Dzisiaj jest zarezerwowane głównie dla zatwardziałych kryminalistów odsiadujących długoletnie wyroki. Podobno jest bardzo dobrze strzeżone i trudno z niego uciec (ostatnia ucieczka w 1991 roku). Na zdjęciu poniżej główny budynek więzienia.
[Obrazek: 2mrsdp3.jpg]
Odpowiedz
#96
Ribizli - dzięki za wyczerpujące informacje (czekam na więcej! Szeged jest pięknym miastem.) Uśmiech
Odpowiedz
#97
Simon: myślę, że temat Szegedu został już wyczerpany. Wszystkie główne atrakcje tego miasta zostały już opisane i więcej! Jeśli ktoś z forumowiczów zawita do Szegedu, to będzie wiedział, co jest warte obejrzenia w tym mieście i gdzie to znaleźć. Pewnie mogłabym jeszcze napisać o kilku rzeczach, ale wykraczają one znacznie poza ramy tego forum.
Odpowiedz
#98
Jeśli jakaś nowa atrakcja się pojawi - prosimy trzymać rękę na pulsie! Oczko
Odpowiedz
#99
eplus: będę trzymać rękę na pulsie, a także oko i ucho! Jeszcze napiszę o jednej atrakcji, specjalnie dla Ciebie! Mianowicie w katedrze po prawej stronie ołtarza znajduje się popiersie naszego rodaka, Jana Pawła II. Jest to solidna rzeźba z brązu. Pamiętam, że jak ją zobaczyłam po raz pierwszy, to musiałam przeczytać podpis pod popiersiem, bo nie byłam pewna kogo obrazuje. Niby podobny, ale... Rzeźba nie spodobała mi się: oczodoły głęboko osadzone, podobieństwo do JPII znikome. Potem wyczytałam, że nie tylko mnie się nie podobała. Podobno wzbudzała wiele kontrowersji od pierwszego dnia po odsłonięciu. Źle została oceniona przez lokalnych rzeźbiarzy, którzy bardzo krytykowali szczegóły anatomiczne (za duże, nieforemne uszy, za krótka szyja, za niskie czoło w porównaniu do dużej twarzy itd.). Zarzutów było dużo, była nawet mowa o obrazie uczuć religijnych Zdziwiony.Uważali, że rzeźba nie nadaje się do kościoła, a raczej gdzieś w mało uczęszczane, prywatne miejsce. Okazało się, że rzeźba zostala wykonana przez lekarza, rzeźbiarza-amatora, który jest znany głównie z rzeźb-karykatur! Wykonał ją 10 lat przed śmiercią papieża, a po jego śmierci podarował rzeźbę Kościołowi i biskup (niekoniecznie znawca sztuki) postanowił umieścić ją w katedrze. Jak będziecie w Szegedzie, na pewno odwiedzicie katedrę jako główną atrakcję Szegedu (otwarta codziennie od rana do późnego wieczora). Pamiętajcie obejrzeć Jánosa Fadrusza/Chrystusa na krzyżu i Madonnę w pantofelkach segedyńskich. No i oczywiście popiersie JPII jeśli jeszcze będzie tam stało...Oceńcie sami:
[Obrazek: 2cgljq1.jpg]
Odpowiedz
No to teraz pozostaje mu skarykaturować Mahometa! Oczko Ciekawe, jakie gość miał intencje, bo jak wyszło - to widać. Ale każdy m prawo do swojej wizji, gdyby tak nie było, to skazani bylibyśmy na skan laserowy i kopię wydrukowaną na drukarce 3D, jedyną słuszną. Oczko
Dzięki! Zastanawiałem się jeszcze, jak na węgierski tłumaczy się idiom "trzymać rękę na pulsie". Oczko
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Południe: Hódmezővásárhely Ribizli 18 8,380 29-11-2014, 21:38
Ostatni post: Sztasek
Smile Segedyn - gdzie w pobliżu baseny termalne? Korwin 3 4,209 19-08-2014, 23:03
Ostatni post: Ribizli
  Południe: Makó Ribizli 14 8,351 19-08-2014, 10:22
Ostatni post: Ribizli



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości