Według Pétera Magyara: Kampania Fideszu właśnie się załamała
#1
Środowe ustne orzeczenie Stołecznego Sądu w Budapeszcie doprowadziło do całkowitego załamania kampanii Fideszu – oświadczył Péter Magyar.

W opublikowanym na Facebooku nagraniu wideo polityk poinformował, że sąd uznał 600-stronicowy „pakiet Tisza”, opublikowany na należącym do Lőrinca Mészárosa portalu Index, za całkowitą fałszywkę, niemającą żadnego związku z Partią Tisza.

Dziś jednoznacznie wyszło na jaw, że ten 600-stronicowy falsyfikat został przygotowany przez ludzi Viktora Orbána przy użyciu sztucznej inteligencji. Jednocześnie sfałszowano podpisy osób niezwiązanych z TISZĄ. Każda strona, każde słowo i każda litera tego dokumentu spreparowanego przez Fidesz są nieprawdziwe, a podpisy zostały podrobione — powiedział przewodniczący Partii Tisza.

Zdaniem Magyara mamy do czynienia z poważnym przestępstwem, za które odpowiedzialni powinni zniknąć z życia publicznego. Zapowiedział również, że węgierski wymiar sprawiedliwości pociągnie winnych do odpowiedzialności. Zaapelował jednocześnie do obywateli, by nie uczestniczyli w kampanii propagandowej Fideszu, ponieważ jest ona bezprawna.

Jak widać, opublikowane dziś wiarygodne sondaże pokazują, że zdecydowana większość Węgrów ma już dość orbánowskich kłamstw. Mają dość tego, że Viktor Orbán wydaje ich pieniądze na najbardziej podłe fałszerstwa, podczas gdy dziesiątki tysięcy rodzin zasypiają w nieogrzewanych domach z powodu braku opału, a w węgierskich szpitalach brakuje środków dezynfekcyjnych — dodał, zapowiadając, że za 88 dni „ten koszmar się skończy”.

Czym jest rzekomy „pakiet Tisza”?

We wrześniu Magyar Péter bezskutecznie dementował doniesienia Indexu, który twierdził, że Partia Tisza planuje „drastyczne podwyżki kilku podatków”. Jesienią Tisza pozwała portal, jednak Stołeczny Sąd oddalił pozew, uznając, że artykuły miały charakter opinii, a nie stwierdzeń faktów — nie przedstawiono czytelnikom jako pewnika, że partia Magyara rzeczywiście zamierza podnosić podatki. Mimo to politycy obozu rządzącego, w tym premier Viktor Orbán, zaczęli później traktować tzw. „podatek Tisza” jako fakt.

Niedawno Index opublikował kolejny podobny artykuł, według którego „Tisza szykuje się do drastycznych oszczędności”. Magyar ponownie oświadczył, że każde słowo tego tekstu jest kłamstwem. Portal udostępnił także dokument, którym następnie wymachiwali członkowie rządu oraz sam premier, przedstawiając go jako program Partii Tisza — mimo że jej lider jednoznacznie stwierdził, iż materiał jest fałszywką wygenerowaną przez sztuczną inteligencję.

W konsekwencji ukazało się również specjalne wydanie tabloidu Bors, którego dystrybucji sąd zakazał. Mimo to zarówno Fidesz, jak i redakcja Borsa — wbrew orzeczeniu — kontynuowali jego rozpowszechnianie.

Źródło: 24.hu
Odpowiedz


Podobne wątki&hellip
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Pojawiła się szansa na poprawę stosunków węgiersko-ukraińskich. Waldek 0 1,051 26-11-2023, 1:51
Ostatni post: Waldek
  Pomnik Petera Falka w Budapeszcie Ribizli 0 5,571 20-10-2014, 18:12
Ostatni post: Ribizli



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości