Słowacja
#1
Nie ma wątku o Słowacji Zdziwiony

Słowacja przez forumowiczów Forum Węgierskiego pewnie często jest nieco zapomnianym, żeby nie powiedzieć niedocenianym, miejscem na spędzenie wolnego czasu i pewnie dość często, ze względu na swoje położenie, jest traktowana jako kawałek lądu między Polską a Węgrami, który trzeba jakoś przebyć, żeby dostać się do krainy wód, wina i gulaszu.

Dla mnie przygoda ze Słowacją zaczęła się w latach licealnych od, sam już nie pamiętam, Tatr albo Beskidów Orawskich, po czym przez długi czas koncentrowała się właśnie na regionach bliższego lub dalszego pogranicza polsko-słowackiego. Natomiast obecnie, już po zasmakowaniu Węgier, słowackie atrakcje dzielę na dwie kategorie - te, które wymagają dłuższego obcowania i takie, które "robi się" przejazdem do Madziarów.

Dłuższego pobytu wymagają:
1. Wysokie Tatry - piękne, wielkie, majestatyczne, szczególnie polecam malownicze stawy (Szczyrbskie i Popradske pl., Zelene pl., 5 Stawów Spiskich), niezbyt wymagający (jak na tatrzańskie warunki) i bardzo malowniczy szlak, Tatrzańską Magistralę, dol. Staroleśną i Wielicką i najłatwiejszą (chociażnie najtańszą) atrakcję, wjazd kolejką na Łomnicę
2. Zachodnie Tatry - przede wszystkim Rohacze [nie byłem, mam w planach]
3. Niskie Tatry - w porównaniu do Tatr Wysokich i Zachodnich to góry bardziej spokojne, "bieszczadzkie" w odbiorze, główna grań znajduje się zdecydowanie powyżej granicy lasu, więc widoki są przednie
4. Słowacki Raj - wąwozy, stupanki, drabinki [nie byłem, mam w planach]
5. Choczańskie Wierchy [nie byłem, mam w planach]

Inny charakter mają miejsca z kategorii "po drodze" - przede wszystkim można je poznać/zaliczyć w ciągu kilku godzin, maksymalnie jednego dnia. Podzielę się tutaj moimi typami:
1. Bratysława - Hlavné námestie, zamek, ruiny zamku Devin, katedra św. Marcina, niebieski kościół, nowy most z restauracją/punktem widokowym UFO
2. "Orawski Zamek"
3. ruiny zamku Levice
4. Góry Wyhorlat, jezioro Morskie Oko i najciekawsze szczyty: Vihorlat (1076), Sniński Kamień (1005)
... i pewnie następne kilkadziesiąt godnych polecenia miejsc, których nie miałem okazji zobaczyć, lub które umknęły mi z pamięci.
Odpowiedz
#2
Niestety, Słowacja jest traktowana przed dużo osób jako kraj tranzytowy, a to piękne państwo Uśmiech
Jeszcze gorszą rzeczą jest traktowanie Węgier jako tranzytu (ale u naszych forumowiczów to chyba nie występuje? Oczko)
Sam byłem kilka razy i moim zdaniem:
Dłuższego pobytu wymaga:
1. Donovaly i narty w okolicach Rużomberoka+Bachledova Dolina
2. Tatry (całe!)
3. Słowacki Kras (może się uda...)
4. Bańska Bystrzyca
5. Termy (Besenova/Tatralandia)
Przejazdem można zaliczyć:
1. Poprad
2. Orawę
3. Cygańskie wioski (trasa Poprad-Rożnawa), (mam w planach)
4. Jak przedmówca, Orawski Zamek.

Ogólnie - moim zdaniem warto połączyć wycieczkę na Flaga węgierska ze Słowacją, bo myślę, że oba to piękne kraje (przekonam się niedługo) Uśmiech
Odpowiedz
#3
Dodam Koszyce,
Odpowiedz
#4
A ja piękną Nitrę z fantastycznym zamkiem
Odpowiedz
#5
Mój poprzedni post, tak krótki i z błędem, to wina wina Św. Stefana, w którym prawie widać dno.
Cytat:Niestety, Słowacja jest traktowana przed dużo osób jako kraj tranzytowy, a to piękne państwo
Tak każe pan Varga. Szeroki uśmiech
Cytat:Jeszcze gorszą rzeczą jest traktowanie Węgier jako tranzytu ...
Cro-maniacy mogą sobie ponarzekać - tranzyt nie 100, ale jakieś 700km. Szeroki uśmiech

Do rzeczy - moja ekipa zdobywa Chopok w 2003 roku:
[Obrazek: 8d47811b89b2ca78.jpg]

Słowacki Raj (tam byłem Szeroki uśmiech ), 2006:
[Obrazek: 08f2249cce5a71d8.jpg]

Jaskinie w Dolinie Demianowskiej koło Liptowskiego Mikulasza:
[Obrazek: 09d11bb3a79fa280.jpg]

Koszyce - dom św. Elżbiety (węgierskiej) z żabiej perspektywy:
[Obrazek: c25e595746b16abb.jpg]
Odpowiedz
#6
baseny termalne na słowacji są świetne Szeroki uśmiech
Odpowiedz
#7
Herliansky gejzir w niedzielne popołudnie oczywiście był nieczynny. Na stronie gminy czy też wsi są awizowane kolejne erupcje tego odwiertu (co około 35 godzin).

[Obrazek: 8e1aee79445f001e.jpg]

Nie wolno się kąpać, zresztą woda jest zimna.

[Obrazek: d965683fb0a28a81.jpg]
Odpowiedz
#8
W drodze na Węgry zatrzymałem się w Rajeckich Teplicach k/Zyliny, zaliczyłem Afrodytę (bez skojarzeń proszę :-) ).
Cały obiekt to szczyt kiczu, nie wiem kto mógł coś tak okropnego wybudować w tak ładnej okolicy.
Na dodatek wstęp koszmarnie drogi: 19 EUR za 2 godziny.
Musiałem tu wpaść z ciekawości i nigdy więcej. Przynajmniej w pobliskich knajpach mają dobre jedzenie i piwo, to rekompensowało moje psychiczne straty.
Odpowiedz
#9
Jadąc przez Słowację zawsze kusiły mnie zamki ( lub ich ruiny)
Wykorzystywałem to jako dłuższą przerwę w podróży.
Przykładowo granice przekraczam w Barwinku kierując się na Preszów
Kilka kilometrów przed,  jest miejscowość Kapuszany z majestatycznym zamkiem widocznym z drogi
.
[Obrazek: hdhpGlv.jpg]
.
Wdrapanie się na górę zajęło ok 1 godziny w tempie spacerowym. Naprawdę warto.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Słowacja - Svidnik grzesiuu 29 7,290 07-08-2016, 8:04
Ostatni post: wojti76



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości