Rumunia
#61
(03-10-2017, 22:43)oldman58 napisał(a): Ja w tym roku zauważyłem bardziej irracjonalne działanie: w Chorwacji (Poreć) pobieżna kontrola dokumentów (dowód osobisty) i w Wenecji podobna ale dokładniejsza, natomiast przy wyjeździe z Wenecji "lotniskowa" procedura z prześwietlaniem bagaży

Moim zdaniem tez bez sensu: jak juz, to przy wjezdzie do IT powinna byc bardziej szczegolowa kontrola. Natomiast przy wyjezdzie pobiezna - a nie na odwrot...
Odpowiedz
#62
Cały bezsens tej kontroli polega na tym, że jadąc do tej samej Wenecji z Chorwacji, tylko autem przez Słowenię, mogłem wwieźć cokolwiek, bo kontrola sprowadziła się tylko do okazania dowodów osobistych.Szeroki uśmiech: Przy powrocie do Chorwacji było jeszcze ciekawiej, bo na 5 osób w samochodzie, sprawdzono tylko dwa "męskie" dowody osobiste .Szeroki uśmiech .Szeroki uśmiech .Szeroki uśmiech
Odpowiedz
#63
(04-10-2017, 20:33)eplus napisał(a): Barcelona to potężny ośrodek przemysłowy, dałaby sobie radę.

już widzę, jak wszyscy restauratorzy, hotelarze, przewodnicy itp. rwą się do roboty na taśmie albo przy innych maszynach Szeroki uśmiech

Cytat:A czemu mieliby ci celnicy zwątpić po zobaczeniu butów? Mam nadzieję, że nie z powodu zapachu.
dość często na górę bagażnika daję mokre albo brudne gacie i to trochę zniechęca to szperania po torbach Szeroki uśmiech
Odpowiedz
#64
(04-10-2017, 21:58)Pudelek napisał(a): [już widzę, jak wszyscy restauratorzy, hotelarze, przewodnicy itp. rwą się do roboty na taśmie albo przy innych maszynach Szeroki uśmiech
Nie byłoby takiej potrzeby, ostatnio przyjęli dużo śniadych inżynierów. I piorunotechników czy jakoś tak...
Szeroki uśmiechSzeroki uśmiech
Odpowiedz
#65
(26-09-2017, 19:38)tkoko napisał(a):
(24-09-2017, 20:29)Pudelek napisał(a): Na szczęście Rumunii zazwyczaj tak nie trzepią jak np. Chorwaci, choć na głównych przejściach z Węgrami można stracić trochę czasu...

Musisz mieć bardzo "podejrzany" wygląd Oczko. Od 2009r 30 razy przekraczałem Chorwacką granicę (8 razy z Węgrami), i w tym czasie, tylko raz kazano mi otworzyć bagażnik (2009r). Raz pytali mnie czy przewożę "puszki" (dla "niekumatych" broń) i raz pytali o alkohol. Irracjonalną kontrolę miałem tylko przy wycieczce z Umagu do Wenecji (statkiem). W Chorwacji weszliśmy na statek tylko za okazaniem biletów (na marginesie; można je kupić tylko gdy ma się aktualne zameldowanie Smutek). Na miejscu (w Wenecji) okazało się że będzie kontrola jak na lotnisku przy wejściu do samolotu Szeroki uśmiech (Nie można było mieć nawet nożyczek do paznokci).
Żeby było weselej 2-3 razy przejechałem granicę Chorwacką w Neum bez żadnej kontroli (padło tylko pytanie skąd jesteśmy). Również wracając z Rumuni w 2008r przejechaliśmy granicę tak jakby Rumunia była w Schengen (pogranicznik nawet nie zajrzał do samochodu Uśmiech.

Na koniec jeszcze jedna informacja/ostrzeżenie dla Jolciaa171.
Rumunia, to kraina niedźwiedzi.
http://karpaty.travel.pl/niedzwiedzie-ka...umunskich/
i można je spotkać nawet w ośrodkach/miasteczkach turystycznych, w tym w Sinaii (odpowiednik naszej Wisły/Szczyrku/Zakopanego). Pół biedy jak się o tym wie przed wyjazdem. Gorzej jak się przyjedzie o 5 rano znad Morza Czarnego, i wejdzie do połowy parku zamkowego bez świadomości że można tu spotkać niedźwiedzia. Dopiero zainteresowanie się którąś z kolei kartką na drzewie, z informacją o niedźwiedziach, uświadamia niebezpieczeństwo. Szeroki uśmiech

https://www.youtube.com/watch?v=iBHMzlc1qCo

Serio? Szeroki uśmiech to troszkę się przestraszyłam Szeroki uśmiech postaram się przygotować dość dobrze przed tym wyjazdem Uśmiech
Odpowiedz
#66
(05-10-2017, 8:44)jolciaa171 napisał(a): ...Serio? Szeroki uśmiech to troszkę się przestraszyłam Szeroki uśmiech postaram się przygotować dość dobrze przed tym wyjazdem Uśmiech

Tak na poważnie, to kilka miesięcy po moim wyjeździe, zgiął w okolicach Sinai, zaatakowany przez niedźwiedzia Polak, który tam biwakował. Dwa lata wcześniej ten sam los spotkał amerykankę. Ponieważ w Rumuni można biwakować w zasadzie w dowolnym miejscu, to świadomość potencjalnego zagrożenia jest, moim zdaniem, istotna. Oczko Trzeba mieć świadomość, że w przeciwieństwie do naszych "udomowionych" tatrzańskich misiów, rumuńskie misie są strzelane, straszone, itd. więc ich zachowanie bywa bardziej agresywne. Uśmiech
Odpowiedz
#67
A propos Rumuni, ale trochę na temat, otóż ostatnio widziałem kilka busów wypełnionych osobami jakby z Rumuni w okolicy Dukli i Jaślisk. (w bok od drogi Dukla - Barwinek)
Może to nie było aż tak dziwne, dopóki nie rozmawiałem z miescowymi.
Otóż w tym roku wyjątkowo obficie pojawiły się w lasach grzyby,również w tych okolicach.
Rumuni przyjeżdzają na zbieranie grzybów. Wynajmują mieszkania w blokach PGR-owskich i intensywnie czeszą lasy.
Spotykałem ich samochody przez 3 kolejne dni, więc jest coś na rzeczy.....ale, ale .. jeśli Polacy jeżdżą na borówki do Szwecji, to dlaczego Rumuni nie mogli by przyjeżdżać do Polski na grzyby ...?
Odpowiedz
#68
Czy te osoby jakby z Rumunii - rozumiem, że tacy bardziej opaleni - przypadkiem nie przybyły zza najbliższej granicy, czyli ze Słowacji? Oczko
Odpowiedz
#69
Spotykał ich samochody... Więc raczej rumuńscy Cyganie albo Rumuni.
Odpowiedz
#70
jak myślicie, czy Rumunia jest w miarę w porządku krajem do zwiedzania go autostopem? Z tego co słyszałam bywa tam niebezpiecznie zwłaszcza dla dziewczyn, ale bardzo chciałabym zobaczyć ten kraj. Polecicie może jakieś bezpieczniejsze regiony?
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Rumunia - byliście tam kiedyś? grzesiuu 11 5,322 06-01-2015, 1:39
Ostatni post: Simon



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości