Sylwester w Budapeszcie
#11
a nie lepiej po prostu zrobić najprościej, czyli kupić forinty w Polsce? odpada szukanie kantoru i sprawdzanie kursów na miejscu. Jak tak zawsze robię i nie muszę się później martwić na jakimś totalnym zadupiu (bo na takich często bywam) albo późną nocą, że nie mam waluty
Odpowiedz
#12
Każda opcja w zasadzie nie wiele się różni.
Ja to w ogóle mam inny problem, czyli stres jak biorę jakąś większą gotówkę na wyjazd, bo załóżmy 2 tyg to tak z 5 poleci i gdzie tą gotówkę trzymać(zakładając że w pokoju nie ma sejfu)Dodgy
Druga opcja to karta, no ale tu jesteśmy skazani na kawałek plastiku, który zawsze można zgubić czy też paść ofiarą złodzieja i też klops.Tak źle i tak nie dobrzeSzeroki uśmiech

(23-12-2014, 18:30)eplus napisał(a): Pod żadnym pozorem nie brać rubli - nawet, jak ktoś się pospieszy, to dowiezie najwyżej połowę !Szeroki uśmiech

są święta to taka lekko oftopowa historia ale ruble sąOczko
czas- zeszły rok
miejsce - Praga

Ostatni dzień, coś tam jeszcze chcieliśmy kupić a koron mało więc trza ojro wymieć.Minimalna suma(20) ale w Pradze jest ten problem że prawie wszystkie kantory 'oszukują'. To nawet nie 9 na 10 tylko bardziej 95 na 100Oczko

Ich metoda jest prosta.Na zewnątrz dużymi cyferkami cena uczciwa, do tego obowiązkowo 'No commision', po wejściu okazuje się że cena obowiązuje tylko od jakiejś chorej kwoty a poniżej tej kwoty, cyferki wyglądają zupełnie inaczej.
Poglądowo - jeśli u nas euro kosztuje około 4.2zł to w takim kantorze sprzedasz je za najwyżej 3.Musicie przyznać że jet to rozbój w biały dzień.
Tak więc szwendamy się i oczywiście każdy kantor 'złodziejski'.
Z jednej strony to przy 20 euro niewielka strata, z drugiej, no przecież nie mogę dać się aż tak wydymaćOczko
Przy jednym kantorze zauważyłem Maka więc poszedłem 'za potrzebą'. Wracam a partnerka moja coś gada z jakimś tubylcem.
Okazało się że to 'cinkciarz'. Oczywiście nauczony że zero dili z takimi osobnikami ale z ciekawości pytam się ile.On jak dowiedział się że chodzi o zawrotną sumę 20 euro , to tak niechętnie ale mówi 500 koron a to uczciwa cena więc myślę sobie a co mi tam , przecież poznam czy będzie mi dawał jakiś szajs.
Daje mu kasę , on wyjmuje portfel, cały zapchany pięćsetkami.Daje mi jedną.Patrze - jest 500, są znaki wodne, odwracam się, patrze jeszcze raz a tam.....cyrylicą pisaneZdziwiony. Obrót(musiałem szybko się kapnąć bo nie dość że nie uciekł to nawet nie zdążył schować tych euro).Przyznam że ciśnienie mi skoczyło - wydarłem mu to euro, zapodałem wiązankę gdzie w zasadzie to było jedno wielkie 'pii', skurczybyk tylko głupio się uśmiechał.
Skończyło się na tym że wymieniłem w pierwszym lepszym kantorze, oczywiście po złodziejskim kursie.

Żeby było śmieszniej, później na necie, sprawdziłem co to za waluta.Okazało się że to nawet nie były ruble ruskie a.....białoruskieSzeroki uśmiech, bardzo podobne do tych czeskich.

WesołychOczko
Odpowiedz


Podobne wątki&hellip
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Parkowanie w Budapeszcie Kamjon 249 181,550 20-08-2019, 8:54
Ostatni post: ex-komar
  Pierwszy urlop w Budapeszcie rafal1996ns 0 181 13-08-2019, 22:10
Ostatni post: rafal1996ns
  Komunikacja Jak najlepiej przemieszczać się po Budapeszcie Edin 541 353,361 17-07-2019, 21:46
Ostatni post: Sztasek
  nocleg w Budapeszcie z parkingiem-prośba o pomoc kotunga 2 582 04-07-2019, 11:24
Ostatni post: piekara114
  Jeden dzień w Budapeszcie agacz 0 484 09-06-2019, 16:01
Ostatni post: agacz



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości