Cały bezsens tej kontroli polega na tym, że jadąc do tej samej Wenecji z Chorwacji, tylko autem przez Słowenię, mogłem wwieźć cokolwiek, bo kontrola sprowadziła się tylko do okazania dowodów osobistych.
: Przy powrocie do Chorwacji było jeszcze ciekawiej, bo na 5 osób w samochodzie, sprawdzono tylko dwa "męskie" dowody osobiste .
.
.
: Przy powrocie do Chorwacji było jeszcze ciekawiej, bo na 5 osób w samochodzie, sprawdzono tylko dwa "męskie" dowody osobiste .
.
.
