11-04-2026, 11:57
Oto tłumaczenie automatyczne artykułu w portalu meduza. ( link do źródła)
---
„Nawet przy naszym wsparciu nic nie byli w stanie zrobić”. Na Kremlu, jak ustaliła Meduza, dopuszczają porażkę partii Orbána w wyborach**
Władze Rosja dopuszczają, że partia urzędującego premiera Węgier Viktor Orbán – „Fidesz” – poniesie porażkę w wyborach zaplanowanych na 12 kwietnia. Poinformowały o tym Meduzę dwa źródła zbliżone do bloku politycznego administracji prezydenta.
„Początkowo były nadzieje, że Orbán i jego specjaliści od kampanii będą w stanie odwrócić sytuację i wygrać [wybory] z list partyjnych. Potem za pożądany scenariusz uznawano zwycięstwo dzięki jednomandatowym okręgom. Teraz [na Kremlu] dopuszcza się, że i to się nie uda” – powiedział jeden z rozmówców Meduzy.
Dzienniki Financial Times oraz The Washington Post wcześniej informowały, że Rosja aktywnie próbuje pomóc partii Viktora Orbána wygrać wybory. Według zachodnich mediów administracja prezydenta Federacji Rosyjskiej zatwierdziła plan poprawy notowań „Fideszu”, opracowany przez technologów politycznych z Agencji Projektów Społecznych (ASP) Ilji Gambaszydze.
Plan ten – jak informowano – przewidywał promowanie w mediach społecznościowych wizerunku Orbána jako „silnego lidera mającego przyjaciół na całym świecie”, a także „ataki informacyjne” na jego głównych rywali – partię „Tisza” kierowaną przez Péter Magyar. W szczególności proponowano przedstawiać Magyara jako „zabawkę UE” – pisały Financial Times i The Washington Post.
Ambasada Rosji twierdzi, że Rosja nie ingeruje w kampanię wyborczą na Węgrzech, a Kreml nazwał publikację Financial Times „fałszywką”.
Jeden z rozmówców Meduzy zaznaczył, że „oczywiście nie ma żadnego bezpośredniego kierowania kampanią Orbána z administracji prezydenta, ale istnieje ‘wsparcie’ w kampanii w mediach społecznościowych”.
Rozmówca Meduzy oraz technolog polityczny współpracujący z Kremlem stwierdzili, że ewentualna porażka partii Orbána zostanie przedstawiona w kontrolowanych przez władzę rosyjskich mediach jako „kolorowa rewolucja” przeprowadzona przez Unia Europejska.
Dla Władimira Putina za przegraną zostanie obwiniony sam Orbán i jego zespół. „Nawet przy naszym wsparciu nic nie byli w stanie zrobić” – powiedział jeden z rozmówców Meduzy.
Partia „Fidesz” Viktora Orbána, uznawanego za jednego z głównych sojuszników rosyjskiego prezydenta w Europie, według ostatnich sondaży opinii publicznej ustępuje popularnością partii „Tisza” Pétera Magyara. Jednak znaczna część wyborców deklaruje, że jeszcze nie zdecydowała, na kogo zagłosuje 12 kwietnia.
Poparcia Viktorowi Orbánowi publicznie udzielił prezydent USA Donald Trump. Nazwał on urzędującego premiera Węgier „prawdziwym przyjacielem, wojownikiem i zwycięzcą”. W kwietniu na Węgrzech z wizytą przebywał wiceprezydent USA J. D. Vance, co również zostało odebrane jako sygnał wsparcia ze strony Białego Domu.
---
„Nawet przy naszym wsparciu nic nie byli w stanie zrobić”. Na Kremlu, jak ustaliła Meduza, dopuszczają porażkę partii Orbána w wyborach**
Władze Rosja dopuszczają, że partia urzędującego premiera Węgier Viktor Orbán – „Fidesz” – poniesie porażkę w wyborach zaplanowanych na 12 kwietnia. Poinformowały o tym Meduzę dwa źródła zbliżone do bloku politycznego administracji prezydenta.
„Początkowo były nadzieje, że Orbán i jego specjaliści od kampanii będą w stanie odwrócić sytuację i wygrać [wybory] z list partyjnych. Potem za pożądany scenariusz uznawano zwycięstwo dzięki jednomandatowym okręgom. Teraz [na Kremlu] dopuszcza się, że i to się nie uda” – powiedział jeden z rozmówców Meduzy.
Dzienniki Financial Times oraz The Washington Post wcześniej informowały, że Rosja aktywnie próbuje pomóc partii Viktora Orbána wygrać wybory. Według zachodnich mediów administracja prezydenta Federacji Rosyjskiej zatwierdziła plan poprawy notowań „Fideszu”, opracowany przez technologów politycznych z Agencji Projektów Społecznych (ASP) Ilji Gambaszydze.
Plan ten – jak informowano – przewidywał promowanie w mediach społecznościowych wizerunku Orbána jako „silnego lidera mającego przyjaciół na całym świecie”, a także „ataki informacyjne” na jego głównych rywali – partię „Tisza” kierowaną przez Péter Magyar. W szczególności proponowano przedstawiać Magyara jako „zabawkę UE” – pisały Financial Times i The Washington Post.
Ambasada Rosji twierdzi, że Rosja nie ingeruje w kampanię wyborczą na Węgrzech, a Kreml nazwał publikację Financial Times „fałszywką”.
Jeden z rozmówców Meduzy zaznaczył, że „oczywiście nie ma żadnego bezpośredniego kierowania kampanią Orbána z administracji prezydenta, ale istnieje ‘wsparcie’ w kampanii w mediach społecznościowych”.
Rozmówca Meduzy oraz technolog polityczny współpracujący z Kremlem stwierdzili, że ewentualna porażka partii Orbána zostanie przedstawiona w kontrolowanych przez władzę rosyjskich mediach jako „kolorowa rewolucja” przeprowadzona przez Unia Europejska.
Dla Władimira Putina za przegraną zostanie obwiniony sam Orbán i jego zespół. „Nawet przy naszym wsparciu nic nie byli w stanie zrobić” – powiedział jeden z rozmówców Meduzy.
Partia „Fidesz” Viktora Orbána, uznawanego za jednego z głównych sojuszników rosyjskiego prezydenta w Europie, według ostatnich sondaży opinii publicznej ustępuje popularnością partii „Tisza” Pétera Magyara. Jednak znaczna część wyborców deklaruje, że jeszcze nie zdecydowała, na kogo zagłosuje 12 kwietnia.
Poparcia Viktorowi Orbánowi publicznie udzielił prezydent USA Donald Trump. Nazwał on urzędującego premiera Węgier „prawdziwym przyjacielem, wojownikiem i zwycięzcą”. W kwietniu na Węgrzech z wizytą przebywał wiceprezydent USA J. D. Vance, co również zostało odebrane jako sygnał wsparcia ze strony Białego Domu.
