Węgry XX w.
#1
Nie wiem czy jestem godzien otwierać nowy wątek. Jestem tu od niedawna.
Ale motorem mojej decyzji była lektura P.Cebuli "Węgierski łącznik" opowiadającą o wybitnych postaciach zarówno opozycji węgierskiej XX w., jak i stosunków polsko-węgierskich :Ákos Engelmayer, Csaba György Kiss, István Kovács, Attila Szalai, Imre Molnár. Uderzyła mnie jedna rzecz w ich opowieściach. Oni wszyscy byli zapatrzeni w Polskę, w nasz system wartości, postawę moralna, wypracowane swobody, też kulturę. Szczerze mówiąc trudno mi jako Polakowi strawić takie dowartościowanie. Trochę zaczynam rozumieć ten "pesymizm" Madziarów, swoisty fatalizm dziejów. To, myślę dla Polaka trochę spory kontrast, wydaje mi się że kultura węgierska nie potrzebuje dowartościowania. Naród o SWOIM języku, w środku Europy, nawet w środku słowiańszczyzny z jakże bogatą i trudną historią zachował swój kręgosłup!
Jakie to świeże spojrzenie na tak trudny okres dla obu narodów. A dla mnie jako Polaka powód do dumy.
Może ktoś z Was czytał tą książkę. Chętnie poznałbym Wasze odczucia.
Odpowiedz
#2
Tak, czytałem tą książkę, mam ją w swoich zbiorach. Nie zdziwiło mnie to, że Węgrzy w ten sposób odbierali nasz kraj i Polaków - dostępne oazy wolności, w szczególności pozycję Kościoła i np. powszechność autostopu. Polska była dla nich oknem na świat, mimo że ulica Vaci bardziej przypominała Paryż niż np. Marszałkowska czy Floriańska. Podziwiali naszą kulturę, nie pamiętam który ze znanych pisarzy nauczył się specjalnie naszego języka by w oryginale przeczytać "Pana Tadeusza".
Odpowiedz
#3
Pamiętajcie, że to działało w dwie strony, z jednej strony Polska to był najweselszy barak w obozie, Węgrzy przyjeżdżali tu słuchać jazzu, jeździć autostopem i uczyć się demokracji (spotkania młodego Orbana z Solidarnością), my jeździliśmy tam handlować, na Węgrzech wówczas były pełne sklepy. Ten dobrobyt handlowy to oczywiście wynik reform Kádára, który uznał, że lepszym hasłem od "kto nie jest z nami jest przeciwko nam" będzie hasło "kto nie jest przeciwko nam, jest z nami" :-) zresztą postać Kadara jest interesująca, na początku znienawidzony za rozprawienie się z Nagyem potem zaczął być lubiany i dzisiaj wspominany trochę z nostalgią, jak nasz Gierek... No i jeszcze jedna rzecz: Węgrzy w latach siedemdziesiątych wprowadzili ustawę turystyczną umożliwiającą zachodnim turystom na w miarę swobodne odwiedzanie Węgier, to spowodowało boom turystyczny w przeciwieństwie do Polski. To dzięki tej ustawie można było sprzedać dawny klasztor dominikanów na Wzgórzu Zamkowym i wybudować tam pierwszy Hilton w państwach demoludu...
Odpowiedz
#4
Nie czytałem tej książki, a zainteresowałem się nią po przeczytaniu Waszych postów. Paweł, rwmagyar- czy moglibyście podać pełne informacje o niej (imię autora, wydawnictwo, rok wydania)?
Odpowiedz
#5
Węgierski łącznik. Ákos Engelmayer, Csaba György Kiss, István Kovács, Attila Szalai, Imre Molnár odpowiadają na pytania Pawła Cebuli i Grzegorza órnego. Wydawnictwo FRONDA Warszawa 2008 254 strony razem z fotografiami
Odpowiedz
#6
Kurcze, widzę, że wiele książek zostaje dla hungarofilów nieodkrytych i nieznanych. Ja mam założenie posiadać największą prywatną biblioteczkę w Polsce książek hungarofilskich lub obracających się wokół tematyki węgierskich. No i tak kolekcjonuję, kupuję na allegro lub w antykwariatach i póki co kilkaset pozycji się uzbierało...może by tak zrobić dział na forum (tu pytanie do administratora) pt. "węgierska biblioteczka" gdzie byśmy wklejali okładkę książki z krótkim opisem bibliograficznym ew. krótkim opisem własnym, opinią, poleceniem (lub nie)? Przeważnie okładki książek można ściągnąć z internetu więc nie powinno być problemu...:-)
Odpowiedz
#7
Ja tylko chciałem być najlepszy w Krakowie (hi,hi!), ale widzę że chyba tutaj jest stolica Polskich hungarikanów. Mój zestaw obejmuje ponad 200 pozycji: książek, płyt CD i DVD i map. Może na początek: co ze swojego zbioru uważamy za najważniejszą, a co za największą ciekawostkę czy nawet "białego kruka"?
Odpowiedz
#8
No cóż, ja poluję na perełkę nacjonalizmu polsko-węgierskiego, książkę w redakcji Karolya Huszara "Magyaroszag es Lengyelroszag". Póki co moje najcenniejsze zbiory to kilka sztuk książek przedwojennych, np. Adorjana Diveky czy moja ulubiona: pierwsze wydanie "Krwawego Poety" Kosztolanyego z oficyny Gebethner i Wolff z roku 1928 bodajże...no ale oczywiście większość książek to książki współczesne, ja je grupuje i kataloguję: książki autorów węgierskich (proza+poezja), książki naukowe, materiały pokonferencyjne, przewodniki, książki kulinarne, eseje i biografie, wywiady, książki o polityce itp itd....
Odpowiedz
#9
Zbliża się 23 październik. Nabyłem flagę czerwono-biało-zieloną. Wywieszę ją we wtorek.
Odpowiedz
#10
"Zgodnie z planami Układu Warszawskiego w ramach „samoobrony” armia węgierska wraz z siłami radzieckimi miały atakować od granicy austriackiej do Trapani na Sycylii, co miało doprowadzić do całkowitej okupacji Włoch."

HISTORICUS. Polonus – Hungarus. Księga pamiątkowa ofiarowana Ojcu Józefowi Puciłowskiemu OP
Artykuł Miklósa Hovátha – Plan ofensywny Układu Warszawskiego na pd-zach teatrze operacyjnym…
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Węgry w polskiej telewizji rwmagyar 5 2,547 01-01-2017, 0:04
Ostatni post: rwmagyar
  Węgry - Rosja. Olimpiada '56 fvg 2 3,913 05-09-2012, 8:46
Ostatni post: rwmagyar



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości